Grudzień 2016 – ostatnie (w tym roku!) małe cele

Grudzień zaczął się ledwie wczoraj, a ja już na dobre wpadłam w przedświąteczny rytm. Śnieg za oknem, dekoracje w mieszkaniu, i całe mnóstwo maleńkich światełek i świec na pewno pomagają w budowaniu klimatu! Oczywiście w grudniu również nie mogło zabraknąć na blogu małych celów, które zawsze pomagają mi działać produktywnie i z sensem. Czuję, że bez nich mogłabym spokojnie spędzić ten miesiąc popijając gorącą czekoladę, uzupełniając swój album i przeglądając piękne, świąteczne fotki na instagramie!

zimowe-zdjecia-bokeh

PLANOWANIE GRUDNIA

Wiecie pewnie, że grudzień planuję już od jakiegoś czasu. Kilka tygodni temu pokazywałam Wam jak uporządkowałam grudniowe kolekcje w bullet journalu (fanki tego sposobu planowania zapraszam w grudniu na instagram – na moim insta story będę realizowała grudniowe punkty z wyzwania #planwithme!) oraz jak przygotowuję się do realizacji grudniowych zadań. Ten miesiąc ma swoje wyzwania – połączenie realizacji kursu online i pomysłu na świąteczne odliczanie w rytmie slow wydaje się trochę karkołomne, ale czuję, że dzięki dobremu przygotowaniu gruntu już kilka tygodni temu – będzie dobrze!

kasia-worqshop-tu-i-teraz

GRUDNIOWE PROPORCJE – PRACA vs ŻYCIE

W tym miesiącu małe cele, które sobie wyznaczyłam skupiają się wokół 4 kategorii – praca, dom, relacje i ja. Z premedytacją podzieliłam swoje cele w ten sposób – bardzo zależy mi na tym, aby w grudniu to nie praca dyktowała warunki! Proporcje pokazują jasno, że będzie ona częścią – znaczącą, ale nie główną – tego co zamierzam robić w najbliższych dniach. Powiem Wam szczerze, że takie zwolnienie tempa to coś czego potrzebowałam i na samą myśl o tym buzia uśmiecha mi się od ucha do ucha :)

W grudniu postanowiłam przesunąć priorytety w miejsca, które w ciągu roku trochę szwankowały i sprawić, że zakończę rok czując się lepiej w tych obszarach życia.

Chcę skupić się na relacjach z najbliższymi i nie odkładać kolejnych spotkań na kawę w nieskończoność „bo zawsze coś”. Praca jest ważna, ale w minionych miesiącach zbyt wiele razy wygrywała z planami i osobami, które powinny być dużo ważniejsze.

zimowe-zdjecia

Chcę skupić się na sobie i przygotować się do Nowego Roku spokojnie, mieć czas na przemyślenie pewnych kwestii i zamknięcie niedokończonych spraw. Nie chcę wpadać w kolejny rok jak petarda. Pora zaktualizować visionboard, przygotować jedno małe słowo i odświeżyć plan gry na rok 2017. Potrzebuję pod koniec roku zwolnić, aby dać sobie czas na ogarnięcie się przed nowym początkiem – zwłaszcza, że ten początek zapowiada się u nas delikatnie mówiąc intensywnie i ciekawie :)

W końcu – chcę cieszyć się tym grudniem na który tak bardzo, bardzo czekałam! Chcę uzupełniać swój album, chcę iść na spacer gdy pada śnieg, chcę pić waniliową herbatę, czytać książki pod choinką i upiec pierniczki. Taki grudzień mi się marzy i taki grudzień sobie wyczaruję!

jemiola-fab

MAŁE CELE – GRUDZIEŃ 2016

Grudniowe małe cele to esencja tego, co napisałam wyżej. Za każdym razem gdy na nie zerkam nie mogę doczekać się realizacji kolejnych punktów – taka lista to świetna motywacja do działania, mówię Wam! Małe kroki mają ogromną moc – przekonałam się o tym na własnej skórze i na pewno będę się ich trzymać w kolejnych miesiącach!

W grudniu będę…

  • pracować maksymalnie 5 godzin dziennie
  • zrobić porządki w dokumentach firmowych
  • przygotować blogowo – biznesową strategię na 2017 rok
  • zrobić wielkie porządki w domu
  • umówić się na choinkowe spotkania z przyjaciółmi
  • wysłać kartki świąteczne
  • zaczynać dzień z miracle morning
  • zrobić moje osobiste podsumowanie minionego roku
  • przygotować bullet journal na 2017 rok

Dajcie znać jeśli o którymś z tych punktów chcecie poczytać nieco więcej! Na grudzień zaplanowałam kilka postów, które mam nadzieję Was również wprowadzą w świąteczno-noworoczny klimat, który będzie skłaniał do zwolnienia tempa, refleksji i kreślenia planów na przyszłość.

zima-male-cele-grudzien

blog-separator

Napiszcie koniecznie jakie są Wasze mniejsze i większe cele na nadchodzące tygodnie. Jak zamierzacie spędzać grudzień, czym zajmiecie się w wolnym czasie, jakie macie sposoby i pomysły na fajne przeżycie czasu przed świętami? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Zobacz również

  • Z chęcią bym przeczytała coś o przygotowaniu bujo na przyszły rok, bo sama nie wiem, jak to wszystko ogarnąć 😉 U mnie cel na grudzień to głównie podołać z grudniownikiem, bo PL zakończyłam w tym roku na połowie marca i nie mogłam się zmobilizować, więc mam nadzieję, że z grudniem będzie inaczej. No i do tego najważniejszy cel, to zaliczyć matematykę na semestr i cieszyć się magicznym czasem, a może zrobić jakieś plany na przyszły rok 😀
    PS przepiękne zdjęcia! Żałuję, że u mnie śniegu nie ma, mimo że jest strasznie zimno 😉

  • Przecudne zdjęcia i świetny plan. Trzymam kciuki!

  • Ja chętnie poczytałabym więcej o tym zaczynaniu dnia. W grudniu chcę zająć się bardziej blogiem i rozwojem osobistym. Nie spinam się z przygotowaniami do świąt. Wiele rzeczy jest takich, które robi się dosłownie w ostatniej chwili. Teraz chcę się skupić, by fajnie zakończyć ten rok.

  • Mnie grudzień napawa oczekiwaniem, już siedzę jak na bombie i zastanawiam się, kiedy panna zaszczyci nas swoją obecnością. Do tego czasu mam zamiar skupić się na Gizmolove, przygotować go, oswoić z nową sytuacją, a wszystko to w przedświątecznej atmosferze. Może przy okazji wyjdzie z tego jakiś grudniownik w wersji digi, bo z papierowym już się nie wyrobię.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Mnie też marzy się taki spokojny grudzień, mam nadzieje, że się uda! :) i chętnie dowiem się o co chodzi z tym miracle morning 😉

  • dagmara

    Spokój w grudniu u mnie na pewno nie zagości – praca w szkole, praca w gabinecie, zamówienia rękodzielnicze, kolejki w NFZ, a pomiędzy projektowanie sukni ślubnej i zakupy świąteczne… Uff, zapowiada się gorąca końcówka roku. Ale czas na grzane wino, gorącą czekoladę i filmowe wieczory z moim Lubym też się znajdzie, więc chyba nie będzie tak źle :) Cel minimum to znaleźć dla siebie choć pół godziny dziennie.

  • W grudniu mam mnóstwo wolnego czasu. Cieszy mnie to, chociaż nie do końca, bo im więcej wolnego, tym bardziej się rozleniwiam. W tym roku po raz pierwszy robię grudniownik i mam nadzieję, że to nie jest tylko słomiany zapał (jak na razie idzie mi świetnie, ale, heloooł, to dopiero trzeci dzień :P). Poza tym zamierzam odnaleźć choć cząstkę siebie, więc będzie bardzo slow :).
    Kasiu, myślę, że Twoje małe cele pozwolą Ci przeżyć ten czas we wspaniały, magiczny sposób :) Ślę ciepłe przytulasy 😉

  • Fajny plan :) Też bym tak mniej więcej chciała :) Też trochę o tym pisałam u siebie 😛 Powodzenia w grudniu i w spełnianiu wyzwań <3

  • Aaaa super! Z pracowaniem po 5 godzin dziennie może być ciężko bo u mnie grudzień to najgorszy czas, ale poza tym powinno się udać! 😉

  • Uuu dzisiaj już 4 grudnia, a u mnie robota się nie umniejsza :) Chyba dopiero sobie odpocznę od 24 grudnia, chociaż wątpię bo będę pewnie tak napchana jedzonkiem, że nie bd mogła wstać z kanapy 😛 Mój najważniejszy cel to chyba zrobić jak najwięcej przed świętami, aby w ciągu nich niczym się nie martwić i móc spokojnie zasypiać :) Podsumowanie roku dla mnie jest chyba najważniejsze, żeby wiedzieć co zmienić, jak działać w nowym roku, aby potem czuć się zadowolonym przy końcówce 2017 :)
    Oczywiście trzymam kciuki, aby wszystkie Twoje małe cele wyszły Ci na plus :)

  • U mnie też mieszkanie przystrojone od samego początku grudnia (w sumie od końcówki listopada :D), chcę wchłonąć jak najwięcej tej cudownej grudniowej, magicznej atmosfery :) Powodzenia w realizacji celów! :)

  • Lilia18

    Ja najchętniej przeczytałabym o Miracle Morning, w związku z tym, że jestem świeżo po lekturze książki „Fenomen poranka” :) i to jest także mój cel na grudzień. Mamy dzisiaj 5 grudnia i niestety nie udało mi się tego jeszcze wdrożyć w życie :(