WEEKENDOWNIK #6

Uwielbiam wyjazdy, ale jeszcze bardziej lubię powroty. Przyznajcie się, kto też tak ma, że już kilka dni po wyjeździe do nowego miejsca zaczyna trochę tęsknić – za domem, za ulubionym kubkiem z herbatą, za swoimi zwyczajami i książką spokojnie czytaną przed snem?

STAMBUŁ 2017

Początek lutego spędziliśmy w Stambule. Parę osób pytało, co można robić w Turcji w lutym – hmm tak naprawdę to samo co w Polsce.

Nam czas upłynął na spotkaniach z przyjaciółmi i z rodziną. Nie widzieliśmy się długo, w międzyczasie przybyła nam malutka siostrzenica, nie szukaliśmy żadnych atrakcji na mieście – to ludzie byli naszym priorytetem podczas tego wyjazdu.

Ci z Was, którzy czytają worqshopowy newsletter wiedzą już, że tak naprawdę nasz pobyt w Turcji był taki trochę słodko – gorzki.

Stambuł zmienił się tak bardzo w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy … To naprawdę mocno uderza w człowieka, gdy miasto, które jest drugim domem staje się nagle puste, wiele miejsc jest zamkniętych, tam gdzie zawsze były tłumy turystów i słychać było mnóstwo języków panuje nagle cisza …

Dochodzą do tego historie znajomych, którzy chcieliby wyjechać, ale nie mają gdzie i jak. Opowieści o biznesach, które padają jak muchy. O osobach, które straciły pracę, bo w obecnej sytuacji rynek jest jaki jest. I uczucie niepokoju z tyłu głowy, które towarzyszyło nam w większości miejsc publicznych.

Po kilku dniach odechciało nam się zabierać na miasto aparat, odpuścilismy kręcenie vlogów – trochę dlatego, że chcieliśmy skupić się na naszych przyjaciołach i na wspólnym spędzaniu czasu. Trochę dlatego, że chcemy pamiętać Stambuł, z którego półtora roku temu wyjechaliśmy – kolorowy, pełen życia, pełen gwaru i energii.

W newsletterze podsumowałam to tak:

„Dziękuję w duchu za to, że o przeprowadzce zdecydowaliśmy w najlepszym możliwie momencie. Dziękuję za to, że nikomu z naszych bliskich nic się jeszcze nie stało. Dziękuję, że moja rodzina będzie mieszkać w miejscu może nie lepszym lub gorszym, ale przede wszystkim BEZPIECZNYM.

Wracam do Polski naładowana … pozytywnie. Bo wiem, że dopóki jesteśmy zdrowi, dopóki ziemia nie trzęsie się pod nogami, dopóki każdej podróży metrem nie towarzyszy odliczanie do następnej stacji to … wszystko jest dobrze. I czasem to dobrze naprawdę wystarcza… „

Pomijając sytuację społeczną i towarzyszące jej nastroje to czas z rodziną i przyjaciółmi był w 100% rewelacyjny!

Udało mi się zrobić mnóstwo pięknych zdjęć siostrzenicy Faba, która podczas naszego pobytu w Turcji świętowała swój roczek – a właściwie, w zależności od tego jak policzymy roczek lub 9 miesięcy, bo pierwsze tygodnie swojego życia Mira spędziła w inkubatorze walcząc o każdy dzień.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a my mamy w rodzinie takiego małego szkraba!

W DOMU NAJLEPIEJ!

Oboje z frajdą wróciliśmy do domu i do codziennych obowiązków! Wiecie co, ja naprawdę stęskniłam się za pracą, za blogowaniem, za kontaktem z Wami – brakowało mi tego w Turcji 🙂

Wpadłam w wir pracy związanej z promocją kursu Kreatywnie Na Co Dzień (pod linkiem można zapisać się na listę zainteresowanych osób – psst psst – tylko osoby z listy będą mogły kupić kurs w niższej, promocyjnej cenie!), Fab pracuje nad swoim rysunkowym portfolio oraz projektuje nowości, nie mogę się doczekać aż zdradzę wam jakie nowe, kreatywne produkty czekają w kolejce do pokazania światu!

Oczywiście w wolnym czasie nadal opróżniamy dom z rzeczy babci i rodziców – do tej pory udało nam się zapakować 22 wory śmieci i ponad 100 kg makulatury, a jeszcze sporo roboty przed nami! Powoli jednak widać koniec i zabieramy się za remont, a ja oczywiście już wyglądam myślami w przyszłość i przeglądam inspiracje i pomysły na to jak będziemy się urządzać 🙂

POLECAJKI

W Turcji miałam ogromny problem ze śledzeniem ulubionych blogów – wiecie, że nie działa tam bloglovin? Po powrocie za to z przyjemnością nadrobiłam zaległości i mam dla was garść fajnych linków do przejrzenia w weekend!

BLOG – PANI WOŹNA

Bloga Marty, która pisze pod nazwą Pani Woźna znałam już wcześniej, ostatnio zajrzałam na niego przez artykuł o szczotkowaniu ciała na sucho i przepadłam! Polecam wam jeśli szukacie kobiecego miejsca w sieci prowadzonego na poziomie, inteligentnego, poruszającego różne tematy związane z życiem we współczesnym świecie. Ja czytam z przyjemnością!

PINTEREST TREND REPORT

Lubicie trendy? Ja bardzo! Moja dawna praca w Turcji wręcz polegała na śledzeniu trendów na podstawie których przygotowaliśmy kolejne kolekcje ubrań. Dlatego z wielką ciekawością zajrzałam do tekstu podlinkowanego przez dziewczyny z Rie World na moim styczniowym link party – Pinterest Trend Report, który przygotowały to uczta dla oczu i mnóstwo inspiracji na najbliższe 12 miesięcy! Spodoba wam się na bank!

JAK JEŚĆ SOCZEWICĘ

Wiecie, że soczewica to podstawa diety w Turcji, a podstawową turecką zupą jest mercimek corbasi czyli świetna, sycąca zupa z czerwonej soczewicy? Agnieszka na blogu podrzuca świetne pomysły na zdrowe dania z soczewicy, które z przyjemnością będę przemycać do naszego planu posiłków!

WEGAŃSKIE PODRÓŻE

Rzym jest na naszej podróżniczej liście marzeń w tym roku – wiecie, że Fab jeszcze nigdy tam nie był! Moje pierwsze skojarzenia z Rzymem są mocno jedzeniowe. Numer jeden to pizza, a jak pizza to ser. Drugie to cappuccino. Trzecie to lody. Sam nabiał, którego my bardzo staramy się nie jeść. Dlatego jak tylko zobaczyłam na blogu ErVegan wegański przewodnik po Włochach zapisałam do ulubionych – przyda się na bank!

JAK ZARABIAĆ NA BLOGU

Natalia zebrała na Jest Rudo w jednym miejscu odpowiedź na pytanie jak zarabiać na blogu – i zrobiła to na naprawdę świetnym poziomie! W przygotowaniu tekstu pomogły osoby, które odniosły sukces w różnych sposobach zarabiania na blogowaniu. Zajrzyjcie koniecznie jeśli szukacie konkretów i gotowych rozwiązań na to jak zarabiać na blogu!

KSIĄŻKI ROZWOJOWE – CO WARTO CZYTAĆ?

Pani Swojego Czasu podzieliła się listą książek rozwojowych, które warto znać. A jak Ola coś poleca, to ja biorę w ciemno i wiem, że warto podać dalej. Jeśli w gąszczu poradników szukacie książek, które pomogą wam wprowadzić dobre zmiany, rozwinąć biznes lub poprawić jakość życia ta lista (wbrew pozorom krótka i konkretna!) na pewno się przyda!

NA BLOGU

Na blogu w tym tygodniu pojawił się nowy wpis i mam nadzieję, że teraz już wszystko wróci tutaj do normalnego, blogowego rytmu!

→ Project Life 2017 – moje strony w albumie, styczeń 2017

Poza tym, tak jak Wam pisałam wcześniej – za moment rusza kurs Kreatywnie Na Co Dzień! Mimo że to już 3 edycja to i tak roboty mam przy nim mnóstwo! Zapisać możecie się tutaj – klik!

Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj konkretną porcję inspiracji i tekstów do przejrzenia przy weekendowej filiżance kawy! Cudnego piątku!

Przede mną ostatnie kilka zadań do odhaczenia, a potem uciekam na babski weekend – nie muszę chyba mówić, że nie mogę się doczekać, co? Zaglądajcie koniecznie na Insta Story bo czuję, że będzie się tam w ten weekend działo sporo fajnych rzeczy!

Zobacz również

  • My też za Tobą tęskniliśmy! Smutno czytać takie złe wieści o Turcji… Myślisz, że latem odbije się to na turystyce, że będzie rzadziej wybieranym kierunkiem wakacyjnym? Czy raczej miejscowości turystyczne żyją swoim życiem? P.s. Dziękuję za polecenie mojego wpisu <3

    • tak, niestety już to widać.. we wrześniu Marmaris było puste, dużo sklepów jest zamkniętych, mam 3 znajomych którzy pracują w turystyce i wszyscy bardzo ten sezon odczuli.. 🙁 a wpis jest mega i mam nadzieję, że wiele osób zachęci do soczewicowych eksperymentów 😀

  • Jego siostrzenica jest przesłodka. Zawsze niesamowicie się cieszę, gdy słyszę o wcześniakach, którym się udało 🙂

    • to prawda, te 3 miesiące były dla wszystkich mega stresujące, ale teraz na szczęście wszystko jest już w 100% ok 🙂

  • Zdjęcia z InstaStories świetnie sprawują się, jako zdjęcia do wpisów 🙂 No i lecę czytać o książkach rozwojowych! Udanego weekendu 🙂

    • dzięki Ola! 🙂 od czasu do czasu będę nimi urozmaicać posty :):) buziaki!

  • Pamiętasz, co to za bazar na zdjęciach? Te, na które trafiłem podczas swojego pobytu w Stambule były zbyt turystyczne.

    • Kamil, w piątki w Findikzade jest totalnie lokalny bazar – wysiadasz na przystanku tramwajowym Findikzade, bazar widać z przystanku, jest ekstra! We wtorki równie genialny bazar znajdziesz w Sehremini – przystanek tramwaju Capa i trzeba troszkę wejść w głąb osiedla, też jest super chociaż tam przede wszystkim jest część spożywcza 🙂
      oba polecam!

  • Jakiż Stambuł urokliwy zimą! 😉 Nie to co większość polskich miast! Tam mimo wszystko kolorowo! 🙂

    • naprawdę? Dla mnie tej zimy Stambuł był właśnie szary i smutny…

      • Ale i tak bardziej kolorowy niż taki na przykład Kraków, który zimą jest najbardziej depresyjnym miejscem na świecie 😀 Przynajmniej dla mnie 🙂 dlatego stamtąd uciekłam

  • Marzył mi się wyjazd do Stambułu, ale przyznam się, że teraz po prostu się boję 🙁 A szkoda, bo po Twoich zdjęciach (zwłaszcza tych starszych) widać, że to przepiękne miasto. Dobrze, że w odpowiednim momencie przyjechaliście do Polski! 🙂

    • Anita, ja też długo biłam się z myślami czy o tym pisać czy nie, ale nie chcę lukrować, sama też się momentami tam bałam.. mam nadzieję, że wszystko poukłada się na tyle, że Stambuł znów stanie się miejscem, w którym aż chce się być 🙂

  • O, dzięki za posłanie dalej mojego tekstu o zarabianiu na blogowaniu 🙂

  • Zosia

    Super fotki i ciekawe treści😜. Bardzo dziękuję za taką porcję inspiracji na weekend. Ile kosztowały te zestawy kart do albumu?

    • Zosiu, te karty ze zdjęć są z Citrus Twist Kits, ceny poszczególnych zestawów i wysyłki do Polski znajdziesz u nich na stronie, bo nie pamiętam jak to dokładnie wygląda 🙂

  • Wszędzie dobrze, jednak w domu zawsze najlepiej 😉
    Przykre to co się dzieje w Turcji, tak samo jak w Egipcie… mam nadzieję, że wszystko wróci do normy by ludzie mogli znów normalnie i bezpiecznie żyć

    • też bardzo mocno bym chciała aby tak było. Bo prawda jest taka, że my narzekamy, że nie możemy podróżować, a tam przecież nadal toczy się życie i to wszystko co się dzieje najbardziej uderza w zwykłych ludzi i ich poczucie bezpieczeństwa..

  • weekendownik to strzał w dziesiętkę 🙂 Pozdrawiam – stała czytelniczka

  • Ja już czekam na książkę Oli – Pani Swojego Czasu 🙂 Trend Report i artykuł Natalii, to moje dzisiejsze wieczorne lektury. A Turcja taka piękna – wybrałabym się. Może kiedyś, jak świat przestanie wariować, bo na razie trochę strach.

    • ja też przebieram nóżkami na myśl o książce Oli!
      Mam nadzieję, że to „kiedyś” nadejdzie szybciej niż później..

  • Rzeczywiście bez wyjazdów człowiek może by tak nie doceniał powrotów. To tak, jak zdrowie, które najbardziej się ceni w momencie choroby.

    • coś w tym jest 🙂 dużo rzeczy bierzemy za pewnik i gdy na chwilę ich zabraknie zdajemy sobie sprawę jak wiele znaczą w naszym życiu 🙂

      • Dokładnie tak 🙂 Taką mam refleksję, że wiele „rzeczy” uznajemy za stałe. Zdrowie. Miłość. Przyjaźń. Sprawne ciało. Życie. Warto doceniać to, co się ma, póki się to ma. Tak, jak pięknie to pokazujesz przez Project Life 🙂

  • Mi sie Stambul marzy juz od dawna i troszke zaluje, ze nie udalo nam sie go odwiedzic kilka lat temu. Z tego co piszesz miasto zmienilo sie i nie wiem czy na lepsze… To przerazajace co sie ostatnio dzieje na swiecie…

    I powodzenia z planowaniem remontu! To dopiero bedzie wyzwanie 🙂

    • Remont zaczyna się już po weekendzie, ale jeszcze nie w naszej części 🙂 to będzie przedsmak 😀

      A Stambuł… ach zakochalibyście się w nim, bo na podróż to miasto idealne, zwłaszcza na takie prawdziwe podróże jakie Wy praktykujecie.. mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mogła z ręką na sercem i spokojnym sumieniem polecać to miasto osobom kochającym odkrywanie nowych miejsc..