Project Life w lutym

Luty może był i krótki, ale za to u nas pełen wrażeń, spotkań i emocji. Końcówkę zimy rozjaśnił nam wyjazd i fajne momenty, podczas których zdjęcia robiły się właściwie same. Dodałam do tego miksu odrobinę naszej domowej codzienności i Project Life w lutym właściwie gotowy!

PROJECT LIFE W LUTYM – MOJE STRONY W ALBUMIE

Luty zaczął się intensywnie. W piątek rano zajrzałam na śniadanie prasowe Westwing, a po południu już siedziałam w samolocie – lecieliśmy do Stambułu, przede wszystkim odwiedzić rodzinę Faba, która rok temu niespodziewanie się powiększyła!

karty i dodatki: koszulka BH design P, karty:Life is Wow, Fresh52, dodatki: Citrus Twist Kits, Simple Stories, Amy Tangerine, American Crafts

W Turcji świętowaliśmy urodziny małej Miry, zaglądaliśmy do naszych ulubionych miejsc i zakątków i spotykaliśmy się z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. Klasyk 🙂

karty i dodatki: koszulka BH design A (podobna tutaj), core kit Fresh52, stemple Travelogue, dodatki: PinkFreshStudio, American Crafts, Heidi Swapp, etykietki Family Portraits, Simple Stories, Shimelle

Miałam też przyjemność zrobić rodzinną sesję foto i wiecie co? Fotografowanie dzieci to naprawdę niezłe wyzwanie!

karty i dodatki: koszulka BH design A (podobna tutaj), core kit Fresh52, dodatki: Meggy Holmes, PinkFreshStudio, MAMBI, Freckled Fawn, Shimelle, Citrus Twist Kits

Po powrocie do Warszawy fajnie było wrócić też do codziennej pracy nad blogiem i projektami, jednak co dom (nawet podczas remontu!) to dom! Wybraliśmy się też na pyszne i bardzo fotogeniczne pączki do MOD donuts – polecam!

karty i dodatki: koszulka BH design G, core kit Currently, karty Home Sweet Home, dodatki: naklejki Hygge, Simple Stories, Citrus Twist Kits

Kolejny weekend upłynął mi na hotelowych rozpustach w doborowym towarzystwie w Sound Garden w Warszawie – dawno nie spędziłam tak fajnie czasu w babskim gronie!

karty i dodatki: koszulka BH design G, karty Life is Wow!, core kit Currently, dodatki: naklejki etykietki, Citrus Twist Kits, Shimelle, Pink Fresh Studio

W lutym poszliśmy też z Fabem na łyżwy – to musiało znaleźć się w albumie! Przeszliśmy na zdrową stronę mocy dzięki Korepetycjom z odchudzania i odkurzyliśmy rowery! To był super miesiąc!

karty i dodatki: koszulka BH design A (podobna tutaj), core kit Currently, Midnigt, Everyday, dodatki: Simple Stories, Citrus Twist Kits, Echo Park Paper

 

MOJE ULUBIONE PRZYDASIE W PROJECT LIFE W LUTYM

Tworząc mój Proejct Life w lutym postanowiłam sięgnąć do zapasu kart i wykorzystałam w albumie te namalowane przez Faba (Home Sweet Home) oraz radosne i kolorowe karty Life is Wow! Poza tym przy budowaniu stron nadal królują moje ulubione core kity Fresh52, Currently, Midnight i Everyday.

Jeśli chodzi o dodatki to mogę wam gorąco polecić kolorowe naklejki – etykietki! Uwielbiam je i muszę zrobić sobie większy zapas, takie etykietki świetnie sprawdzają się jako miejsce na zapiski, można je z powodzeniem wykorzystać też w planerze albo bullet journalu.

Świetnie sprawdziły się też u mnie stemple hiszpańskiej firmy Lora Bailora – są super jakości, odbijają się bez problemu i nawet cieniutkie linie wychodzą pięknie. Wybrałam dla siebie zestaw podróżniczy, ale wzory stempli są na tyle uniwersalne, że z powodzeniem mogę korzystać z nich też na co dzień 🙂

Do wiosennych wpisów świetnie sprawdzą się też naklejki Hygge w pięknych, pastelowych kolorach. Kojarzą mi się z wiosennym relaksem w ogrodzie i na pewno jeszcze nie raz je wykorzystam!

Do grona moich ulubionych dodatków dołączyła też nowość od Shimelle – naklejki puffy z malutkimi aparatami i zwierzątkami. Są przesłodkie! Znajdziecie je w najnowszym, marcowym kicie Embellishment z Citrus Twist Kits.

JAK DRUKOWAĆ ZDJĘCIA DO PROJECT LIFE?

Ponieważ bardzo często pytacie także o zdjęcia do albumu, melduję, że od roku drukuję je w domu. Pozwala mi to przede wszystkim zaoszczędzić sporo czasu i mogę na bieżąco mieć odbitki, których potrzebuję.

Korzystam z drukarki Canon Pixma MG7751 i jestem z niej bardzo, bardzo zadowolona – odbitki są świetnej jakości, kolory nie są przekłamane, drukarka ma podajnik na dwa formaty papieru mogę więc spokojnie drukować zdjęcia zarówno na a4 jak i na małym formacie 10x15cm.

Swoje zdjęcia drukuję na papierze satynowym, wybieram ten o gramaturze 200g/m2 i do zdjęć do Project Life sprawdza się on idealnie.

O tym jak przygotować małe kolaże ze zdjęć do druku pisałam już na blogu, ale w najbliższej przyszłości wrócę do tematu, więc jeśli macie jakieś pytania – piszcie śmiało!

INSPIRACJE I DODATKOWE INFORMACJE

Na blogu pisałam już o moim tegorocznym podejściu do dokumentowania wspomnień i albumie, który dla siebie wybrałam. Generalnie miało być na luzie, kreatywnie i bez gonienia tygodnia za tygodniem – dwa miesiące za nami i powiem wam, że ten system świetnie się u mnie sprawdza!

Jeśli również chcecie zacząć swoją przygodę z Project Life zapraszam na wiosenne warsztaty, które odbędą się już za 2 tygodnie w Warszawie! Pisałam o nich więcej w weekendowniku, możecie też sprawdzić wydarzenie na Facebooku! Na warsztaty zostało już tylko kilka ostatnich wolnych miejsc 🙂

Jeśli macie ochotę podzielić się zdjęciami swoich stron i wpisów zapraszam gorąco do grupy Project Life – działamy tam w fajnej, kameralnej atmosferze, za moment pojawi się też już w 100% wiosenne, motywujące marcowe wyzwanie albumowe 🙂

Ciekawa jestem ogromnie jak mają się wasze albumy – kto jest na bieżąco, a kto cieszy się dokumentowaniem nieco bardziej odległych wspomnień? Jakie przydasie i dodatki wpadły wam ostatnio w oko? Bez czego nie wyobrażacie sobie pracy nad albumem? Dajcie znać!

Zobacz również

  • Jak zwykle uroczo :)))))) Dobrego tygodnia! 🙂

    • dzięki Aniu kochana! 😀 teraz to ja mogę Ci miłego weekendu już chyba życzyć, takie mam zaległości w komentarzach 😛

  • dagmara

    Mój album zatrzymał się na styczniu – wstyd się przyznać, jak bardzo zaniedbałam temat… Patrząc na Twoje piękne, jasne strony zapragnęłam czym prędzej wrócić do pracy i nadrobić zaległości!

    • Dagmara to może zrób ekspresowy luty na 1-2 stronach i będziesz niemal na bieżąco 🙂 Pamiętaj, że to Twój album i ważne aby był, nie musi być idealny! :)powodzenia!

  • Zosia

    Ja mam 2 pytania;). Pierwsze: mówiłaś że wcześniej drukowałaś zdjęcia w rossmanie, więc jaki rozmiar? I gdzie oraz jakiego rozmiaru kupowałaś koszulki (możesz podlinkować:)??) ? Z góry dziękuję za odpowiedz i bardzo się cieszę ze trochę odpowiedziałaś o dodatkach i samym tworzeniu😘

    • Zosiu, koszulki są opisane i podlinkowane w poście pod poszczególnymi stronami, w scrapki.pl jest ogromny wybór, w Family Portraits też wiele nowych rozmiarów i układów 🙂 A zdjęcia w Rossmanie drukowałam wcześniej w formacie 10×15 albo 15×21 cm 🙂

  • Białe T-shirty i jeansy są super połączeniem! 🙂 A ja się przyznam, że w weekend zamówiłam kit Picturesque i album – na początek 6×8… także jeszcze w marcu mój small beginning 😉 Dzięki za dotychczasowe inspiracje i w sumie też za namówienie do spróbowania PL!

    • Kasiu super! Koniecznie chwal się efektami 🙂 a Picturesque to przepiękny kit 🙂

  • Takie karty z albumu z przyjemnego, pozytywnie kojarzącego się czasu ogląda się chyba najprzyjemniej. Wyjazdy, ciekawe spotkania, fajne miejsca. Sama jeszcze dojrzewam do tworzenia albumów, ale czuję, że ten czas się zbliża 😉

    • To prawda, chociaż te wpisy z „normalnych” dni po latach też nabierają wyjątkowego znaczenia 🙂 Po tylu przeprowadzkach oglądam starsze albumy, widzę jakieś ulubione kubeczki, zielone ściany przy biurku i tak się robi nostalgicznie 😀

  • Oglądając Twoje dzieło wstyd mi, że swój album zaniedbałam. Trochę zabrakło tej zimy chęci do działania, a nawet dokumentowania. Trzeba się poprawić wraz z wiosną.

    • Jolu wiosna i lato to najpiękniejsze momenty aby częściej łapać za aparat – powodzenia! 🙂

  • Krótki, ale mega produktywny był Twój luty, a właściwie Wasz. Super!
    Patrząc na Twój album aż ma się ochotę zacząć swój! 🙂

    • no tak, działo się 🙂 a album śmiało zaczyna – to piękna pamiątka 🙂

  • Mira Jurecka

    O raju! Jaka piękna ślicznota o moim imieniu 😉 i rety rety jak tu duzo FP, jestem totalnie rozpłynięta!!! ❤💕❤

  • Joanna Rzońca

    Moja najmłodsza córeczka też ma na imię MIRA 🙂 Pozdrawiam!

    • ja się śmieję, że szwagierka nam to imię podprowadziła 😀 bo na pewno będziemy szukać takiego które i po polsku i po turecku będzie brzmiało tak samo 🙂 No, ale Mira ma tak na imię bo jest u nas w rodzince małym MIRAclem – urodziła się w 26tc i taka z niej zuch dziewczyna 🙂