WEEKENDOWNIK #7 – hotel Sound Garden, Fiszki Polityki i ciekawe polecajki!

Już za moment weekend – chciałabym napisać, że wskoczymy w wygodne ciuchy i przerzucimy się na rytm slow, ale … u nas w poniedziałek zaczyna się wielki remont! Maraton po marketach budowlanych w poszukiwaniu sedesu idealnego – czas start! Dobrze, że w zeszłym tygodniu udało mi się porządnie zająć pracą, a w miniony weekend odpocząć i naładować pozytywną energią – teraz będę z tych zapasów korzystać! 

WEEKEND NA #SOUNDBLOGEVENT

W zeszły piątek (chociaż czuję jakby było to dużo, dużo dawnej niż tylko tydzień temu!) po pracy wskoczyłam w taksówkę i przeniosłam się na weekend do hotelu Sound Garden w Warszawie. Co z tego, że było to raptem 20 minut od domu – ja czułam się jak na najlepszych mini wakacjach!

Sam hotel jest przepiękny. Nocowałam w wielu hotelach w Polsce i w Europie – również w tych z naprawdę wyższej półki (ach te czasy gdy w dawnej pracy jeździliśmy po ubraniowe zakupy do modowych stolic Europy!) i nigdy nie spałam w tak świetnie zaprojektowanym i mądrze przemyślanym pokoju.

Moja jedynka na Ladies Floor (czyli piętrze tylko dla kobiet z ciekawą biblioteczką, masującymi fotelami i kolagenową wodą w różowych butelkach!) miała wszystko, czego mogłam potrzebować – wielkie łóżko z białą pościelą i stoliczkiem do pracy, cudną łazienkę wyłożoną pięknymi, pastelowymi płytkami, lusterko do makijażu, szafę, sprytne schowki na walizki, telewizor z Internetem i ogromne okna, które nawet w ponury dzień sprawiały, że pokój był widny i przytulny.

Nic tylko usiąść z dobrą książką lub laptopem, włączyć ulubioną muzykę i oddać się słodkiemu nic nie robieniu!

Wymyśliłam sobie, że raz, dwa razy do roku będę uciekać do hotelu właśnie po to, aby spokojnie spędzić czas sama ze sobą.

Tym razem jednak Kasia i Miłosz z Sound Garden zorganizowali nam tyle atrakcji, że o lenistwie nie mogło być mowy!

#Soundblogevent zaczął się od szampańskiej kolacji w piątek wieczorem. Były bąbelki, było pyszne sushi, były okulary VR i bardzo dużo pogaduch!

W sobotę pojechaliśmy na łyżwy na Zimowy Narodowy. Nie miałam łyżw na nogach od 10 lat i dzięki asyście Moniki, która bardzo skutecznie mnie zagadywała przełamałam się i zaliczyłam kilka pętli dookoła lodowiska bez twardego lądowania.

Wieczór spędziliśmy w warszawskiej restauracji Si testując różne pyszne koktajle i drinki. Było cudnie, na luzie, wesoło i bardzo … inspirująco!

Zawsze powtarzam jak bardzo, bardzo cenię fakt, że blogowanie pozwoliło mi poznać wiele fantastycznych osób! Tym razem miałam okazję więcej pogadać z cudną Hanią z bloga haart.pl – zajrzyjcie jeśli lubicie kreatywne DIY!

Podczas pobytu w Sound Garden najfajniejsi byli znowu ludzie! Organizatorzy imprezy opowiadali nam z pasją i zaangażowaniem o swojej pracy, o wizji hotelu, o tym jak budowany jest tam zespół i doceniany każdy jeden pracownik – to było super! Zresztą zobaczcie sami na video wizytówce hotelu.

Podczas weekendu mogłam też nacieszyć się czasem spędzonym z dziewczynami, z którymi na ogół kontaktujemy się tylko przez Internet – Alina, Monika, Natalia – to o was 🙂 Pewnie możecie się domyślić, że nic nie jest lepsze niż babskie ploty, a te do 3 nad ranem w hotelowym pokoju w ogóle są mistrzostwem świata! Niech się wszystkie miracle morning, mądre książki i podcasty po takich pogaduchach schowają w kąt. Co życie, to życie.

Alina na wyjeździe poszalała z aparatem i mimo że tego dnia spałam całe 4 godziny zrobiła mi masę fajnych zdjęć, które na pewno za jakiś czas zobaczycie na blogu!

Sound Garden jest tak niesamowicie fotogenicznym miejscem, że aż żal tego nie wykorzystać, na pewno umówimy się tam na zdjęcia jeszcze nie raz, a ja będę wtedy pamiętać o tuszu do rzęs i o fakcie, że w okolicach trzydziestki do zdjęć lepiej jest się jednak wyspać 😉

A teraz niespodzianka – wiem, że wiele z was lubi piękne miejsca i mieszka poza Warszawą. Mam dla Was zniżkę na rezerwację noclegu w hotelu!

Jeśli chcielibyście skorzystać z atrakcji Sound Garden i planujecie pobyt w Warszawie mam dla was zniżkę 15% na hasło worqshop na każdą rezerwację robioną na stronie hotelu – polecam ogromnie bo pobyt w tym hotelu to prawdziwy relaks!

Potrzebowałam takiego weekendu, chwili spędzonej z dala od domu i codziennych spraw, wsłuchania się w historie innych, nabrania perspektywy, przegadania i poukładania pomysłów – po #soundblogevent wróciłam do domu cała w skowronkach i wpadłam w wir pracy!

KURS KREATYWNIE NA CO DZIEŃ

W poniedziałek ruszyła sprzedaż trzeciej już edycji kursu Kreatywnie Na Co Dzień – nie będę rozpisywać się o kursie bo wszystkie informacje znajdziecie tutaj, powiem tylko w skrócie, że zapisać się można jeszcze do 3 marca, ale tylko do 27 lutego obowiązuje niższa cena na zakup kursu.

Uwielbiam rytm w jakim toczy się ta akcja sprzedażowa kursu, wreszcie czuję, że wiem co robię i po roku działania w tym modelu widzę co u mnie się sprawdza, a co nie. Nie siłuję się z rzeczywistością, raczej płynę z prądem – to super uczucie i takiego spokoju życzę naprawdę każdemu.

POLECAJKI

Nie mam dla was wielu polecajek, jednak to co znalazłam to prawdziwe perełki, które koniecznie musicie sprawdzić!

APLIKACJA – FISZKI POLITYKI

Lubię być na bieżąco i wiedzieć co dzieje się na świecie, ale jak ognia unikam oglądania wiadomości pełnych kolejnych skandali i politycznych przepychanek dlatego z ciekawością przetestowałam polską aplikację Fiszki Polityki.

Wiadomości w aplikacji zorganizowane są w formie fiszek, każdy tekst podzielony jest na kilkanaście małych, “wirtualnych” karteczek, które bardzo przyjemnie czyta się na ekranie telefonu. Najciekawsze fiszki możemy zachować w aplikacji lub udostępnić znajomym.


W tym tygodniu czytałam Fiszki Polityki do porannej kawy – dzięki nim dowiedziałam się o tym, że jestem “ukośnikiem”, poczytałam o nowym filmie Agnieszki Holland, o historii kebaba w Polsce i o sytuacji naszej zasmogowanej Warszawy.

Jeśli chcecie być na bieżąco, interesujecie się kulturą i światem dookoła nas koniecznie wypróbujcie Fiszki Polityki na swoich smartfonach!

MAM JUŻ WSZYSTKO!

Ten mocny tytuł tekstu pochodzi z bloga Basi Szmydt – jeśli macie w weekend czas na przeczytanie tylko jednego tekstu na blogu błagam was, niech to będzie właśnie ten! A potem, wzruszone i zainspirowane zróbcie sobie pyszną herbatę i z kartką papieru wypiszcie swoje „mam już wszystko”.

PRZYGOTOWANIA DO WIOSNY

Kto pamięta naszą piękną dżunglę na zeszłorocznym balkonie? W tym roku mam nie tylko balkon, ale też ogródek! W wolnych chwilach planuję więc co będziemy tam robić i organizuję pracę, a pomaga mi w tym blog Słoneczny Balkon – zajrzyjcie do tekstu jak już teraz zacząć przygotowania do balkonowego sezonu!

LISTA KSIĄŻEK NA 2017

Na facebooku pytaliście o to jakie książki czytam. Ostatnio głównie te związane z historią, z II wojną światową i czasami tuż przed i tuż po. Czytam też swój podręcznik do socjologii z czasów gdy jeszcze dumnie nazywałam się studentką. Musiałam zrobić sobie detoks od rozwojowych pozycji, ale fajną listę książek na rok 2017 znalazłam u Edyty Zając – może znajdziecie tam coś dla siebie?

JAK NAUCZYĆ SIĘ ŁADNIE PISAĆ

Moje bullet journalowe guru Boho Berry pracuje nad kursem online o hand letteringu – nie mogę się już go doczekać, a w międzyczasie korzystam z treści, które Kara udostępnia na blogu. Znajdziecie tam świetny post pełen sposobów i pomysłów na to jak nauczyć się ładnie pisać – polecam Boho berry – handwriting resources.

BLOG CAMMY

Cammy poznałam w Sound Garden i kurczę zachwyciła mnie swoim ogromnym, nigdy nie schodzącym z twarzy uśmiechem i idealnie dopracowanym wizerunkiem. Oczywiście zaraz po powrocie do domu zajrzałam na bloga Kamili i przepadłam. Blog jest nie tylko piękny, ale też naprawdę MĄDRY. Dawkuję sobie przyjemności płynące z czytania Cammy jak najlepszą czekoladę – zajrzyjcie koniecznie, a na początek polecam tekst Warto wiedzieć czego chcesz od życia, zaczytacie się!

 

NA BLOGU

Jeśli jeszcze nie czytaliście to zapraszam was cieplutko na blogowy post z tego tygodnia:

→ 5 moich ulubionych stron w bullet journal – cele, rozwój, nawyki, organizacja zadań

Przygotowałam też nowy tekst na scrapkowego bloga w którym podpowiadam jak opanować kompozycję w Project Life.

Przypominam też, że w sekcji FREEBIES już czeka na was marcowy planer do pobrania – korzystajcie, wypełniajcie, a przede wszystkim – działajcie!

Życzę wam super weekendu, niech będzie pozytywny i optymistyczny! Dajcie znać jakie macie plany na te ostatnie dni lutego!

Ja już nie mogę doczekać się warszawskiego spotkania z dziewczynami z grupy Project Life , wyjścia do kina (na co?) i remontowych zakupów!

Będę planować też urodzinowego worqshopowego live’a (to już rok odkąd zaczęłam prowadzić firmę!), jeśli chcecie spotkać się ze mną niemal na żywo to śledźcie informacje na fanpage, instagramie i w newsletterze! Dam znać co i jak 🙂

Zobacz również

  • Zosia

    Ja bardzo polecam post z bloga Marty Henning, w którym ostatnio się zaczytałam: http://www.martapisze.pl/2015/10/co-zrobic-w-niedziele-zeby-miec-niesamowity-tydzien.html. I dziękuję za taką porcję inspiracji!;) Miłego weekendu!

    • dzięki Zosiu! Blogi Marty znam i bardzo, bardzo cenię, a tekst, który poleciłaś jest super! 🙂 Na pewno będę przemycać trochę remontu na bloga 🙂 Myślę o serii postów przed i po 🙂

      • Zosia

        To super pomysł, zwłaszcza, że zdjęcia wyjdą na pewno przepięknie, bo teraz takie ładne słońce:)

  • Hotel, w którym spędziłaś weekend rzeczywiście wygląda przecudownie! Aż chciałabym pojechać na weekend do Warszawy – tylko po to, by w nim nocować! 🙂 Fajnie, że tak świetnie spędziłaś te dni. 🙂

    • hihi Warszawa ma na szczęście więcej do zaoferowania niż tylko ten hotel 😛 ale można małe przyjemności połączyć 🙂 jakbyś była w Waw to polecam 😀

  • A wiesz, że nigdy nie pomyślałam o tym, żeby zrobić sobie miniwakacje i mieszkając w Warszawie, po prostu spędzić w którymś hotelu weekend sama ze sobą. To jest genialna myśl! 🙂

    • ja też słyszałam o takim pomyśle u jednej z amerykańskich blogerek i mnie zachwycił 😀

  • ahhhh, super! 😉 Ten sound garden hotel kusi bardzo! Tym bardziej, że nie byłam w Warszawie :)))

  • Kasiu, bardzo dziękuję za ciepłe słowa! Weekend był cudowny i strasznie się cieszę, że Cię poznałam 🙂 Wiem, że teraz będzie łatwiej i częściej! Do zobaczenia 🙂 Hania

    • Mam nadzieję! :):) Może powtórzymy nasz rowerowy wypad na Podlasie w tym roku, wtedy na pewno będę się odzywać 🙂

  • Hotel wygląda przepięknie. Strasznie żałuję, że nie ma ich więcej w Polsce, bo trochę głupio zatrzymywać się w hotelu w Warszawie, mieszkając w niej 😀

    • noo trochę tak 🙂 chociaż czytałam o takiej babce, która właśnie raz do roku „ucieka” do hotelu w swojej okolicy aby w spokoju mieć czas dla siebie – ona planuje biznesy, ale przecież można po prostu zakopać się w łóżku i czyyytać 🙂

  • Magda

    You made my day!!! Bardzo, bardzo dziękuję! <3

  • Zdjęcia z hotelu zachwyciły mnie najbardziej! Mieszkam w okolicach Krakowa wiec jak tylko będę planowała wyjazd do Warszawy (służbowy lub prywatny) chętnie się tam zatrzymam 🙂 Pozdrowienia!

    • Hotel jest przepiękny i jeśli będziesz szukać noclegu koniecznie o nim pamiętaj – nie rozczarujesz się (jedzonko też mają pyszne!) 🙂