ulubione kosmetyki na lato i wakacje

Zmiana sezonów to fajny moment na przyjrzenie się swojej kosmetyczce krytycznym okiem i dokonanie drobnych zmian w codziennej pielęgnacji. Aktualnie sama rozglądam się za kosmetykami, które poradzą sobie z dbaniem o moją skórę podczas zbliżających się do nas wielkimi krokami letnich upałów, mam jednak kilku ulubieńców, którzy na dobre zagościli w mojej łazience, dzisiaj chciałabym przedstawić wam moje ulubione kosmetyki na lato i wakacje.

MOJA STRATEGIA ZAKUPÓW KOSMETYCZNYCH

Do zakupów kosmetycznych podchodzę ze sporą rezerwą, zawsze zanim zdecyduję się na nowy drobiazg czytam recenzje, oglądam filmy i jeśli mogę to testuję na sobie zanim zdecyduję się na zakup- tyczy się to zarówno kosmetyków do makijażu jak i pielęgnacji. Moim celem jest jak najmniej produktów i chcę, aby były to rzeczy dobrze działające na moją skórę. Unikam  gromadzenia kosmetyków na zapas, nowy produkt kupuję gdy wykończę już stary. Może i dobrze, że w Turcji nie mamy takiego wyboru i promocji jak w Polsce bo chociaż nie kuszą mnie nowości na każdym kroku:) Metodą prób i błędów znalazłam garstkę rzeczy do których wracam i wiem, że będę mogła na nich polegać również w ciągu najbliższych miesięcy gdy upał da się we znaki, przyjdzie pora na klapki i sandałki, a weekendy będziemy spędzać nad wodą.

ulubione kosmetyki do paznokci

BAZA I TOP COAT ESSIE

Duet z ESSIE- baza i top coat- to zestaw z którego zakupem zwlekałam (głównie ze względu na cenę- nie wiem czy wiecie, ale w Turcji ceny kosmetyków są sporo wyższe niż w Polsce, a wysyłka zza granicy może skończyć się utratą produktów na cle- przesyłanie kosmetyków pocztą z UE jest zabronione i sama się o tym niestety przekonałam… jeśli kiedyś będziecie musiały kupować tu kosmetyki- zwłaszcza apteczne i z wyższej półki- nie dajcie się naciągnąć i kupujcie w aptekach i sklepach online gdzie często pojawiają się w miarę znośne promocje), ale gdy już wpadły w moje ręce wiem, że długo się nie rozstaniemy. Dzięki nim lakiery tańszych marek (Golden Rose, Flormar) przy prawidłowo wykonanym manicurze wytrzymują na moich paznokciach, uwaga, uwaga- do 5 dni! Próbowałam wielu różnych baz i top coatów, ale żadne nie dawały takiego efektu, dlatego wracam do nich za każdym razem gdy zależy mi na pięknie i trwale pomalowanych paznokciach.

OLEJOWANIE PAZNOKCI

Skoro o paznokciach już mowa, nawet najpiękniejszy kolor lakieru nie będzie dobrze wyglądał na zaniedbanych paznokciach. Ja sama bardzo długo obgryzałam paznokcie i skórki dookoła nich, które były w naprawdę opłakanym stanie. Nawet gdy już przestałam, paznokcie nadal były słabiutkie, szybko się łamały, a skórki dookoła nich zaczepiały dosłownie o wszystko. Z pomocą przyszedł mi zestaw olejków i rybki keratynowe o których przeczytałam na blogu Idalii. Wcierałam tę mieszankę z uporem maniaka kilka razy dziennie i już po kilku tygodniach mogłam zobaczyć efekty- mocniejsze paznokcie, zdrowe i gładkie skórki i lakier utrzymujący się na nich znacznie dłużej!

ODŻYWKA GOLDEN ROSE BLACK DIAMOND

Ostatni z moich paznokciowych faworytów to odżywka Black Diamond marki Golden Rose. Nie ma w niej szkodliwych produktów, które często pojawiają się w polecanych odżywkach i chętnie stosuję ją pomiędzy malowaniem paznokci jako dodatkową warstwę ochronną i wzmacniającą. Regularne olejowanie paznokci i stosowanie tej odżywki sprawiły, że moje pazurki rosną jak na drożdżach i dzielnie znoszą malowanie.

 ulubione kosmetyki twarz

ULUBIONY KREM Z FILTREM

Wstyd się przyznać, ale bardzo długo zwlekałam z zakupem porządnego filtra do twarzy. Wmawiałam sobie, że te które znajduję w podkładzie i kremie na dzień spokojnie poradzą sobie ze stambulskim słońcem i nie szukałam niczego mocniejszego. Zmiana w codziennej pielęgnacji skóry (kremy z kwasami na noc) sprawiła jednak, że zdecydowałam się rozejrzeć za kremem, który porządnie ochroni moją skórę i po przejrzeniu wielu recenzji zdecydowałam się zaufać marce VICHY. Emulsję Capital Soleil do skóry mieszanej stosuję przed każdym wyjściem na słońce i wreszcie czuję, że moja skóra jest dobrze chroniona. Cieszę się również, że krem nie wpływa na trwałość i jakość makijażu, który latem jest u mnie minimalny i tym bardziej zależy mi aby przetrwał dzień w dobrym stanie.

WODA W SPRAYU EVIAN

Kolejny faworyt to woda termalna w sprayu. W tym momencie korzystam z wody Evian, ale generalnie eksperymentuję tutaj i nie przywiązuję się do marki. Psiknięcie wodą na rozgrzaną skórę to ogromna ulga w gorący dzień. Lubię spryskać nią twarz po nałożeniu kremu rano, wieczorem przed snem i w ciągu dnia dla efektu natychmiastowego odświeżenia twarzy. Mój mąż też ją uwielbia:)

 uubione kosmetyki szczotki

SZCZOTKA DO MASAŻU NA SUCHO Z THE BODY SHOP

Kolejni ulubieńcy to szczotki!  Szczotkę do masażu ciała na sucho z The Body Shop również znalazłam na blogu Idalii i zakochałam się w niej bez pamięci. Zaczęłam korzystać z niej pod koniec marca, niedługo po tym gdy rozpoczęłam intensywne ćwiczenia i wydaje mi się, że sport i masaż szczotką to duet idealny- nigdy nie miałam tak ładnie, zdrowo napiętej skóry nawet w najbardziej problematycznych miejscach. Sam masaż ma swoich zwolenników i przeciwników, ja należę do tej pierwszej grupy. Szczotkowanie jest dla mnie super relaksujące i stanowi miły krok przed porannym prysznicem. Zaobserwowałam, że szczotkowanie to świetny krok, który wspomagany aktywnością fizyczną i stosowaniem kosmetyków przynosi szybkie efekty- warto wypróbować przed sezonem bikini!

TANGLE TEEZER- PRZYJACIÓŁKA MOICH WŁOSÓW

Tangle Teezer chyba nie muszę już nikomu przedstawiać, w końcu wie o niej (prawie) cały internet. Szczotka, która nie szarpie włosów i ich nie wyrywa, a przy tym idealnie rozczesuje to coś idealnego dla moich cienkich kosmyków, które nie lubią szarpania i pociągania. Do niedawna walczyłam z wypadającymi włosami więc taka delikatna szczotka, która pomaga zadbać o włosy to coś w sam raz dla mnie. Jako maniak rzeczy ładnych sam design szczotki i świetne kolory sprawiły, że chciałam ją mieć, a jako że sprawuje się super planuję zakup jej mniejszej siostry w wersji do torebki!

Ciekawa jestem bez jakich kosmetyków nie wyobrażacie sobie lata? Macie swoich pielęgnacyjnych lub kolorówkowych ulubieńców, których z ręką na sercu polecacie bliższym i dalszym znajomym? Koniecznie dajcie znać o nich w komentarzu, tak abyśmy wszyscy skorzystali!

Zobacz również

  • Uwielbiam posty kosmetyczne, a tym bardziej tak bardzo słoneczne :). Już wczoraj na jednym z blogów odkryłam odżywkę do paznokci, a tu proszę, dzisiaj wchodzę do Ciebie i kolejny ciekawy produkt! Te rybki wyglądają uroczo, chyba się na nie skuszę :).

    Mam podobnie, jak Ty. Zanim kupię kosmetyk, pięć razy czytam skład, a dziesięć razy różne recenzje ;). Moim numer jeden jeśli chodzi o filtry jest SVR Lysalpha Matifiante Creme. Dla mojej problematycznej cery to zbawienie latem.

    • no to ja mam to szczęście w sumie, że w Turcji mamy mały wybór i na ogół jak już znajdę najlepszą opcję to potem przy niej zostaję, bo nie ma z czego wybierać- to w temacie czytania składów nie tylko odnośnie kosmetyków, ale też jedzenia itp 🙂

      • Swoją drogą, bardzo to interesujące, że w Turcji jest taki ograniczony wybór kosmetyków. Jakoś ten kraj mi się odwrotnie kojarzył – hammam i te sprawy.

  • Kosmetyki, mój klimat 🙂 Absolutnie popieram i podzielam Twoją strategię minimalizmu kosmetycznego, a już szczególnie w podróży. Jakiś czas temu pisałam o tym w kontekście naturalnych kosmetyków. Niektóre są naprawdę wielofunkcyjne! Nie ma sensu zagracać łazienki/ kosmetyczki. Pozdrawiam!

    • oj tak ja na wyjazdy też zabieram jak najmniej 🙂 chociaż pamiętam jak jeździłam z 3 paletkami cieni, toną lakierów i błyszczyków których potem i tak nie używałam 😀

      • Na wakacjach wszystko jest piękne, jakoś nagle makijaż wydaje się zbędny 🙂 Trzeba tylko uważać, żeby nie wysuszyć skóry i włosów na wiór, ot, cała wyjazdowa pielęgnacja.

  • Koniecznie muszę wypróbować te rybki, a szczotka to również mój ulubieniec 🙂
    Pozdrawiam

  • Ta szczotka mnie intryguje 🙂 Widziałam dużo pozytywnych opinii na jej temat. Może w końcu się skuszę… Nie dość, że podobno rewelacyjnie rozczesuje, to jeszcze jest śliczna 😀

    • ja ją pokochałam 🙂 i za wygląd i za działanie, właśnie przymierzam się do zakupu torebkowej wersji 🙂

  • Katarzyna Hetmańska

    fajna ta szczotka
    dzięki za rady musze to przemyśleć

  • O taka, szczotka przydałby się też i mi!
    A swoją drogą, jak ja nie znoszę kupować kosmetyków! Nigdy nie wiem, na co się zdecydować, co będzie najlepsze, dlatego zwykle używam tych samych kosmetyków od paru ładnych lat. Nie wiem, czy to dobrze…

    • podobno skóra przyzwyczaja się do kosmetyków i z czasem tracą one działanie- nie wiem, tak gdzieś czytałam. Z drugiej strony lepsze sprawdzone rzeczy niż kupić kota w worku i potem męczyć się z przykrymi niespodziankami…

      • Właśnie też o tym słyszałam, dlatego mam mieszane uczucia. Ale po efektach, czyli mojej skórze i włosach, nie widać, żeby potrzebowały jakieś zmiany. I tego na razie się trzymam! 🙂

        • no to jasne, że tak najlepiej i najwygodniej- zresztą kosmetyki to tak indywidualna sprawa, że jak już znajdzie się coś co działa to fajnie jest się tego trzymać 🙂

    • Spróbuj robić kosmetyki sama 🙂 oszczędza to procesów decyzyjnych w drogerii.

      • A czy to nie jest trudne i czasochłonne?

        • Nie musi być. Są np. gotowe zestawy, w których wszystko jest odważone w odpowiednich ilościach, ale ostatecznie i tak widzisz dokładnie co dodajesz, znasz skład, a właściwości (odpowiedni zestaw) dobierasz sobie odpowiednio do typu cery. Cena 28-40 zł. Polecam zajrzeć na strony Biochemia Urody, e-naturalne, Zrób Sobie Krem.

          • Dzięki, popatrzę. Może się na coś skuszę… 🙂

          • ja kiedyś zrobiłam sobie serum z olejków i kwasu hialuronowego, zajęło to kilka chwil a fajnie mi się korzystało 🙂
            może podczas pobytu w Polsce zrobię trochę zakupów w biochemii akurat na zimę.. 🙂

  • Zainteresowałaś mnie zarówno rybkami, jak i szczotką do masażu. Sama stosuję rękawice, ale muszę ją często wymieniać ze względu gromadzenie się w nich bakterii (cóż jakoś wypłukiwanie ich po każdym użyciu mnie do końca nie przekonuje).

    Do tego zestawu ja jeszcze dorzucam Surf Spray Bumble & Bumble – cudowny efekt surferskich włosów.

    • ojjj ile naczytałam się o kosmetykach B&B, o dziwo są nawet u nas w sephorze, ale kurczę wychodzi na prawie 150zł za buteleczkę, więc soryyy…. szukam teraz jakiegoś fajnego texture sprayu 🙂
      a szczotę polecam! działa cuda 🙂

  • Ciekawe spostrzeżenia. Przymierzam się do wypróbowania wody w sprayu jeszcze nigdy nie korzystałam z takiego kosmetyku. Czy masz doświadczenie z jakimiś innymi „wodami” tego typu czy tylko Evian próbowałaś? 🙂 Pozdrawiam.

    • hej, miałam vichy i avene, te eviany chwyciłam w super cenie na lotnisku, więc zrobiłam małe zapasy i teraz zużywam, ale nie widziałam jakiejś wielkiej różnicy między nimi 🙂

  • Na szczotkę się napaliłam, ale słyszałam o niej bardzo różne opinie- wciąż się przyglądam 🙂 Woda termalna to świetna rzecz- przekonałam się o tym poprzedniego lata!

    • ale którą szczotkę masz na myśli, tę do ciała czy tangle teezer?
      woda to świetny wynalazek, teraz w trakcie i po ćwiczeniach się pryskamy z Fabem 🙂

  • Chyba nie mam ulubieńców – używam strasznie mało. Chyba najwyższa pora o siebie zadbać 🙂 U mnie podstawą jest zawsze mocno nawilżający krem nawilżający – badałam kilka i póki co LA Roche posay bije inne na łeb, na szyję 🙂 Też robię podchody do kremu do twarzy z wysokim filtrem, ale póki co zakupiłam po prostu krem nawilżający z filtrem Ziaji 🙂

    Co do bazy i top couta – też muszę sobie sprawić, bo pazurki mi się rozdwajają niemiłosiernie 🙁 choć z Essie mam przykre doświadczenia, bo ich lakier trzyma mi się 2h! – a tak wszyscy się zachwycają 🙁 myślałam, że u mnie też się sprawdzi 🙁

    • o mam z LRP Effaclar duo i sprawdzam jak sobie poradzi z krostkami na buzi, ale mam go raptem kilka dni więc czekam na efekty 🙂
      a co do paznokci- to może spróbuj olejowania? moje naprawdę odżyły dzięki olejkom, różnica jest ogromna i lakiery też lepiej trzymają się na takich odżywionych paznokciach dużo dłużej.. 🙂

      • Dzięki 🙂 Chyba spróbuję 🙂 Choć ostatnio po prostu zrobiłam menicure hybrydowy 😛 Ale świadkowałam, więc musiałam jakoś wyglądać 😛

  • Kurdupel

    Rybki są super, zdecydowałam się na nie po Twoim poście i uważam że to jeden z moich lepszych wydatków 🙂 Swoją drogą, odkąd poleciłaś mi Idalię nie mogę się oderwać od tych wszystkich porad kosmetycznych i nie tylko, bardzo fajna sprawa 😀 Ja od siebie polecam olej rycynowy, taniutki, a też super na kąpiele paznokciowe i perfumowane mleczko do ciała Quelques Notes d’Amor od Yver Rocher (ja akurat dostałam je do zamówienia z sieci, ale tak bosko nawilżającego i pachnącego mleczka jak żyję nie miałam, uwielbiam je :D).

  • Eve79

    Hej Dziewczyny 🙂 a ja uwielbiam serię Oeparil. Nigdy nie kupowałam w aptekach, wydawało mi sie ze mnie na to nie stać a jednak nie 🙂 i pierwszy raz w życiu dobrałam sobie kilka produktów z jednej serii. Na lato polecam Hydrosense, seria nawilżająca 🙂 pozdrawiam wszystkich

  • Paulina Zienkiewicz

    też uwielbiam TT:)

  • Judyta Kowalska

    Moim numerem jeden jest podkład Biscuit earthnicity 🙂 Oczywiście mają całą gamę odcieni podkładów. Ta firma mnie nigdy nie zawiodła, świetnie się trzyma, nie zapycha porów, nie uczula. Mają świetny skład – to kosmetyki mineralne. Polecam wypróbować nawet próbki 🙂