Małe Cele w marcu

Lubię marzec, to taki miesiąc w którym obietnicę wiosny czuć już w powietrzu, dni są coraz dłuższe, energii coraz więcej. W weekend wybraliśmy się na pierwszy prawdziwie wiosenny spacer, odkurzyliśmy rowery, zgrabiliśmy suche liście w ogrodzie, zaczęliśmy planować wiosenne wypady – chcę wykorzystać ten przypływ energii, dlatego moje małe cele w marcu wcale nie są takie znowu małe!

Ustalając cele na nowy rok podzieliłam je sobie na kwartały – na każde 3 miesiące mam 2 duże cele na których chcę się skupić i je zrealizować. Widzę już w tym momencie, że plany na początek roku miałam trochę za bardzo ambitne i nie do końca uwzględniłam w nich przeprowadzkę, mieszkanie z rodzicami, smog, remont, dłuższą niż rok temu zimę i wyjazdy w lutym, ale wiecie co, przed nami jeszcze ponad 3 tygodnie marca, a w ciągu 3 tygodni można zrobić bardzo, bardzo dużo!

MAŁE CELE W MARCU

  • powrót do mojej porannej rutyny,
  • bieganie 3x tydzień,
  • realizować na bieżąco Korepetycje z Odchudzania,
  • okulista i dentysta,
  • zaplanować wiosenne wyjazdy z Fabem,
  • zaplanować remont naszego pięterka,
  • zrealizować trzecią edycję kursu Kreatywnie Na Co Dzień,
  • dopasować nowy szablon na bloga,
  • przygotować ofertę konsultacji blogowych,
  • dokończyć media kit,
  • zrealizować nową serię Worqshop Qulisy na facebook live,
  • zorganizować stacjonarne warsztaty Project Life w Warszawie,
  • nauka handletteringu 3x tydzień,

W tym miesiącu małe cele cele poukładałam według moich priorytetów, tak aby ich realizacja pomogła mi zakończyć ten pierwszy kwartał roku w miarę pozytywnie. Sprawy związane z blogiem i pracą mam na bieżąco ogarnięte, ale robię to trochę kosztem siebie – w marcu pora wprowadzić tu trochę więcej równowagi.

W marcu chciałabym skupić się bardziej na sobie …

Chciałabym na nowo poukładać moją poranną rutynę, która ostatnio się mocno rozjechała. Chciałabym odkurzyć moje błękitne adidasy i wrócić do porannego biegania po osiedlowych uliczkach. Chciałabym tak jak do tej pory na bieżąco realizować lekcje z Korepetycji z Odchudzania, układać sobie w głowie ważne sprawy związane z moim podejściem do diet i gotować według pysznych jadłospisów Moniki. Chciałabym zaliczyć wizyty u dentysty i okulisty i po prostu mieć je z głowy. Chciałabym zaplanować mniejsze i większe wycieczki z Fabem – marzy nam się powtórka z rowerów na Podlasiu, góry wiosną i może morze. Chciałabym zaplanować remont naszego piętra i powolutku zacząć rozglądać się za meblami i drobiazgami na dobry początek.

To ma być fajny miesiąc!

Spoglądam na moje małe cele w marcu i wiem, że jest ich całkiem sporo, wiem, że równie spora jest szansa, że ich wszystkich na raz nie ogarnę, ale wiecie co – ja się tym już nie przejmuję. Wiem, że stawiając przed sobą takie zadania, które są kolejnymi krokami do realizacji moich naprawdę dużych planów przybliżam się do życia na własnych zasadach. Nawet jeśli pod koniec miesiąca odhaczę tylko połowę z tych celów to i tak jestem o połowę bliżej do realizacji swoich marzeń.

Jak wy zamierzacie przygotować się na wiosnę? Jakie cele stawiacie sobie w marcu? Co chcecie zrobić dla siebie? Co zrealizować? Co zobaczyć? Czego nowego się nauczyć? Dajcie znać w komentarzach! 

PS. Książka ze zdjęć to CALM autorstwa M.S. Acton – drugiej tak pięknie wydanej książki ze świecą można szukać!

Zobacz również

  • Żaneta Krzyszkowska

    Powodzenia w realizacji celów, dobrze jest je rozkładać na mniejsze kawałki. Sama liczę na motywacyjnego kopa w postaci wiosny 🙂
    Co to za książka ze zdjęć?

    • Michalina Skonieczna

      Wydaje mi się, że to Calm autorstwa Michaela Actona Smitha, ale nie jestem pewna 🙂

  • Kasiu, podziwiam Cię za to planowanie i optymizm :). Trzymam kciuki za ich realizację i żeby remont przebiegał szybko i bezboleśnie 😉

    • dziękuję! 😀 remont jak remont musi się dać we znaki, aby potem było ładnie i po naszemu 🙂

  • Zosia

    Ja chcę odświeżyć bieganie i także powrócić do Miracle Morning, i wyjść gdzieś z przyjaciółmi😜. Zainteresowały mnie te warsztaty, mam nadzieje że będzie info?

    • Zosiu info już jest jak klikniesz w link 🙂 Jest wydarzenie na fejsie i wszystko tam opisane, na blogu napiszę w piątek 🙂 a bieganie na wiosnę to super sprawa!

      • Zosia

        Dziękuję za info!😜

  • Michalina Miedzianowska

    Trzymam kciuki za remont 🙂 Z doświadczenia wiem, że remonty lubią się przedłużać, ale jak już się skończą to radość jest jeszcze większa. My przy przeprowadzce mieliśmy 3 miesiące poślizgu ale warto było czekać. Teraz jest cudownie 😀

    • dziękuję! zamierzam się cieszyć stanem przejściowym i całym tym remontowym rozgardiaszem 🙂

  • Joanna

    Właśnie właśnie, co to za książka? ☺ I koniecznie przemyśl sprawę handletteringu. Fajnie by było, gdybyś dała trochę lekcji dla początkujących na yt. Też o tym myślę i nie wiem jak zacząć.

    • Handletteringu sama dopiero zamierzam zacząć się uczyć, a książka to CALM – polecam, pięknie wydana i mega inspirująca 🙂

  • Ja wiem, że w marcu muszę zmienić trochę tematykę na blogu. Czeka mnie dużo pracy, ale statystyki są nieubłagane. Poza tym muszę się skupić na wyjaśnieniu problemów zdrowotnych.

    • Jola trzymam kciuki za zdrowie 🙂 A pomysły na nowe tematy już masz? Nie ma co martwić się statystykami tylko, w końcu Tobie blogowanie ma sprawiać radochę! 🙂

      • Statystyki pokazują, że za bardzo zagalopowałam się w łatwych tematach i przez to nudnych po 2 miesiącach.
        Pomysł był już nawet pod starą nazwą, ale wtedy nie umiałam opisać rzeczy, aby przyciągnęły czytelnika. Pierwszy post publikuję jutro z nowej serii. Dostałam wiatr w żagle i oby się spodobało.

  • dagmara

    W marcu muszę ogarnąć sprawy związane z dokumentami: akty chrztów, akty urodzenia, świadectwa nauk i te de… Ponadto czeka rozwożenie zaproszeń po Polsce. Do ślubu trzy miesiące! :))

    • woow! super, to powodzenia w przygotowaniach! 😀 dokumenty są pewnie najmniej fajną częścią tego całego procesu 🙂

  • Ja na marzec sobie sporo zaplanowałam, ale na razie utknęłam w zaległościach, które zrobiłam sobie pod koniec lutego. Mam nadzieję, że do końca tego tygodnia obrobię się ze wszystkim ruszę do przodu, w końcu jeszcze sporo dni do wykorzystania 🙂

    • Powodzenia w takim razie! Wiem, że takie zaległości potrafią być niezłą kulą u nogi, ale może część z nich można po prostu … odpuścić? Albo oddać komuś innemu? 🙂 tak tylko głośno myślę 🙂

      • Niestety większość to prace na studia, które muszę napisać sama i odpuścić nie da rady. Na szczęście dzisiaj oddaję 3 zaległe, więc odetchnę 🙂

  • O matko, dużo tych celów, a niby małe :O mój cel to głównie odpoczynek, napisanie wniosków do pracy magisterskiej, ćwiczenie robienia zdjęć i kontynuacja nauki hiszpańskiego 🙂 idzie średnio, bo jestem strasznie zmęczona – za miesiąc pojawi się na świecie moja Kruszynka 😀 – ale robię, co mogę, w końcu fotografia i nauka języka, to nie jazda rowerem :’D

    • Klaudia, powolutku, pomalutku na pewno masz teraz też dużo innych spraw na głowie więc wiesz, rób to co możesz i sprawia Ci frajdę, daje satysfakcję 🙂 No i wiesz bądź wyrozumiała dla siebie tak mega, mega! 😀

  • Powodzenia! 🙂 Niech marzec dobry będzie dla każdego z nas.

  • Podoba mi się Twój plan, trzymam mocno kciukaski 🙂

  • Jak zwykle fajne plany 🙂 Tylko szkoda że będzie inny szablon 🙂

  • Cele wcale nie wydają się małe! W dodatku są bardzo ambitne! Podoba mi się Twoje podejście to planowania i wyznaczania celów. To, że brak osiągnięcia jakiegoś celu w danym czasie nie jest przez Ciebie traktowany jako wielka porażka/dramat/tragedia. Zawsze lepiej wyznaczać sobie cele ambitne, i cieszyć się z każdego kroku wykonanego w ich kierunku, niż rezygnować przez jakieś niewielkie obsuwy. Sama staram się tego nauczyć, dziękuję za inspirację 🙂

  • Faktycznie piękna książka i kolejna pozycja, którą natychmiast chcę mieć… Ech…

  • Między wierszami Twojego tekstu Kasiu odczytuję spokój, a to i mnie inspiruje do działania 🙂 takiego właśnie spokojnego, bez żadnych napięć i przyparcia do muru. Ja od początku roku swoje małe cele staram się realizować zgodnie z najważniejszym, który założyłam sobie jeszcze w 2016 🙂 Mam nadzieję, że powolutku uda mi się dojść do samego końca i spełnić marzenie.
    Pomysł z warsztatami rewelacyjny 🙂 Na pewno wielu osobom pomożesz i zarazisz pasją dokumentowania 🙂 Trzymam bardzo mocno kciuki, by udało Ci się osiągnąć to, o czym piszesz 😀

    • dziękuję Kasiu ogromnie! 🙂 Ja też zawsze szukam spokoju i staram się, żeby tak było na blogu cieszę się ogromnie, że taki klimat tutaj Ci odpowiada 🙂 ściskam!

  • Mam bardzo podobną książkę, też ze świetnymi ilustracjami i cytatami – ,,Odstresownik”. Powodzenia w realizacji, zainspirowałaś mnie do działania:)

  • Ja jakby na kalendarzową wiosnę nie za bardzo zwracam uwagę (jeśli o pogodę chodzi), bo taką mam już od kilku miesięcy, pogoda jesienno-wiosenna, ale dzisiaj przyszedł pierwszy prawdziwy dzień lata. Pierwsi turyści na plaży, więcej spacerowiczów, ciepły wiatr i w końcu temperatura dobra na krótki rękaw 🙂 Zainspirowałaś mnie już poprzednim wpisem i ostro pracuję z moim blogiem, ale póki co technicznie, co znowu odbija się na treści, ale jeszcze chwila, uporam się z zaległościami i ruszam z nowym, bardziej dostrzegalnym mam nadzieję. Mam też już kilka celów na marzec i nie są znowu takie małe, no zobaczymy co z tego wyjdzie, pracuję mocno nad dyscypliną, a do Ciebie z przyjemnością będę zaglądać po inspirację. Trzymam kciuki za Twoje marcowe plany! pozdrawiam 🙂

    • Aż musiałam zajrzeć i zobaczyć skąd piszesz, że już takie lato u Ciebie 🙂 Zazdroszczę pięknego (i przede wszystkim ciepłego!) miejsca do mieszkania 😀
      a na bloga zapraszam, znam ten ból spraw technicznych … ale potem jest pięknie i tworzenie treści jest jeszcze przyjemniejsze! powodzenia 🙂

  • makate

    Też zamierzam ćwiczyć handlettering i kaligrafię! 🙂

  • Widzę, że u Ciebie w marcu intensywnie:) To dokładnie tak jak u mnie! Aż trochę nie wiem w co ręce włożyć;) Ale zapach wiosny w powietrzu naprawdę daje kopa do działania, więc jestem dobrej myśli:)

    • trochę tak 🙂 a wiosna w tym roku tak opornie nadchodzi, ale czuję, że jak już na dobre się pojawi to nas wszystkich zaskoczy! 🙂

  • Fajne, nieroszczeniowe, perspektywiczne podejście to zadań. Muszę zgapic 😛

  • Powodzenia! Mam nadzieje ze się uda wszystkie cele zrealizować!

  • Na szczęście już ta wiosna w powietrzu i dni dłuższe bo można popaść w depresję przy takiej ciemnicy jaka jeszcze niedawno była. Planów sporo i bardzo ambitne 🙂 Trzymam kciuki żeby udało się zrealizować. Ja mam na liście też dentystę… Pozdrawiam

    • achh z tym dentystą łączę się w bólu 😛 połowa marca za nami a ja jeszcze nie zadzwoniłam (wstyd!)

  • Co to za książka? To to słynne hygge? 🙂 (Wybacz pytanie, ale nie mam, a wnętrze strasznie mnie zaciekawiło i ja taka niekumata jestem 😉

    • haha nie Hygge – to CALM 🙂 podlinkowałam na końcu posta bo dużo osób pyta 🙂 Spodobałaby Ci się Gosiu ta książka, jest przepięknie wydana 🙂

      • Dziękuję Kasiu 🙂 Jak uporam się z książkowymi zaległościami (a mam ich trochę) to wtedy zajrzę do Calm 🙂