Jak zrobić prosty kalendarz adwentowy DIY? Inspiracje i pomysły na dekoracje świąteczne!

Grudzień już za moment, chwilowo odpoczywamy w Rzymie, ale i tak chciałabym opowiedzieć wam dzisiaj o naszej małej, przedświątecznej tradycji! Co roku zanim wyciągniemy dekoracje, ubierzemy choinkę i odpalimy świąteczne piosenki w naszym domu pojawia się kalendarz adwentowy DIY – to taki pierwszy przedsmak świąt, zapowiedź pełnego radości grudniowego odliczania i cieszenia się świąteczną atmosferą!

Co roku również kalendarz adwentowy przygotowujemy samodzielnie – zaczęliśmy w Stambule, gdzie swego czasu znalezienie gotowca było niezłym wyzwaniem i tak nam już zostało. Jasne, zrobienie takiego kalendarza zajmuje nieco czasu, ale radość z rozpakowywania torebek z ulubionymi słodkościami i innymi niespodziankami nie ma sobie równych! Jeśli chcecie zobaczyć jak zrobić prosty kalendarz adwentowy DIY zapraszam na dzisiejszy tekst pełen świątecznych inspiracji! 

NASZ KALENDARZ ADWENTOWY DIY 2017

Nasz tegoroczny kalendarz adwentowy to 24 torebki zrobione z białego papieru do pieczenia – nie muszę chyba pisać, że jest to super tanie rozwiązanie! Nasze torebki są zszyte (wreszcie wyciągnęłam maszynę do szycia!) złotą nitką, ale spokojnie ich brzegi można również skleić klejem, dwustronną taśmą klejącą lub ozdobną taśmą washi.

Na każdej torebce przykleiłam cyferki wycięte z papieru za pomocą maszynki Silhouette Portrait – gotowe naklejki do kalendarza adwentowego znajdziecie w sklepach z dekoracjami (np. Tiger) albo z przydasiami do scrapbookingu (Family Portraits), adwentowe liczby można też napisać na torebkach flamastrem lub brushpenem.

1. gotowy kalendarz adwentowy do samodzielnego uzupełnienia 2. duże czarne cyferki samoprzylepne  3. girlanda świąteczna  4. brokatowa taśma samoprzylepna   5. klamerki drewniane 6.taśma samoprzylepna z brokatem 7. ciepłe białe lampki LED na druciku 8. zestaw małych torebeczek 

CO SIĘ KRYJE W KALENDARZU?

Najfajniejsze rzeczy chowają się jednak w środku torebek! W połowie listopada wyruszyliśmy z Fabem na słodyczowe zakupy – każde z nas wybrało swoje ulubione słodkości, którymi wypełniliśmy kalendarz adwentowy. Słodycze dodatkowo owinęliśmy w folię aluminiową – dzięki temu ich kolorowe opakowania nie prześwitują przez cienki papier do pieczenia i każda paczuszka skrywa słodką tajemnicę.

Do niektórych kieszonek wrzuciliśmy dodatkowe niespodzianki. Każde z nas wymyśliło kilka “małych przyjemności” na grudzień, które również wylądowały w kieszonkach kalendarza – oczywiście jest to niespodzianka dla drugiej osoby, nie mam więc pojęcia co wymyślił Fab (i bardzo się z tego cieszę!). Na moich karteczkach jest między innymi dzień kompletnie wolny od pracy, oglądanie świątecznych odcinków ulubionych seriali i wyprawa do Wedla na prawdziwą gorącą czekoladę!

LISTA POMYSŁÓW I KARTECZKI DO WYDRUKOWANIA!

Jeśli również chcecie przemycić takie grudniowe małe przyjemności do swoich kalendarzy adwentowych mnóstwo inspiracji znajdziecie w dziale Freebies – dorzuciłam tam również świąteczne karteczki, na których możecie zapisać swoje pomysły i schować je w kieszonkach kalendarza adwentowego!

KALENDARZ ADWENTOWY DIY W NASZYM MIESZKANIU

W tym roku do wyeksponowania naszego kalendarza wykorzystałam metalową siatkę, która wisi na ścianie w salonie – takie rozwiązanie podpatrzyłam na początku listopada na Pintereście i od razu bardzo mi się ono spodobało!

Siatka to DIY z początku wakacji – do tej pory wisiały tu różne zdjęcia, pamiątki i inspiracje, teraz pora na zmianę dekoracji!

Torebki z kalendarzem adwentowym przyczepiłam do siatki za pomocą malutkich, drewnianych klamerek – nie wyobrażam sobie prostszego rozwiązania!

Aby siatka nabrała trochę bardziej świątecznego charakteru zawiesiliśmy również na niej światełka zasilane bateriami (zawsze wybieram te w ciepłym odcieniu bieli) które z daleka wyglądają jak migoczące iskierki oraz ozdobny, świąteczny drucik z czerwonymi koralikami.

Samo wymyślanie i robienie tego kalendarza wprawiło nas w super świąteczny nastrój, mieliśmy również świetną zabawę wieszając gotowe torebki w mieszkaniu – fajnie jest tak kreatywnie spędzić listopadowe popołudnie!

Bardzo lubię nasz tegoroczny kalendarz adwentowy i cieszę się, że po raz kolejny postawiliśmy na DIY zamiast sklepowego gotowca! Nie mogę się już doczekać otwierania kolejnych torebek-niespodzianek w grudniu – czuję, że dzięki nim nasze odliczanie do świąt będzie jeszcze bardziej magiczne!

Zrobienie kalendarza w tym roku odrobinę wcześniej (wstyd się przyznać, ale rok temu kalendarz adwentowy pojawił się u nas w Mikołajki!) to był strzał w dziesiątkę – fajna jest taka świadomość, że coś świątecznego będzie na nas w domku czekać po powrocie z Rzymu!

Największy problem z tymi wczesnymi przygotowaniami do świąt miał oczywiście Fab, który codziennie rano zerka na kalendarz i pyta, czy może już otworzyć którąś z torebek 🙂

Mam nadzieję, że ten post zainspirował was chociaż odrobinę – może ktoś się skusi i zrobi podobny kalendarz? Naprawdę nie potrzeba tu wielkich zdolności artystycznych, w sklepach znajdziecie również całe mnóstwo gotowych torebek, które wystarczy według własnego uznania wypełnić niespodziankami na każdy dzień grudnia 🙂

A może macie fajne pomysły na zadania, które mogłyby się w znaleźć w takim kalendarzu adwentowym DIY? Może dostosujecie formę tego kalendarza do siebie, do swojej rodziny i zrobicie w tym roku coś inaczej, troszkę bardziej kreatywnie i po swojemu? Ciekawa jestem co myślicie o takim nietypowym kalendarzu adwentowym – dajcie znać w komentarzach!

Zobacz również

  • Aurelia

    Jak rozwiązaliście kwestię wzajemnych torebek? Na zdjęciach widzę pojedyncze sztuki (na każdy dzień), czyli jakby tylko dla jednej osoby. 🙂 Swoją drogą świetny pomysł.

    • W środku są zawsze dwie sztuki słodyczy – jakoś się podzielimy 😉 a zadania napisałam trochę ja, trochę Fab i w sumie nie wiemy co wypada kiedy, więc będziemy mieli niespodziankę. Te nasze zadania są (chyba) takie wspólne (w każdym razie ja takie napisałam, nie wiem co on tam wymyślił) 😀

      • Aurelia

        A, rozumiem. Jest to jakieś rozwiązanie. Daj znać po świętach jak te zadania Wam wypadły 🙂

  • Kasia

    Świetny pomysł, chyba też taki zrobię 🙂

  • Ania Gąsiorowska

    Ja też uwielbiam kalendarze adwentowe 🙂 U mnie są szyte, bo przy trójce dzieci ciężko znaleźć czas na nowy co roku. http://uaneczki.blogspot.com/search?q=kalendarz+adwentowy

  • Muszę przyznać, że do tej pory nie robiłam takiego kalendarza adwentowego ale od tygodnia podpatrzyłam u kogoś taki kalendarz i zakochałam się w nich. Dlatego w najbliższym czasie na pewno zrobię, bo pięknie udekoruje to mieszkanko 🙂

  • W zeszłym roku zrezygnowałam z kalendarza adwentowego wypełnionego słodyczami. Decydowałam się na drobne przyjemności związane z przygotowaniami do Świąt i to był strzał w dziesiątkę! Nie dość, że same przygotowania idą sprawniej, ponieważ każdego dnia mam czas na jedno zadanie, to i mam możliwość wyjścia do kina na świąteczny film czy spacer po starówce 😉 Zazwyczaj w wirze pracy przed świętami kompletnie o tym zapominałam 🙂 W tym roku mój kalendarz wygląda tak : http://dekorujchwile.pl/kalendarz-adwentowy-diy/

    • Alicja

      Piękny 🙂

  • Ja już niedługo wyciągnę nasz filcowy kalendarz. Słodycze już zakupione, mam nadzieję, że czekają w szafce i nikt ich nie wyjadł 🙂

  • Ooo mamo jaki cudny! Nie robiłam już chyba ze trzy lata kalendarza, a Ty inspirujesz ogromnie, może się skuszę w tym roku!

    • cieszę się, że się podoba!! Jak Ty coś zrobisz to na pewno będzie bajkowy – pochwal się koniecznie 😀

  • Kasiu, super inspiracje 🙂 Ja w tym roku robię ze Star Warsami dla syna 🙂

    • ale ekstra!! A co będzie w środku? Słodycze czy jakieś gwiezdne gadżety? 😀

  • Kasia Mikołajczyk

    Kasiu, wspaniale 🙂 a czy jest gdzieś post dotyczący samej tej siatki? 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Posta o siatce nie ma, ale to zwykła siatka zbrojeniowa z marketu (za jakieś 10zł) docięta do wymiaru, który nam pasował i pryśnięta złotą farbą w sprayu śnieżka 🙂 Najtańsze DIY ever!

      • Kasia Mikołajczyk

        dziękuję 🙂
        zapisuję jako inspirację na za rok (dopiero wtedy będę miała miejsce na wieszanie takich rzeczy 😉 ), ale już znalazłam parę pomysłów do czego mogłaby się przydać 🙂

  • Mamy Chwile

    Jako mama kilkumiesięcznego dziecka w tym roku do kalendarza adwentowego podeszłam nieco inaczej – zapraszam! Może przyda się w przyszłym roku? http://mamychwile.pl/kalendarz-adwentowy-dla-dzieci-doroslych/

  • Karolina Jaworska

    Wyszedł cudnie ! Ja w tym roku zrobiłam kalendarz dla siostry w prezencie. Torebki uszyłam z materiału, zawisły na pomalowanym na biało drewnianym wieszaku. W środku oprócz słodkości znalazły się drobne kosmetyki typu maseczki do twarzy oraz motywujące cytaty. Za rok albo dwa zacznę robić kalendarz dla córeczki. Teraz ma dopiero pół roku i jeszcze nie czuje magii świąt 😉

    • Ale fajnie, że dorzuciłaś do środka drobne kosmetyki – to tak jak w tych luksusowych kalendarzach, które pokazują angielskie youtuberki 🙂 Super pomysł! Siostra na pewno będzie miała piękną niespodziankę 😀

  • Jest piękny i jak zawsze estetycznie wykonany, jak wszystkie Twoje pomysły 🙂 Miałam plan zrobić w tym roku, ale niestety nie zdążę. Obym w 2018 lepiej się zorganizowała 🙂

  • Świetna opcja! I to, że każdy dzień jest niespodzianką dla tego drugiego jest suuuuuper!

  • Ja w tym roku zrobiłam sobie kalendarz z herbatą 😀

  • Podoba mi się pomysł zawieszenia torebek na metalowej siatce. Bardzo efektownie to wygląda. Ja w tym roku oprócz kupionego, postanowiłam zrobić własny kalendarz adwentowy. Użyłam m.in. poszewkę na poduszkę.
    http://mysimpleplace.pl/kalendarz-adwentowy-diy/

  • Daria Janicka

    U nas to dzieci mają radochę z kalendarza. Rok temu mojemu synowi (wtedy miał 5 lat) zrobiłam kalendarz książeczkowy. W jednej z księgarni internetowych wyszukałam 24 książeczki z zimowymi i świątecznymi historyjkami, zapakowałam każdą książeczkę w szary papier, ponumerowałam, obwiązałam świątnym biało-czerwonym sznurkuem i schowałam do specjalnego kartonu. Codziennie rano Jasiu rozpakowywał książkę i wieczorem było rodzinne czytanie. W tym roku też wykorzystujemy te książeczki, tylko losujemy która będzie danego dnia czytana. A w tym roku dla Jasia kupiłam nieduży zestaw z Lego City, wyszukałam instrukcję do wydruku i podzieliłam składanie modelu na 24 dni. Części klocków i instrukcje są zapakowane w zwykłych kopertach. Ponaklejałam tylko zimowe naklejki i ponumerowałam. Radość nie z tej ziemii. A w przyszłym roku zrobię też coś dla siebie i męża 😀