Slow Life – kilka przemyśleń po lekturze książki

Bardzo, ale to bardzo lubię czytać książki wydawane przez moich ulubionych blogerów. To zupełnie inne doświadczenie niż podczytywanie bloga. W książce wszystko jest poukładane, a poruszane tematy łączą się w świetną, spójną całość. Chwila z książką i kubkiem parującej herbaty i czuję, jakbym miała tę osobę, którą lubię i „znam” internetowo na wyłączność.

Lektura Slow Life Joanny Glogazy, autorki bloga Styledigger przeniosła to doświadczenie na kolejny poziom – czytając książkę miałam wrażenie, że siedzę z dobrą koleżanką w zacisznej kawiarni gdzieś na warszawskim Żoliborzu i po prostu, jakby nigdy nic sobie plotkujemy …

 

ksiazka-slow-life

 

Slow Life to druga książka Asi, którą czytałam. Powiem Wam po cichu, że cała tematyka slow life, której ostatnio w internecie pełno zaczyna mi trochę wychodzić uszami – zamiast czytać o zwalnianiu tempa i delektowaniu się codziennością wolę je po prostu praktykować. Na tę książkę czekałam jednak z niecierpliwością, wiedziałam, że chcę ją w wersji papierowej – taką w sam raz do czytania przed snem lub na pikniku w parku.

Uwielbiam podejście autorki do tematu czerpania radości z codzienności, podczytuję jej artykuły na blogu i przede wszystkim – widzę spójność w tym, o czym Asia pisze i co robi. Taka autentyczność jest bezcenna!

 

slow-life-styledigger-ksiazka

Slow Life – pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenia na temat Slow Life? To książka po którą sięga się z przyjemnością! Na pewno swoje robi wydanie i fizyczna strona książki. To co rzuciło mi się w oczy to … szerokość papierowego wydania Slow Life! Książka jest o kilka centymetrów szersza niż te, do których jestem przyzwyczajona, a dzięki temu ma świetne marginesy, które aż się proszą o własne zapiski i notatki.

Pomiędzy rozdziałami znajdują się dodatkowe strony z ćwiczeniami i miejscem na zapisanie przemyśleń – osobiście nie korzystam z takich bajerów, bo książki często pożyczam i puszczam dalej w świat, ale punkty, listy i pytania zadawane przez autorkę można spokojnie wykorzystać do dalszej refleksji poza stronami książki.

Uwagę zwracają również piękne, duże zdjęcia, które rozpoczynają każdy rozdział; dodatkowe wywiady pokazujące ciekawe i poszerzające perspektywę punkty widzenia na omawiane tematy; logicznie zaplanowana i podzielona w wizualny sposób treść; biblioteczka z tekstami źródłowymi, która pozwala na lekturę książki bez wypadania z rytmu i odrywania się od myśli przewodniej oraz przyjemny w dotyku, grubszy papier, który jeszcze bardziej uprzyjemnia czas spędzony z książką.

Niby nic, a jednak to wszystko zebrane w całość robi świetne pierwsze wrażenie!

 

slow-life-czy-ksiazka-jest-ciekawa

Slow Life – książka o życiu na własnych zasadach

Książka Slow Life napisana jest łatwym, przystępnym językiem. Nie ma tu wielkiego patosu i słów, które niewiele niosą za sobą. Nie ma tu namawiania do minimalizmu i rezygnowania z przyjemności, które niesie codzienne życie kosztem jakiejś idei czy sprawy.

Od pierwszego rozdziału Asia pisze o tym, że slow life to po prostu danie sobie szansy na poukładanie życia na własnych zasadach i czerpanie z niego pełnymi garściami, na życie tu i teraz według scenariusza, który sami sobie piszemy.

Co spodobało mi się w tej książce najbardziej? Przyjacielsko podany konkret. W Slow Life znajdziecie wspaniałą równowagę pomiędzy solidnymi, opartymi na faktach treściami: wynikami badań, danymi statystycznymi, cytatami i inspiracjami z tekstów źródłowych – do których autorka często się odwołuje – z wieloma jej własnymi przemyśleniami i doświadczeniami.

Czytając tę książkę miałam wrażenie, że słucham osoby w jakimś stopniu podobnej do mnie, która jest po prostu kilka kroków dalej na drodze do ogarniania swojej rzeczywistości. To bardzo fajne uczucie, gdy książka zamiast moralizować i mówić co jest czarne, a co białe po prostu inspiruje i motywuje do działania!

 

slow-life-czy-warto-przeczytac

 

Slow Life – inspiracje i zachęta do działania

Książka pokazuje jak zmienić swoje życie krok po kroku na wielu różnych płaszczyznach. Bardzo lubię takie holistyczne podejście do tego co robimy. Przekonałam się na własnej skórze już nie raz, że zajęcie się w 100% jedną sprawą i jednoczesne odpuszczenie całej reszty w ostatecznym rozrachunku nigdy nie kończy się dobrze. Nie można tylko pracować, tylko szukać pomysłów na relaks, zajmować się tylko i wyłącznie sobą. Im dłużej ignorujemy pozostałe sprawy na które składa się nasza codzienność, tym mocniej dadzą nam one po czasie znać o sobie.

Slow Life pokazuje jak od podstaw uporać się z wyznaczaniem priorytetów w różnych sferach życia, a potem jak poradzić sobie z konsekwentnym działaniem i wprowadzaniem tych mniejszych i większych zmian w życie. I nie jest to tylko czcze gadanie!

Książka Asi jest wprost naładowana pomysłami na to jak zacząć działać już tu i teraz! Każdy rozdział to mnóstwo inspiracji i podpowiedzi jak zrobić ten pierwszy krok w wymarzonym kierunku. Znajdziecie tu wielką listę zainteresowań, pomysły na spędzanie czasu wolnego, sposoby na prowadzenie ciekawszych, bardziej głębokich rozmów z przyjaciółmi, darmowe pomysły na relaks i dużo, dużo więcej!

 

SLOW-life-recenzja-książki

 

Oczywiście, przeczytanie książki od A do Z niewiele da jeśli nie zaczniemy działać – ale to chyba jest oczywiste. Sama nie narzekam na nudę i brak pomysłów na wypełnienie sobie czasu, ale i tak lektura książki dała mi kilka całkiem nowych inspiracji.

Slow Life to przede wszystkim ogromna zachęta do działania i wzięcia swojego życia we własne ręce, bez oglądania się na innych, na to co można i wypada – ta książka to taka przypominajka o bardzo, bardzo banalnej prawdzie – mamy tylko jedno życie, nie ma sensu odkładać go na później.

Slow Life to również ogromna pochwała normalności – ale uwaga, normalności, którą sami sobie definiujemy. To motywacyjny zastrzyk do zastanowienia się nad tym co i jak robimy i sprawdzenia z samym sobą, czy stan rzeczy odpowiada nam taki jaki jest czy jednak warto wziąć się do pracy i to i owo pozmieniać.

Podsumowując, Slow Life to jedna z tych książek, do których na pewno będę wracać. Wiem, że mogę otworzyć ją na dowolnej stronie i znajdę tam inspiracje, nowe pomysły i rozwiązania, świeżość, optymizm i od czasu do czasu pstryczka w nos. To przypomnienie o tym, że świat się nie zawali jeśli czasem zajmę się sobą, że istnieje życie poza internetami, a proste, codzienne przyjemności to najlepszy sposób do poczucia tego Szczęścia przez duże S.

blog-separator

Jeśli jeszcze nie czytaliście, a tematy rozwoju, czerpania radości z codzienności, organizacji i budowania fajniejszego, bardziej świadomego życia są Wam bliskie – polecam gorąco! Jeśli jesteście już po lekturze Slow Life koniecznie napiszcie w komentarzach co najfajniejszego wynieśliście z tej książki dla siebie!

 

PS. Żałuję trochę, że ta książka powstała dopiero teraz! Serio, gdyby 18 letnia wersja mnie przeczytała ją od A do Z szanse są, że zrobiłabym z siebie randkowego głąba parę razy mniej, rozdział o relacjach i slow dating jest wspaniały, a teksty o przyjaźni są na piątkę z plusem!

Zerknij też tutaj!

  • Jak już mówiłam kiedyś, zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    • daj znać jak Ci się podobała jeśli skusisz się na lekturę Marta :):)

      • Przejrzałam kilka stron w księgarni i nabieram smaka na więcej! :) Ale na bank przeczytam całą :)

  • Czytałam ją zaraz po wydaniu i jestem bardzo na tak ;), choć przez pierwszą książkę autorki nie przebrnęłam.

    • o a co w pierwszej Ci się nie podobało? ciekawa jestem, bo dla mnie obydwie równie fajnie się czytało (chociaż tę drugą chyba trochę fajniej!) :)

  • EWEL INA

    nie miałam okazji czytać ale po tej recenzji chyba się za nią zabiore możesz polecić jakieś książki na prawde godne przeczytani ? byłabym wdzięczna nie jestem wielką fanką czytania ksiażek a chce to zmienić i szukam fajnych książek żeby się nie zniechęcić a wręcz przeciwnie :)

    • Jane599

      Żeby zacząć czytać, trzeba zacząć czytać :) Pomyśl jaki rodzaj książek Ci odpowiada i czytaj 😉

    • Ewelina, wiesz, że podobny problem ma mój mąż? Czyta bardzo, bardzo powoli, poza tym po jednej, dwóch stronach zaczynają mu się zamykać oczy… a chciałby czytać więcej, próbujemy budować nawyk czytania codziennie po troszku, ale i tak widzę, że go to męczy.. ciekawa jestem co za tym stoi.
      Wiesz co, może warto zapisać się do biblioteki – mozesz wtedy „testować” różne książki, zobaczyć jakie gatunki lubisz, co Cię wciąga. Bo tak to trudno coś polecić – mi najszybciej łyka się powieści, jakieś historie z zagadką do odkrycia, takie gdzie widać w którą stronę zmierza akcja.

  • Marta

    Miałam podobny przesyt ideologii slow i zaczęłam ją podświadomie odrzucać. Przed slow fashion jakoś nie udało mi się przebrnąć, ale to przez stosunek do mody, który miałam w momencie czytania nie mogłam się na nią otworzyć. Ostatnio zachwycilam się „Slow sex”, którą swoją drogą serdecznie polecam :) i postanowiłam tez wrócić do czytania Asi, bo uwielbiam jej bloga. Po Twojej recenzji nie zawaham się kupić tej książki ! Szczególnie rozdziały o przyjaźni będą na pewno bardzo cenną lekcją :)

    • No właśnie, wszędzie wszytko niby slow, minimalistyczne, a ludzie nadal pędzą na złamanie karku i półki uginają się od ilości rzeczy.. ale najlepiej to przefiltrować przez siebie, swój styl życia i system wartości i wybrać to, co ważne dla nas. Rozdział o przyjaźni to mój ulubiony – prawdziwa perełka! Na pewno będę do niego wracać!

  • Przez chwilę się wahałam, czy kupić tę książkę, choć Slow Fashion bardzo mi się podobało, ale Twoja recenzja rozwiała moje wątpliwości i już kilkam do księgarni :)

    • cieszę się ogromnie! :) mam nadzieję, że ta książka spodoba Ci się i będziesz zadowolona Olga! Daj znać jak wrażenia po lekturze :):)

  • Właśnie wczoraj zastanawiałam się, czy nie kupić e-booka… Chyba mnie przekonałaś :)

    • o super! Gosiu koniecznie podziel się wrażeniami po lekturze :)

      • Na pewno się podzielę, zaczęłam już nawet czytać :)

  • Po takiej recenzji nie mam innego wyjścia niż zacząć polowanie na tę książkę :) A tak przy okazji, piękne zdjęcia!

    • dziękuję! robienie tych zdjęć sprawiło mi wielką przyjemność, a książkę – jak najbardziej polecam :)

  • Kasia! Znowu inspirujesz 😀
    Do książki jeszcze nie dotarłam, ale zrobię to w najbliższym czasie, dzięki Twojej recenzji :)
    Wydaje mi się też, że wielu ludzi nie do końca rozumie pojęcie „slow life” i przez to zanim mocniej się zagłębi w temat, odrzuca. Cieszę się, że są Tacy Ludzie jak Asia i Ty, praktykujący i z własnego doświadczenia polecający innym to, co sprawdzone „na własnej skórze”.
    Zaciekawiły mnie pozostawione marginesy na notatki i przemyślenia – korzystam z takich miejsc, więc myślę, że czas spędzony z książką będzie czasem mocno efektywnym.

    • Kasiu jeśli lubisz marginesy to koniecznie polecam tę książkę w wersji papierowej :) ja nie wiem, sam jej format sprawia, że lektura jest super przyjemna, a treść to już swoją drogą! :)

  • Zachęciłaś mnie:) Zapewne po nią sięgnę po powrocie do Polski:)

  • Tak pięknie opisałas tą książkę, że chcę już ją mieć, tu i teraz! Właśnie zaczęłam czytać Słów life Modowa rewolucja i juz mam ochotę na kolejną książkę Asi:)

    • Modowa Rewolucja też ekstra! Wracałam do niej chyba 3 razy do tej pory i lubię czytać, wyszukiwać inspirujące fragmenty i odnośniki do innych tekstów!

  • Ta książka to dla mnie ostatnio biblia! :) Cudowna, znalazłam w niej mnóstwo pomysłów do wdrożenia w moje życie.

    • właśnie w tej książce jest ekstra to iloma pomysłami i naprawdę konkretnymi poradami i podpowiedziami jest ona naszpikowana :)

  • Nie czytałam jeszcze recenzji tej książki – jak to możliwe nie wiem 😀 ale Twoja bardzo zachęciła mnie do przyjrzenia jej się nieco bliżej. Masz dużo racji dla książek, które niewiele do naszego życia wnoszą nie warto marnować czasu. Ta książka wnosi bardzo wiele – tak przynajmniej wnioskuje z Twoich słów. Nie pozostaje więc nic innego jak tylko przekonać się na własnej skórze. :)

    • mamy z Fabem taką zasadę „15 minut” – co prawda jeśli chodzi o filmy, ale ja też podobnie czytam książki. Jeśli po 15 minutach film nie zaskoczy, nie wciągnie, nie zainteresuje to po prostu … odpuszczamy. Jeśli jest szansa, że nam się spodoba mimo takiego sobie początku, dajemy mu kolejne 15 minut. Tak jak piszesz – nie ma sensu marnować czasu na rzeczy, które w jakiś sposób nie dodają plusów naszemu życiu :)

  • U mnie wciąż czyta na przeczytanie, ale już wiem, że mi się spodoba. Pierwsza książka Asi zrobiła u mnie małą tytułową rewolucję. Uwielbiam jej styl pisania :) A o dziwo nie przepadam generalnie za poradnikami 😀

    • ja też nie, ale książki Asi to takie poradniki, które czyta się jak najlepsze eseje, nawet konkretne listy z poradami są napisane w taki lekki sposób, że nie ma problemu z ich odbiorem :)

  • Jak tylko będę w Polsce to kupię. Także uwielbiam wersje papierowe, dlatego wolę poczekać, niż czytać na kindle. Temat niezwykle interesujący, w dodatku bardzo lubię Asię i jej blog, więc mniemam, że będzie to udana lektura :)

    • u mnie jest tak, że część książek bez problemu przeczytam w formie cyfrowej, ale takie jak ta, aż się proszą o papierowe wydanie i możliwość cieszenia się kontaktem z papierem :):)

  • Bardzo podobało mi się Slow Fashion, również miałam wrażenie, jakbym po prostu rozmawiała z koleżanką 😉 Slow Life czeka na razie półce, ale niedługo mam zamiar się do niej dobrać 😉

  • To książka, którą czytałam z naprawdę dużą przyjemnością. Po mimo tego, że ostatnio także wolę praktykować celebrowanie codzienności, zamiast nieustannie o tym czytać. Kompozycja książki, tematy, ćwiczenia- to wszystko urzeka. Ale najbardziej ten przyjazny styl pisania, który sprawia, że czujesz się jak na spotkaniu na kawie z przyjaciółką.

  • Nie mogę się doczekać lektury! Książkę miałam już w rękach, więc strona wizualna jak najbardziej na tak! Natomiast ciekawa jestem treści, mam nadzieję, że i mnie przypadnie do gustu.

    • trzymam kciuki za to, aby Ci się spodobało – podziel się koniecznie wrażeniami po lekturze :)

  • Kinga

    Ochota na zakup książki pojawiła się wraz z informacją od Asi, że się ona pojawi, a Twoje przemyślenia jeszcze bardziej utwierdziły mnie, że to dobry pomysł, a szczególnie post scriptum 😉

    • nooo taka prawda 😉 ja to się cieszę, że mój czas randkowania przypadł na erę przedfejsbukową, to byłby dopiero cyrk na kółkach 😀

  • Bardzo lubię poradniki, muszę się zastanowić nad kupnem tej książki :)

    • polecam, chociaż to taki mocno nietypowy poradnik, może bardziej podpowiednik 😀

  • bardzo lubię bloga Asi i mam jej pierwszą książkę, która bardzo dużo mi dała! przekonałaś mnie teraz żeby zainteresować się kolejną, czytałam o niej wcześniej, ale wciąż się wahałam, a… chyba zamówię ją jak najszybciej :)

    • o super! polecam :)
      w porównaniu do Slow Fashion ta książka jest trochę bardziej ogólna, o życiu i całokształcie – w sumie to pomaga trochę też ulokować Slow Fashion w szerszej perspektywie – bardzo fajna sprawa:)

      • i o to chodziło! już kupiona czeka na Kindle’u :)

  • Zuzia

    Bloga Asi czytam praktycznie od początku, czyli kilku dobrych lat. Cenie ją sobie za autentyczność i pozytywne emocje, które przekazuje. Kiedy dowiedziałam, że książka Slow Life ma zostać wydana bardzo się ucieszyłam. Teraz jestem już po lekturze ( papierowe wydanie kupiłam sobie na dzień dziecka ) i mogę szczerze powiedzieć, że to świetna książka dla każdej osoby szukającej motywacji do zmian na lepsze. Dla tych co jednak czytają bloga Asi jest jedynie podsumowaniem całej pracy jaką wykonała zmieniając swoje życie w ciągu ostatnich paru lat. Dużo wartościowych słów można znaleźć w prawie każdym poście i myślę, że gdyby autorka chciała je wydać w postaci książki to musiała by napisać nową sagę Harego Potera. Niemniej jednak nie zabrakło mi ciekawych historii, szczerych słów i pozytywnej energii :) Polecam cieplutko, Merely Susan.

    • to prawda, ale wiesz co ja właśnie za to chyba tak polubiłam tę książkę – autentyczność i Asia, którą znamy z bloga uśmiechają się z każdej strony Slow Life :):)

  • NotatkiNiki

    Czytalam pierwsza ksiazke tej autorki i choc nie odkrylam tam nic nowego, to lektura byla prawdziwa przyjemnoscia. Z checia wiec przeczytam i druga pozycje, bo choc slow life praktykuje kiedy tylko sie da od ponad dziesieciu lat i wiele na ten temat juz czytalam i testowalam, to jestem pewna, ze czas przeznaczone na te lekture nie bedzie czasem zmarnowanym.

    • no jasne, ja wychodzę z założenia, że z każdej książki (jak się chce) można wynieść coś wartościowego dla siebie :)

  • Ja wciąż czytam :) I co ciekawe, uważam, że jak ktoś zrozumie zasadę życia w stylu Slow, to wszystkie „odnogi” typu Slow Travel, Slow Fashion, Slow Blogging – są o wiele prostsze i jak by oczywiste do wdrożenia, nie potrzeba kolejnej wiedzy.
    Dla mnie ważne było stwierdzenie, że Slow to nie „powolność”. To życie w swoim rytmie. Tylko i aż tyle.

  • Przeglądałam książkę Asi i zauważyłam niewielką ilość zdjęć! Ale tekstu za to dużo, więc okładam książkę na mniej intensywny czas. A może jest w niej coś o slow coffee? 😛

    • haha o slow coffee to nie pamiętam :) no tak w tej książce zdjęcia są tylko na początku rozdziałów, poza tym trochę ćwiczeń, wywiadów i stron z pomysłami :) ale książkę czyta się szybko (za szybko!) 😀

  • Kasia Paluszek

    Mam niemal identyczne wrażenia co do książki. Mnie tak samo urzekł sposób w jaki Asia pisze – rozmawia ze mną. Każde ćwiczenie zajęło mi trochę czasu, ale o to chyba chodziło. Wykonanie zadań daje sporo do myślenia

    • Kasiu moim zdaniem to świetnie, że poświęciłaś czas na ćwiczenia – to chyba podstawa i najlepszy sposób, aby wiedzę i rady z książki przełożyć na swoje życie :)

  • Świetny blog! Że ja dopiero teraz go odkryłam :) Styl slow life jest mi bardzo bliski, dlatego również sięgnęłam po tę książkę i także się nie zawiodłam :)

    • cieszę się, że znalazłaś bloga 😀 a książka jest super, świetnie, że kolejna osoba to potwierdza! :)

  • Widząc Twój wpis w powiadomieniach Bloglovin’, zdałam sobie sprawę, że jeszcze nie czytałam żadnej recenzji tej książki, a od jakiegoś czasu chodził mi po głowie ten tytuł :) Przekonałaś mnie zdaniem o przyszłych powrotach do tej książki, bo mniej więcej takiej cechy zwykle w lekturach szukam – sensu powrotu do nich.

  • Przeczytałam książkę z ogromną przyjemnością, bardzo do mnie trafiła jej treść. Niestety jak to bywa w życiu, codzienność dopada i początkowy entuzjazm do wykorzystania wszystkich rad maleje. Ale nic nie szkodzi, zamierzam przeczytać ją kolejny raz.. aż do skutku!

  • Kolejna pozytywna recenzja. Bardzo jestem ciekawa tej książki! :)