Weekendownik #30 – jesień, Łazienki i praca w kawiarni!

Czasem słońce, czasem deszcz, spoooro pracy, jeszcze więcej odpoczynku (tak, wbrew pozorom da się połączyć jedno z drugim chociaż rozkminienie jak to zrobić zajęło mi jakieś 2 lata), fajne spotkania, wypady na miasto, trochę stresów, dużo emocji i wielka ulga na sam koniec – tak mogę podsumować ostatnie dni. W skrócie rzecz jasna 🙂

Zapraszam was na weekendownik – dla odmiany w sobotę, wczoraj pokonała mnie migrena i na samą myśl o pracy przy komputerze robiło mi się niedobrze – a sama uciekam do sobotnich porządków, na które w tym tygodniu na serio mam ogromną ochotę!

MIGAWKI Z OSTATNICH TYGODNI

CZAS WOLNY

Ah ta jesienna przeplatanka pogodowa! Przestaliśmy już sprawdzać długoterminowe prognozy, to bez sensu.

Działamy z dnia na dzień, gdy tylko pogoda dopisuje staramy się spędzać czas na świeżym powietrzu i cieszyć się tymi pozytywnymi aspektami jesieni. Gdy za oknem jest tak sobie zostajemy w domu – nadrabiamy zadania związane z pracą, odhaczamy kolejne remontowe punkty z listy to-do (która mimo to wcale nie chce się skracać!), a ja szaleję w kuchni i eksperymentuję z nowymi przepisami. 

Zrobiłam cynamonowe bułeczki z tego przepisu, które wreszcie wyszły tak jak powinny! Miękkie, puchate, pachnące cynamonem i korzennymi przyprawami z kubkiem herbaty sprawdziły się idealnie jako pyszna, jesienna przekąska!

Zeszły weekend mimo że dość chłodny rozpieszczał piękną, słoneczną pogodą. W niedzielę wybraliśmy się do Łazienek – Fab wystartował w tegorocznej edycji Biegnij Warszawo (i pobił swoją życiówkę na 10km!), a ja dzielnie kibicowałam i w międzyczasie trzy razy przemierzyłam park wędrując z jednego punktu na trasie do kolejnego 🙂

Skorzystaliśmy z okazji i wspięliśmy się na samą górę stadionu Legii – wiecie, dla mnie to nie była jakaś specjalna atrakcja, ale Fabowi się spodobało 😉

Łazienki zachwycają o każdej porze roku, ale to chyba jesienią lubię je najbardziej. Chociaż na takie prawdziwie jesienne spacery trzeba będzie poczekać do drugiej połowy października kiedy liście rzeczywiście zmienią kolory. Bardzo tęskniłam za jesienią mieszkając w Stambule i teraz staram się nacieszyć tą porą roku trochę na zapas! 

PRACA

Nasz salon zamienił się w studio nagrań – wreszcie dokupiłam brakujące lampu i nagrywanie filmów stało się dzięki temu dużo łatwiejsze! Na razie musiałam uporać się ze zleceniami, ale w tym tygodniu zabieram się za nagranie 3 obiecanych w tym miesiącu filmów na mój kanał youtube!

Udało nam się też wybrać do pracy w kawiarni! Pokazywałam wam na InstaStories co zabieram ze sobą gdy planuję pracę na mieście – czasem do tego zestawu dochodzi też aparat, zwłaszcza odkąd na baterii w moim telefonie nie mogę kompletnie polegać.

W ogóle planuję zmianę telefonu i coraz poważniej zastanawiam się nad przejściem na androida. Korzystam z iPhone’ów od ponad 6 lat, ale ostatnio rozczarowałam się ogromnie nie do końca fajnymi zagraniami Apple i nie ufam już tej marce na tyle, aby wydać kolejne kilka tysięcy złotych na ich telefon 🙁

Wracając do pracy w kawiarni – odkryliśmy miejscówkę z fantastycznym klimatem w samym centrum Warszawy! Coffeedesk na Wilczej trafia na naszą listę ulubionych knajpek, jest tu jasno, jest dużo przestrzeni i pyszne kawy do wyboru. Miejsce idealne do pracy, bardzo nam się spodobało i na pewno będziemy wracać w ramach naszych zaplanowanych na październik „coffee dates”

Od kilku tygodni podczas pracy niemal non stop korzystam z Planera Pełnego Czasu – polubiliśmy się, mam wreszcie więcej miejsca na wszystkie moje plany i zapiski a ciemna okładka (korzystam z wersji grafitowej, różowa wygląda tak!) świetnie znosi noszenie w torbie z całą masą innych drobiazgów.

W październiku na blogu pojawi się recenzja Planera (obiecuję, że porównam go z moim dotychczasowym numerem jeden czyli Leuchtturmem) więc jeśli jakieś jego aspekty szczególnie was interesują dajcie znać w komentarzach – nie chciałabym niczego ważnego tutaj przegapić! 

Jeśli zaglądacie tutaj głównie ze względu na bullet journalowo-planerowe treści mam jeszcze jedną niespodziankę – za kilka tygodni startujemy z planerowym wyzwaniem, a osoby zainteresowane tą tematyką zapraszam do zapisania się na specjalną listę e-mail :

>>  O TUTAJ  <<

Tuż po weekendzie dostaniecie pierwszą wiadomość z mini planerowym zadaniem i bonusową niespodzianką!

Planer możecie zamawiać w przedsprzedaży cena za pakiet: planer+ebook+szabony wynosi 89 zł. W okresie przedsprzedaży Planer Pełen Czasu wysyłany jest do was za darmo, a gratis dostajecie również fajny plakat z motywującym cytatem!Wysyłka startuje 13 listopada (wtedy również poleci do was dołączony do planera e-book!)

→ PRZECZYTAJ CZYM PLANER PEŁEN CZASU RÓŻNI SIĘ OD INNYCH „NOTESÓW W KROPECZKI” 

W październiku obiecałam sobie, również że każdego dnia zrobię coś ekstra dla samej siebie. Na ogół są to drobiazgi, małe rzeczy, które poprawiają humor – pachnąca kąpiel, popołudniowa drzemka, albo wieczór spędzony w kuchni na testowaniu nowych przepisów.

W połowie tygodnia, gdy z powodu czekania na pewne Bardzo Ważne Spotkanie zamieniłam się w mały kłębek nerwów postanowiłam zrobić dla siebie coś naprawdę super i przyczepiła się do mnie myśl o hybrydzie na paznokciach. Tak, wiem – żadna filozofia i mogłabym zrobić ją sobie jak zawsze sama, ale w ramach idei “rozpieszczania samej siebie” chciałam spróbować czegoś nowego. Byłam na mieście, miałam trochę czasu – czemu nie?

Nie bardzo wiedziałam jednak gdzie iść – wiecie, to już nie te czasy, że do fajnego salonu z dobrymi opiniami można wpaść prosto z ulicy. Umawiając się na wizytę skorzystałam więc z aplikacji moment.pl – to był strzał w dziesiątkę!

Dokonanie rezerwacji zajęło mi dosłownie kilka minut – bez googlania opinii, bez szukania miejsca na mapce, bez dzwonienia i telefonicznych pogawędek!

Po wprowadzeniu lokalizacji w aplikacji moment.pl na ekranie mojego telefonu pojawiła się lista salonów, z których usług mogłam skorzystać – wybrałam ten, który był najbardziej po drodze do domu. Kolejne dwa kliknięcia, jeden potwierdzający SMS i byłam umówiona na wizytę w salonie ocenionym (co ważne – po skorzystaniu z usługi!) przez użytkowników aplikacji na 5 gwiazdek!

W aplikacji mogłam również podejrzeć jak długo potrwa wizyta (nigdy nie robiłam hybryd w salonie, a taka informacja pomogła mi zaplanować resztę dnia), kto zajmie się moimi paznokciami oraz gdzie dokładnie znajduje się salon.

Aplikację możecie pobrać
>>TUTAJ<<

Z samej usługi również jestem bardzo zadowolona. Wybrałam się do salonu Relax in SPA gdzie zajęła się mną bardzo sympatyczna pani Kasia. To była naprawdę fajnie spędzona godzinka, odpoczęłam i zrelaksowałam się podczas miłej pogawędki a z salonu wyszłam nie tylko z super manicurem, ale też doedukowana w temacie pielęgnacji paznokci i ściągania hybryd w domu – sprawdzę w praktyce, bo ściąganie hybrydy to zawsze jest dla mnie bieg z przeszkodami! 

Bardzo spodobał mi się system i filozofia aplikacji moment.pl i na pewno będę z niej korzystać gdy najdzie mnie znowu ochota na spróbowanie czegoś nowego!

POLECAJKI

Tradycyjnie zapraszam was na weekendownikowe polecajki – więcej świetnych tekstów z blogów moich Czytelniczek znajdziecie tutaj. Herbatka w dłoń i czytamy!

JAK ZROBIĆ TRADYCYJNĄ SZAKSZUKĘ

Szakszuka to w okresie jesienno-zimowym jedno z naszych ulubionych śniadań – rozgrzewa, syci i cieszy oczy kolorami! To danie przenosi nas w ciepłe miejsca, a jednocześnie jest banalnie proste do zrobienia! Jeśli szukacie sprawdzonego (i pięknie ilustrowanego zdjęciami przepisu!) zajrzyjcie do Zuzi z bloga Chilli, czosnek i oliwa, która pokazuje jak zrobić tradycyjną, tunezyjską szakszukę!

JAK (I PO CO!) ROBIĆ MOODBOARDY

Jeśli działacie kreatywnie, prowadzicie bloga, remontujecie mieszkanie, szykujecie ślub, albo chcecie mieć fajny, spójnie prowadzony album Project Life czy Bullet Journal moodboard to świetne narzędzie, które pozwala uporządkować inspiracje i pomysły w jednym miejscu. Justyna pokazuje jak krok po kroku zrobić moodboard oraz podrzuca bardzo fajne szablony do wykorzystania przy pracy! Zajrzyjcie!

PAŹDZIERNIKOWE WYZWANIE FOTO

Jesień to bardzo wdzięczna pora roku jeśli chodzi o robienie zdjęć – dookoła tyle się dzieje, tyle kolorów, faktur i nowych smaków, tyle pięknych spacerów po parku i chwil z książką wieczorem – warto złapać to na fotkach! Beata zaprasza na bardzo fajne, jesienne wyzwanie fotograficzne – mimo że październik już się zaczął nadal możecie dołączyć! 

ŚWIATŁO W FOTOGRAFII

Jeśli już złapiecie za aparat możecie zauważyć, że jesienią zdjęcia jest nieco trudniej zrobić ze względu na krótsze dni i generalnie – kiepskie światło. Jeśli światło nie jest waszą mocną stroną polecam poradnik Justyny o świetle w fotografii kulinarnej. Te rady z powodzeniem można przełożyć również na inną tematykę zdjęć 🙂 Najbardziej w tekście podobają mi się zdjęcia „behind the scenes” gdzie można podejrzeć jak Justyna ustawia swoje kompozycje – super źródło inspiracji!

JAK NAUCZYĆ SIĘ ANGIELSKIEGO W 15 MIN. DZIENNIE?

Masz wolne 15 minut i chciałabyś wykorzystać je produktywnie? A może spędzasz ten czas stojąc w korku, maszerując do pracy lub zmywając naczynia? Monika podpowiada jak wykorzystać 15 minut dziennie na naukę angielskiegoznajdziecie tu dużo fajnych pomysłów i inspiracji jak łatwo i naturalnie wpleść naukę języka pomiędzy codzienne czynności. Muszę koniecznie o kilku z nich powiedzieć Fabowi!

KSIĄŻKI NA JESIENNE WIECZORY

Podrzucam wam kolejne zestawienie fajnych książek do poczytania w jesienne wieczorytym razem jest to lista powieści przygotowana przez Ulę. Kilka pozycji dopisałam do mojej bibliotecznej wishlisty, aby nie zapomnieć o nich gdy przyjdzie pora na wybór nowych pozycji do czytania! W końcu jesienią nie ma to jak dobra powieść i kubek pysznej herbaty, kto się nie zgodzi? 🙂

NA BLOGU

Oczywiście zapraszam też na blogowe posty z ostatnich tygodni!

Październik 2017 – Małe Cele – czyli na czym zamierzam skupić się w tym miesiącu

Jak urządzić domowe biuro – chodźcie podejrzeć jakie meble i dodatki wybrałam do mojego domowego kącika do pracy!

Kreatywne Planowanie – tutaj można zapisać się na specjalną listę dla fanów kreatywnego planowania!

Życzę wam wspaniałego weekendu!

Napiszcie jak najchętniej spędzacie soboty! Kto w tym czasie bierze się za porządki, kto odpoczywa, kto nadrabia zaległości książkowo-serialowe, kto spędza czas na uczelni albo w jakimś innym fajnym miejscu? Dajcie znać! 

Ja uciekam sprzątać mieszkanie i strych (to jeden z małych celów w październiku!) ale wcześniej zrobię jakieś pyszne ciacha do popołudniowej herbatki!

You May Also Like

  • Zaciekawiłaś mnie chęcią przejścia na Androida. Co takiego niefajnego zrobił Apple?

    • Aleksandra H

      Tez mnie to zaintrygowalo, czym podpadli 😀

  • Aneta

    Mam ogromną prośbę – nie ogarniam w 100% angielskiego przepisu na te bułeczki, mogłabyś podać go w takiej wersji jak robiłaś? Bardzo mi zależy i będę meeeeega wdzięczna 😀

  • Magdalena Jurczyk

    Kasiu, dzięki za weekendownik! Fajnie, że wracasz znów do regularnego publikowania 🙂 i to pomimo migreny.. wiem jak potrafi dać w kość taki ból głowy..

  • Monika Wysocka

    Dzięki, Kasiu! :):) Mam nadzieję, że wskazówki jak wpleść angielski do codziennego życia przydadzą się wielu osobom, które ciągle nie mają pomysłu, jak to zrobić.:) A z Twoich innych polecajek podoba mi się przepis na szakszukę, tym bardziej, że już od dawna jest na mojej liście dań do wypróbowania. Przy aktualnej pogodzie za oknem, to aż się sama prosi na stół. No i te bułeczki cynamonowe :):) U mnie dziś pichcenie z przyjaciółką (korzystam z wolnego weekendu, mąż w Warszawie) i u nas w planach ciasto śliwkowe z cynamonem, zaraz bierzemy się do pracy. Can’t wait!

  • Wooow, brawa dla Faba! Super wrzesień – u mnie trochę bardziej stresujący, bo związany z przygotowaniami do uczelni. 🙂

  • Pięknie dziękuję za polecenie mojej szakszuki ♡ dla mnie to teraz śniadaniowy numer 1☺
    Przy wpisie na temat swiatła na pewno miałaś na myśli Monikę, a nie Justynę. To ona jest autorką bloga Z chaty na koncu wsi 😉
    A moje soboty są raczej pracowite. Dziś trochę sprzatałam, gotowałam obiad, a na drzemce synka robiłam zdjęcia na bloga. Miłego weekendu ☺

  • Ależ zrobiłaś mi smaka na te cynamonowe bułeczki. Muszę koniecznie wypróbować, wyglądają pysznie 🙂 Pozdrawiam

  • Na listę już się jakiś czas temu zapisałam. Ostatnio podglądając Ciebie, zaczęłam zmieniać trochę swój układ. To, co miałam do tej pory, nie do końca się sprawdza. Czekam na maile.

  • Soboty to czas dla mnie i moich kotów 🙂 staram się o poranku przestrzeń wokół siebie doprowadzić do porządku, później najczęściej znikam w kuchni i wymyślam różne cuda! Wieczorem wraca mąż i są dwie opcje – spędzamy wieczór w towarzystwie znajomych, lub druga opcja czyli on ulubione filmy, ja ulubione książki, obok siebie, z jedzonkiem które przygotowałam tego dnia.

    Fajne polecajki w tym weekendowniku, już mam cztery zapisane w ulubionych 🙂

    P.S.nie mogę doczekać się Twoich nowych filmów na yt!

  • Michalina Skonieczna

    Zapisałam się na listę, już kilka dni temu, nie mogę się doczekać! 🙂
    Aplikacja moment.pl już zaraz się ściągnie i chyba wezmę z Ciebie przykład, Kasiu – warto raz na jakiś czas zrobić sobie małą przyjemność 🙂

    Co do książek – Polecam Labirynt Duchów Zafona!

  • Ale intensywnie! 🙂 Supcio! Inspirujesz do ciekawego spędzania czasu! 🙂

  • Łazienki jesienią są przepiękne! Szkoda, że Warszawa nie jest bliżej 😉
    Gratulacje dla Faba! I oczywiście dziękuję za polecajki. Znalazłam w nich kilka postów idealnych dla mnie.

  • Urszula Szegda

    Dzięki Kasiu 🙂 daj znać co przeczytałaś z polecanych książek. Też chodzę na „coffee dates” i bardzo to lubię. Z niecierpliwością czekam na wyzwanie 🙂

  • Nigdy nie miałam okazji oglądać Łazienek jesienią. Szkoda, że to tak daleko…

  • Anna Fickel Bzduch

    Kasiu. Nie wiem od czego zacząć… Gratulacje dla Faba za życiówkę na 10km. Dziękuję, że jesteś. Uśmiechasz się do nas tak pięknie. Inspirujesz. Sprawiasz, że chce się żyć lepiej, piękniej, pełniej. Wykorzystać każdą daną nam chwilę. Dziękuję Ci za Twój optymizm i dynamizm! Polecenie aplikacji Calm! Zabranie w przygodę z Miracle Morning. Za comiesięczny kalendarz, który zawsze wisi u mnie na lodówce. Za Capsule Wardrobe. Za podzielenie się Waszym życiem, z Fabem i sprawienie, że czuję jakbym znała Cię z realu. Jesteś bardziej jak dobra sąsiadka 🙂 Dziekuje, że chce Ci się chcieć. Dziękuję za Panią Swojego Czasu. A teraz jeszcze za ten wspólny z nią PlanerPełenCzasu, który jak już czuję to przez skórę wprowadzi kolejne pozytywne zmiany w moim życiu. NIE PRZESTAWAJ 😙

  • Bardzo lubię Twoje weekendowniki. Sama chyba muszę trochę siebie porozpieszczać, bo ostatnio nie ma czasu na to. Piękne paznokcie. Z niecierpliwością czekam na recenzje planera Pani Swojego Czasu