10 posts tagged tu i teraz 2017

Tu&Teraz – grudzień 2017

Coraz bliżej święta... chciałabym napisać, że w domu pachnie piernikiem i mandarynkami, ale prawda jest taka, że świąteczne zapachy zdominowała kapusta z grochem, którą moja mama od kilku dni wytrwale gotuje na dole :) To nasze pierwsze święta od przeprowadzki do mojego rodzinnego domu, pierwszy grudzień w takim wielopokoleniowym składzie (z Bejbikiem w brzuchu mamy tutaj cztery pokolenia pod jednym dachem!) i wiecie co - gdy skupiam się na pozytywach (a nie na tym, co mi uciekło!) to na serio jest magicznie!... Continue Reading

Tu&Teraz – listopad 2017

No i jest. Ostatni listopadowy piątek! Za moment grudzień, przedświąteczne odliczanie, zaraz potem sylwester i Nowy Rok - powiedzcie mi proszę, kiedy zleciało to ostatnie 11 miesięcy, co? W tym roku czuję jak czas pędzi jakoś tak bardziej, ale ... nie narzekam. Staram się łapać dobre chwile, być tu i teraz i wykorzystywać codzienność do maksimum! ... Continue Reading

Tu i teraz – październik 2017

Za oknem szaro, buro i ponuro - końcówka października zdecydowanie nie rozpieszcza, ale co tam! Ulubiona herbata, kilka świeczek na parapecie (nawet w ciągu dnia - trzeba sobie w końcu jakoś rekompensować brak słońca!), puchate skarpety na stopach, ciepły sweter, obowiązkowo dobra muzyka w tle i można podbijać świat!... Continue Reading

Sierpień 2017 – Tu&Teraz

Po napisaniu (i ponownym przeczytaniu!) sierpniowego tu & teraz lojalnie ostrzegam moi drodzy, że szanse na to, że znajdziecie tu dziś inspiracje/motywację/energię do działania są mocno marne. Po remoncie wpadłam w jakiś rozmemłany okres w swoim życiu i chociaż bardzo próbuję się ogarnąć, pozbierać i poukładać idzie mi to delikatnie mówiąc marnie. Lista rzeczy do zrobienia straszy, plany na jesień coraz konkretniejsze, a ja najchętniej wyciągnęłabym się na łóżku, jadła maliny i czytała książki.... Continue Reading

Tu & Teraz – lipiec 2017

Lipiec minął u nas zdecydowanie za szybko. Cały miesiąc spędziliśmy w rytmie przeplatanki pracy, remontu i lata w mieście, dopiero w ostatni weekend udało nam się wyskoczyć nad nasz kochany Bałtyk. Jakaś część mnie żegna ten miesiąc z ulgą i liczę sobie po cichu na bardziej wakacyjny sierpień. Czas pokaże jak będzie, a na razie zapraszam was cieplutko na lipcowe tu i teraz!... Continue Reading

Tu i teraz w maju

To będzie bardzo, bardzo sztampowy początek, ale proszę, powiedzcie mi - kiedy ten maj zleciał, co? Na przełomie kilku tygodni zima zamieniła się miejscami z latem, zrobiło się zielono, ogródki na mieście zapełniły się ludźmi, a my już za moment przywitamy mój ulubiony miesiąc w roku czyli czerwiec! ... Continue Reading

Tu i teraz – kwiecień 2017

Kwietniowe tu i teraz pisze się z Zakopanego. Siedzę w cudnie przytulnym i minimalistycznie urządzonym apartamencie (o którym napiszę wam więcej w poście o naszym wyjeździe!), przez okno zerkam na pokryty śniegiem ogród i majestatyczny zarys Giewontu, popijam cynamonową herbatę, za mną trzaska drewno w kominku - bardziej zimowego tu i teraz w kwietniu nie mogłabym chyba sobie wymarzyć :)... Continue Reading

Marcowe Tu i Teraz

Pisanie wstępów do wpisów zawsze jest dla mnie najtrudniejsze. Dlatego z premedytacją zostawiam to sobie na koniec, ale czasem ta sztuczka też nie działa i po prostu słowa się nie kleją. Zapraszam was więc tak zupełnie po prosty na marcowe tu i teraz - w końcu nieśmiało zajrzała do nas wiosna, czuję na plecach ciepłe promienie słońca i wszystko mi mówi, że to będzie fajny tydzień!... Continue Reading

LUTOWE TU I TERAZ

Praca z domu jest fajna, zwłaszcza w takie dni jak dzisiaj. Jest poniedziałek rano, a ja mogę usiąść na kanapie z kubkiem waniliowej herbaty i z laptopem na kolanach, odpalić ulubioną ostatnio playlistę i zacząć działać. W domu jest cicho i spokojnie, a myśli same układają się w kolejne słowa. Pomiędzy wyjazdami, spotkaniami, remontem i pracą luty zleciał nam niewiadomo kiedy. Do wiosny coraz bliżej, dni są coraz jaśniejsze, energii coraz więcej - tak bardzo ... Continue Reading

Styczniowe Tu i Teraz

Styczniowe tu i teraz pisze się w kawiarni na warszawskiej ochocie. Na drewnianym stole, przy wielkim oknie, w otoczeniu książek, które uśmiechają się do mnie z półki. Stukanie w klawiaturę miesza się z odgłosami ekspresu do kawy, z rozmowami ludzi, z muzyką w tle. Fab jest tu ze mną, zajęty swoją pracą. Czuję, że jesteśmy w dobrym miejscu, a rok nie mógł zacząć się lepiej. Zamiast szukać dziur w całym skupiam się na pozytywach, na codziennych radościach, na ... Continue Reading