WEEKENDOWNIK #15 – wiosnobrak i o tym, że praca w domu to nadal praca

Wróciliśmy z zimowego Zakopanego do całkiem jesiennej Warszawy – aż ciśnie mi się na usta „zamienił stryjek siekierkę na kijek”, bo przy takiej pogodzie za oknem chętnie ogrzałabym się przy kominku i cieszyła słodkim nic nie robieniem w jakimś ładnym miejscu! Nie chcę marudzić, ale zaczynam już naprawdę cierpieć na wiosnobrak, tęsknię za wycieczkami na rowerze, przesiadywaniem w kawiarnianych ogródkach i odkrywaniem nowych knajpek z lodami! Może powinnyśmy odprawić jakiś worqshopowy taniec na przywoływanie wiosny? Pomyślimy.. a w międzyczasie wpadajcie na nowy weekendownik!

W DOMU, CZY NIE … SAMO SIĘ NIE ZROBI!

Powrót do rzeczywistości po świętach i urlopie dał nam się nieźle we znaki, w związku z czym ten tydzień był po prostu … nudny? Wiem, że wiele osób ma super wyśrubowane wyobrażenia o tym, jak świetnie pracuje się z domu – koniecznie z laptopem na kanapie, koniecznie ze świeżą kawką, z kolorowymi tulipanami w wazonie i ze świeczkami poustawianymi dookoła.

I tak, to jest fajne, ale poza całą tą otoczką praca, to jednak nadal … praca. A praca – niezależnie od tego czy w domu, czy w biurze po urlopie lubi zaskakiwać ilością rzeczy do zrobienia, maili do odpisania, faktur do wystawienia i spraw do ogarnięcia. Więc pracowaliśmy i już.

I mimo że zarówno ja jak i Fab uwielbiamy swoje prace, to nazywając rzeczy wprost, momentami jest nudno. Dziękuję wtedy w duszy za nawyki, które sobie wypracowałam, za systematyczne działanie, plany rozpisane na małe kroki i konkretne listy rzeczy do zrobienia.

Czuję, że bez tego, tydzień taki jak ten miniony z powodzeniem udałoby mi się po prostu przebimbać (albo spędzić na ozdabianiu bullet journala, nauce hand letteringu albo ćwiczeniu się w jakiejś mega ważnej umiejętności, które nijak nie przybliżałaby mnie do tego, co dla mnie ważne)

HOME, SWEET HOME

W przerwach od pracy działamy dalej remontowo. Wreszcie zabraliśmy się za naszą górę, a właściwie – jeden pokój na górze, który docelowo będzie salonem i moim biurem. Mamy na niego mnóstwo fajnych pomysłów, ale rzeczywistość jest taka, że aby zacząć tworzyć musimy najpierw go … doczyścić. Więc czyścimy – odklejamy tapety, zrywamy kasetony, zaprawiamy dziury po półkach i obrazkach i szlifujemy ściany.

Powiem wam szczerze, że gdy stoję z pędzlem nasączonym preparatem do odmaczania tapet przy kolejnej beżowo-brunatnej ścianie i wyobrażam sobie efekt końcowy to w głębi duszy cieszę się, że pogoda za oknem jest jaka jest – siedzimy w domu i remont posuwa się do przodu w ekspresowym tempie!

REMONT NA BLOGU

Mamy remont w naszym domku, a drugi, równoległy remont toczy się w mojej przestrzeni online – wspominałam już o tym, że na blogu szykują się duże zmiany. Pracuję nad nowym szablonem, który będzie nie tylko o wiele ładniejszy, ale też dużo bardziej funkcjonalny i poukładany.

Bardzo długo byłam pewna, że poradzę sobie w 100% sama, ale gdy po raz kolejny uderzyłam w ścianę, postanowiłam przestać bawić się w Zosię Samosię i skorzystać z profesjonalnej pomocy. Mam nadzieję (trzymajcie kciuki!), że w maju zaproszę was już w mega odświeżone i odpicowane miejsce!

POLECAJKI

Mam dla was kilka polecajek na majówkę – będzie coś dla fanek planowania, będzie coś sportowego, fotograficznego i życiowego – mam nadzieję, że znajdziecie tu wartościowe inspiracje dla siebie!

PIĘKNA I BESTIA

Wreszcie udało nam się wyskoczyć do kina na Piękną i Bestię – bałam się, że już naprawdę nie zdążymy! Film był w 100% baśniowy, musicalowy, momentami zabawny i przede wszystkim wspaniale zrealizowany. Emma Watson świetnie sprawdziła się w roli Belle, a muzyka i animacje zachwycały!

Jeśli lubicie Disneya, musicale i baśnie, a jeszcze nie oglądałyście Pięknej i Bestii to naprawdę polecam – to jeden z tych filmów, które moim zdaniem zdecydowanie warto zobaczyć w kinie!

AMANDA RACH LEE na YOUTUBE

To moja najnowsza perełka i inspiracja w bullet journalowych tematach!

Strasznie podoba mi się jej bullet journal – widać, że panuje w nim minimalizm, a jednocześnie jest super estetyczny i kreatywny! Podglądam i zastanawiam się, które rozwiązania mogłabym przemycić u siebie 🙂

EBOOK DLA OSÓB ROBIĄCYCH ZDJĘCIA TELEFONEM

Za każdym razem gdy podczas kursów online lub w grupie Project Life pytam o to, czym robicie zdjęcia telefony wysuwają się na prowadzenie – i bardzo dobrze! Aparaty w obecnych komórkach potrafią zrobić naprawdę dobre zdjęcia (na blogu możecie poczytać o tym jak ja robię i edytuję zdjęcia telefonem), a jeśli chcecie dowiedzieć się jak wyciągnąć z nich jeszcze więcej polecam gorąco ebook o fotografii iPhonem z bloga Thyme Is Honey – nie dość, że świetny merytorycznie to jeszcze pięknie zrobiony!

PORANNA GIMNASTYKA z MARTĄ

Remont, święta, wyjazdy, jesień za oknem i … mój plan ćwiczeń fizycznych tydzień w tydzień zostaje niezrealizowany tak jakbym chciała. Ratują mnie proste ćwiczenia z youtubem – ostatnio bardzo polubiłam zestaw na poranną gimnastykę z Martą Henning.

Niby kilka minut, a naprawdę można się obudzić, zmęczyć i następnego dnia poczuć mięśnie. Mnie te ćwiczenia ratują w poranki, w które zwlekam się z łóżka bez energii – działają lepiej niż kawa!

ZDJĘCIA BIZNESOWE KOBIET na JEST RUDO

Natalia po raz kolejny przygotowała świetny poradnik fotograficzny, tym razem dotyczący zdjęć biznesowych. Nie dajcie się zmylić nazwie – zbiór przykładów, podpowiedzi i pomysłów na to jak pozować, jak się ubrać i umalować oraz czego nie robić przyda się podczas każdej sesji zdjęciowej – nawet tej całkiem amatorskiej!

POMYSŁY NA MAJÓWKĘ – JAK ODPOCZĄĆ

Majówka już za moment, pogoda zapowiada się taka sobie, ale i tak warto wykorzystać te kilka wolnych dni na chwilę odpoczynku i złapanie oddechu. Jeśli szukacie pomysłu na to jak naładować baterie w czasie majówki zajrzyjcie do Andrzeja, który podrzuca pomysły na to jak zorganizować sobie trzydniowy odpoczynek, który sprawi, że poczujecie się, jakbyście miały wolny cały tydzień!

JAK OSZCZĘDZAĆ NA PROJECT LIFE

Na koniec podrzucę wam jeszcze tekst, który napisałam dla mojego ulubionego sklepu przydasiowego scrapki.pl. Przyda się zwłaszcza tym z was, które chciałyby zacząć robić swój album na wspomnienia (taki jak ten tutaj!), ale przeraża je koszt całego przedsięwzięcia. Dokumentowanie wspomnień wcale nie musi rujnować domowego budżetu i o tym jak podejść do niego z głową poczytacie w tekście jak oszczędzać na Project Life.

NA BLOGU

W zeszłym tygodniu na bloga na moment wróciła zima! Chcecie zobaczyć dlaczego? Kliknijcie do tekstów poniżej 🙂

→ Tu i Teraz w kwietniu

 Zakopane – mini przewodnik po zimowym Zakopanem na wiosnę 🙂

W czwartek spotkałyśmy się również na worqshopowych Qulisach, temat przewodni – bullet journal dla blogerów, czyli jak korzystam z bujo do organizacji mojej pracy online związanej z blogiem, mediami społecznościowymi i kursami online.

No dobra, odmeldowuję się i uciekam w kierunku majówki (którą zaczynamy w Hali Koszyki – to taka nasza mała piątkowa tradycja i nawet deszcz nie stanie nam na drodze!).

Nasze plany na majówkę są mocno domowo-remontowe. Będziemy świętować urodziny Faba, nałogowo oglądać How I Met Your Mother, robić sobie owocowe smoothie na przekór pogodzie i ogarniać nasz salon to be!

Śmieję się, że w jednym ręku będę trzymać wałek do malowania ścian, a w drugim bullet journal, w którym chcę trochę podziałać i rozpisać plany na drugą połowę roku. A wy jak zamierzacie spędzić te kilka wolnych dni? Co planujecie robić? Napiszcie w komentarzach! 

PS. Przypominam, że planer na maj czeka do pobrania w sekcji FREEBIES, a jeśli chcecie planować długofalowo to na wszystkie worqshopowe planery obowiązuje zniżka 33% na hasło PLANER!

Zobacz również

  • Joanna

    Szkoda, że poradniik o robieniu dobrych zdjęć dotyczy tylko marki iPhone…

  • U nas w planach drobne porządki w domu, przygotowanie zmian na stronie oraz mam nadzieję, że jednak uda się choć jedna wycieczka rowerowa.

  • Aaa!!! Piękna i Bestia! Cudowny film! 🙂 Jestem zachwycona wciąż tym filmem!

  • Ja jakoś czuję niechęć do „Pięknej i Bestii” właśnie ze względu na Emmę Watson. Może spróbuję, jak będzie dostępny online. I mimo że też nie lubię i nie chcę narzekać, także chcę już wiosnę, też chcę na rower, na długie spacery i kawy w kawiarence – piąteczka!
    Żywczę w takim razie aby w tej domowo-remontowej majówce znalazł się odpoczynek. Ja poza nadrabianiem zaległości i nauką mam w planach muzeum i urodzinowego grilla 🙂

  • Szukałam ostatnio krótkiej porannej gimnastyki! Zazwyczaj rano jeżdżę na rowerku stacjonarnym, ale potrzebna mi jakaś odmiana. Myślę, że taki kilkanaście minut na rozbudzenie plus jakiś stretching to będzie dla mnie dobry sposób na początek dnia. Dzięki 🙂

  • Uwielbiam ten film! Jest cudowny. ^-^
    Przekonałam się do Bullet Journala i dzisiaj będę planować strony, aż się nie mogę doczekać bo tyle jest inspiracji! 😀 Mam nadzieję że mi się sprawdzi. I tak, jak skończę to chętnie pokażę 😀

  • <3

  • O Matko, przypomniałaś mi o tym, że zapomniałam zabrać Wiki na ” Piękną i Bestię” !
    Mam nadzieję, że jeszcze zdążymy i w środę będzie w kinie… zaraz lecę sprawdzić.
    Pracuję nad tymi listami zadań i nawykami, skupieniem się na pracy – choć trzeba przyznać, że z dwójką dzieci w domu, skupienie się bywa naprawdę trudne.
    Teraz testuję kolejny system. Rano wstaje z nimi Ł., a ja budzę się, ale zostaję w sypialni i przez 1,5-2 godziny ogarniam najważniejsze bieżące rzeczy jeszcze z łóżka. Dzięki temu koło 10-tej mam już odhaczone jakieś priorytety i mogę się zająć innymi bieżącymi rzeczami dookoładomowymi. Teraz muszę zmienić jeszcze nawyk, żeby o poranku zamiast social mediami i bieżącymi sprawami, zajmować się jakimś jednym, konkretnym zadaniem do wykonania, ale coś ostatnio kiepska jestem w samodyscyplinę… podziwiam Cię za nią!