Project Life – Marzec w Albumie!

Minęła już dłuższa chwilka od ostatniego podsumowania miesiąca w albumie, kwiecień na dobre się zaczął, najwyższa pora pokazać marcowe wpisy i przedstawić Wam moich pocket scrapbookingowych ulubieńców ostatnich tygodni. W tym miesiącu wracałam do prostych, sprawdzonych rozwiązań, które jak zawsze trzymają poziom i nie rozczarowują!

SZEWC BEZ BUTÓW CHODZI

Zanim zajrzymy do albumu i ulubieńców – chwila szczerości! Znacie na pewno to powiedzenie – „szewc bez butów chodzi”. W marcu bardzo skupiłam się na uczeniu podstaw pocket scrapbookingu podczas kursu online, projektowaniu kart i dodatków i pozostawaniu w kontakcie z Uczestnikami kursu. W efekcie mój album leżał i czekał na swoje 5 minut i mogłam poświęcić mu czas dopiero pod koniec miesiąca.

Na szczęście, przy mądrym systemie organizacji zdjęć i prowadzenia notatek takie zaległości to nic strasznego, a na kursie uczę między innymi tego jak się nimi zająć. Pierwszy krok to Codziennik, który pomaga mi uporządkować bieżące wydarzenia – jeśli jeszcze go nie masz to możesz go pobrać za darmo zapisując się na newsletter! 🙂

A teraz już pora na moich marcowych ulubieńców w albumie!

PL-w-marcu-2016

1. Koszulki – połówki
Są to prostokątne koszulki na 3 poziome zdjęcia 10×15 cm, które idealnie pasują do mojego albumu (świetnie sprawdzą się też przy albumach 30x30cm!).

Wykorzystałam je w tym miesiącu 2 razy. Pierwszy raz na początku marca, kiedy chciałam nadal zrobić wpisy o oddzielnych tygodniach na dwóch rozkładówkach, ale nie miałam zbyt wielu zdjęć i materiałów i mała koszulka okazała się świetnym rozwiązaniem. Drugi raz sięgnęłam po nią, gdy sytuacja była wręcz przeciwna – końcówka miesiąc, święta, wiosna, rocznica rodziców, podsumowanie miesiąca – potrzebowałam ekstra miejsca i tym razem wykorzystałam koszulkę – połówkę do rozszerzenia przestrzeni na dokumentowanie wspomnień!

PL-w-marcu-20161

2. Kit Inspire idealny do wiosennych rozkładówek
Pamiętacie Kit Inspire, który pokazywałam Wam na początku roku? Czuję, że wiosna i lato to będą idealne pory na jego pełne wykorzystanie! Pastelowe karty, kaligrafia, roślinne grafiki, listki i wianuszki świetnie wpisują się w wiosenne klimaty i uzupełniają zdjęcia zieleninki, ziół, parku i kwiatów!

PL-w-marcu-20162

PL-w-marcu-20163

3. Wykorzystanie pamiątek w albumie
W marcu pokusiłam się o dodanie do albumu smaczków w postaci pamiątek – miałam świetną pocztówkę z restauracji z wegańskimi burgerami, która graficznie idealnie uzupełnia wpis. Wykorzystałam też numerek z kolejki, którą musiałam odstać czekając na infromacje w sprawie karty pobytu Faba – staliście kiedyś w kolejce na 207 osób? Ja też nie! Mam teraz dowód rzeczowy i kartę przetargową na niekończące się dostawy kawy od męża;)

PL-w-marcu-20165
4. Duże zdjęcia  na całą kieszonkę
Przeglądając wpisy z ostatnich kilkunastu tygodni doszłam do wniosku, że spore zdjęcia, które zapełniają całą kieszonkę to moi ulubieńcy. A takie naprawdę duże, które mogę pociąć i zająć nimi dwie sąsiadujące kieszonki to już w ogóle strzał w 10! Czuję, że od teraz, planując wpisy będę miała to na uwadze!

_DSC1998
5. Numerowanie tygodni
Jeśli jeszcze pamiętacie na początku roku nie planowałam trzymania się systemu cotygodniowych wpisów, dlatego też nie zakładałam numerowania tygodni. Po 3 miesiącach okazuje się jednak, że wpis co tydzień jest jak najbardziej do zrobienia, sięgnęłam więc do zapasów naklejek – alfabetów i ponumerowałam tygodnie – zarówno te z poprzednich miesięcy jak i marcowe. Od razu łatwiej jest namierzyć wydarzenia w albumie!

blog-separator

Powiem Wam po cichutku, że nie mogę się już doczekać kwietnia i ulubieńców kolejnych tygodni – wpadło mi w ręce kilka świetnych nowości i narzędzie, o którym więcej już pod koniec tygodnia na youtubie. Poza tym w planach mamy dwa fantastyczne wyjazdy, które na pewno zajmą sporo miejsca w albumie – jeszcze nie wiem w jaki sposób je tam zmieszczę i umieszczę, ale na pewno dowiecie się o tym jako pierwsi! Oczywiście film z marcowymi wpisami również pojawi się na kanale – mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu!

Na koniec zostawiam Was ze zdjęciami moich ulubionych marcowych detali w albumie! Za nami piękny miesiąc, a kolejny zapowiada się jeszcze bardziej wiosenny, rowerowy i idealny do robienia zdjęć!

PL-w-marcu-201612

PL-w-marcu-2016109

PL-w-marcu-201611

PL-w-marcu-20168

PL-w-marcu-20167

PL-w-marcu-20166

PL-w-marcu-20165

PL-w-marcu-20164

Dam Wam jeszcze znać, że w naszej kreatywnej grupie na facebooku w kwietniu trwa bardzo fajne wyzwanie, dzięki któremu można w fajny sposób znaleźć pomysły na zdjęcia i towarzyszące im zapiski!

Ciekawa jestem kto z Was pokusił się o jakąś formę dokumentowania wspomnień w minionych tygodniach? Jeśli całoroczny album wydaje Wam się czymś zbyt dużym na pierwszy raz to może spróbujecie złapać w albumie wiosnę, majówkowe wyjazdy lub wakacyjne eskapady? Pierwsze koty za płoty, potem już idzie coraz bardziej z górki!

Zobacz również

  • Trinity

    Dzięki Tobie Kasiu pokusiłam się o to, aby sama zacząć robić swój album Project Life. Zamówiłam już nawet album i koszulki… Od dawna chodziła mi po głowie myśl, aby jakoś dokumentować te fajne chwile, tylko sama nie wiedziałam, co chcę stworzyć, na pewno jakąś formę albumu. Nie znałam jednak i nie miałam pojęcia, co to jest Projekt Life… Ale jak poczytałam o tym trochę i pooglądałam Twoje albumy… przepadłam 🙂

    • czyli zaczynasz swoją przygodę z dokumentowaniem codzienności?:) super! jak miałabyś jakieś pytania czy wątpliwości zapraszam do naszej grupy na fejsa – tam to się dopiero można wkręcić w albumowanie! 🙂

  • Prześliczny! Uwielbiam takie delikatne strony! Szkoda tylko, że nie widać całych rozkładówek 😉

    • dzięki Justyna 🙂 Całe strony wrzucam w filmach – można je sobie tam spokojnie obejrzeć 🙂

  • Coś cudownego! Naprawdę lubię patrzeć na takie małe dzieła i sama zawsze chciałam taki album stworzyć. 😉 No i chyba wreszcie pora wziąć się do roboty!

    • No! Dobrze, że sama napisałaś to ostatnie zdanie i nie musiałam go pisać ja 😀 powodzenia!

  • Kasiu, te albumy są tak piękne, że mogłabym się na nie patrzyć cały dzień! Gdyby nie to, że ograniczam liczbę przedmiotów wokół mnie, to na 100% zaczęłabym się w to bawić. Pozdraeiam, Kasia

    • dzięki Kasiu! 🙂 Właśnie ostatnio (po kursie) rozmawiałam z dziewczynami jak bardzo były zaskoczone, że do robienia albumów tak naprawdę wiele nie potrzeba – zestaw kart, koszulki, zdjęcia no i długopis, klej – wiadomo 😉 i można działać 🙂 No i można też robić takie pamiątkowe wpisy w wersji digitalowej 🙂

  • Uwielbiam te koszulki na 3, sama ich jeszcze nie wykorzystałam, ale planuję umieścić w nich m.in. Big Bena jak będę na urodziny w Londynie. Uwielbiam patrzeć na efekty tych koszulek chociażby na Pintereście 😀
    Uwielbiam Twój album, bo jest taki jasny i przejrzysty. Ja swój zaczęłam w połowie stycznia więc muszę się jeszcze sporo nauczyć, na szczęście mam tyle rzeczy tygodniowo, że spokojnie system numeracji tygodni się sprawdza ;D

    • Marta super! Fajnie, że planujesz już sobie jak wykorzystasz koszulki na kolejne wpisy, na przyszłość, Big Ben będzie super wyglądał taki pocięty! :):)

  • Twój album jest taki piękny! Naprawdę, widać, że masz dar do estetyki (a może można się tego nauczyć?). I zachwyca mnie to użycie codziennych pamiątek 🙂

    • oczywiście, że można się nauczyć! 🙂 a pamiątki to fajny sposób na zapełnienie kieszonek 🙂 spróbuj koniecznie!

  • Album cudny jak zawsze. Ja nie wiem jak ty to robisz, masz świetny gust!

    • dzięki Ewa! Kwestia wprawy, naprawdę można się tego z czasem nauczyć 🙂

  • Świetnie to wszystko wygląda! Mogłabym oglądać Twój album bez końca 🙂

    • dziękuję! :):) po weekendzie wrzucę filmik z całymi stronami, bo to na razie urywki 🙂

  • Cudo! Chciałabym by mój album był choć trochę tak piękny jak Twój <3

    • Ania, ja coś czuję, że on taki będzie (jeśli już nie jest!) 🙂 czekam aż się nim pochwalisz chociaż troszeczkę 😀

      • Pochwalę! Ogarnę tylko przeprowadzkę i nadrabiam album, już nie będzie wymówek 😀

  • Zainspirowałaś mnie project life już dużo wcześniej, śledzę to od początku, ale od pewnego czasu wywołuję regularnie co roku porcję zdjęć i upycham do albumu, ale właśnie teraz wpadł mi do głowy pomysł, żeby zrobić takie albumy project life nie miesięczne, ale dot. poszczególnych większych wyjazdów 🙂 Świetne to jest!:D

    • oj tak, taka kolekcja nawet mini albumów z wyjazdów to coś wspaniałego – zwłaszcza, że nagle okazuje się, że wszystkie zbierane na wyjazdach drobiazgi, pamiątki, ulotki, bilety ułożone w kieszonkach razem ze zdjęciami i zapiskami tworzą całość, coś do czego będziesz wracać z uśmiechem! Powodzenia i pochwal się efektami! 🙂

  • JoannaS

    To nie jest album, to istne dzieło sztuki! Coś cudownego:) Zainspirowałaś mnie do wielu rzeczy w tym m.in. do utrwalania codzienności:) Póki co działam małymi kroczkami ale mam w planach przygotowanie albumu, nie wiem jeszcze w jakiej formie, ale coś wymyśle i pewnie Ci się pochwalę, aby w ten sposób okazać wdzięczność za Twojego bloga i codzienne inspiracje:)

    • Asiu nawet nie wiesz jak bardzo ucieszył mnie Twój komentarz! To cudowne uczucie wiedzieć, że to co robię rzeczywiście działa i kolejne osoby odkrywają w sobie kreatywność, zauważają, że codzienność to coś czym warto się cieszyć! Koniecznie pochwal się swoim albumem, napisz o nim choć parę słów więcej – co planujesz?:)

      • JoannaS

        Przepraszam że odpisuję dopiero teraz:* Oczywiście że działa:) Zaczęłam robić więcej zdjęć, rozpoczęłam zabawę z planowaniem, mam swoje magiczne słówko na ten rok i muszę przyznać, że dzieje się magia:) Jest wiele osób w blogowym świecie, którym jestem niesamowicie wdzięczna, a ty Kasiu jesteś jedną z nich:) Co do albumu, przebywam obecnie poza granicami kraju, w związku z tym pracę nad albumem rozpocznę po powrocie, ale póki co zbieram różnego rodzaju plakietki, bilety i pierdoły i na bazie tego plus zdjęcia, będę chciała coś stworzyć:) Nie wiem jeszcze jak to wszystko ogarnę, bo tworzenie tego typu rzeczy jest dla mnie nowością, ale z pewnością podejmę się wyzwania:D

        • jejku nawet nie wiesz jak miło mi to wszystko czytać! Zwłaszcza, że ostatnio mam takie trochę chwile zwątpienia w wiele rzeczy, a komentarze takie jak ten Twój na pewno dodają powera! 🙂
          pozdrawiam!

  • Przepięknie to wygląda!!! <3

  • Jak mi wstyd patrząc na Twoje piękne dzieło. Nadal nie mam wydrukowanych zdjęć. Nie wiem co się ze mną dzieje, skąd te zaległości.

    • Jolu, z zaległościami niestety tak jest, że lubią się ciągnąć za nami jak taki dokuczający ogon – pomyśl jaka jest jedna, malutka rzecz, którą mogłabyś zrobić dziś aby zacząć się z nich wyciągać i do dzieła!

  • archistacja

    Bardzo ładny album! U Ciebie wszystko jest takie piękne 😉 Ja od 10 tygodni (to już?!) prowadzę Zeszyt Wspomnień, do którego wklejam zdjęcia, pamiątki, naklejki, opisuję to, co działo się w przeciągu ostatniego tygodnia. Już teraz lubię po niego sięgać, by powspominać, a co dopiero będzie za kilka lat 😀

  • joanna

    Przepiękny! Bardzo podoba mi się założenie Twojej jednej spójnej koncepcji i to jak twardo się jej trzymasz 🙂

    • dziękuję! 🙂 ja też lubię ten album, lubię fakt, że nie kupuję ciągle nowych gadżetów i korzystam z tych które mam, wszystko jest spójne i wbrew pozorom dużo łatwiejsze i szybsze do ogarnięcia 🙂

      • joanna

        Mniej znaczy więcej zawsze się sprawdza 🙂

  • Jak Ty to pięknie robisz! Jestem oczarowana taką formą wspomnień. Czy sama też robisz scrapbookowe akcesoria (naklejki, karteczki z nadrukami itp.)?

    • dziękuję Kasiu! Karteczki – tak! Raz w miesiącu wysyłam je jako darmowy prezent dla osób zapisanych na blogowy newsletter – są to autorskie projekty mojego męża 🙂 a reszta akcesoriów i dodatków … cóż może kiedyś 🙂