Tu&Teraz – grudzień 2017

Coraz bliżej święta… chciałabym napisać, że w domu pachnie piernikiem i mandarynkami, ale prawda jest taka, że świąteczne zapachy zdominowała kapusta z grochem, którą moja mama od kilku dni wytrwale gotuje na dole 🙂 To nasze pierwsze święta od przeprowadzki do mojego rodzinnego domu, pierwszy grudzień w takim wielopokoleniowym składzie (z Bejbikiem w brzuchu mamy tutaj cztery pokolenia pod jednym dachem!) i wiecie co – gdy skupiam się na pozytywach (a nie na tym, co mi uciekło!) to na serio jest magicznie!

Podrzucam wam kilka grudniowych chwil zatrzymanych w tu&teraz, a jako lekturę uzupełniającą w świątecznym zamieszaniu dodaję jeszcze jeden tekst, który czytałam w tym roku już ze trzy razy. Kubeł zimnej wody na głowę przed świętami, mówię wam!

SŁUCHAM oczywiście, jak to w grudniu – królują u nas świąteczne przeboje! Żeby nie zamęczyć Faba wałkowaniem w kółko tego samego (bo ja jestem typem, który ulubionych piosenek może słuchać non stop!) zmieniam repertuar włączając świąteczny miks stworzony przez Paulę z One Little Smile – dużo tu piosenek, które nawiązują do świąt, jednak wciąż są oryginalne i świeże. Po wizycie u Agnieszki często włączam również RMF Classic, które o tej porze roku serwuje fajną mieszankę muzyki filmowej i świątecznej.

Poza tym mój nieświąteczny hit grudnia to duet Ed Sheran i Beyonce – kto z was nie słyszał jeszcze tego wykonania „Perfect” koniecznie musi nadrobić!

Kiedy zaczynacie świątecznie dekorować mieszkanie?🎄 Fab ściągnął ze strychu nasze drobiazgi i dekoracje, a ja szaleję ze zdjęciami i przygotowaniami do grudnia – możecie to podejrzeć jak zawsze na stories!😇 A propo przygotowań do grudnia! Na blogu czeka nowy, planerowy wpis oraz video (tak, tak wprawiam się przed vlogmasem!). Pisałam ten tekst i powiem wam szczerze, że po jednym z listopadowych komentarzy trochę puściły mi emocje w tekście jest więc kilka szczerych słów odnośnie mojego sposobu planowania.. ulżyło mi, mogę iść wczuwać się dalej w świąteczny klimat😘🎄🤗 ⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀⠀⠀ •⠀⠀⠀ #dekoracje#swiatecznedekoracje#święta#bożenarodzenie#christmasiscoming#almostdecember#tuiteraz#photoprops#sesjafoto#sesjaswiateczna#grudniownik#drobiazgi#smallthings#littlejoys#najlepiej#wdomunajlepiej#worqshopvlogmas#gettinghomeforchristmas#grudzien#klimat#tradycje⠀

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

CZUJĘ SIĘ bardzo dobrze z przerwami na tak sobie 🙂 W tym miesiącu zaliczyłam pierwsze nieprzespane noce, zauważyłam też, że coraz ciężej jest mi się skupić dłużej na jednej czynności i znaleźć sobie wygodną pozycję do pracy.

Mogę zapomnieć o dłuższym robieniu zdjęć (no chyba, że mam ochotę kolejne kilka godzin męczyć się z bólem pleców), o wiele łatwiej również o konkretną zadyszkę podczas szybkich spacerów i uczucie wyczerpania po większych porządkach – staram się oszczędzać i dozować sobie takie „przyjemności”.

Nie narzekam jednak na te drobiazgi i cieszę się, że jestem na chodzie, że Bejbik rośnie zdrowo i non stop daje o sobie znać, cieszę się, że mogę pracować, przygotowywać się do świąt i po prostu robić to, co lubię. Ruch jest najlepszym lekarstwem na moje ciążowe „dolegliwości”, a dzień zaczęty na macie do jogi lub na piłce do ćwiczeń to na ogół dzień najlepszy z możliwych!

CHCIAŁABYM żeby czas zwolnił! Serio! Z jednej strony cieszę się, że przed nami koniec roku – jestem typem, który traktuje takie „granice” jako magiczny moment, w którym dużo dobrego się dzieje i świeże rozdanie działa na mnie bardzo motywująco. Z drugiej strony, świadomość tego, że już za kilka miesięcy nasze życie zostanie wywrócone do góry nogami nie daje mi spokoju. Oczywiście czekam na Bejbika z niecierpliwością, ale mam wrażenie, że tyle jeszcze do zrobienia, a zegar tyka i przyśpiesza zamiast zwalniać!

Poniedziałek, ostatnia prosta przed świętami – działacie?💻⠀ U nas praca wre, sporo jeszcze do zrobienia, a od czwartku marzy nam się już takie prawdziwie przedświąteczne wolne, spacer po mieście z chai latte w ręku i powolne odpłynięcie w kierunku świątecznych klimatów!🎄Dzisiaj dzień pisania tekstów – chcę Wam zostawić na blogu coś fajnego na ten czas między jednym kęsem sernika a drugim!💛⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀ #blogerka#blogowanie#polskablogerka#pracazdalna#pracawdomu#mamawdwupaku#worqshopbejbi#instamatki#instamateczki#bejbik#rodzew2018#drugitrymestr#odliczanie#grudzien2017#christmastime#domowebiuro#szefowa#blogowanie#kreatywnyblog#herbatka#pierniczki#gwiazdki#tuiteraz#pracanaswoim#mamafreelancerka#fotografia#ilovemyjob

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

JESTEM WDZIĘCZNA ZA za ten rok! Parę dni temu pracowałam nad wpisem z podsumowaniem roku i na serio wypełnia mnie bardzo mocne uczucie wdzięczności za te ostatnie 12 miesięcy! Nie będę teraz rozpisywać się o tym w szczegółach, ale to był naprawdę dobry rok na wielu obszarach – pozytywne zmiany w życiu,  rozwój w pracy, lepsze dogadywanie się w relacjach, remont domu, Bejbik na pokładzie i wreszcie trochę czasu dla mnie – jestem za to wszystko niesamowicie wdzięczna!

NIE UDAŁO SIĘ … w grudniu wbrew pozorom wielu rzeczy nie udało mi się zrobić – musiałam odpuszczać spontaniczne pomysły, aby móc zamknąć rok i wszystkie związane z nim projekty. Mój planer często służył po prostu jako narzędzie do szybkich notatek, nie wyrobiłam się z vlogmasem, w grudniowniku wywołane zdjęcia czekają na dalszą pracę, a na blogu pojawiła się może połowa tego co chciałam. Nie zawsze jest różowo i biorę to na klatę, chociaż trochę mi szkoda, że plany na ten miesiąc tak bardzo rozjechały się z rzeczywitością. 

Cieszę się ogromnie, bo dzisiaj wieczór w 100% dla mnie-Fab poleciał na spotkanie ze św.Mikołajem!🙈😅 Zastanawiam się czy uzupełniać grudniownikowy album, czy odpalić sobie jakiś świąteczny film i zabrać się za dekorowanie pierniczków, czy wypełnić wannę pachnącą pianą i zrobić sobie domowe SPA! A u Was jakie plany na wieczór? Odpoczywacie, czy działacie? ⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀ #herbatka#grudniowywieczór#ciasteczka#wieczorem#relaks#chill#tuiteraz#malyksiaze#littleprince#przytulnie#domatorzy#dylematy#instamatki#instamateczki#mamawdwupaku#rodzew2018#tuiteraz#happymoment#goodvibesonly#czasdlamnie#najlepiej#krucheciasteczka#littleprince#bokeh#50mmlens#polskablogerka#polishblogger#blogowanie#corazblizejswieta

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

PRACUJĘ NAD … niczym! Od wczorajszego popołudnia jesteśmy już oficjalnie z Fabem na „świątecznej przerwie” – wiecie, szefowa dała urlop 🙂 Przed nami kilka dni luzu i odpoczynku, objadania się pierniczkami, picia kawy z cynamonem, grania w planszówki i czasu spędzonego z rodzinką. Planuję na ten czas odłączyć się trochę od Internetu i zrobić sobie mini cyfrowy detoks – nie wiem jeszcze czy to będzie dzień, dwa czy trzy – zobaczymy ile będę potrzebować 🙂

CIESZĘ SIĘ całą masą drobiazgów, które składają się na naszą niedoskonałą, grudniową codzienność. Cieszę się bezproblemową ciążą, coraz mocniejszymi kopniakami Bejbika, rozglądaniem się za elementami wyprawki. Cieszę się grudniem, naszą skromną choinką, dekoracjami w mieszkaniu i perspektywą upieczenia kilku ciast na święta. Cieszę się chwilowym odpoczynkiem od pracy, wyróżnieniem w rankingu i ciekawymi planami na nowy rok. Cieszę się energią do działania, praktykowaniem wdzięczności i docenianiem drobiazgów dookoła mnie. Cieszę się tymi kilkoma dniami z Fabem w czasie których naprawdę uda nam się odpocząć, spędzić czas w mieszkaniu, zaplanować kolejne etapy remontu i po prostu być. W tej chwili to właśnie małe rzeczy cieszą najbardziej pod słońcem!

UCZĘ SIĘ miniony rok upłynął mi pod znakiem nauki odpuszczania. Wymyśliłam sobie mnóstwo projektów, zabrałam się za wiele rzeczy na raz i w pewnym momencie to wszystko mnie przerosło – za dużo wiedzy, za dużo inspiracji, za dużo pomysłów na raz, za dużo planów do zrealizowania.

Chciałam zrobić baaaardzo dużo zapominając, że działam tutaj tak naprawdę solo. Dlatego dalej uczę się odpuszczania, mówienia „nie” i wybierania swoich własnych priorytetów. Wracam do ulubionych podcastów, skupiam się na tym, co jest ważne dla mnie, dla mojej firmy i jej rozwoju i uczę się mądrze wybierać.

CZYTAM Poradniki – związane z blogowaniem, z firmą, z finansami, z macierzyństwem i układaniem sobie życia z maluszkiem. Czytam kilka tytułów na raz, wracam do książek, które znam i cenię, odświeżam w głowie to, co ważne, ale wiecie co, ciągle mam wtedy wrażenie, że moja głowa pracuje wtedy na wysokich obrotach.

Brakuje mi książek czytanych dla wyluzowania – powieści, historii, wciągających opowiadań – takich, które niekoniecznie uczą i rozwijają, ale pozwalają się przenieść w inny wymiar. Takimi książkami były dla mnie w tym roku grube tomiszcza o Londynie i Paryżu Edwarda Rutherfurda, Księga Wieszczb, Ósme życie dla Brilki oraz Miłość w czasach zagłady.

Jeśli trafiliście w tym roku na podobne, wciągające historie, które pozwalają się wyłączyć i zapomnieć o świecie dajcie znać w komentarzach – może jeszcze zdążę wyskoczyć dzisiaj do biblioteki lub księgarni!

Sama słodycz na koniec tego cudnego, przedświątecznego weekendu🎄💛✨ Zrobiłam moją wyprawkową listę zakupów i mam chyba w końcu wszystko dopięte na ostatni guzik-po świętach zaczynamy zakupy pełną parą, na razie była mała rozgrzewka 🙈 I w sumie nie dziwię się, że ludziom odbija przy kompletowaniu wyprawki, te wszystkie rzeczy dla maluszków są prze-słod-kie☺️😉 ⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ •⠀⠀ #tuiteraz#drugitrymestr#babyonboard#wyprawka#zakupydlamalucha#instamama#warszawskamama#inspiredpregnancy#polskablogerka#naswoim#mojetuiteraz#najlepiej#slowlife#goodvibesonly#dzieckobezkosztów#6tymiesiąc#worqshopbejbi#instamatki#mamawdwupaku#brzuchatka#ciężarówka#rodzew2018#instamateczki#lidlpolska#lidl#lilipou

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

OGLĄDAM już kompletnie nałogowo – SHIELD z Fabem. Nie byłam w 100% przekonana do tego serialu, ale po pierwszym sezonie wszystko inne poszło w odstawkę! Na pewno będziemy oglądać go również w czasie świątecznej przerwy, a jeśli najdzie nas na coś innego zabieramy się za Dark, o którym wyczytałam na blogu Andrzeja Tucholskiego albo za The Crown, który jakimś cudem nas ominął w tym roku.

CZEKAM NA wigilijną śledziowo-pierogową ucztę! Najlepsze pierogi z kapustą i grzybami robi moja babcia i zawsze jest o nie walka na widelce przy wigilijnym stole. A ponieważ do wieczerzy wigilijnej siadamy dość późno, w dużym gronie przed wyjściem z domu zjadamy szybki lunch, który co roku przygotowuje mama – śledzie i świeże ziemniaki, prościej się nie da, a ja czekam na to cały rok!

blog-separator

Tym wpisem żegnam się z wami przedświątecznie na blogu – jeszcze raz życzę wam kochani wspaniałych, rodzinnych i ciepłych świąt. Bez żadnych spięć przy wigilijnym stole, na luzie i z uśmiechem, z odpoczynkiem, z migoczącą choinką, z zapachem mandarynek i z pysznym sernikiem rozpływającym się w ustach!

Jeśli macie ochotę na coś kreatywnego w te święta przypominam o grudniowym wyzwaniu fotograficznym – złapcie aparaty i pokażcie na zdjęciach tak piękną w tym okresie codzienność!

No i koniecznie dajcie znać jak wygląda wasze świąteczne tu i teraz! Jak spędzacie święta, co jest dla was w tym okresie ważne, na czym się skupiacie, a co sobie odpuszczacie! Dajcie znać co znaleźliście pod choinką, co wam w duszy (i w głośnikach gra!) i bez jakich świątecznych „nastrajaczy”- filmów, książek czy wydarzeń – nie wyobrażacie sobie tych grudniowych chwil! Jak co miesiąc czekam na wasze tu&teraz w komentarzach!

 

Zobacz również

  • Mamy Chwile

    Umiejętność odpuszczania bardzo przydaje się przy dziecku;) Choć może trochę łatwiej to potem przychodzi? 😉 Pozdrawiam i życzę Pięknych Świąt! Natalia M.

    • Coś czuję, że przy maluchu „trochę” się przestawiają priorytety :):)

  • Piękne podsumowanie miesiąca u Ciebie. Podobnie było u mnie, nie wykonałam nawet części tego co sobie zaplanowałam, ale na szczęście Święta tuż tuż i nie będę się tym przejmować tylko cieszyć się magią 🙂
    Również życzę Wam wesołych, rodzinnych i zdrowych Świąt 🙂

    • No to prawda, czasu nie cofniemy, lepiej dobrze wykorzystać to, co przed nami! 🙂

  • Atenianka Grecja

    Podobał mi się post! Gratulacje z powodu dzieciątka 😊 Jako świeżo upieczona mama mogę tylko jedno powiedzieć- wyśpij się ile wlezie!!!😜 Obecnie jest 3.30 w nocy i moja córka 2 miesięczna postanowiła się teraz bawić i poznawać świat. Czuję się jak zombie i błagam ją o sen… Ale ona nic sobie z tego nie robi!😂 Wiem, że pewnie wszyscy Ci radzą wyspać się, ale uwierz że to chyba najlepsza rada!!!😘

    • Żeby to się jeszcze dało wyspać na zapas… <3

    • Trzymam kciuki, za przespane noce dla Ciebie 🙂
      Niestety, z tego co czytałam 😀 to na zapas się i tak nie da wyspać 😉 a szkooooda! 🙂

  • Bardzo przyjemne podsumowanie z bardzo ważnymi wnioskami, które też są mi znajome. Myślę, że jesteśmy podobne pod tym względem, że mózg jest kopalnią pomysłów, nieustannym ich potokiem może nawet, i trzeba się stopować, żeby nie przedobrzyć i nie robić wszystkiego naraz. Mam podobną potrzebę teraz, żeby czas do końca roku wykorzystać na wczucie się, co jest dla mnie najważniejsze na najbliższy czas.

    A w kwestii seriali: aktualnie na zmianę oglądam Dark i The Crown. Pierwszy sezon The Crown połknęliśmy z moim Mężem Miłoszem prawie że za jednym zamachem. Zrobił na nas ogromne wrażenie i skłonił do pogłębienia wiedzy o rodzie brytyjskiej rodziny królewskiej (w trakcie oglądania sięgaliśmy do źródeł przedstawiających np. rozrysowane drzewo genealogiczne – bardzo pomocne!).

    Natomiast Dark oglądam od kilku dni i jestem absolutnie zachwycona. Mam to szczęście, że mogę oglądać w oryginale, co jeszcze dodaje mu swoistego uroku. Jestem miłośniczką wszelkich produkcji o podróżach w czasie, choć bywają lepsze i gorsze. Dark stanowczo zalicza się do tych lepszych, również ze względu na zdjęcia i muzykę, która potrafi mocno pobudzić wyobraźnię i poruszyć emocję. Zaraz odpalam kolejny odcinek. <3 Daj znać, jakie będą Twoje wrażenia, Kasiu! 🙂

    • Super, po tym jak opisałaś oba seriale Asiu jeszcze bardziej nie mogę się ich doczekać, chociaż obecnie jesteśmy tak mocno wkręceni w S.H.I.E.L.D, że dopóki nie skończymy będziemy chyba oglądać ciurkiem kolejne odcinki! 😀

      • Fajnie jest mieć seriale, na które się czeka 🙂 Czasami, jak się skończy dobry serial, pozostaje po nim taka pustka, że wszystkie inne wydają się być niewiele warte. 🙂

        Przyjemności z S.H.I.E.L.D.!

  • Świetne podsumowanie. Odpoczywajcie. Cieszę się, że z dzieciątkiem wszystko dobrze. Życzę Wam Wesołych Świąt.

    • Dziękujemy! 🙂 Odpoczynek to jedna z przyjemniejszych stron tych świąt 🙂

  • Agata Prochotta

    Odpuścić, to chyba najlepsze życzenia na święta! Dobrych Świąt!

  • Bardzo dobre podsumowanie! Grudzień jest świetnym miesiącem na rozliczenie się ze sobą i swoimi rocznymi osiągnięciami … warto traktować niektóre rzeczy z przymrużeniem oka, bo która z nas sprosta każdemu z postawionych sobie wymagań? Warto być wdzięcznym nawet za najmniejsze osiągnięcia, bo dzięki temu zyskujemy więcej motywacji do dalszej pracy! Artykuł trafia w sedno i do tego jest podzielony na przejrzyste i ciekawe kategorie i nie skupia się wyłącznie na niepowodzeniach. Pozdrawiam serdecznie!

    • Dzięki! 🙂 Piszę takie mini podsumowania co miesiąc – to świetny sposób na to, aby na bieżąco robić przegląd ważnych spraw w życiu, a po jakimś czasie takie teksty stają się genialną pamiątką do której z przyjemnością można wrócić 🙂

  • Agnieszka Strona

    Świetny post😍
    Rozumiem, że zdążę w tym roku przeczytać jeszcze podsumowanie 2017 i o planowaniu na 2018?
    Pozdrowienia dla całej rodzinki 👌

  • Pięknie piszesz o Świętach ❤ stanowczo czasami warto odpuścić 🙂
    Moje grudniowe tu i teraz jest mocno świąteczne i trochę podsumowuje cały rok.