Tu&Teraz: Styczeń 2018

Moje styczniowe tu i teraz pachnie kawą z cynamonem, domową chałką, waniliowym kremem do rąk i świeżo wyremontowanym pokoikiem Kaia. Za oknem minusowe temperatury, śnieg i spóźniona zima, w domu ciepło, radośnie i przytulnie. Od rana zawijam się w miękki sweter, piszę i robię zdjęcia, a popołudniami przełączam się z trybu „girlboss” na tryb „wicie gniazda”, ogarniam wyprawkę i szykuję kącik dla naszego Bejbika. Fajny ten styczeń!

Jak co miesiąc zapraszam was na trochę bardziej osobisty wpis o tym co mi tu i teraz w duszy gra – to świetny sposób na podsumowanie miesiąca oraz prosty zapis wspomnień i przemyśleń do których fajnie jest po jakimś czasie wrócić! 

TU&TERAZ – STYCZEŃ 2016 ||  TU&TERAZ – STYCZEŃ 2017

W ciągu poprzednich lat styczeń upływał nam pod znakiem przeprowadzek, teraz jest to miesiąc stabilizacji i takiego stuprocentowego cieszenia się tym, co mamy!

SŁUCHAM dwóch rzeczy na zmianę. Pierwsza to bardzo fajna, spersonalizowana playlista znaleziona na Spotify – znajdują się na niej moje top songs of 2017. Bardzo fajnie słucha mi się jej w tle, w czasie pracy.

Gdy potrzebuję zastrzyku energii włączam piosenki z Króla Rozrywki i już od pierwszych dźwięków „chce mi się chcieć”!

A w czasie gotowania, porządków i spacerów odpalam podcastymoje ulubione opisałam już kiedyś na blogu, a do tego zestawu dorzuciłabym również podcast Jacka Kłosińskiego i Jenny Kutcher.

CZUJĘ SIĘ dobrze, dziękuję 🙂 A żeby nie był tak enigmatycznie – od poniedziałku do środy jestem spokojna, wypoczęta, super zmotywowana i nakręcona do działania! W czwartek zaliczam jakiś emocjonalno – fizyczny zjazd, kiedy robię minimum i czuję, że działam na jakichś oparach paliwa. W piątek znowu się ogarniam – poza tym w piątki na ogół pracujemy krócej, często w kawiarni i potem wychodzimy z Fabem na spacer, dobry obiad lub do kina. W weekend ogarniamy dom i ładujemy baterie na kolejny tydzień.

Dobrze się czuję z tą naszą rutyną i powtarzalnością!

View this post on Instagram

Dzień dobry w niedzielę! Udało nam się wczoraj maksymalnie wykorzystać czas offline, mebelki zrobione, domowe sprawy ogarnięte i na relaks też się chwilka znalazła! Dzisiaj ciąg dalszy, zaczynamy od kawy z cynamonem i jeszcze ciepłego rogalika, malowanie "szalonej" ściany w pokoiku Kaja i chyba usiądę wreszcie do kompletowania wyprawki skoro już mam gdzie ją trzymać – uwielbiam takie niedziele i myślę, że ten poranek idealnie wpisuje się w #styczenwdziecznosci2018 🙏😍💛⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ #najpierwkawa#creamymorning#kawka#kawusia#latte#kawazmlekiem#tuiteraz#slowweekend#niedziela#poranek#porannarutyna#mymorning#slowlife#goodvibesonly#najpierwkawa#coffeelovers#rogalik#croissant#piekarnialidla#maleprzyjemnosci#mamawdwupaku#rodzew2018#instamatki#polskablogerka#blogowanie#instamateczki#sniadanko#sniadaniedolozka#cottonballs⠀

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

CHCIAŁABYM zwolnić zegar i chociaż na chwilę zatrzymać czas. Podobno końcówka ciąży miała mi się dłużyć, a jest wręcz przeciwnie – czas pędzi jak szalony i za każdym razem gdy zerkam w kalendarz zastanawiam się „kiedy to zleciało”!

JESTEM WDZIĘCZNA ZA zdrowie moje i Bejbika, za dobre samopoczucie i energię do działania. Niby nic, a jednak tak wiele. To taka podstawa, która sprawia, że wszystko inne się kręci.

Poza tym jestem wdzięczna za to, że tak sprawnie uporaliśmy się z remontem i w pokoju Kaia została nam już tylko „estetyka” i za rodziców, którzy bardzo nam tutaj pomogli, za tę namiastkę zimy i śnieg na chodnikach, jestem wdzięczna za Faba, który robi najlepszą kawę pod słońcem, za różowe tulipany w wazonie, za słońce za oknem i za to, że do wiosny już bliżej niż dalej!

View this post on Instagram

Hello poniedziałek! Czas się ogarnąć i zacząć nowy tydzień – kiedy to zleciało, styczeń już prawie za nami!🙈😳 Mam nadzieję, że weekend pomógł Wam się porządnie zregenerować, u nas było dość pracowicie a mimo to czuję się jak po zmianie baterii! O planach na ten tydzień pisałam dzisiaj na blogowym fejsbuku, więc kto ciekawy to zapraszam, a ja pędzę parzyć kawkę i zmykam do pracy!☕️🤰🏼🙏💛⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ •⠀ #codziennarutyna#porannarutyna#nawyki#dobrenawyki#tuiteraz#dbamosiebie#happymorning#goodmorning#pracawdomu#domowebiuro#centrumdowodzenia#mojemiejsce#naszdomek#pracujacamama#lessismore#polskablogerka#blogowanie#herbatka#kawa#pracujenaswoim#freelancerka#mojetuiteraz#mamawdwupaku#wlasnybiznes#szefowa#girlboss#poniedzialek#swiezystart#mojeporanki#miraclemorning

A post shared by Kasia Mistacoglu (@worqshop) on

PRACUJĘ NAD cały czas tym samym. Na polu blogowo – biznesowym przygotowuję nowe teksty i artykuły na bloga, dopinam na ostatni guzik i porządkuję formalne, firmowe sprawy i powoli przygotowuję się do mojej wersji „macierzyńskiego”.

Życiowo – pracuję nad dobrymi nawykami o których już wam opowiadałam, pomagam mamie zrobić wielkie porządki w domowych dokumentach, szydełkuję nowy kocyk, uzupełniam nasz album, planuję baby shower, no i lada moment zabieram się za kreatywne projekty do mieszkania i Kajtkowego pokoiku oraz za dopięcie na ostatni guzik spraw związanych z wyprawką!

CIESZĘ SIĘ pierdołami. Naprawdę nie wiem jak to inaczej, bardziej elegancko nazwać. Już tak mam, że cieszę się rzeczami, które wiele osób bierze za pewnik. Cieszę się chwilami spędzonymi we dwoje z Fabem. Cieszę się chwilami, które mam tylko dla siebie. Cieszę się jak mi ciasto drożdżowe dobrze urośnie. Cieszę się, gdy mogę wyjść na spacer i poczuć trochę słońca na buzi. Cieszę się, że mogę pracować. Cieszę się z mojego rytmu dnia. Cieszę się, gdy słowa do nowych tekstów same się układają w głowie. Cieszę się z domowych obiadów i pogaduch z mamą. Cieszę się i już. 

UCZĘ SIĘ a raczej chcę odkurzyć i rozwinąć umiejętność szycia! Gdy w pokoiku Kaia trwał remont ja przeglądałam Pinterest w poszukiwaniu pomysłów i inspiracji na różne dekoracje i wyposażenie. Mam bardzo konkretną wizję tego, jak pokoik ma wyglądać i nie chcę kupować pierwszych z brzegu kocyków i gadżetów tylko dlatego, że rzucili je w osiedlowej Biedronce.

I tak sobie pomyślałam, że wiele z tych rzeczy, które mi się podobają mogę uszyć sama – zrobiłam listę DIY, rozejrzałam się po sklepach z materiałami, teraz szykuję się do zakupów i biorę się do roboty! Zamierzam przesiąść się do tych projektów z mojej Janome Mini na dużą maszynę do szycia i modlę się, że jako tako ją ogarnę!

Jeśli znacie jakieś fajne blogi z tutorialami dotyczącymi szycia (zwłaszcza takich rzeczy dla dzieci) dajcie znać w komentarzach! 

CZYTAM w temacie książek – wróciłam do regularnych wizyt w osiedlowej bibliotece i jak zawsze zachwycam się faktem, jakie skarby tam na mnie czekają! Kończę powolutku Ginekologów, których polecałam już w weekendowniku, a w kolejce czeka drugi tom Ósmego życia dla Brilki – pierwszy pochłonęłam w mgnieniu oka, był rewelacyjny – oraz Macierzyństwo Non-Fiction.

Poza tym, gdy mam ochotę na coś krótszego wracam do nieprzeczytanych artykułów w starszych numerach Wysokich Obcasów oraz zaglądam do zimowego wydania Kukbuka.

OGLĄDAM w połowie stycznia skończyliśmy oglądać S.H.I.E.L.D (a właściwie doszliśmy do momentu w którym jesteśmy na bieżąco z aktualnymi odcinkami), nadrabiamy więc zaległości w oglądaniu naszych pozostałych seriali, a zaraz potem zabieramy się za coś nowego – na celowniku mamy Agent Carter i Jessica Jones – może wiecie coś więcej o którymś z nich?

CZEKAM NA … powinnam napisać, że niecierpliwie czekam na Bejbika, co nie? Ale prawda jest taka, że nie czekam na … NIC! Serio! Tak bardzo cieszę się z tego czasu, który mamy tu i teraz, tak wiele chcę z niego wycisnąć i tak dużo chcę jeszcze zrobić, że na serio zamiast czekać skupiam się na działaniu i byciu, tak po prostu, tu gdzie jestem.

blog-separator

Ciekawa jestem czym pachnie wasze tu i teraz w styczniu (tylko błagam, nie piszcie, że smogiem!), co wam w duszy gra, czym się cieszycie, co fajnego czytacie i oglądacie oraz jak spędzacie długie (chociaż wbrew pozorom coraz krótsze!) zimowe wieczory – dajcie znać w komentarzach, albo podlinkujcie styczniowe Tu&Teraz z waszych blogów!

Cykl postów Tu & Teraz pojawił się na moim dawnym blogu w styczniu 2013 roku. Przygotowałam listę słów-kluczy, które co miesiąc rozwijałam, skupiając się na bieżących wydarzeniach w moim życiu, odczuciach i przemyśleniach. Przyłącz się jeśli masz ochotę!

Zobacz również

  • Cześć,
    Szyjesz! Szyjesz! SZYJESZ!!!
    Ja swój kurs szycia dopiero tworzę, ale na pewno mogę Cię zaprosić na stronę Bębenek i Stopka. Tam jest masa świetnych wpisów o szyciu dla dzieci. Tak samo na stronie Oulala. Bardzo fajne filmiki na YouTube.
    Pozdrawiam i powodzenia w tworzeniu!
    Kasia

  • Anna Azoko

    Styczeń pachnie mi takim pudrowym zapachem zasypki dla dzieci. Taki zapach ma krem do ciała dla dzieci, którego używam do twarzy, bo mąż na delegacje wyczyścił szafkę z kosmetykami, a ja nie mogę się zdecydować jaki krem kupić. Bylam juz kilka razy w sklepie i ciągle nic. Zużywam wiec kremy z próbek 🙂 a zostały mi juz tylko te dla dzieci

  • Chyba i my w nowym roku dołączymy się do tego cyklu u nas na blogu. Fajnie to na pewno uporządkuje nasz rok za ponad 11 miesięcy. Jeżeli chodzi o styczeń, z jednej strony jest aktywnie, z drugiej chciałybyśmy bardziej poukładać i rozdzielić życie zawodowe i prywatne, znaleźć jakiś balans w tym wszystkim. Zobaczymy, taki jest plan na następne miesiące.
    PS: Własnoręcznie uszyte kocyki, czy inne dodatki do pokoju Bejbika z pewnością nadadzą im wyjątkowy wymiar!

  • Mój styczeń pachnie zmęczeniem połączonym z ogromną satysfakcją i radością. Po trudnym czasie wykończania, wreszcie wprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Nie ma w nim jeszcze drzwi, brakuje dodatków, rolet i żyrandoli, ale mimo wszystko jest dla mnie najcudowniejszym miejscem na ziemi 🙂

  • Ciesz się 🙂 Ja, jak wspominam zeszłoroczną zimę, to z takim ogromnym sentymentem… Niby ta końcówka ciąży też mi się dłużyła, ale jak tak patrzę teraz, to całe 9 miesięcy bardzo szybko zleciało 🙂 I tak jakoś potem mi było szkoda tego… Ciesz się jak najwięcej z tych pierdół 😀

  • Mój styczeń pachnie niesamowitą zieloną herbatą popcornową (z teapigs), którą parzę sobie co rano 🙂 Statystyki czytelnicze też poszybowały w górę – przeczytałam niesamowite „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” i, z lżejszej literatury, solidny polski kryminał „Wiara”. W międzyczasie kończę też „Food Pharmacy” (napisane świetnym językiem). Myślę, że mogłoby spodobać Ci się też Pismo – polski magazyn a’la New Yorker, pierwszy numer jest na wysokim poziomie!

  • Twoje Tu i teraz to sam optymizm 😀 Bardzo się ciesze, że ty się cieszysz 😀 trochę to brzmi nie po polsku, ale taka jest prawda 🙂 U mnie z kolei radość wynika z coraz dłuższego dnia, bo daje mi to jeszcze większego kopa do działania, z realizacji zadań i małych celów, które powolutku przybliżają mnie do tych większych celów. Też jestem na bieżąco z S.H.I.E.L.D. 🙂 i gorąco polecam Jessicę Jones, uwielbiam jej cięty humor i teksty oraz totalne wyluzowanie, z niecierpliwością czekam na drugi sezon, który ma być 8 marca, mam nadzieję, że będzie tak samo dobry jak pierwszy.

  • Mój styczeń pachnie feriami i tym, że mogę w końcu poświęcić się blogowi, którego chyba zaniedbałam. Mogę w końcu odkryć swoje mocne strony i robić co mi w duszy zagra, bardzo mi tego brakowało. Chyba zainspirowałaś mnie, żeby zrobić kolejny raz tu i teraz na moim blogu, bo dość dawno nie było 🙂

  • Moje styczniowe Tu i Teraz jest radosne! Mimo początkowych chorób, mimo braku czasu i ciągłych „tyłów” – cieszę się, że moja córeczka coraz więcej potrafi i stara się nam to przekazać, że robię coś, co lubię, że jest śnieg w Olsztynie… Warto cieszyć się tymi drobnostkami, bo przecież to one stanowią naszą codzienność. To tu jest nasze teraz! 😁

    Kasiu, z radością czytam Twoje podsumowanie pierwszego miesiąca 2018 roku. Cieszę się, że tyle w Tobie energii, a jednocześnie spokoju. Choć u mnie minie niebawem dwa lata odkąd jest z nami Lili, to wciąż dobrze pamiętam te emocje. Były zbliżone do Twoich, dlatego przybijam Ci piątkę i piję wirtualną kawę z Tobą. ☕😁

  • Paulina

    Tutoriale szyciowe – zaglądaj do mnie śmiało 😉 trzymam kciuki i uważaj to wciąga!
    PS: kocyk fajny, kto powiedział, że różowy jest tylko dziewczyński? 🙂

    • Kasia Mikołajczyk

      jak do Ciebie trafić? 🙂

      • Paulina

        http://domowa.tv/kategoria/hobby/szycie/ sporo tutoriali z wideo, więc korzystaj śmiało 😉 miłego dnia!

        • Wpisane w kratkę

          A ja właśnie chciałam polecić 🙂 Domowa.tv bardzo fajne pomysły, nawet na ubranka dla dzieci 🙂

  • Mój styczeń pachnie… waniliową kawą, sycylijskimi arancini i kolejnymi zaplanowanymi podróżami. Już tak mam, że styczeń i luty mijają mi na myśleniu, układaniu i planowaniu podróży na cały rok 🙂
    Co do szycia – to świetna umiejętność. Ja co roku obiecuję sobie, że nauczę się robić na drutach i jakoś nigdy mi to nie wychodzi.

  • Jenna jest super, uwielbiam jej akcent <3

  • Mój styczeń to strategie marketingowe, czas z rodziną, krótkie ale owocne spotkania ze znajomymi i duuuuużo pracy. Styczeń zawsze jest u mnie zaganiany, dlatego z niecierpliwością czekam na luty 🙂 Może będę tak jak Ty w styczniu – cieszyć się pierdołami 😉

  • Mój styczeń nie jest zbyt pozytywny, bo ciągle tułam się po lekarzach, a to z bolącym nadgarstkiem, a to czymś jeszcze, ale…Mimo tego, że wkurza mnie to strasznie to jeszcze bardziej doceniam małe przyjemności i CIESZĘ SIĘ ze wszystkiego tak jak Ty 😀. Z tego, że zjadłam pyszny obiad, że wyszłam z pracy o normalnej godzinie, z wyjścia do kina, a najbardziej z tego, że coraz więcej osób odwiedza mojego bloga 🙂. Strasznie fajnie czyta się twoje tu i teraz, aż nabrałam ochoty, żeby dołączyć do tego cyklu 😉.

  • Przeczytałam dziś Twój wpis i przywołałaś w mojej pamięci te same uczucia, które towarzyszyły mi, gdy prawie 6 miesięcy temu czekałam na mojego Synka.

    Tak jak Ty chciałam cieszyć się każdą chwilą i być jeszcze mocniej „tu i teraz”…

    Pamiętam jak wiele ciepłych emocji towarzyszyło nam, gdy z razem z Mężem meblowaliśmy dziecięcy pokoik. Z przejęciem kompletowałam wyprawkę, aby Maluszkowi nic nie zabrakło, gdy już się pojawi.
    Samodzielnie pomalowałam też ściany jego pokoiku, aby mógł patrzeć na wesołe zwierzątka, gdy otworzy rano oczy 🙂 Jego uśmiech, gdy zobaczył pomalowaną ścianę był dla mnie bezcenny…

    Trzymam za Ciebie kciuki i życzę spokojnego oczekiwania na Twojego Malca.

  • Mój styczeń minął zdecydowanie za szybko! Przecież jeszcze niedawno szykowałam kiecki na Sylwestra 😀 jak to się stało? Podsyłam też linka do moich styczniowych Tu i Teraz jakbyś miała ochotę i czas spaść 🙂 https://projektdom.net/2018/01/29/tu-i-teraz-styczen-2018-i-instagramowy-mix/ Pozdrawiam i powodzenia z szyciem!