Jak planować posty na bloga lifestyle?

Czy jest sens planować posty na bloga? Pewnie odpowiedzi na to pytanie znajdziecie tyle, ilu jest blogerów. Dla jednych blogowanie powinno być spontaniczne, z serca płynące i dziejące się tu i teraz. Dla innych planowanie postów na bloga to podstawa płynnego działania i osiągania wyznaczonych celów. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy osób, a dzisiaj podpowiem wam jak planować posty na bloga – albo raczej pokażę jak to robię na przykładzie worqshop.pl!

CZY POSTY BLOGOWE TRZEBA PLANOWAĆ?

Wiem, że wiele osób kreatywnych ma alergię na planowanie, stąd pytanie o to czy posty blogowe trzeba w ogóle planować wraca jak bumerang.

Powiem tak – jeśli do pisania bloga podchodzicie na serio, jeśli zależy wam na tym, aby miejsce które budujecie konsekwentnie rosło, tworzyło wasz wizerunek, inspirowało, angażowało społeczność, przynosiło klientów to bez planowania postów się nie obejdzie.

Jeśli to co robicie ma przynosić rezultaty musicie wiedzieć PO CO to robicie. Rozmawialiśmy zresztą o tym w poprzednich postach z serii Kreatywny Blog.

Planując posty, które pojawią się na blogu dajecie sobie szansę na zbliżanie się do wyznaczonych celów.

Wiecie o czym pisać. Blog nie świeci pustkami. Macie czas na przygotowanie naprawdę wartościowych treści, zadbanie o zdjęcia i grafiki. Praca i czas, którą wkładacie w rozwój bloga nie idą na marne – stają się częścią strategii, a nie kolejną czynnością, która nie przynosi rezultatów.

JAK PLANOWAĆ POSTY NA BLOGA?

Pokażę wam dzisiaj techniczną część planowania postów na bloga – opowiem o tym jak podzielić treści i zbudować kalendarz postów blogowych na przykładzie worqshopowych planów na marzec.

Oczywiście, aby to działanie miało sens musicie wiedzieć i wcześniej opracować sobie kilka podstawowych rzeczy, o których rozmawialiśmy w poprzednich częściach Kreatywnego Bloga. Odpowiedzcie sobie na pytania:

– jaki jest cel postów, które piszecie (budowanie pozycji eksperta, zwiększenie zasięgów, pozycjonowanie strony lub bloga, zaangażowanie czytelników, przedstawienie produktu, zainspirowanie itp)?
– ile czasu możecie poświęcić na blogowanie?
– jak często nowe posty będą pojawiać się na blogu?

Dobry plan postów blogowych jest oparty na odpowiedziach na te 3 pytania.

Posty, które pojawią się na waszych blogach powinny oczywiście być dopasowane do jego tematyki oraz przede wszystkim do grona waszych odbiorców.

Jeśli jeszcze nie wiecie jak je określić pomogą wam w tym ćwiczenia z ebooka który jest częścią serii Kreatywny Blog – możecie pobrać go wypełniając formularz powyżej!

TEMATYKA BLOGA – JAKIE POSTY PISAĆ

O tym jakie posty pisać i jak ułożyć plan treści blogowych opowiem na przykładzie mojego bloga – ba pokażę wam plan na marzec, a w tajemnicy powiem, że taki sam mam już zrobiony na … kwiecień i maj! Tak jak mówiłam, bez dobrego planu treści blogowych nie potrafię już sprawnie funkcjonować.

POSTY PORADNIKOWE – EVERGREEN CONTENT

Zależy mi na tym, aby na blogu znalazły się posty poradnikowe, poruszające tematy kreatywności na co dzień – co miesiąc piszę więc o dokumentowaniu wspomnień, planowaniu w bullet journal, fotografii, kreatywnym blogowaniu i innych sprawach, które są bliskie mojemu sercu.

Te treści to tak zwany evergreen content – tematy, do których czytelnicy często wracają, teksty uniwersalne i wartościowe bez względu na upływający czas. Ich przykłady znajdziecie poniżej:

→ Project Life – jak zacząć, aby skończyć
→ Jak edytować zdjęcia na telefonie krok po kroku
→ 7 kroków do oszczędności i poskromienia domowego budżetu

TREŚCI LIFESTYLOWE – DAJ SIĘ POZNAĆ AUTORZE!

Nie chcę jednak aby mój blog stał się suchym zbiorem poradnikowych tekstów – blog to blog i ma również pokazywać osobowość autora! Chcę dzielić się z wami urywkami z mojego życia, tym co lubię, co przeżywam, co mnie inspiruje – tutaj przychodzą z pomocą treści typowo lifestylowe.

→ 21 faktów o mnie których być może nie znacie
→ Czy warto było wracać do Polski?
→ 10 najpiękniejszych wspomnień 

To nie jest złoty środek, ale podział, który wypracowałam sobie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy blogowania „na serio” – możecie przetestować go na sobie, a najlepiej metodą eksperymentów wypracować swój własny podział treści na blogu.

Ten system u mnie się sprawdza i powoduje, że blogowanie nadal jest dla mnie czymś świeżym i ekscytującym, a miks postów evergreen i lifestylowych połączonych wspólnym mianownikiem kreatywności powoduje, że na bloga zagląda coraz więcej nowych osób.

CYKLE BLOGOWE

Cykle blogowe przyzwyczają waszych czytelników do pewnego rytmu i ciągłości tego, co dzieje się na blogu, a wam ułatwią planowanie postów na kolejne tygodnie i miesiące.

Cykl to seria postów, które pojawiają się na blogu mniej lub bardziej regularnie, łączy je spójna tematyka, myśl przewodnia lub format. Cykle, które pojawiają się na moim blogu to między innymi:

→ Małe Cele
→ Tu i teraz
→ Weekendownik

Oczywiście te cykle powinny zawierać w sobie posty, które wcześniej określiliście w tematyce swojego bloga.

Serie postów porządkują treści na blogu, pozwalają zapełnić blogowy kalendarz, gwarantują wam powracających czytelników spragnionych kolejnych odcinków i są świetną okazją do wyczerpania tematu, który poruszacie.

MOJE NARZĘDZIA DO PLANOWANIA POSTÓW

Na początek przyda się wam planer – możecie pobrać go na stronie Worqshop Freebies.

Ja dodatkowo korzystam z mojego planera rocznego, na którym mam rozpisane pomysły na rozwój bloga w ciągu najbliższych 12 miesięcy – taki plan pozwala mi dopasować konkretne posty do sprzedaży kursów, promocji moich usług, produktów i planowanych akcji.

ILE POSTÓW OPUBLIKUJESZ NA BLOGU?

Pora na zmierzenie się z rzeczywistością, czyli szczerą odpowiedź na pytanie ile postów dacie radę opublikować w najbliższym miesiącu.

Nie zawsze więcej znaczy lepiej.

Są blogi eksperckie, które świetnie radzą sobie z jednym postem tygodniowo, podobnie jest z dużymi blogami, które mają już swoje grono wiernych czytelników. Oczywiście można od tego zacząć, ale wtedy wzrost bloga też może być po prostu bardziej powolny i trzeba się z tym liczyć.

Moim zdaniem nowe blogi, które dopiero budują swoją bazę odbiorców oraz tak modne blogi z kategorii lifestyle powinny celować w 2-3 posty w tygodniu. Pamiętajcie, aby różnicować treści – ich format, długość i tematyka mają duże znaczenie, nie musicie za każdym razem pisać eseju na 3000 słów!

Najważniejsza jest regularność – pamiętajcie, że lepiej jest publikować 1 wpis co tydzień niż przyzwyczaić czytelników do 5 postów w tygodniu i później zostawić ich z niczym na długie miesiące!

GDZIE SZUKAĆ INSPIRACJI NA POSTY?

Na wielu blogach przeczytacie, że blogerzy którzy zawsze mają świetne, kreatywne pomysły na posty po prostu nie pozwalają uciec inspiracji na nowy tekst. Warto prowadzić listę z pomysłami na nowe artykuły – możecie to zrobić w kolekcji w bullet journalu, w notesie w telefonie lub w arkuszu google docs.

Planując swój kalendarz postów blogowych na kolejny miesiąc zerknijcie do tej listy i na bank znajdziecie tam kilka pomysłów wartych uwagi!

→ Jak blogować kreatywnie? Pomysły, inspiracje i budowanie unikalnych treści.

Kolejne miejsce pełne inspiracji to … kalendarz! Zawsze sięgam do niego planując wpisy na dany miesiąc i staram się pamiętać o zmieniających się porach roku, świętach i okazjach, które na nas czekają.

Każdą „kalendarzową” okazję można ugryźć w kreatywny sposób – zobaczycie pewnie, że w marcu blogosferę zaleje fala postów z okazji Dnia Kobiet i utrzymanych w wiosennym klimacie – zastanówcie się jak możecie dołożyć tu swoje trzy grosze w fajny, unikalny sposób!

Lista pomysłów na teksty gotowa? Pora umieścić je na planerze!

PLANOWANIE TEKSTÓW – JAK ROBIĘ TO NA WORQSHOP.PL?

Planowanie tekstów zaczynam od zaznaczenia dni, w których na blogu pojawiają się serie i posty cykliczne. Piątki należą do Weekendowników, zawsze na początku miesiąca na blogu pojawia się tekst z serii Małe Cele, a pod jego koniec Tu i Teraz – tak jak mówiłam, serie porządkują treści blogowe!

Zależy mi, aby posty na blogu pojawiały się 2-3 razy w tygodniu, taki schemat pokrywa więc połowę tekstów, które pojawią się w danym miesiącu.

Następnie znajduję miejsce na teksty poradnikowe. Staram się, aby były one rozłożone w czasie i poprzeplatane z lifestylem – dzięki temu nie „męczę” czytelników tym samym formatem.

Moim zdaniem 1 tekst poradnikowy w tygodniu to maksimum – w końcu musicie jeszcze te treści promować, czytelnik też człowiek – musi mieć czas aby to przeczytać, a wy nie chcecie chyba pisać w próżnię, prawda?

Pozostałe posty będą już mocno lifestylowe – to miejsce na recenzje, wishlisty, ulubieńców, małe cele, teksty rozwojowe, dotyczące konkretnych, kalendarzowych okazji, przepisy, przemyślenia, relacje z podróży i wyjazdów – czyli bardziej swobodne teksty w których zarówno ja jak i odbiorca możemy wrzucić na luz.

Rozplanowane treści układam na planerze – nigdy w 100% nie wiem czy ten plan uda mi się zrealizować, ale w ten sposób mam na niego podgląd i wiem gdzie jestem. Wiem, że bez planu zrobiłabym ułamek tego co robię, nie udałoby mi się nabrać impetu i sprawić, że moje działania mają sens i układają się w większą całość.

CZY JEST SENS PLANOWAĆ POSTY NA BLOGA?

Tak, planowanie postów na bloga ma sens! Nawet jeśli ten plan w ciągu miesiąca się posypie, nawet jeśli coś będziecie musieli przestawić, zmienić lub zreorganizować to moim zdaniem blogować na serio bez planu się po prostu nie da!

Planowanie postów na bloga pozwoli wam:

– mieć realny wpływ na to jakim miejscem staje się wasz blog,
– sprawnie realizować swoje blogowe cele i zamierzenia,
– konsekwentnie budować zaangażowaną społeczność dookoła tego co robicie,
– zachować poczucie ciągłości i spójności na blogu,
– blogować regularnie nawet przy niewielkiej ilości wolnego czasu,
– budować pozycję eksperta w waszej dziedzinie dzięki spójnym i przemyślanym treściom,
– zaoszczędzić czas poświęcony na przygotowywanie postów blogowych.

Warto chyba spróbować i przekonać się na własnej skórze jak dobry plan postów blogowych może pomóc wam budować swoje miejsce w sieci!

Oczywiście zaplanowanie tekstów na bloga to tylko wierzchołek góry lodowej. Dobrze jest mieć również plan i strategię działań w mediach społecznościowych, który pomoże wam wypromować tworzone z mozołem treści – to jednak temat na kolejną część Kreatywnego Bloga!

Dajcie znać czy wy planujecie posty, które mają pojawić się na waszych blogach czy idziecie na żywioł i działacie spontanicznie? Z jakich narzędzi korzystacie?

Jeśli macie jakieś typy tematów, które chcielibyście abym poruszyła w tej serii również dajcie znać – Kreatywny Blog powstaje dla was!

PS. Jeśli tematy kreatywnego blogowania są wam bliskie to zachęcam do wysłuchania tego podcastu – zdradzam tam wiele worqshopowych sekretów i tajemnic, które pomogły mi rozwinąć bloga i zacząć na nim niezależnie zarabiać!

Zobacz również

  • Michalina Skonieczna

    Kasiu, kolejny świetny post, który będzie na pewno przydatny dla blogerów i nie tylko! 🙂
    Moje serce skradły te naklejki (bo to naklejki, prawda?), które pokazujesz na zdjęcia. Czy zdradzisz, skąd są? 🙂

    • dziękuję, mam taką nadzieję!
      naklejki są ze scrapki.pl – obecnie ich nie ma na stanie, ale na początku marca pojawi się nowa dostawa różności 🙂

  • Niesamowicie pomocny wpis, nie mogę doczekać się kolejnych, ponieważ przede mną ważna decyzja dotycząca moich blogów. Dostałam pracę na etacie (niestety musiałam szukać takiej, kwestie finansowe), do tego mam dwa blogi ale to za dużo, tym bardziej że teraz nie będę miała aż tyle czasu. Jednak nie planuje zostać na etacie do końca życia, nie takie mam marzenia. Chciałabym ogarnąć jeden porządny blog i rozwijać go, dlatego takie wpisy są dla mnie bardzo cenne. ^-^ Dzięki!
    PS. Jedynie co, to nie mogę się zdecydować który blog zostawić a który nie. Ah. ^-^

    • Weronika, dzięki!
      To na pewno trudna decyzja, która wymaga przemyślenia wszystkiego od A do Z, bo blogowanie na serio (zwłaszcza na dwóch blogach!) jest mega angażujące. Musisz sobie to wszystko przeanalizować i dobrze zaplanować, ale znam wiele osób, które rozwijały bloga „na boku”, pracując na etacie 🙂 Trzymam kciuki za dobre wybory, śledź blogowego newslettera bo jeszcze w marcu będę kilku osobom oferować konsultacje blogowe – może się załapiesz i będę mogła więcej pomóc 🙂

  • Zosia

    Ja mam pytanko: skąd masz te cudowne naklejki?:) Post jest bardzo wartościowy i to go można nazwać: Qulisami;)))

    • Zosiu, naklejki są ze sklepu Scrapki.pl – chwilowo nie ma ich w asortymencie, ale pewnie za jakiś czas się pojawią, warto śledzić sklepowy newsletter 🙂
      A Qulisy to będzie coś zupełnie innego – zdradzę to jutro wieczorem 🙂

  • Super artykuł 🙂 Bardzo mnie zmotywował do regularnego działania. Prowadzę blog książkowo-kulturalny od pół roku (dzisiaj mija dokładnie 6 miesięcy :)) i wprowadziłam już takie regularne posty jak „Inspirations”, w którym dzielę się fajnymi rzeczami, pomysłami, miejscami, które mnie zachwyciły w minionym miesiącu oraz „Książkowe podsumowanie miesiąca”, gdzie piszę o wszystkich przeczytanych lekturach, robię odsyłacze do swoich recenzji, piszę o oglądanych ekranizacjach oraz o nowościach na moim regale. Cieszę się, że wypracowałam taki model. I mam pomysły na następne 🙂

    • super Asiu! Grunt to znaleźć coś co zaklika u Ciebie i będzie sprawiało frajdę Tobie oraz dawało wartość Czytelnikom 🙂 Powodzenia w dalszym rozwoju bloga!

  • Ja obeszłam całe „planowanie” w inny sposób. Mam zapas kilkunastu tekstów, które piszę, gdy mam czas/ochotę, a gdy upłyną te 3 dni od publikacji ostatniego wpisu, zerkam do mojej „bazy” i wybieram tekst, o tematyce, której dawno nie poruszałam. A jeśli chcę opisać jakieś bieżące wydarzenie, to po prostu reszta postów sobie spokojnie czeka.

    • To też fajny sposób, na pewno z takim zapasem człowiek śpi spokojniej 🙂
      Nie wiem czy taki system sprawdzi się u każdego – bo jeśli masz jakieś bardziej „strategiczne” blogowe cele niż tylko regularne wrzucanie postów to takie wybieranie jest trochę jak strzelanie z zasłoniętymi oczami, ale przy blogowaniu na luzie na pewno jest to pomysł do przetestowania 🙂

  • Latem planowałam, teraz nie mam czasu na regularne pisanie, ale chcę wrócić do tego, dorzucić trochę lifestyle’u do scrapbookingu i planować posty. Tylko ciągle mam obowiązek „kulę u nogi”, która mnie ogranicza i nie mogę się jej pozbyć 😉

    • no właśnie dlatego namawiam, żeby było mniej, ale za to regularnie i w ramach bycia częścią „większego planu”. Wtedy nawet 1 post w tygodniu można obudować odpowiednio w mediach społecznościowych i krok po kroczku iść do przodu 🙂

  • Ja również jestem za planowaniem wpisów na bloga: to motywuje i daje ogląd, co trzeba przygotować i na kiedy. Czekam na post o strategii promocyjnej bloga w mediach społecznościowych, bardzo mnie to ciekawi 🙂

    • Iza ten post jest zaplanowany (no ba!) na kwiecień 🙂 A do tego momentu zachęcam do zaglądania do newslettera – osoby, które pobrały ebooki z wcześniejszych odcinków Kreatywnego Blogowania będą otrzymywać na maila mini pigułki blogowej wiedzy w pierwszej kolejności 🙂

  • Olga B.

    Zbieram się do założenia własnego bloga. Nawet już mam wstępną listę tematów. Dzięki za wskazówki. Przydadzą się do uporządkowania pomysłów. 🙂

    • super! mam nadzieję, że taki poukładany początek zaoszczędzi sporo nerwów i stresu 🙂

  • Kasia, jesteś najlepszą osobą do pisania takich tekstów. Konkret goni konkret, ekstra artykuł!

    • dziękuję! 🙂 miało być konkretnie, cieszę się, że tak wyszło! 🙂

  • W moim przypadku planowanie postów to absolutna konieczność 🙂 Bez tego chyba przepadłabym z kretesem. Zresztą u mnie w ogóle jest tak, że jak coś nie jest na piśmie i w kalendarzu to nie istnieje- po prostu o tym zapominam. Wiadomo, że te plany ulegają zmianom i jest miejsce na spontaniczność, ale gdzieś w tym wszystkim muszę mieć rozpisany szkielet. Taki kręgosłup działania. Zresztą często przygotowując wpisy robię małe przeszukanie celem znalezienia ciekawych orzeczeń sądowych, a to wymaga czasu. Robiąc to na ostatnią chwilę, bo wpis ma powstać na już, pewnie przeoczyłabym niejedną perełkę 🙂

    • o właśnie, powinnam dopisać do listy – planowanie pozwala na odpowiednią ilość czasu na research – dzięki temu posty są dużo bardziej wartościowe i nie sprawiają wrażenia pisanych „na kolanie” 🙂

  • Twój post spadł mi z nieba. Od niedawna prowadzę bloga i zaczęłam się zastanawiać, jak uporządkować jego zawartość, żeby to miało ręcei nogi. Mam jakiś ogólny zarys kategorii i planowanych postów cyklicznych, ale mimo tego, że jestem bardzo zorganizowana, za cholerę nie mogłam wymyślić jak rozwiązać problem z planowaniem i publikacją treści blogowych – a w wersjach roboczych mam 30 nowych treści.

    I masz rację – jeszcze nigdzie nie czytałam posta na ten temat 😀 Nawet na zagranicznych blogach, a jest to coś, co mi jest w tym momencie niezwykle potrzebne (mam trochę świra na punkcie planowania wprzód, ale jakos na blogu jue ogarniam :D). Z pewnoscia wykorzystam Twoje wskazówki, bo inaczej pewnie posty pojawiałyby się losowo i bylby chaos 🙁

  • Agnieszka J

    Bardzo inspirujący post i jak wspomniała moja poprzedniczka niezwykle pomocny:) Choć sama nie prowadzę bloga, bo zwyczajnie nie ma jeszcze na to odwagi. To z ogromnym zainteresowaniem przyglądam się takim postom by poznać ten niesamowity proces twórczy 🙂 Opisałaś wszystko bardzo konkretnie i była to bardzo przyjemna lektura. Dziękuję 🙂

  • Muszę o tym więcej pomyśleć chociaż w branży filmowej trochę inaczej to wygląda :))))

  • Rozpisałam sobie plan dość dawno i muszę przyznać, że choć posypał się jak domek z kart, to jednak teraz wiem, jakimi materiałami na posty dysponuję i sama ta wiedza już daje mi o wiele więcej niż przed planowaniem…

  • Kamila Pałkowska

    Takie wpisy są mega motywujące 🙂 i już w głowie pojawiło mi się parę pomysłów na kategorię lifestelową… Chyba pora przetestować regularne planowanie blogowych treści, bo jak do tej pory niby coś tam, gdzieś zapisywałam, ale ponieważ nie było to jedno i to samo miejsce i nie robiłam tego regularnie nie przynosiło to praktycznie żadnych efektów. Ale najgorsze jest to, że część niezapisanych nigdzie pomysłów została zapomniana… Czas to zmienić. Dzięki za inspirację i już zapisuję się do newslettera po więcej!:)

  • Bardzo fajny post. Dużo przydatnych wskazówek i napewno wiele postaram się wdrożyć w życie. Mój blog dopiero raczkuje. Okazuje się że wcale nie jest łatwo prowadzić rzetelnie blog jednocześnie pracując na cały etat i opiekując się małym bobaskiem. Dobre zorganizowanie się to podstawa!

  • Ja muszę mieć wszystko zaplanowane, bo inaczej albo zapomnę, albo mi się odechcę 😉 Także i wpisy blogowe mają swoje miejsce w bullet journalu i dzięki temu wykonuje plan wpisowy prawie w 100% 🙂 Od jakiegoś czasu planuję też posty w social mediach i chętnie poczytam jakie masz na to sposoby 🙂

  • Świetny wpis 🙂 Ostatnio cierpię na „za dużo zajęć” i moje planowanie ma mały poślizg 🙂 Planer leży wydrukowany i będę uzupełniać 🙂 Dzięki za ten wpisy, świetne rady i zdjęcia! 🙂

  • Dagna Banas

    Kasia! Świetny blog i bardzo przydatny artykuł. Ja dopiero zaczynam przygodę z blogiem i już teraz widzę, że bez planowania to nic dobrego z tego nie powstanie. Jednak jest to znacznie trudniejsze, niż na początku mi się wydawało. Dlatego dziękuję za artykuł i czekam na kolejne!

  • Anesthka

    Dziękuję Ci za ten post! Jak na razie publikuję 1 tekst tygodniowo i widzę wzrost zainteresowania, ale jest mniejszy niż bym tego chciała. Ale Twój post mnie zmotywował i pomimo angażującej pracy będę pisać częściej – mam już nawet pomysły na teksty, które nie będą wymagały ode mnie dużego nakładu pracy, a też będą atrakcyjne, bo teraz jest bardzo „poradnikowo” i „listowo”. Dziękuję! 🙂

  • Monika małe-duże.pl

    Bardzo przydatny post:)

  • Kasia, dziękuję! Spora dawka wiedzy i inspiracji. 🙂 Ja nadal postów nie planuję, bo zbyt daleko jestem od realizacji tych zamierzeń. Robię luźny zarys, ale często później zarzucam go dla innych pomysłów i tego, co czuję w danym momencie. 🙂 Ale już wkrótce zbliża się bardziej gorący okres w mojej pracy i bez planowania się nie obędzie. Zapisuję Twój artykuł do zakładek i będę wracać i się doskonalić. 🙂

  • Ja nie planuję – i od razu powiem: nie idźcie tą drogą 😀 Blog leży odłogiem, piszę nieregularnie, rzadko i generalnie jest to u mnie wielki wyrzut sumienia, haha. Dlatego robię mocne postanowienie poprawy. Zastanawiam się też, czy nie dołączyć wpisów lifestylowych, bo teraz mam same wpisy poradnikowe, dość rozbudowane, wartościowe, ale i trudne do przygotowania. Lifestyle mógłby być przyjemną odskocznią.
    Kasia, bardzo dziękuję za wyczerpujące porady – wezmę je sobie do serca i opracuję swój plan!

  • Bez planowania postów ani rusz. Tutoriale wymagają dużego nakładu pracy i muszę wiedzieć, kiedy będę mogła przygotować posty na przyszły tydzień. Tygodniowo tworzę obecnie dwa teksty (na swój blog i do redakcji) oraz nagrywam filmik. W tym tygodniu chcę włączyć do harmonogramu soboty lifestylowe.
    Jakiś czas temu doceniłam robienie list z pomysłami – oszczędza to czas 🙂

  • Ciekawy wpis! Wyciągnęłam pare informacji dla siebie 🙂

    Zdecydowanie planuję 🙂 Od samego początku. Nie tylko to. Nie odnalazłabym się bez takiego planu. Tj. z obiecywania tematów w danych terminach już się wyleczyłam 😀 Ale na początku taki kalendarz pozwalał choćby obiecywać „realnie” i rzeczywiście wywiązywać się z tych obietnic 🙂

    Teraz z kolei biorę udział w konkursie programistycznym. Jednym z wymagań jest pisanie dwóch wpisów tygodniowo nt. projektu – aplikacji, którą rozwijam. Wybranie z góry tematów, zaplanowanie ich w konkretnych terminach naprawdę ułatwia to zadanie 🙂

    Swoją drogą taka ciekawostka: piszę aplikację-planner do planowania postów na kanały Social Media 😉 Z opcją listy i kalendarza 🙂 I paroma innymi bajerami 😉 Głównie dlatego, że nie mogłam znaleźć narzędzia w tym celu 😀 Tematy na bloga planuję w Trello, ale do postów jednak szukałam czegoś bardziej zaawansowanego, aplikacji. Nie znalazłam, więc ją tworzę 😉

  • Kasia, świetny i bardzo wartościowy post! Dodałam go do inspirujących linków w Sobotniej Czytelni (na Urszula Marketing), bo z pewnością spodoba się wielu moim czytelnikom. 🙂

  • 22kilo

    O, bardzo fajny tekst. Rzeczywiście serie blogowe działają – i dla blogerów i dla czytelników. U mnie planowanie blogów trochę leży, ale na pewno nad tym popracuję. Zawsze potem mam ten problem – za 3 dni święta, a na moim blogu jeszcze nie ma żadnych świątecznych przepisów. Tak niestety jest w przypadku wszystkich większych i mniejszych wydarzeń. Od początku roku starałam się publikować 2 posty tygodniowo – na więcej po prostu nie mam czasu. Póki się tego trzymałam również liczba odwiedzin była stała, z miłymi niespodziankami co jakiś czas. Teraz trochę mój plan się posypał, głównie z powodów zdrowotnych (non-stopo albo dziecko albo ja albo mąż jest chory), ale od wiosny wracam na właściwe tory. Myślę, że Twój post bardzo mi w tym pomoże. Pozdrawiam!
    P.S. Jestem tu po raz pierwszy, ale czuję, że jeszcze będę tutaj wracać.

  • Ja bez planowania jestem bezuzyteczna. Tez tworze liste z pomyslami, robie szkice, zaznaczam w kalendarzu cykliczne posty, wyznaczam sobie dni, w ktorych powinnam przysiasc do danych postow, robie i obrabiam zdjecia z wyprzedzeniem. Te wszystkie male czynnosci pozwalaja mi zachowac ciaglosc na blogu. Staram sie tez miec kilka postow ‚zapasowych’, ktore trzymam w szkicach tak aby w przypadku nawalu obowiazkow moc nadal publikowac regularnie.

    Coraz bardziej mnie ciagnie do bullet journala…

  • Wciąż mam problem z planowaniem postów, szczególnie nasiliło się to 10 miesięcy temu, gdy na świecie pojawiła się moja córeczka. 😉 Jednak staram się zapisywać pomysły na nowe teksty, dzięki czemu mam o czym pisać, gdy już znajdę chwilę. 😀
    Z pewnością Twój wpis będzie dla mnie ogromną inspiracją i motywacją, gdy już wrócę do pracy na pełen etat i wtedy będę chciała pogodzić rolę mamy pracującej i blogera. 😉

  • Uwielbiam planować wpisy i cieszę się na majówkę, gdy będę mogła zrealizować parę pomysłów 🙂 Odkąd planuję – nie wyobrażam sobie życia bez tego 🙂 Ogarniam naprawdę dużo rzeczy na co dzień i wiem, jak ważny jest dobry plan 🙂

    • dobry plan to podstawa podstaw 🙂 ja też zamierzam spędzić majówkę z planerem w ręku (i z wałkiem do malowania ścian w drugim!)