Dbam, bo kocham – związek multi-kulti od podszewki

Przychodnia, 8 rano, standardowe pobranie krwi. Pani w laboratorium szykuje się ze strzykawkami, jednocześnie zerkając na kartę ze zleceniem i robi wielkie oczy widząc moje nazwisko – a ja już szykuję się na serię pytań, którą powtarzamy średnio co miesiąc. – Skąd takie nazwisko, bułgarskie? – Nie, tureckie. – Tureckie? No i jak to jest mieć męża […]

Więcej