Łatwe i pyszne czekoladowe muffiny

Witam jeszcze raz na odświeżonym blogu i zapraszam na powitalnego czekoladowego muffina!
Przepis znajduje się poniżej i od razu mówię- naprawdę jest z serii tych bezproblemowych. Składniki na pewno znajdziecie w kuchennych szafkach, bałaganu wiele nie będzie, a do mieszania wszystkiego wystarczy widelec więc każdy powinien sobie poradzić.
A taki muffin w towarzystwie kubka kawy podczas przeglądania rano blogów to już w ogóle szczyt przyjemności!

muffiny czekoladowe worqshop

Składniki

  • 30 g kakao
  • 1 szklankę mąki pełnoziarnistej
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczkę proszku do pieczenia
  • szczyptę soli
  • 2/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • 3 łyżki oleju
  • 1 dojrzałego banana
  • 1/2 szklanki dodatków: orzechów laskowych i czekoladowych groszków

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Przygotuj formę do muffinek (z podanych proporcji wyszło 10 średnich muffinek). W średniej misce wymieszaj wszystkie suche składniki i dodatki. W drugiej misce rozgnieć banana, dodaj mokre składniki i dokładnie wymieszaj. Połącz zawartość obu misek mieszając tylko do połączenia składników- nie mieszaj zbyt długo! Wypełnij przygotowaną wcześniej formę do muffinek do 2/3 wysokości. Wstaw do nagrzanego piekarnika, piecz przez ok 20 minut- po 10 minutach sprawdź muffinki, w razie konieczności przekręć blachę i skróć czas pieczenia. Muffinki są gotowe gdy włożony w nie patyczek do szaszłyków wychodzi czysty, bez śladów ciasta. Po upieczeniu zostaw na blacie do wystygnięcia. Smacznego!

muffiny-czekoladowe-worqshop

Zobacz również

  • O, wow! Będę pierwsza! 🙂 Kasiu, śledzę od dawna z ukrycia, teraz wychodzę i gratuluję zmiany! Blog wygląda pysznie! Dzisiaj miałam w planach upiec ciastka owsiane, ale po przeczytaniu tego tutaj przepisu, zachciało mi się muffinek! Tak się zastanawiam, co wyjdzie, jak nie dodam kakao?

    • dziękuję za ciepłe słowa!
      jak wyjdzie bez kakako? ciężko powiedzieć, ale dodałabym zamiast niego nieco więcej mąki i może wanilię lub skórkę z cytryny aby nie było zbyt mdło? daj znać jak wyszło! ciacha owsiane również są mhmmm!

      • Ok! 🙂

        • Właśnie zrobiłam muffiny! Trochę namieszałam, bo dodałam jeszcze jabłka i w środku się jakby nie upiekły. Obdarowana osoba mówi, że dobre 🙂 Dziwnie wyglądają, lecz można zjeść 🙂

  • Ale zrobiło się pięknie na twoim blogu! Musiałaś poświęcić mnóstwo czasu na te wszystkie zmiany, a efekt jest świetny 🙂
    Co do babeczek – wyglądają smakowicie, koniecznie muszę je zrobić jak zakończę okres bezcukrowy 🙂

    • dziękuję! rzeczywiście trochę to zajęło, ale nie żałuję bo po drodze poznałam kilka fajnych osób i wiele się nauczyłam 🙂
      jak długo starasz się nie spożywać cukru?

      • Planowałam miesiąc, ale po niecałych 2 tygodniach przyszły święta i jakoś tak wyszło, że przerwałam 😀 udało mi się przez ten czas przerzucić na niesłodzoną herbatę i kawę z 1/3 łyżeczki cukru, także dla mnie to sukces bo wcześniej były dwie. Teraz staram się jak najbardziej ograniczać cukier ale już nie rezygnuję z tego zdrowszego jak banany i miód. Do wypieków wrócę jak będę miała ochotę. Nic na siłę 🙂

  • Wyglądają bardzo apetycznie 🙂
    Pięknie wygląda Twój nowy blog, widać , że wszystko jest bardzo przemyślane 🙂
    Robisz piękne zdjęcie 🙂

    • dziękuję! staram się znowu zbratać z aparatem, bo ostatnie miesiące jednak instagram rządził 🙂

  • Wyglądają przepysznie i tak za pewne smakują ;))

  • muffiny wyglądają cudnie, ale Twój blog jeszcze lepiej, gratulacje!

  • Milena Adamczyk

    Muffinki – uwielbiam. 🙂 I kojarzą mi się z pobytem w Berlinie. 🙂 Wtedy często je kupowałam. 😉

  • Fajne te muffinki, przyznam szczerze że jescze nigdy nie robiłam, a Twoje wyglądają bardzo smakowicie

    • to polecam spróbować, bo przepis naprawdę jest prosty do ogarnięcia!

  • sądząc po komentarzach to jest nowa odsłona bloga…niestety wcześniejszej nie widziałam ale muszę przyznać , że bardzo mi się u Ciebie podoba:) będę zaglądać na pewno:) a i przepis chyba wykorzystam w najbliższym czasie;)

  • Przepis sprawdzony 🙂 Wczoraj wieczorem się upiekły i znikły zanim zdążyły wystygnąć 🙂 Dziękuję za ten przepis 🙂

    • ale genialne zdjęcie i rysunki! cieszę się, że się udały, napisałabym smacznego ale już chyba nie ma do czego 😀