Pierwszy krok do motywacji- jak zrealizować swoje plany i marzenia?

Internet i blogosfera pełne są najróżniejszych tekstów o motywacji. Zakład, że nie raz natknęliście się na artykuły, które krok po kroku opisują jak zabrać się za jakiś projekt czy wiszące nad głową zadanie, jak zmotywować się do działania i zakończyć je z sukcesem. Nie będę powielać tego samego, dam wam za to jedną, prostą radę od siebie, taki pierwszy krok do motywacji i sposób na to jak zrealizować swoje plany i marzenia.

zdjecie 1a

JAK ZREALIZOWAĆ SWOJE PLANY I MARZENIA

Gdybym nie natknęła się na tę radę wcześniej mogłabym pomarzyć o nowym blogu, którego właśnie czytacie, którego piszę z frajdą i z którego jestem dumna, bo nie odważyłabym się zmierzyć z własną domeną, serwerem i wszystkimi ustawieniami, drobiazgami i technicznymi sprawami, które czyhały za kulisami.

Gdybym nie natknęła się na tę radę nie byłabym pewnie również ze swoją sylwetką, zdrowym jedzeniem i regularnym uprawianiem sportu w tym miejscu w którym jestem dzisiaj. Nie myślałabym, że bieganie bez zadyszki czy wykonanie 120 przysiadów będzie dla mnie kiedykolwiek możliwe, a zapisywanie się na zawody traktowałabym jako stratę kasy.

Gdybym nie natknęła się na tę radę robienie fajnych zdjęć i kręcenie krótkich filmów, ogarnianie podstaw photoshopa, płynne mówienie po turecku, wspomnienia zamknięte w scrapowych albumach, paznokcie dłuższe niż opuszek palca, zapach chleba pieczonego w domu, zorganizowana szafa w której znajduje się tylko to co lubię czy planowanie dla nas zdrowych posiłków byłoby w sferze marzeń nazywanej “może kiedyś”.

A tyle jeszcze rzeczy przede mną, które chcę zrobić, których chcę się nauczyć i spróbować i motywacja na pewno mi się do nich przyda- mam ochotę na własny biznes, pracę w miejscu, które będzie codziennie stawiać przede mną nowe wyzwania i popychać do rozwoju na wielu płaszczyznach. Chcę dać sobie w prezencie na 28 urodziny tyłek J.Lo. Chcę zwiedzić z Fabem europejskie stolice. Chcę opróżnić nasze mieszkanie z niepotrzebnych przedmiotów na tyle, aby przeprowadzki nie były rzeczą niemożliwą. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale zamiast tego, wolę po prostu ZACZĄĆ coś robić.

zdjecie 2a

PIERWSZY KROK DO MOTYWACJI

Zrób pierwszy krok, zacznij to właśnie mój sposób na motywację. Na dokładnie rozpisane listy rzeczy do zrobienia (których przygotowywanie nieraz zajmuje więcej czasu niż wykonywanie punktów, które tam umieściliśmy), na plan gry krok po kroku, na określanie mniejszych i większych goli przyjdzie czas. Teraz ZACZNIJ. Po prostu zrób coś w kierunku zmian do których dążysz, zacznij realizować swoje plany i marzenia. Zamiast czekać na motywację spadającą z nieba zrób to co jest w twoim zasięgu tu i teraz, zacznij działać.

Załóż sportowe ciuchy, wstań z fotela i wyjdź na świeże powietrze, zacznij się ruszać, idź na spacer, może wpleć do niego minute biegu. Nie czekaj na nie wiadomo co, zacznij. Zacznij czytać książkę, która od świąt czeka na swoją kolejkę. Wyciągnij aparat z futerału, zacznij robić zdjęcia- jeśli nie masz pomysłu, spróbuj wyzwania fotograficznego– u mnie to zawsze pobudza kreatywność i inspiruje. Porządki w kuchennych szafkach same się nie zrobią, musisz od czegoś zacząć.

zdjecie 3a

ZACZNIJ DZIAŁAĆ I NIE ODPUSZCZAJ

Motywacja, tak jak wszystko inne wymaga wprawienia maszyny działania w ruch. Pierwszy krok należy do ciebie, zacznij robić coś w kierunku swoich marzeń. I nie licz na to, że później zrobi się samo do końca, nie ma tak fajnie:) Ale jak już zaczniesz, to poczujesz na sobie jak to jest z tym powiedzeniem, że “apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Zrobisz zdjęcie z którego będziesz dumny, będziesz chciał więcej. Poczujesz zakwasy po treningu, a po kilku tygodniach zobaczysz mięśnie rysujące się na ramionach- ciężko wtedy przestać pracować nad sobą. Zauważysz, że odkąd zacząłeś codziennie poświęcać 15 minut na ogarnianie mieszkania wygrywasz kilka godzin w weekend, które normalnie poświęcałeś na generalne sprzątanie.

Zacznij działać dzisiaj, ty i twoja uśpiona motywacja podziękujecie sobie za tydzień czy miesiąc. A za rok będziesz żałować, że nie zacząłeś działać dużo, dużo wcześniej.

Zobacz również

  • Jako że jestem po tygodniu totalnej rozlazłości i braku motywacji do czegokolwiek, ten tekst bardzo mi pomógł by wrócić do formy 🙂

    • no to dajesz noomiy, dajesz! Do dzieła! 🙂

  • Facebook User

    Kasiu! SUPER motywujący tekst! I can and I will!!! :-* elpimpi

    • super! jasne, ze you can and you will!! 🙂

  • Na pewno od czegoś trzeba zacząć. Wiele ludzi jednak nie widzi później światełka za którym podążać. Więc ja dorzucę od siebie, jeżeli już zaczniesz, utrzymaj to przez miesiąc, po miesiącu będziesz czuć się niezręcznie – nie kontynuując.

    • to prawda, fajny pomysł, aby dać sobie miesiąc na budowanie nawyku i walkę ze słomianym zapałem 🙂
      pozdrawiam!

  • Kasia Przybyt

    A później w dążeniu do celu pomaga też dokumentacja 🙂 Mnie do dalszych ćwiczeń motywują fotki na których powoli widzę zmiany.

    • to prawda, świetna rada! jak często robisz te zdjęcia zmian Kasia? My mamy ustawione co 2 tygodnie w niedziele rano, a potem obsesja wgapiania się w ekran i patrzenia komu gdzie ubyło :D:D

      • Kasia Przybyt

        Zazwyczaj gdzieś przed treningiem, ale że cwicze tak na prawde mocno tylko raz w tygodniu wiec zmiany w sylwetce nie są powalające 😉 ale samo zdjęcie w sportowym ubranku też motywuje, by założyć je z powrotem i ćwiczyć.

  • Dobrze napisane 🙂 Dodatkowo teraz wiosna i pozytywna energia daje kopa do działania. Faktycznie jak się widzi efekty pracy to chcę się jeszcze bardziej rozwijać i nad sobą pracować.

    • jasne, wiosna daje zawsze kopa do działania- trochę słońca za oknem i od razu poziom motywacji wzrasta- trzeba korzystać 🙂

  • Kurdupel

    O, z tymi paznokciami to u mnie trafiłaś w samo sedno 🙂 Marzę o pięknych pazurkach i ni w ząb się nie udaje, może coś podpowiesz? A tekst świetny, faktycznie się chce człowiekowi zacząć. Mnie na przykład pogoniłaś do podręczników, sesja za pasem 🙂

    • kochana jakimś specem w tym temacie nie jestem, mogę napisać o tym co sprawdziło się u mnie- olejki, odpowiedni mani, zmiana diety, a ostatnio bardzo chwalę sobie odżywkę Black Diamond golden rose, zajrzyj do Idalii (http://www.idaliablog.com/) i poczytaj jej posty o pielęgnacji pazurków, mi bardzo, bardzo pomogły! Buziak!

  • podziwiam! 😀 ja muszę się naczytać, na oglądać aby poczuć to coś, tego kopa, który pozwala nam realizowac swoje palny krok po pokroku, albo skoczyć na głęboką wodę;)

  • Milena Adamczyk

    Pierwszy krok jest najważniejszy, a później konsekwentne podejmowanie dalszych działań.:) Zgadzam się z Tobą w 100%. 🙂 Pozdrawiam. 🙂

  • Uwielbiam takie posty 🙂 I chyba jutro zrobie jedną rzecz, która przybliży mnie do celu 🙂 Dziękuje za motywacje.