Małe cele w listopadzie – jak pozytywnie zakończyć rok?

Listopad to taki niewdzięczny miesiąc – szary, ciemny, zimny – ale ja go lubię mimo wszystko, zwłaszcza w tym roku. Tegoroczny listopad oznacza dla mnie powrót do mojej codzienności, którą budowałam i dopieszczałam przez ostatnie 10 miesięcy. Powolutku zbliżamy się do końcówki roku, a mi zależy ogromnie na tym, aby ten rok skończyć z przytupem. Dlatego pomimo jesieni za oknem, spadku sił i energii nie odpuszczam i trzymam się moich sprawdzonych małych celów, które do tej pory nie zawiodły! Jeśli chcecie zobaczyć jak pozytywnie zakończyć rok – zapraszam :)

worqshop-family-portraits-bokeh

PODSUMOWANIE PAŹDZIERNIKA

Patrząc wstecz mam wrażenie, że październik przeleciał mi trochę przez palce – wiem, że to tylko wrażenie, bo tak naprawdę dużo się działo, ale ja naprawdę nie wiem kiedy te ostatnie tygodnie zleciały! Czas się rozpędził i chyba już nie zamierza zwolnić!

W październiku popracowałam sobie „jak normalny człowiek” podczas Warszawskiego Festiwalu Filmowego, potem niemal prosto z pracy pojechałam na blogerski zjazd Camp Be Off do Dusznik-Zdrój, zaraz po powrocie przyplątało się do nas przeziębienie, a teraz jestem już w wirze przygotowań do dwóch dużych projektów, które czekają mnie w listopadzie (o tym za moment!).

W październiku miałam również przyjemność pojawić się gościnnie w Szkole Blogowania gdzie opowiadałam o moim dniu pracy oraz … w Dzień Dobry TVN!

Sami widzicie, że działo się sporo!

MAŁE CELE W LISTOPADZIE

W październiku udało mi się odhaczyć większość z moich małych celów dlatego w listopadzie postanowiłam trzymać się tego co sprawdzone plus dodać kilka pozycji które pomogą mi pozytywnie zakończyć rok!

jak-pozytywnie-skonczyc-rok

Nie chcę przeholować z ilością zadań, w pracy skupiam się na tym co ważne, a w wolnym czasie chcę zabrać się powoli za kreatywne zabawy DIY … i świąteczne przygotowania oraz planowanie kolejnych miesięcy. Dlaczego już teraz? Żeby w grudniu cieszyć się piernikową kawą, dekorowaniem choinki i uzupełnianiem grudniownika!

Może moje listopadowe małe cele zainspirują również Was do zaplanowania sobie czegoś fajnego w tym miesiącu i podjęcia kroków, do tego aby pozytywnie zakończyć rok?

LISTOPAD – MAŁE CELE

  • zrobić 4 jesienno – zimowe projekty DIY (inspiracje zbieram na Pinterest!),
  • znaleźć nowy szablon na bloga,
  • przygotować najbardziej magiczny i świąteczny kurs online w sieci – już teraz zapraszam Was na kurs grudniownikowy!,
  • przeprowadzić warsztaty bullet journal (19 listopada w Warszawie  – szczegóły tutaj, zapisy na maila!),
  • nadrobić spotkania towarzyskie,
  • uporać się z prezentami świątecznymi,
  • napisać mój list do św. Mikołaja,
  • zrealizować listę zadań przed końcem roku,
  • zrobić burzę mózgów na rok 2017!

listopadowe-male-cele-worqshop

JAK POZYTYWNIE ZAKOŃCZYĆ ROK?

Uwielbiam planować, rozpisywać duże projekty na mniejsze kroki i później konsekwentnie wdrażać je w życie. Wiele rzeczy udało mi się osiągnąć właśnie dzięki takiemu podejściu i zamierzam pozytywnie zakończyć ten rok i zacząć przygotować się do kolejnego … już teraz. Czy to za wcześnie? Nie sądzę! W grudniu wpadamy w wir świątecznych przygotowań, a potem w panice planujemy cele i postanowienia na kolejny rok – nic dziwnego, że mało co później udaje się zrealizować.

Ja w tym roku do celów podchodzę na spokojnie i zaczynam od … zamknięcia niedokończonych spraw.

LISTA NIEDOKOŃCZONYCH SPRAW

Zainspirowana moją ulubioną autorkę treści o bullet journalu – Karą z bloga Bohoberry – już we wrześniu przygotowałam swoją listę rzeczy do zrobienia przed końcem roku i konsekwentnie ją realizuję – pomaga mi to pozytywnie zakończyć rok i uporać się z długo odwlekanymi sprawami. Co znajduje się na takiej liście? Wszystkie ciągnące się za mną sprawy, które są dla mnie ważne, których nie chcę odpuścić i których zakończenie sprawi, że wejdę w Nowy Rok z lekkim sercem.

O liście po polsku możecie poczytać też u Eweliny która świetnie to wszystko opisała i wytłumaczyła.

kalendarz-pani-swojego-czasu

Pracując nad ciągnącymi się za mną sprawami, przy okazji na bieżąco notuję pomysły na projekty, kursy i działania, które chciałabym podjąć w Nowym Roku. Z nimi już za parę dni zrobię pierwszą burzę mózgów, a następnie zacznę wypełniać blogowy i firmowy biznesplan na kolejny rok! W planowaniu tak daleko do przodu pomaga mi piękny kalendarz Pani Swojego Czasu – mimo że oficjalnie zacznę go używać za 2 miesiące już teraz motywuje mnie świetnymi hasłami i na co dzień przypomina o tym, co ważne!

blog-separator

Wiem, że wiele osób złapie się za głowę, czytając o planowaniu kolejnego roku już teraz, ale wiecie co – mi takie podejście dodało energii i ogromnego powera do działania! Myślę, że warto wykorzystać ten trochę „martwy” listopadowy czas w produktywny sposób i pomyśleć troszeczkę do przodu. Próbując na pewno nic nie tracicie :)

Jakie sprawy znalazłyby się na Waszej liście niedokończonych zadań? Co będzie Waszym numerem jeden do zrobienia w listopadzie? Kto również zamierza uporać się z polowaniem na świąteczne prezenty już teraz, aby w grudniu z błogim uśmiechem słuchać Michael’a Buble’a i piec pierniczki? Dajcie znać!

Zobacz również

  • Oj, spóźniłam się z prezentami w tym roku! Zwykle zaczynam je robić już w sierpniu, przez internet. I pieniędzmi wtedy łatwiej zarządzić, bo nie boli tak bardzo, i mam też czas, zeby wybrać coś fajnego dla każdego. Ale w tym roku… słabo…mam zaledwie 3 kompletne prezenty z 11. Muszę jakoś lepiej się zorganizować.
    A propos planowania, dzięki Kasiu za filmik pokazujący Twój podręczny kalendarz – zrewolucjonizowałam moje podejście do blogowania. Dzięki temu posty są na czas, dopracowane, a ja nie wymyślam w panice co by tu na bloga wrzucić i czy zdążę zrobić zdjęcia zanim piękne światło dzienne schowa się za horyzontem, wszak to jesień właśnie :)
    Hmm… a jakby tak napisać wszystkie grudniowe posty jeszcze w listopadzie, przepisy na pierniczki ostatniej szansy dla spóźnialskich już przecież opracowałam :)

    • Dobry pomysł z pisaniem grudniowych wpisów, ja już powoli robię adwentowy kalendarz 😀

    • cieszę się, że filmik zainspirował :):):) i że te zmiany wyszły na plus!
      a w temacie prezentów – jeszcze jest czas, da się to ogarnąć na pewno :) szacun za przygotowania już w sierpniu! ja sobie cały rok zapisuję pomysły na prezenty więc też dzięki temu łatwiej decydować i wybierać co dla kogo :)

  • Mam same niedokończone sprawy, ale tych się w tym roku nie da. One są zarazem planami na 2017 rok. Ja się za głowę nie łapię, sama już zaczynam planować. Jak tylko uporam się z tym, co na bieżąco, zacznę na kartce wszystko rozpisywać. Mam nadzieje, że podjęte kroki zaowocują. A w listopadzie z małych planów, chcę okiełznać kuchnię. :)

    • powodzenia Jolu :) planujesz remont kuchni? czy to w sensie gotowania?

      • Akurat i jedno i drugie. Ja teraz bardziej za gotowaniem, na remont nie mam wpływu.

  • Doti Melodia

    Pewnie mam trochę niedokończonych spraw, ale nie biorę ich pod uwagę. Najważniejsza jest dla mnie rodzina, a dzieciaki od dawna chorują i praca. Mam pewne marzenia, plany, ale nie ograniczam ich do zrobienia w tym roku :)

    • jasne, rok nie jest jakąś sztywną granicą, a cele nie są wyryte w betonie :)
      ja lubię świeży początek i staram się ogarnąć z tym co mogę :)

  • Biedny listopad, odkąd pamiętam to zbiera on baty za najgorszy miesiąc w roku :) A jego właśnie przecież można wykorzystać jak najlepiej :)
    Ja nadal myślę na co go spożytkować, ale jedna rzecz mi na pewno już odpadła :) Prezenty świąteczne! Już kupione i czekają na choinkę :)

    • wow Ania! JUŻ? 😀
      Zazdroszczę :):):)

      • Ano już :) W tym roku bardzo tęsknie za Polską, za rodziną i nie mogę się doczekać jak pojadę do rodziców… Wydaje mi się, że tymi prezentami sobie chcę ten wyjazd przybliżyć… :(

  • Tak się cieszę, że cię poznałam. Nie znałam twojego bloga ale nadrabiam i lubię, oj bardzo lubię <3

    • Angelika <3
      ja też się strasznie cieszę, Internet taki wielki, fajnie, że mieliśmy okazję aby lepiej się poznać :):):)

  • To dobry sposób na rozliczenie się z niedokończonych spraw, a potem grudzień już same przyjemności, GRUDNIOWNIKI, pieczenie ciasteczek :) Sama chcę parę rzeczy zamknąć i mam nadzieję, że się uda. Z wstydliwych spraw pozostało mi oddanie książek do biblioteki, które trzymam już… no głupio mi się do tego przyznać nawet! No i jeszcze wizyty u lekarzy, porządki i sprzedaż niepotrzebnych rzeczy. Nazbierało się tego trochę :)

    • Kasia, to mamy podobne punkty na liście! Ja na szczęście oddaję książki w miarę w terminie, zawsze jest mi tak okropnie wstyd jak przychodzę po dacie zwrotu, że robię co mogę aby tego unikać 😀

  • Izabela K.

    Cieszę się, że nie tylko ja jestem takim plannerowym freakiem 😀 Na chwilę obecną mam spisane zadania i cele na końcówkę tego i początek przyszłego roku. Muszę jednak te duże rozpisać na mniejsze kroki, by tak nie przerażały i było się łatwiej za nie zabrać. Świąteczna wishlista się tworzy, a prezenty dla innych mam zaplanowane i część kupię już w listopadzie :-) Dzisiaj zrobiłam plan budżetowy i opracowałam oszczędności na wszystkie duże wydatki do grudnia 2017, więc nie zabolą tak bardzo, może uda się odłożyć jeszcze na jakieś przyjemności 😉 Koniecznie muszę kupić kalendarz na 2017 , zaczynam też myśleć o bujo z kolekcjami, bo zawsze mam wiele notatek, które przydałoby się uporządkować tematycznie i przede wszystkim uruchomić habit tracker, w ramach samomotywacji. A w kolejce jeszcze PL, nie wiem, kiedy to wszystko zrobię 😀

    • powolutku i krok po kroku :)
      dla mnie finanse też będą ważnym punktem w najbliższych miesiącach – chcę się w końcu wziąć za nie porządnie!

    • Agnieszka Wilk

      Przeczytalam Twoj wpis.. i oko zawiesilo sie na zdaniu: ”Dzisiaj zrobiłam plan budżetowy i opracowałam oszczędności na wszystkie duże wydatki do grudnia 2017, więc nie zabolą tak bardzo, może uda się odłożyć jeszcze na jakieś przyjemności ;-)”
      Prosze, podziel sie swoja wiedza i doswiadczeniem. Niestety, ja tego byka jeszcze za rogi wziac konsekwentnie nie potrafie. Zaczynam bardzo powoli z planowaniem. Ale jestem w goracej wodzie kapana i szybko sie zniechecam. Sluzysz jakas rada? Motywacja itp itd ?? :) Bede dzwieczna!

      • Izabela K.

        Ja mam bardzo pragmatyczne podejście do życia, więc motywacyjne cytaty na mnie nie działają – po prostu, by osiągnąć cel, trzeba zacząć działać 😉 Największym motorem napędowym do ogarnięcia finansów jest dla mnie poczucie bezpieczeństwa, wolności i spokój. Jeśli chodzi o praktyczne rady odnośnie oszczędzania, to polecam spisać wszystkie nadchodzące duże wydatki, podzielić je przez liczbę pozostałych miesięcy i odkładać takie „raty” na oddzielne konto. Ja to łączę jeszcze z metodą śnieżnej kuli, bo nie stać mnie na odkładanie na wszystko jednocześnie, więc po prostu wydzieliłam stałą kwotę i jak już nazbieram na jeden cel, to reszta tej kwoty idzie na kolejny. Polecam też spisywanie wydatków i budżetowanie (plan+podsumowanie) każdego miesiąca :-)

  • Dla mnie październik był bardzo aktywnym zawodowo i stresującym miesiącem, dlatego listopad to będzie taki miesiąc dla mnie. Czeka mnie wprawdzie sporo pracy, ale mam zamiar zwrócić większą uwagę na wyciszenie i odpoczynek, a pod koniec listopada wyrwać się na mały urlop. Z prezentami świątecznymi chyba jeszcze trochę zaczekam.

    • powodzenia! odpoczynek też jest szalenie ważny :) trzymam kciuki za mały urlop! :)

  • To cudowny pomysł żeby zakończyć z przytupem rok a nie rozleniwiać się! Dlatego już się biorę za moją własną listę! Dzięki za inspiracje! 😉

  • Gratuluję takich postępów w pracach i planach. Jesteś dobrym przykładem tego, że planowanie bardzo dobrze działa. Aż się zastanawiam jak będzie wyglądał Twój 2017! Obstawiam, że z dalszym kursem o PL. Poza tym, jak znajdujesz czas na to wszystko? : )

    U mnie końcówka roku to wielkie zmiany. Planuję zrobić Grudniownik po angielsku – skoro jestem trenerem tego języka to chcę dawać dobry przykład : ) -napisałam do Ciebie na Fb coś o tym. Poza tym planuję też mój własny w nieco innej formie.

  • Gratuluję tak kreatywnego listopada i października. Czasem się zastanawiam jak Ty na to wszystko znajdujesz czas. Ale to pewnie kwestia dobrej organizacji : )

    Planuję zrobić swój grudniownik po polsku i (z racji tego, że jestem trenerem angielskiego) to mam pomysł też na wersję małą po angielsku – coś o tym napisałam Ci w wiadomości na FB : )

    A czy zdarza Ci się często, że piszesz komentarz na Disquss i zapisujesz a potem nie jest widoczny? Tak jakby się nie zapisał? Wcześniejszy był nieco dłużysz a ten komentarz piszę drugi raz bo tamten zniknął :)

  • Klaudia

    Ja już w październiku poczułam przypływ energii – bo hej, ostatni kwartał, trzeba wyjść na ostatnią prostą i już niedługo cieszyć się grudniem i kolejnym rokiem! 😉

  • Aleksandra

    Od kilku miesięcy narzekam na oczy. Czas spędzony na kompie i smartfonie oraz dłubaninki kolorowankowe zrobiły swoje. Od dwóch miesięcy planowałam wizytę u okulisty, potem zmieniłam na optometrystę. I wiesz co? Udało się! poszłam, zbadałam oczy, czekam na nowe okulary, Mała fortunka na to pójdzie ale sobie perswaduję, że to raz na 6 lat a wydatek niez-bę-dny. Zatem rok zakończę w nowych okularach. W październiku udało mi się w końcu zrobić album ze zdjęciami córki z lat jej życia – 3 i pół. Miałam co robić…

  • Edyta

    Ja właśnie teraz, w listopadzie postanowiłam zrobić generalne przedświąteczne porządki w domu, tak, żeby w grudniu piec pierniczki, dekorować dom i czytać piękne świąteczne książki :-)

  • Kasiu, trzymam kciuki za Twoje plany, gratuluje wystepu na wizji, WOW. Ja sama jako ze mieszkam w troszeczke cieplejszej sferze klimatycznej (w Paryzu) lubie listopad, mimo, ze ciagle pada, temperatury sa do zniesienia, szczegolnie dla osob, ktore jak ja pracuja w terenie. Dopiero od grudnia do lutego zaczyna sie jazda bez trzymanki, ale byle wytrwac do wiosny, potem praca w turystyce staje sie czysta przyjemnoscia. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Jako że lubię grafikę i ładne blogi, już nie mogę się doczekać tego nowego szablonu! :)

    http://www.simplistic.pl

  • joanna

    Ja zaczęłam kupowanie świątecznych prezentów już w październiku bo chciałam sobie rozłożyć wydatki na dwa miesiące, przemyśleć dobrze sprawę i nie musieć w niepewności czekać czy prezenty dotrą na czas :) Grudzień chce przeżyć spokojnie, planować wyjazd do rodziców, pakować powoli prezenty (dzięki Twojemu filmowi na yt o tym jak stworzyć ładne napisy podpisałam już pięknie etykietki) i oczywiście piec pierniczki! Chce też dużo spacerować po świątecznym rynku w Krakowie i oczywiście zjeść oscypka z grilla :)

  • Zainspirowałaś mnie – żeby się nie bać tych wiszących nad nami, niedokończonych spraw, tylko wziąć je za rogi i ogarnąć :) Spróbuję!

  • Kasia czytam Cię od niedawna bardziej intensywnie. Nie zawsze komentuję, ale uwielbiam takie ciepło, które bije od Ciebie i bloga :) No i Fab mi się dobrze kojarzy. Z Turcją i Erasmusme. Fajne to czasy były :) Wiem, że komentarz nie do końca do wpisu, ale tak po prostu z serducha napisałam co mi palce pod klawiaturą podyktowały :) Pozdrawiam

  • kim.kist

    przyłączam się!:)
    kingastaszewska.wordpress.com