Styczeń w albumie Project Life

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Stęskniłam się za moim biurkiem, widokiem z okna, codziennym rytmem dnia i oczywiście – kreatywnym spędzaniem czasu! O naszym wyjeździe do Stambułu i kompletnie nieplanowanych wakacjach od pracy i blogowania opowiem wam na pewno w piątkowym weekendowniku, a dzisiaj już zapraszam na kolorowy, albumowy post!

Project Life – styczeń 2017 w albumie

Z malutkim poślizgiem zapraszam was na podsumowanie stycznia w moim kieszonkowym albumie Project Life – wiem, że stęskniliście się za takimi wpisami, wiele osób prosiło, aby wrócić do nich w Nowym Roku dlatego robię to z ogromną przyjemnością!

Jeśli jesteście ciekawi jakie strategie postanowiłam wykorzystać przy prowadzeniu Project Life w 2017 roku zapraszam was serdecznie do zapoznania się z tekstem w którym dokładnie opisałam jak zamierzam uzupełniać mój album.

Tegoroczny album zaczęłam oczywiście od strony tytułowej. W centrum znajduje się wycięta maszynką karta z moim One Little Word, dookoła są karty z core kitu Fresh oraz nasze zdjęcia.

Jeśli śledzicie moje albumy to pewnie zauważycie, że są to fotki z … grudnia – to nic! Wymienię je na ulubione tegoroczne później w ciągu roku. W ogóle może być tak, że cała ta strona zmieni się w ciągu najbliższych 12 miesięcy – zobaczymy!

Kolejna strona dotyczy początku roku, planowania, wyznaczana celów, zapisywania marzeń. Po zrobieniu zdjęć dodałam oczywiście do niej zapiski – część z nich jest dość osobista i nie bardzo chciałam dzielić się nimi ze światem. Umówmy się, że pokażę je wam pod koniec roku, ok?

W tym roku postanowiłam odpuścić sobie dokumentowanie wspomnień tydzień po tygodniu, zamiast tego skupiam się na wydarzeniach i kolejnych miesiącach oraz oczywiście na codzienności! Drugi tydzień stycznia był ostatnim w wynajmowanym mieszkaniu, napadała masa śniegu i mimo smogu ciągle chodziliśmy na sanki i zimowe spacery.

Te dwie strony to miks kart z kitów Fresh, Inspire i Currently – jak widzicie idealnie do siebie pasują! Poszalałam też z moimi ulubionymi enamel dots czyli samoprzylepnymi, plastikowymi kropeczkami. Uwielbiam budować za ich pomocą dynamiczne, kolorowe kompozycje na kartach!

Kolejne dwie strony zrobiłam wykorzystując lutowe kity Citrus Twist Kits – są piękne i świetnie mi się z nimi pracowało!

Drugą połowę stycznia spędziliśmy na rozpakowywaniu się, oswajaniu nowej rzeczywistości, pracy i … wielkich porządkach w domu rodziców! Nazbierało się tu tyle rzeczy, że pakowanie, wyrzucanie i odgracanie zajęło nam większość weekendów, ale i tak udało nam się przemycić czas na małe przyjemności!

W tegorocznym albumie postawiłam na kreatywność i w styczniu eksperymentowałam ze zdjęciami.

Jak widzicie zrobiłam kilka kolaży, na stronach albumu mieszałam zdjęcia robione telefonem i lustrzanką, dodałam nawet kolorowe fragmenty z mojego Insta Story, które ostatnio wręcz uwielbiam i staram się codziennie wrzucić na nie coś nowego! Lubię taki eklektyzm w albumie i na pewno zobaczycie go dużo, dużo więcej w kolejnych miesiącach dokumentowania wspomnień 🙂

Przyznam się wam, że takie prowadzenie albumu bez sztywnego podziału na tygodnie jest jak powiew świeżego powietrza – nic nie muszę, wszystko mogę i dobrze mi z tym! Teraz już nie mogę doczekać się uzupełniania stron z naszego wyjazdu do Turcji – będą cudowne!

Za kilka lat nawet te kilka stron z każdego miesiąca będzie dla nas rewelacyjną, kolorową pamiątką, a te kilka wybranych, wydrukowanych zdjęć będzie miało dużo większą wartość niż setki tysięcy plików w chmurach i na kartach pamięci 🙂

Najważniejsze przy pracy z albumami to znaleźć sposób, który sprawdzi się u was.

To nie jest tak, że na wykonanie strony trzeba poświęcić wiele, wiele godzin!

Jeśli nie chcecie wymyślać koła na nowo i poznać moje albumowe sekrety zapraszam was gorąco do udziału w kolejnej edycji kursu Kreatywnie Na Co Dzień podczas którego uczę między innymi tego jak ustalić swoją własną strategię zamykania wspomnień w albumach.

Jeśli również chcecie nauczyć się tworzyć takie kolorowe albumy oraz poznać tajemnice Project Life zapraszam na kurs Kreatywnie Na Co Dzień – jeszcze przez kilka dni można zapisać się na listę osób zainteresowanych (tylko osoby z tej listy będą miały okazję kupić kurs w promocyjnej cenie!), a tutaj poznacie wszystkie okołokursowe szczegóły!

 

You May Also Like

  • Udało mi się za styczeń stworzyć dwie strony albumu, Wyglądają super, ale nie chcę się nimi chwalić. Boje się, że w kolejnych miesiącach już żadnej kartki nie zrobię. Dumą napawa takie dokumentowanie, kiedy się na nie patrzy.

  • Śliczne strony. Ja juz mam album, złoto biały i te same karty fresh oraz jakieś sztuki z innych kolekcji … tylko jeszcze zdjęć brak, ale juz wybieram. Dopiero zaczynam i właśnie będę robić z różnych okazji a nie tygodniami 🙂 Pozdrawiam!

  • Ja w tym roku zdecydowałam się na wywoływanie zdjęć na bieżąco i wklejanie ich do tradycyjnego albumu. Styczniowe wywołałam i… powiesiłam jako dekorację na tablicy nad biurkiem 😉 Album na razie leży pusty, więc zachwycam się Twoim! 🙂

  • Zima okiem Kasi i Faba jest całkiem przyjemna 🙂

  • Dorota Adam

    podziwiam 😉

  • Chyba jednak nie mam w sobie tyle inspiracji i weny, aby tworzyć takie albumy. Choć podobają mi się u Ciebie, sama zupełnie tego nie czuję.

  • Piękne, jasne strony w albumie, Kasiu 🙂 Ja mam aktualnie małe zaległości i ciągle nie mogę się zabrać do uzupełniania. Wiele się dzieje ostatnio w moim życiu, a terminy gonią. Mam nadzieję, że w drugim tygodniu ferii złapię wiatr w żagle 🙂

  • Zosia

    Kasiu, chciałabym ruszyć z albumem, ale nie wiem o co chodzi z koszulkami ochronnymi??

    • Zosiu, te koszulki są rozmiaru albumów, można wybrać takie które mają kieszonki 6×4 cale czyli odpowiadają odbitce 15x1cm – możesz to zobaczyć na filmiku dokładnie 🙂 https://youtu.be/tR1qqsPr0d4?list=PLOaZBZB9JwFhOo_or3uGG_TvzhkBae4yW

      • Zosia

        Ok i dziękuję;). A jeszcze jedno, mówiłaś że zdjęcia drukujesz w Rossmannie. Czy jest tam możliwość wydruku zdjęcia o wymiarach 4×4? Wiem, że zamęczam, ale właśnie się za to zabieram i nie chcę niczego spalić…;/

  • Zapowiada się ciekawie cały album. Zainspirowałaś mnie do zajęcia się Project Life. Na razie zaczęłam od albumu dla synka miesiąc po miesiącu, a potem spróbuję zamienić tradycyjny album na PL.

    • świetny pomysł! A taki album dla malucha na pewno będzie cudną i bardzo orginalną pamiątką 🙂

  • Może to głupie pytanie, ale gdzie kupuje się te przezroczyste karty, na których naklejasz zdjęcia? Twój styczeń wyglądał przepięknie!