Łańcuch Produktywności- moja ulubiona metoda osiągania celów!

Ile razy zdarzyło wam się coś zaplanować, postawić przed sobą cel i mimo ogromnej motywacji na początku nigdy nie osiągnąć zamierzonego efektu?

Rozmawialiśmy już o początkowym zastrzyku motywacji, o tym jak ważne jest aby zacząć coś robić ze sobą, ze swoim otoczeniem i codziennością- słowem rozruszać maszynę zmian. Dzisiaj chcę wam zdradzić kolejny sekret, super prostą metodę, którą z powodzeniem stosuję i mogę polecić jeśli macie problem z utrzymaniem się w akcji i regularnym działaniem, które ma was doprowadzić do celu- czyli z budowaniem nawyku.
Pokażę wam co to jest łańcuch produktywności i jak z jego pomocą dzień po dniu zbliżać się do wymarzonych osiągnięć.

ŁAŃCUCH PRODUKTYWNOŚCI W AKCJI

Zasada działania łańcucha jest bajecznie prosta i przypomina mi troche system, który przed Bożym Narodzeniem stosowali moi rodzice (spryciarze!).

W dzieciństwie mieliśmy Kalendarz Grzeczności i każdego dnia adwentu gdy nasze zachowanie było super przyklejaliśmy na nim naklejkę- chodziło o to, aby nie przerwać łańcuszka dobrych uczynków i uprzejmości aż do Świąt. To pierwszy przykład łańcuchowego budowania nawyku, który przychodzi mi do głowy, jeśli poszukać dalej pomyślcie o wyzwaniach typu Photo a Day, bieganie mili dziennie, wyzwanie minimalistki, czy X dni bez cukru- przykładów akcji i wyzwań wykorzystujących metodę listy i małych kroków jest mnóstwo, wystarczy się rozejrzeć dookoła! Przejdźmy jednak do produktywności i jak sprawić, aby ten łańcuch działał- czyli mojej ulubionej części wizualnej!

lancuch_produktywnosci_worqshop2

WIZUALNE BUDOWANIE NAWYKÓW

Łańcuch produktywności to świetna, a przede wszystkim co dla mnie- wzrokowca- ogromnie ważne WIZUALNA metoda budowania nawyków, do której potrzebny jest jedynie kalendarz (lub genialne narzędzie do śledzenia postępów, które znajdziecie na końcu tego posta), gruby, kolorowy mazak i oczywiście wasz CEL!

MAŁYMI KROCZKAMI DO CELU

Pomyślcie o celu, który przed sobą stawiacie i nawykach, które w jego osiągnięciu pomogą, a następnie wyznaczcie sobie dzienne minimum pracy, którą możecie wykonać na rzecz swojego celu.
Na przykład: chcę robić sama dobre zdjęcia na bloga- przydałoby się poznać sprzęt, poczytać o kompozycji, zebrać inspiracje i ćwiczyć robienie zdjęć, może podszkolić się nieco w programach do edycji. Po rozpisaniu celu na drobne kroki jest on o wiele łatwiejszy do realizacji. Teraz pomyśl ile czasu dziennie jesteś w stanie poświęcić na pracę nad realizacją celu- przy tej metodzie świetne jest to, że efekty widać niezależnie od tego czy znajdziesz wolną godzinę, czy 15 minut dziennie- 15 minut dziennie przez miesiąc to ponad 7 godzin pracy nad celem lub projektem- a w tym czasie można naprawdę sporo osiągnąć!

lancuch_produktywnosci_worqshop1

NIE PRZERYWAJ ŁAŃCUCHA!

Pora zabrać się za budowanie łańcucha produktywności! Każdego dnia (codziennie! dlatego lepiej zdecydować się na mniejsze kroki lub krótsze odcinki czasu!) gdy zajmiesz się pracą nad swoim celem, wykonasz zaplanowane zadanie, lub będziesz pracować przez określoną na początku ilość czasu zakreśl okienko na kalendarzu, postaw w nim wielki, kolorowy X, przyklej naklejkę- zaznacz ten dzień- i każdy kolejny! W ten sposób, dzień po dniu budujemy wizualny łańcuch produktywności, który z czasem robi się coraz mocniejszy, sprawia, że praca nad projektem posuwa się do przodu, pozwala zauważyć efekty.

lancuch_produktywnosci_do_wydrukowania_worqshop

Oczywiście mam dla was gotowe narzędzie do śledzenia postępów- tabelkę z 365 polami do zakreślania, dzięki której możecie stworzyć super długi łańcuch- nawet na cały rok. Pamiętajcie, aby tabelkę trzymać w widocznym miejscu- na lodówce, tablicy nad biurkiem czy w kalendarzu- dzięki efektom i widocznej gołym okiem pracy włożonej w projekt każdego dnia jeszcze mocniej zmobilizujecie się do działania!

POBIERZ TABELKĘ ŁAŃCUCH PRODUKTYWNOŚCI 

Dzięki stosowaniu tej metody nawet osoby, które teoretycznie “nie mają czasu na nic” są w stanie powolutku osiągnąć cele. Działanie małymi kroczkami wzmocnionymi stroną wizualną, natychmiastową nagrodą w postaci rosnącego łańcuszka zakreślonych dni to genialna, prosta i skuteczna metoda pracy nad sobą- polecam!

Napiszcie w komentarzach nad czym najchętniej pracowalibyście stosując taki łańcuch produktywności, czego byście się nauczyli, co zmienili, co osiągnęli… a potem zabierzcie się szybko do pracy. Cel już jest, pora na akcję i działanie! 

PS. Jeśli lubisz motywacyjne pstryczki nie przegap serii Poniedziałkowy Rozruch na facebooku, gdzie co tydzień skupiamy się na drobnym, motywacyjnym zadaniu na kolejne kilka dni!

Zobacz Również

  • Szczerze to wiele razy próbowałam tej metody, byłam podekscytowana tworząc takie tabelki, ale szybko schodziło ze mnie to wszystko.

    • może te codzienne cele były zbyt duże- ja też jak sobie założę, coś co zajmuje za dużo czasu to dzień w dzień nie wyrabiam;) czy po prostu entuzjazm Ci mijał?

  • Fenomenalny pomysł! Naprawdę, sama zapewne bym na niego nie wpadła, a widząc codziennie kolejną krateczkę, którą muszę zapełnić, by dopiąć swego, z pewnością uda mi się osiągnąć zamierzony cel! 🙂

    • no właśnie, sukces tutaj tkwi chyba w prostocie i codziennym śledzeniu małych kroków 🙂

  • Super pomysł 🙂 Muszę koniecznie wypróbować. 🙂

  • Świetny pomysł! Ja też jestem wzrokowcem, więc powinno zadziałać 😀

  • Świetny pomysł! Myślę, że świetnie by się nadał ten łańcuch do wykształcenia nawyku codziennego ćwiczenia. Mnie już się udało to osiągnąć wcześniej, ale wykorzystam do codziennej nauki hiszpańskiego 🙂

    • powodzenia! sprawdzi się pewnie przy każdym celu wymagającym regularnego działania, pod warunkiem że cel będzie nam bliski i rozbijemy go naprawdę na drobne kroczki- tak aby były realistyczne do wykonania każdego dnia 🙂

  • Do mnie łańcuch nie trafia, ale cieszę się, że ponownie trafiłam na Twojego bloga 🙂 <3 I polubiłam na fb 🙂 Więc już będę na bieżąco! I tygodniowe wyzwania bardzo mi się spodobały 🙂

    • hej Olga, cieszę się, że jesteś i wpadaj częściej 🙂
      wiadomo- nie każde narzędzie przypasuje każdemu 🙂 z czego korzystasz najchętniej?

      • Cześć Kasia 🙂
        Mój najnowszy patent to kalendarz google – łatwo dostępny z komputera i komórki. Nie jestem zbyt techniczna, więc może są jakieś lepsze sposoby, ale można sobie w nim ustawić zadania – pojedyncze i powtarzalne typu robienie czegoś codziennie – co tydzień – w poniedziałki i czwartki – jak sobie tylko zaplanujesz. Jak wykonam jakieś zadanie to piszę przy nim OK. Jest to dla mnie o tyle motywujące, że chcę mieć stan „zero zaległych zadań” więc jak napiszę sobie np. posłuchać dwóch podcastów z francuskiego – to chcę to jak najszybciej zrobić, żeby móc wykreślić. Każdego dnia mam około 8-10 zadań, w większości są to małe rzeczy, które – tak jak pisałaś w poście – zajmują mi do 15 minut (na przykład wspomniane podcasty – praca niewielka, a kontakt z językiem jest każdego dnia). Staram się nie przekładać zadań z jednego dnia na drugi, aczkolwiek czasami muszę, technicznie jest to bardzo proste, po prostu trzeba dane zadanie przesunąć.

        Nie wiem sama co mi nie odpowiada w łańcuchu, na dodatek wydaje mi się, że jestem jedyną (?) osobą z komentarzy, której on się nie podoba, ale bardzo lubię poznawać nowe sposoby motywacji i na wykonywanie założonych zadań, niezależnie od tego czy metoda się u mnie sprawdzi czy nie, lubię o nich czytać i wiedzieć jak się motywują inni. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  • Znam ten sposób, bo przecież od lat prowadzę dzienniczki treningowe. I jakoś do tej pory nie wpadłam, że można w ten sposób podejść do innych zadań. Dzięki:)

  • Tej metody nie znałam, a brzmi bardzo zachęcająco. Ściągnięty plik, teraz go musze tylko gdzieś wydrukować 🙂

  • Proste i genialne:) Uczę się holenderskiego, a ta tabelka jako motywator sprawdzi się idealnie!

    • potwierdzam, świetne narzędzie do śledzenia regularności podczas nauki języków 🙂

  • Piękne połączenie filozofii kaizen (małe kroki, wykonywane regularnie) i mechanizmów znanych z gier np. nagradzania siebie naklejkami 🙂 Bardzo często stosuję takie połączenie przy wyrabianiu / utrwalaniu różnych nawyków.

    • poczytam więcej o tej filozofii bo brzmi ciekawie i życiowo:):)

      • Zachęcam gorąco 🙂 I polecam książkę Roberta Maurera „Filozofia kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie” – krótka, w dobrym formacie do torebki 😉 i daje dobry ogląd na sprawę 🙂

  • Zaznaczałam sobie zadania w kalendarzu, ale lepsza opcja to zestawienie wyników na jednej kartce. Wtedy wiadomo, czy wychodzi 🙂
    A czy system przewiduje jakieś nagrody i kary?

    • Zenja, nie słyszałam o tym, ale może sama sobie wyznaczysz- np każdy zakreślony rządek to mała nagroda? Jak używaliśmy tego parę lat temu aby przebiec 365km w roku, to po każdym 100km robiliśmy sobie nagrodę związaną z bieganiem 🙂

      • To jest myśl! Czyli raz na tydzień ewentualnie nagroda 🙂

  • Właśnie tego szukałam, bo książeczkowy kalendarz jednak łatwo ginie w torbie i tyle jest w pilnowania łańcuszka. Fantastyczna sprawa!

    • to prawda niestety- co z oczu to z serca, a tak to wszystko, w skali całego ROKU masz pod ręką 🙂

  • Kurde, taki prosty pomysł i jednocześnie taki fajny! Chyba będę odsyłać moich uczniów i czytelników do Ciebie, bo ta metoda fantastycznie sprawdzi się przy nauce języków. Wszyscy zawsze narzekają, że nie mają czasu na naukę, zawsze im powtarzam, że wystarczy kilkanaście minut dziennie, a taki łańcuch będzie świetnym motywatorem. Dzięki!

    • dokładnie! Mój mąż tak właśnie powtarza słówka, codziennie po trochu, tyle co jedzie metrem (bo nie ma netu i nie może siedzieć na insta wtedy:D) i widać efekty- chociażby jak gada po polsku na vlogach 🙂

  • Dobry pomysł, grunt to utrzymać ciągłość w realizacji 🙂

  • Strzał w dziesiątkę! Jestem wzrokowcem i brakowało mi bodźca, który przypominałby mi o podjętym działaniu. Stosowałam karteczki motywacyjne, ale one nie pokazywały mi ciągłości, postępów, czy w ogóle drogi, którą przebywam. Dzięki Kasiu! 🙂

    • super, strasznie, strasznie się cieszę, że przyda Ci się ten arkusz 🙂
      Fab też z niego korzysta od jakiegoś czasu i nadziwić się nie może, że już tak długo regularnie powtarza słówka itp 🙂

  • Uwielbiam takie motywacyjne pomoce! Wstrzeliłaś się przypadkowo w dobry czas, bo właśnie traciłam motywację do zadań na wakacje, ale postaram się wykorzystać łańcuch – dzięki 😉

    • powodzenia! jakie masz wakacyjne zadania?

      • Przede wszystkim chciałabym nadrobić moje zaległości czytelnicze, a także zadbać o nową stronę, bo nie tak dawno przeniosłam się na własną domenę – także ta metoda z pewnością najbardziej przyda mi się do tego drugiego 😉

  • Małymi kroczkami do dużego celu… to mi się podoba 😀

  • Że ja na to wcześniej nie wpadłam. Od jutra zaczynam swój łańcuszek, muszę tylko pomyśleć od jakiego celu zacząć. W głowie mam ich dużo, ale powinnam zabrać się za jeden, bo nie zrealizuje żadnego mimo łańcuszka. 🙂

    • co wybrałaś?
      ja w tym momencie równolegle ciągnę 3 łańcuszki, ale to prawda- lepiej zacząć od jednego, za to porządnie 🙂

      • Jeszcze nie zdecydowałam. Czasami cięzko się skupić tylko na jednym kiedy w koło tyle się dzieje. 🙂

  • Zgapiłam tą metodę od Jerrego Seinfelda- „don’t break the chain”. On używał zwykłego kalendarza ściennego, ale istnieje też jego online wersja pod tą samą nazwą. Zbyt często nie przywiązujemy wagi do drogi, a ona jest najważniejsza. Bez niej nie ma osiągniętego celu, do każdego celu prowadzi jakaś droga. Ta metoda daje nam naoczny dowód pokonywania tej drogi 🙂 Metoda świetna- fajnie, że o niej napisałaś 🙂 Pozdrawiam!

  • Wygląda ciekawie. Muszę pomyśleć nad celem… czy masz już jakieś swoje łańcuszki, które możesz pokazać? 🙂

    • Kasia, tak na szybko znalezione- łańcuszki z przed kilku lat, gdy wykorzystywaliśmy je z Fabem do codziennego biegania i wyrobienia nawyku regularnych treningów 🙂

      • O dzięki. Ja w takich celach raczej się pilnuję chociaż zamian wymyślę coś, co sprawi, że będę miała siłę tego pilnować 😉 to muszę sobie nagrodę wymyślić… 🙂

  • Świetny pomysł z tym łańcuchem produktywności!
    Ja bym popracowała nad rozkręceniem mojej Rafy Koralowej, bo jak narazie tylko koleżanki i sąsiadki się u mnie zaopatrują 🙂

    • samo pojęcie Rafa Koralowa brzmi mega ciekawie, zdradzisz co to?

      • Moja galeria biżuterii na facebooku 🙂 (ta z niebieskim logo)

  • Fajna pomoc. Nie pomyślałam o tym, aby zapisywać postępy.

  • Szafran

    świetny pomysł! od poniedziałku ruszam z ćwiczeniami, więc akurat mi się przyda 🙂 zaraz drukuję i działam! dzięki 🙂

  • Super! Dzisiaj zaczynam swój łańcuch produktywności, a nawet chyba… kilka 😉 Do czego wykorzystam? Do stworzenia najlepszego magazynu modowego w Polsce, do nauczenia się włoskiego i do… schudnięcia 😉

  • Fajny ten łańcuch, próbuję go i na razie tydzień z dobrym skutkiem. Czy jest jakiś moment zawsze, że przychodzi kryzys? Czy to sprawa indywidualna?

  • Żałuję, że tak późno trafiłam na Twojego bloga… mam dużo do nadrobienia, ale jakie to będzie przyjemne! 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Takiego czegoś szukałam! <3

  • Fajny ten łańcuch, muszę sobie taki powiesić gdzieś w widocznym miejscu i działać! Dziękuję 🙂

  • Ewa

    Zajrzałam na FB w poszukiwaniu poniedziałkowego rozruchu, ale chyba już tego nie robisz? Ale szkoda 🙁