Pokoik dla niemowlaka – metamorfoza pokoju Kaia

W połowie stycznia, po kilku miesiącach odpoczynku od remontowego zamieszania rzeczy w naszym domu znowu pokryły się warstwą kurzu, w powietrzu zapachniało farbą, a przedpokój zapełnił się pudełkami z meblami do złożenia. Zabraliśmy się za pokoik dla niemowlaka, który postanowiliśmy przygotować już teraz, zanim Kai na dobre zagości w naszym domu i naszej codzienności! 

Remont pokoiku dla niemowlaka to był chyba najfajniejszy remont z jakim do tej pory mieliśmy do czynienia – spodziewajcie się więc w niedalekiej przyszłości conajmniej kilku postów w tej maluszkowo-wnętrzarskiej serii!

Dzisiaj pokażę jak kącik Kaia zmienił się w ciągu tygodnia, jak przeszliśmy od zielonych ścian i brązowych mebli do super neutralnego, jasnego i funkcjonalnie urządzonego pokoiku dla niemowlaka.

Na początek jednak odpowiedź na powracające w różnych miejscach pytanie – po co tak naprawdę zawracamy sobie głowę tym pokoikiem już teraz!
 

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – PO CO i TAK NAPRAWDĘ … DLA KOGO?

No tak, właściwie po co zawracać sobie głowę remontem i urządzaniem oddzielnego pokoiku dla niemowlaka, skoro oczywiste jest, że na początku mały człowiek będzie urzędował z nami w sypialni? Dlaczego zdecydowaliśmy się na przygotowanie tego pokoiku już teraz, po co ten pośpiech? Już wam wyjaśniam!

Po pierwsze, pokój w którym docelowo zamieszka Kai był ostatnim miejscem w mieszkaniu, które czekało na remont. Wszystko udało nam się już jako tako ogarnąć, ten pokój jednak nadal czekał na swoją kolej. Postanowiliśmy uporać się z remontowym zamieszaniem i bałaganem zanim nasza rodzinka na dobre się powiększy. Życie w remoncie to żadna przyjemność, przekonaliśmy się o tym w ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie i właśnie dlatego zdecydowaliśmy, że skoro możemy tego uniknąć to bardzo chętnie odpuścimy sobie taką codzienność z niemowlakiem na ręku.

Po drugie, to że Kai będzie miał tymczasowe łóżeczko w naszej sypialni nie znaczy, że to tutaj będziemy spędzać całe dnie. Jasne, możliwe, że przez pierwsze tygodnie tak to będzie wyglądało, ale mam nadzieję, że gdy nasza trójka dojdzie już do siebie to nasze życie wskoczy na swoje – prawdopodobnie całkiem nowe – tory. Postanowiliśmy z Fabem, że chcielibyśmy aby rzeczy Kaia, kącik do jego pielęgnacji i karmienia oraz docelowa „baza dowodzenia” miały w naszym domu od początku swoje miejsce do którego wszyscy się przyzwyczaimy.

Po trzecie, naprawdę wiem, że maluszkowi będzie wszystko jedno czy jego łóżeczko wyląduje w odnowionym, wyremontowanym pokoiku dla niemowlaka czy w mojej starej, zielono-brązowej sypialni. Tak samo dobrze wiem, że … mi wszystko jedno nie będzie. Otoczenie ma znaczenie i świadomość tego, że czas spędzony na karmieniu, zabawach i budowaniu bliskości będzie nam mijał w fajnie zaplanowanej i estetycznie urządzonej przestrzeni jest dla mnie bardzo ważna. Nastawiam się na to, że na początku macierzyństwa na wiele rzeczy nie będę mieć wpływu – będę zmęczona, niewyspana i zależna od mojego nowego szefa i właśnie dlatego o rzeczy, na które mam wpływ chciałam zadbać wcześniej. A remont i urządzenie pokoiku dla niemowlaka było jedną z nich.

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – METAMORFOZA POKOJU KAIA

Pokoik, który przeznaczyliśmy dla naszego niemowlaka był ostatnim miejscem w mieszkaniu, za które zabraliśmy się w czasie remontu. Co ciekawe, moi rodzice budując piętro domu w którym teraz mieszkamy ten pokój również zostawili sobie na koniec – już chyba taki jego los!

W efekcie przez długie lata był tu składzik na graty wszelakie, później urzędowałam w nim ja, a po mojej przeprowadzce znowu stał się domowym magazynem, suszarnią prania i przestrzenią w której moja mama uczyła się do egzaminów na studia.

Przez ostatni rok znajdowało się tu bardzo prowizoryczne, domowe biuro Faba no i oczywiście… suszarnia prania i remontowy składzik wszystkiego, co walało się nam pod nogami w innych miejscach w domu!

Odkładaliśmy remont w tym pokoju na wieczne „kiedyś”, ale w końcu doszliśmy do wniosku, że lepiej i prościej będzie nam uporać się z nim teraz, zanim Bejbik pojawi się na świecie – czułam, że potem mogę nie mieć do tego ani głowy, ani energii.

JAK POKÓJ WYGLĄDAŁ PRZED REMONTEM?

Nasz pokoik dla niemowlaka jest niewielki – ma raptem niecałe 7 m2. Znajduje się tu duże, balkonowe okno oraz wnęka, która sprawia, że pokoik jest dość mało ustawny i trzeba się nakombinować aby dobrze wpasować tutaj meble.

Ostatni remont w pokoju robiliśmy jakoś na początku mojego liceum – no i tutaj czas na brutalną chwilę prawdy – poznajcie dekoratorskie zapędy szesnastoletniej mnie!

Zielone tapety na ścianach, koniecznie z metalicznym połyskiem – o tak! Brązowe meble na wymiar zajmujące każdy kawałek wolnej przestrzeni – oczywiście! Styropianowe kasetony na suficie – czemu nie? Niebieskie rolety dodające wszystkiemu hmmm „smaczku” – jestem za!

Pokażę wam kilka zdjęć pokoju jeszcze przed remontem – dla osób o mocnych nerwach mam nawet takie z czasów, gdy był tam skład wszystkiego.

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – JAKI EFEKT CHCIELIŚMY UZYSKAĆ?

Przede wszystkim zależało nam na tym, aby pokój wpasował się w stylistykę całego mieszania. Chcieliśmy stworzyć tu maksymalnie neutralną przestrzeń, która stanie się taką czystą kartą, miejscem do późniejszych zabaw z dekoracjami, dodatkami i wystrojem dopasowanym do nowego lokatora pokoiku.

Miało być prosto, neutralnie i uniwersalnie. Jasne wnętrze, białe ściany, wolnostające, neutralne meble, które z czasem można będzie przestawiać i ewentualnie przenosić do innych miejsc w mieszkaniu.

Czy się udało? Oceńcie sami!

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – NASZ PLAN REMONTU

Metamorfoza pokoiku dla niemowlaka zabrała nam równo tydzień – i powiem wam, że był to pierwszy raz w czasie naszych remontowych rewolucji kiedy udało się zrobić wszystko zgodnie z planem, bez żadnej większej obsuwy! Jestem z nas taaaaaaka dumna!

Nie korzystaliśmy z żadnej ekipy remontowej, przy metamorfozie pokoiku dla niemowlaka pracował przede wszystkim Fab i moi rodzice, bez których to wszystko na bank nie poszłoby tak sprawnie i szybko!

Działaliśmy z planem remontu, który zaczęliśmy przygotowywać wspólnie z Fabem na kilka tygodni przed rozpoczęciem pracy w pokoiku dla niemowlaka. Jeśli zabieracie się za jakikolwiek remont taki plan naprawdę warto mieć pod ręką – poukładana lista rzeczy do zrobienia świetnie porządkuje zadania i sprawia, że na bieżąco możemy śledzić efekty i postęp pracy!

JAK ZROBIĆ I WYKORZYSTAĆ PLAN REMONTU?

Każdy remont jest inny, ale myślę, że te kilka rad dotyczących jego planowania, którymi chcę się dzisiaj z wami podzielić jest mocno uniwersalnych i można zastosować je w wielu różnych sytuacjach!

Od czego zacząć i jak przygotować plan remontu? Oto moje podpowiedzi:

daj sobie czas, zacznij przygotowywać taki plan najlepiej kilka tygodni wcześniej tak aby mieć czas nanieść ewentualne zmiany i poprawki,

zacznij od burzy mózgów na papierze – wypisz wszystkie rzeczy, które trzeba zrobić w trakcie remontu nawet jeśli będą to kompletne drobiazgi – później je uporządkujesz

jeśli to możliwe przygotuj plan remontu w pomieszczeniu, które będziesz remontować – dzięki temu maleją szanse, że coś przeoczysz lub o czymś zapomnisz. Przyjrzyj się pomieszczeniu od góry do dołu, zapisz co trzeba tu zrobić, co zmienić, co zabezpieczyć – pamiętaj o drobiazgach i detalach takich jak kontakty, włączniki światła, kable do żyrandola czy listwy przypodłogowe,

równolegle z planem remontu dobrze jest przygotowywać listę zakupów, które będą niezbędne do przeprowadzenia remontu – dzięki temu maleją szansę, że jakiś drobiazg (np. folia do zabezpieczenia podłogi albo taśma malarska) ucieknie ci z głowy podczas zakupów. Jeśli planujesz malowanie policz ile farby będzie ci potrzebne i zaopatrz się w nią z niewielkim zapasem.

rozbij remontowe zadania na jak najmniejsze kroki i pomyśl o rzeczach, które musisz zrobić zanim zabierzesz się za realizację konkretnego zadania np. przed przyczepieniem nowych rolet prawdopodobnie będzie trzeba wyczyścić miejsce po starych – to na bank zajmie trochę czasu, warto o tym pamiętać już podczas planowania,

– jeśli robisz coś po raz pierwszy nie zakładaj, że uporasz się z tym w ekspresowym tempie – tam gdzie możesz dodawaj bufory czasowe na nieprzewidziane sytuacje, które na bank się wydarzą,

– uporządkuj wszystkie rzeczy do zrobienia w formie listy lub harmonogramu – zaznacz w jakiej kolejności wszystko powinno być wykonane, aby miało to ręce i nogi, zapisz sobie co będziesz robić którego dnia, ile czasu przeznaczasz na jaką czynność, a gdy masz pomoc – kto jest za co odpowiedzialny. Pamiętaj, że niektóre czynności same w sobie nie zajmują wiele czasu, ale nie można skończyć ich za jednym podejściem. Malowanie ścian nie jest bardzo czasochłonne, ale trzeba pamiętać o tym, że farba pomiędzy poszczególnymi warstwami musi wyschnąć.

Prawda jest taka, że plan planem, a remont rządzi się swoimi prawami i na obsuwy trzeba być gotowym. Fab się śmieje, że remont to taka hydra – skreślasz jedną rzecz z listy rzeczy do zrobienia i szanse są, że w międzyczasie obok niej pojawią się dwie kolejne. No i porządki po remoncie też chwilkę zajmują!

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – MEBELKI

Składanie mebelków i ustawianie ich w pokoiku to była wisienka na remontowym torcie – po tygodniu spędzonym w kurzu i bałaganie doczekaliśmy się naprawdę widocznych efektów metamorfozy, a nasz pokoik dla niemowlaka zaczął nabierać konkretnych kształtów! Strasznie się cieszę, że ostatecznie zdecydowaliśmy się na konkretne zmiany w pokoiku – bo wiecie, początkowy plan był trochę inny 😉

Na początku rozważaliśmy opcję zostawienia w pokoiku Kaia zabudowy robionej tu kilkanaście lat temu na wymiar. Ani ja, ani Fab nie byliśmy co prawda wielkimi fanami tych mebli, ale spodziewając się maluszka nasłuchaliśmy się o tym ile to ekstra rzeczy będzie nam potrzebne i ile nowych przedmiotów pojawi się w naszym mieszkaniu i że przecież gdzieś to trzeba trzymać.

Na szczęście po kilku rodzinnych naradach poszliśmy po rozum do głowy i stwierdziliśmy, że właśnie im więcej miejsca do przechowywania tym więcej gratów w domu się pojawia, mimowolnie gromadzimy wtedy rzeczy, które później leżą zapomniane w głębokich szufladach i w pudełkach na dnie szafy.

Nasze przeprowadzki nauczyły nas, że mniej znaczy więcej postanowiliśmy więc pozbyć się ciemnych półek i ogromnej szafy i postawić na proste, estetyczne meble, które świetnie wpiszą się w styl pokoju i zapewnią nam akurat tyle miejsca ile będzie potrzebne na rzeczy maluszka.

JAKIE MEBELKI WYBRALIŚMY DO POKOIKU DLA NIEMOWLAKA?

Do pokoiku naszego niemowlaka wybraliśmy mebelki z linii Basic polskiej firmy ATB Meble.

Spodobało nam się proste, uniwersalne wzornictwo, brak nadmiernych, „dziecięcych” ozdób i forma mebli, która tak naprawdę nie odbiega od tego jak wyglądają normalne meble dla dorosłych. Od początku chcieliśmy aby pokoik dla niemowlaka był utrzymany w stylu, w którym urządzaliśmy mieszkanie, a meble Basic pozwoliły nam tę estetyczną ciągłość zachować!

Poza tym zależało nam na mebelkach, które w miarę możliwości będą rosły razem z Kaiem – szukaliśmy rozwiązań, które teraz pomieszczą niezbędne ubranka, kosmetyki i elementy wyprawki, a z czasem będą się nadal świetnie sprawdzać do przechowywania zabawek i gadżetów w pokoiku rosnącego chłopca.

Kompletowanie mebli do pokoiku dla niemowlaka zaczęliśmy od zastanowienia się czego tak naprawdę potrzebujemy oraz ile mamy na te rzeczy przestrzeni w pokoju.

Wróciliśmy do najprostszych rozwiązań i zaczęliśmy od planowania wszystkiego na papierze. Narysowaliśmy bardzo schematyczny plan pokoju, a ja, tak jak kiedyś na lekcjach techniki wycięłam z papieru kształty mebelków (na stronie ATB meble znajdziecie dokładne wymiary wszystkich mebli) i po kilku eksperymentach z ułożeniem całości na papierze bez problemu podjęliśmy ostateczną decyzję co do naszych zakupów.


W naszym pokoiku dla niemowlaka wystarczyło miejsca zarówno na szafę jak i na komodę z przewijakiem – doszliśmy do wniosku, że te dwa meble do przechowywania spokojnie nam na chwilę obecną wystarczą.
Szafa ATB Basic przyda nam się do przechowywania ubranek i innych elementów wyprawki, a dzięki dodatkowym półkom spokojnie zmieszczę tam też kilka pudełek z rzeczami z których obecnie zbyt często nie korzystamy.

Komoda z przewijakiem to funkcjonalne rozwiązanie 2 w 1 – mamy zarówno mebel do przechowywania jak i bardzo wygodną, dużą przestrzeń do pielęgnacji maluszka.

Na początku zastanawiałam się nad przewijakiem montowanym na łóżeczku, ale oboje z Fabem doszliśmy do wniosku, że dużo prościej będzie nam uczyć się opieki nad Kajtkiem na takim szerokim, wygodnym przewijaku, który poza miejscem na matę do pielęgnacji maluszka spokojnie pomieści również różne kosmetyki i drobiazgi, które warto mieć pod ręką. Oczywiście przewijak można bez problemu zdjąć z komody – a sama komoda to uniwersalny i solidnie wykonany mebel, który mam nadzieję posłuży nam długie lata.

Trzeci mebelek, którego nie mogłoby zabraknąć w pokoiku dla niemowlaka to oczywiście łóżeczko! To na które się zdecydowaliśmy jest białe, proste i bardzo minimalistyczne – o to nam chodziło.

Łóżeczko Basic dostępne jest w dwóch wielkościach, nam rozmiar 120x60cm idealnie wpasowuje się we wnękę w pokoiku i świetnie wypełnia tę trudną do zagospodarowania przestrzeń. Łóżeczko ma regulowaną wysokość materaca, który można zamocować na trzech poziomach oraz wyjmowane szczebelki – dzięki temu gdy Kai podrośnie będziemy mogli opuścić materac oraz ułatwić mu samodzielne wychodzenie z łóżeczka. Do łóżeczka zamówiliśmy również pasującą, wysuwaną szufladę na kółeczkach, która zapewni dodatkową przestrzeń do przechowywania drobiazgów, z których nie korzystamy na co dzień.

Do łóżeczka brakowało nam tylko materacyka, zdecydowaliśmy się na model Baby, który w swojej ofercie ma sklep z materacami PlantPur. Zależało mi na materacu, który będzie prosty do utrzymania w czystości, higieniczny, bezpieczny dla maluszka i wykonany z dbałością o szczegóły.

Wiedziałam, że nie chcę materacyka z potencjalną „niespodzianką” w środku (dla niewtajemniczonych – w niektórych materacach dla maluchów lubią sobie pomieszkiwać różne robaki..), dlatego szukaliśmy innych, lecz nadal jak najmniej syntetycznych rozwiązań, które łączą dbałość o higienę z nowoczesnym podejściem do wykorzystania naturalnych surowców i materiałów.

Materacyk do łóżeczka Baby PlantPur wykonany jest z substancji roślinnych, które zastępują materiały ropopochodne oraz nasączony jest roślinnymi ekstraktami eliminującymi rozwój roztoczy, grzybów i bakterii.Do materacyka Baby PlantPur ostatecznie przekonała mnie jednak jego praktyczność – materac składa się z dwóch warstw, a wierzchnią, tę która ma największy kontakt z dzieckiem można bez problemu odpiąć i wyprać w pralce. Czuję, że przy niemowlaku taka opcja będzie nam bardzo na rękę!

POKOIK DLA NIEMOWLAKA – CO DALEJ?

Pierwszy etap remontu u Kaia za nami – udało nam się zmienić ten mały, ciemny pokoik w jasną, przytulną przestrzeń. Mamy już fajne mebelki, które powolutku zaczęły zapełniać się elementami bejbikowej wyprawki, a ja nie potykam się o kolejne rzeczy, które pojawiają się w naszym domu bo wszystko ma tu swoje miejsce. Teraz pora zająć się tym co tygryski lubią najbardziej czyli detalami, dekoracjami i zadbaniem o szczegóły, które sprawią, że nasz pokoik dla niemowlaka będzie gotowy na przyjęcie nowego lokatora!

Powolutku kompletuję już drobiazgi, które dodają wnętrzu charakteru. Część rzeczy robię sama, a niektóre perełki wyłapuję na zakupach online i tak dzień po dniu w pokoiku zachodzą kolejne zmiany – mam nadzieję, że już niedługo pokażę je na blogu!

Jak podoba wam się metamorfoza naszego pokoiku dla niemowlaka? Wyszło na plus? Myślicie, że będzie nam tu z maluszkiem wygodnie? A może macie jakieś podpowiedzi i pomysły na to, co jeszcze mogłoby się tu przydać, jakie dekoracyjno-organizacyjne gadżety spisują się w takim pomieszczeniu, o czym warto pamiętać urządzając pokoik dla niemowlaka? Dajcie znać w komentarzach co sprawdziło się u was! 

Zobacz również

  • Piękny pokój dla niemowlaka! Też na początku zaopatrzyłam się w proste mebelki, które są uniwersalne i łatwe do przenoszenia między pokojami 🙂 Wydaje mi się jednak, że w pokoju przyda Ci się jeszcze fotel/krzesło do karmienia, czy po prostu posiedzenia przy dziecku w łóżeczku 🙂

    • Też pomyślałam o fotelu/krześle 🙂

    • Też przyszedł mi fotel do głowy :))

    • jasne, fotel będzie! mamy już upatrzony taki wygodny, który się tutaj zmieści, ale to przy okazji wycieczki do IKEA po resztę drobiazgów 🙂

  • Cudny pokoik! Duży przewijak to doskonaly pomysl, maluch szybko wyrasta z tego nałóżeczkowego i potem trzeba kombinować. A co do ilości rzeczy zgadzam się, że im mniej miejsca na przechowywanie tym mniej kusi by obrastać w rzeczy 🙂 Dla JJa mamy jedną komodę, trochę rzeczy na przewijaku, dwa pudełka zabawek i trochę ubrań poupychanych u nas w szafie, które to czekają na młodszą siostrę. A ja i tak myślę, że to za dużo jak na jednego malucha 😀

    • Kasia, też tak w końcu pomyśleliśmy, że będzie nam łatwiej z większym przewijakiem, zastanawiam się teraz co kupić na wierzch, taki sztywny czy miękki, muszę popatrzeć.. no i mam nadzieję, że uda nam się taki plan minimum utrzymać 😀

      • Paulina

        Kasia po drodze sprawdź czy nie wygodniej będzie przewijać w łazience, z dostępem do wody 🙂 „odkryłam” to z czasem, ale okazało się to o niebo wygodniejsze, a ten przewijak pasował by postawić na pralce 🙂

        • ech możliwe, ale nasza łazienka jest mikro mini i na pewno będzie tam ciasno 😉 plus ja jednak wolę mieć pod ręką wszystko, a wszystkiego w kibelku nie zmieszczę 😀

      • Na pewno coś co się łatwo zmywa, dzieciaki uwielbiają zaskoczyć dokładnie w momencie gdy zabierasz jedną pieluche, a nie zdązysz podłożyc drugiej 😀

  • wielkie wow Kasia! Pokoik wygląda cudnie! 🙂 Kreatywność na najwyższym poziomie. Ściana przy łóżeczku mnie zachwyca 🙂

    • Dziękuję! Ja też uwielbiam się na nią zapatrzeć :):) Jak jeszcze dojdą tekstylia, fotel to w ogóle będzie pięknie 🙂

  • Wszystko wygląda przepięknie i jest dobrze zaplanowane!
    Brawa dla całej rodzinnej ekipy remontowej.
    Pamiętajcie tylko, żeby usunąć kwiatki z przewijaka-
    nie minie kilka dni, tygodni jak małe rączki zaczną chwytać wszystko wokoło 😉

    • Dziękujemy 🙂 A z kwiatkami to wiadomo, inne rzeczy będą tam stały 😉 ale póki ich nie ma to jakoś chciałam tę przestrzeń sobie zagospodarować 🙂

  • marta rynk

    Pokoik jest cudny, ale to ubranka Kaia rządzą! Jestem aboslutnie zakochana w tych wszystkich czarno-biało-szarych bodziakach, pajacykach… 🙂

    • ja też! i strasznie się cieszę, że uparliśmy się na taką monochromatyczną wyprawkę – wiadomo, trudniej te rzeczy wypatrzeć, ale da się, a świadomość, że wszystko będzie do siebie pasować i unikniemy takiej hmm pstrokacizny, której ani ja, ani Fab nie lubimy jest mega!

  • Aurelia

    Idealne kolory dla maluszka który na początku widzi tylko biel i czerń. 🙂 Ktoś niżej pisał o fotelu – fakt. Nie wyobrażam sobie karmić na stojąco. No i ja bez rogala nie funkcjonuję – tylko tak karmię młodą. 🙂 Spałam z nim w ciąży, a nie sądziłam, że uratuje mi życie po porodzie. My po pół roku jeszcze mamy materac na najwyższym szczeblu 🙂 musimy go juz odwrócić bo córa waży coraz więcej i już się wygniata środek hehe. Na początku poduszka jest zbędna, nawet klin. Takie maluszki powinny spać na płaskim. Ja swojej jeszcze nie dałam. Żałuję, że nie mam osobno przewijaka, ale brak miejsca nie pozwolił. To duże udogodnienie. Gratuluję skończonego remontu. Synek na pewno będzie wdzięczny 🙂

    • Aurelia, jasne fotel i poduszka są na liście zakupowej, tylko do IKEA po fotel jakoś nam nie po drodze 😀 ale ogarniemy temat jak Fab wróci z wyjazdu 😉
      Poduszeczka była w komplecie z materacem, ale też nie zamierzam z niej korzystać chwilowo, tak samo jak z pościeli typu kołderki itp 🙂

  • Pionierka

    Bardzo fajnie to wygląda. Pionierzątko dysponuje tylko kącikiem w naszej sypialni i przez najbliższe lata to się nie zmieni, ale gdybym urządzała dla córki pokoik to pewnie właśnie coś w tym stylu. Co do gadżetów – im mniej tym lepiej. Maluszki wiele nie potrzebują.

    • oj, też tak myślę – zwłaszcza, że ta podstawowa wyprawka już i tak sporo w sobie zawiera 😉 a niektóre karuzele, skrzeczące zabawki itp są trochę przerażające..

      • Pionierka

        Od razu zapowiedz, że sprezentowanie dziecku piszczącej zabawki będzie skutkowało każdorazową wizyta u darczyńcy z ową zabawką 🙂

  • Troszkę mnie niepokoi ten kontakt na wysokości rączek dziecka. Może jakąś zaślepkę warto by kupic?
    Poza ty bardzo ładnie wyszło. A na jakie oświetlenie się zdecydowaliście?

    • nie no, mamy zaślepki, ale już do zdjęć ich nie zakładałam, jak będą potrzebne to na bank pójdą w ruch 🙂
      Rozglądam się za jakąś lampką nocną, a sufitowe mamy z taką fajną żarówką, która ma 3 poziomy świecenia więc bez ściemniacza można regulować jasność 🙂

  • Wyszło zdecydowanie na plus! Ściana jest fenomenalna a mebelki proste i śliczne. Czekam na kolejne odsłony pokoju już z dekoracjami 🙂 PS. Ja zawsze też z mamą planowałam na kartce z wyciętymi meblami w skali 😀

    • to wycinanie mebelków to fajna zabawa 😀 ale tutaj było prosto, jak w ten sposób projektowaliśmy kuchnię (bo wszystkie ściany krzywe, program IKEA nie przewidział, że są domy stare jak nasz, które każdą ścianę mają pod innym kątem :D) to dopiero były puzzle 😀

  • creepywallet

    Możecie mnie zaadoptować? 😀

  • Totalna metamorfoza. Przyjazne kolory dla dziecka, jasno :). więcej miejsca . Zmiana na plus. Niestety upływ czasu wymusza rozwiązania praktyczne. Więcej rzeczy, szczególne wtedy, gdy babcie ścigają się w obdarowywaniu dzieci prezentami, których nie ma gdzie trzymać 🙂

    • hihi zostaje nam strych na szczęście 😉 A tak serio, to mam nadzieję, że z prezentami wygra rozsądek tak jak do tej pory, chociaż kto to wie 😉

  • Teraz tylko konieczna będzie metryczka w ramce po urodzeniu się Kaia i hop na ścianę! Sama sobie wyrzucam, że nie mam kiedy się zabrać za coś takiego od swoich dzieci, myślę, że to i fajna pamiątka i coś, co można wykonać samemu, tak od serca. A remont pierwsza klasa, patrząc na te kropki na ścianie byłam przekonana, że ktoś Wam to robił, a tu proszę… Kasia nie tylko utalentowana w swoim bujo haha 😀 oby maluch lubił łóżeczko, bo u nas dwa razy była to przechowalnia ciuszków 😛

    • haha no z kropkami się trochę namęczyliśmy, ale w końcu znaleźliśmy na nie sposób 😀 z łóżeczkiem zobaczymy, plan jest taki że na początku śpimy wszyscy razem więc się okaże 😉

  • Ta ściana jest boska 😀 Muszę coś podobnego zrobić u Izy, pięknie to wygląda, nie mogę oderwać wzroku 🙂

  • Kasiu świetna robota 🙂 Super połączenie kropek z szarym kolorem. Bardzo mi się podoba 🙂
    Pozdrawiam Hania

  • Ilona Rogowska

    Uważam, że plan remontu i sam remont poszedł Wam świetnie, myślę też, że jako osoby nie mające jeszcze dziecka, całkiem nieźle zaprojektowaliście tą przestrzeń. Tak jak wspomniały dziewczyny, przyda się jeszcze fotel do karmienia, ale ja zastanowiłabym się także nad półką nad przewijakiem, a może nawet z haczykami, do powieszenia np, koszyków zrobionych ze sznurka. Niestety okazuje się, że akcesoriów dla dziecka wcale nie trzeba tak mało, ciągłę ich chowanie do szuflad i wyjmowanie jest bez sesnu i nagle zamiast małego koszyczka z pieluszkami, chusteczkami i Linomagiem, okazuje się, że na przewijaku wala się nam również aspirator do noska, woda morska, leki, waciki, gaziki, zabawki, tetra itp. Ani się obejrzysz, a Kai będzie bardzo ruchliwym maluchem i okaże się, że trzymanie go jedną ręką, a drugą po omacku szukanie tych wszystkich rzeczy w górnej szufladzie, wcale nie będzie łatwe, do tego maluch będzie co chwilę próbował obrócić się do ciekawiących go kremików itp., lepiej niech będą na widoku i w bezpiecznej odległości od ciekawskich rączek. Do tego można tam postawić małą ledową lampkę, która przyda się przy nocnym przewijaniu, podawaniu leków, oczyszczaniu noska, żeby za bardzo nie rozbudzać malucha, można tam też zawiesić zabawkę, na której dziecko skupi swoją uwagę i przez moment nie będzie próbował uciec z przewijaka ;). Widzę, że jesteś bardzo świadomą przyszłą mamą i idącą w stronę minimalizmu, pewnie więc trafiłaś w swoich poszukiwaniach na metodę Montessorii, jeśli nie, to polecam, warto się zainspirować nią w kwestii organizowania kącika do zabawy.

  • Jejku jakie piękne wnętrze! Sama bym chciała w takim zamieszkać :))

  • Anna Bargieł

    Wszystko pięknie wygląda!!! Pamiętam jak szykowalam pokoik dla naszego synka… A teraz ten maluszek ma już 7 lat!
    Co do materaca – świetny, wręcz idealny wybór! Też go mamy. Korzystał z niego synek, a teraz jego młodsza siostra:)

  • Magdalena Poprawska

    Pokoik marzeń, ale życie sobie. Przy pierwszym dziecku chcemy być gotowi, ale niestety, dziecię szybciutko weryfikuje naszą wizję. Też kupiłam łóżeczko, wykonałam super kącik, ale było to w obrębie sypialni. Efekt był taki, że łóżeczko zaczęliśmy używać w wieku 1,5 roku. Córeczkę karmiłam piersią do 3,5 roku. Najwygodniej mi było, aby spała koło mnie. Wydaje mi się dość niepraktyczne dla Ciebie Kasiu oddzielenie dziecka od sypialni. Wstawanie w nocy i chodzenie do drugiego pokoju do dziecka, jakoś w to nie wierzę… Ale cudnie wygląda <3

    • Magda, dzięki! nie wiem czy czytałaś wpis – wspomniałam tam już na samym początku, że Maluch będzie spał z nami w łóżeczku dostawianym do łóżka, nikt nie pisał o oddzielaniu od sypialni, szczególnie na początku, dość szczegółowo wyjaśniałam czemu zdecydowaliśmy się na pokoik już teraz, jakie będzie miał funkcje i jak zamierzamy go wykorzystać na początku 🙂 Wiadomo, że już niedługo wyjdzie w praniu jak to będzie – zobaczymy 😀

      • Magdalena Poprawska

        Nie czytałam 🙁 Ale to tym lepiej, że macie takie podejście. Ja miałam tyle wyobrażeń przed porodem, a właściwie nie wiedziałam nic 😉 Czułam się potem jak wysłana na Marsa bez instrukcji obsługi i możliwości kontaktu z Huston. Dziecko i jego usposobienie jest jedną wielką zagadką, co jest w sumie cudowne i szybko pokazuje kto i jak rządzi. Dlatego myślę, ze drugie dziecko nie jest już tak obciążone tak dużą dozą oczekiwań i marzeń i można się cieszyć tym co jest, bo chyba o tym chodzi w macierzyństwie. Sporo przedmiotów okazało się niewypałem, choć kupowałam już po urodzeniu. Złożenie wózka i zapakowanie do samochodu całego staffu, kiedy dziecko płacze na całą ulicę = zdobyciem K2 zimą 😉 Trzymam kciuki i ślę uściski, niech Wam się spełnia najpiękniej i zdrowo

  • Anna

    Pokój jest piękny <3 Możecie być z siebie dumni, że zaplanowaliście go i urządziliście zupełnie sami!

  • Wiktoria

    Jestem zwolenniczką fototapet, powolutku zmieniam wystrój wnętrza i zamówiłam fototapety do pokoju dziecięcego od https://uwalls.pl/. W pokoju dziecięcym prezentują się świetnie, a dzieci są wniebowzięte.