Jak zaplanować idealną garderobę na wiosnę w kilku prostych krokach

Zdjęcie pustej szafy po tym jak w końcu zarządziła w niej capsule wardrobe czyli garderoba w kapsułce o której pisałam na początku miesiąca wywołało kilka pytań na moim instagramie dlatego dzisiaj postanowiłam opowiedzieć co nieco o planowaniu wiosennej garderoby a w kolejnym wpisie z tej serii pokażę rzeczy, które są u mnie jej podstawą.

Tak jak już wspominałam cały proces organizowania ubrań na nowy sezon znacznie ułatwił mi planner, który znalazłam na blogu unfancy. Pozwolił mi on bliżej przyjrzeć się moim ubraniowym nawykom i spośród mnóstwa ciuchów wybrać to co naprawdę lubię i chętnie noszę.

PLANNER CAPSULE WARDROBE

Planner jest w języku angielskim, ale napisany jest tak prosto, że każdy sobie z nim poradzi, ma 10 stron i wypełnienie go zajęło mi około 2 godzin. Przyznam, że po wydrukowaniu stron dałam sobie trochę czasu na zastanowienie się nad odpowiedziami i dopiero po kilku dniach zabrałam się za uzupełnianie plannera, w międzyczasie przyjrzałam się swojej szafie, przejrzałam trochę stron o trendach na nowy sezon, zebrałam inspiracje na pintereście i zajrzałam do ulubionych sklepów online, aby zobaczyć co oferują w najnowszych kolekcjach.

capsule wardrobe planner 1

STYL ŻYCIA, A PLANOWANA GARDEROBA

Na początku w plannerze uzupełniamy diagram kołowy, który ma obrazować nasz styl życia w nadchodzącym sezonie- ma to nam pomóc później określić jakie ubrania będą nam potrzebne najbardziej. Ja podzieliłam swoje kategorie następująco:
50%- codzienne, wygodne ubrania odpowiednie do wypadów na miasto, robienia zdjęć i kręcenia vlogów, spotkań ze znajomymi i pracy poza domem
35%- praca w domu, czyli schludne, ale wygodne ubrania, w których mogę spędzić dzień przed komputerem, otworzyć drzwi listonoszowi, a jak mnie najdzie ochota wskoczyć na 20 min na matę do jogi
10%- podróże, w maju planujemy wyjazd, więc zostawiłam sobie trochę miejsca na ekstra rzeczy, które mogę kupić za granicą
5%- specjalne okazje, przed nami ślub znajomych i może kilka wypadów na miasto, więc symbolicznie pozwalam sobie na coś bardziej eleganckiego
Nie umieściłam na tej liście odzieży przeznaczonej do uprawiania sportu, poza tym wiosna zapowiada się u mnie dość na luzie co podział na kategorie pokazuje mi wyraźnie i mocno utwierdza w przekonaniu jakie ubrania powinny znaleźć się w mojej garderobie.

 capsule wardrobe planner 2

OPIS WYMARZONEJ GARDEROBY

Kolejne zadanie to opisanie wymarzonej kapsułkowej garderoby za pomocą przymiotników. Przejrzałam jeszcze raz swoje inspiracje (widać, że mocno natchniona stylem Kasi T.) i wypisałam wszystkie słowa, które przyszły mi do głowy, a następnie posegregowałam je w 3 kategorie:
BASICS– podstawowe, gładkie elementy; proste i czyste w formie ubrania; wygodne i łatwe w użytkowaniu części garderoby
URBAN– czyli taki mój skrót myślowy do ciuchów inspirowanych miejskimi trendami, jest tu miejsce na sportowe akcenty, warstwy i praktyczne rozwiązania
MODERN FEMININE– troche kobiecości, która ma się przejawiać głównie w dodatkach, akcesoriach, butach i biżuterii oraz tym co jest wykończeniem looku czyli makijażu I fryzurze.
Na początku wydawało mi się, że ta zabawa ze słowami to taka zbędna zapchajdziura, ale po zastanowieniu się i dobraniu przypadkowych słów w grupy zrozumiałam o wiele lepiej jak ma wyglądać moja wymarzona szafa i czego od niej oczekuję.

capsule wardrobe planner 3

MARKI, KTÓRE WYBIERAM

Następna strona plannera to wybór marek, których ubrania lubimy, często nosimy i dobrze się w nich czujemy. Przyznam, że miałam tutaj nieco mieszane uczucia bo odkąd zaczęłam swoją przygodę z pracą w modowej branży marki w ogóle przestały mieć dla mnie znaczenie. Jest to temat na oddzielny post, ale widziałam na własne oczy jak przebiega proces produkcji od momentu wyboru materiału do powieszenia produktu na sklepowym wieszaku i ile tak naprawdę odbiorca płaci właśnie za samą markę i etykietkę.

Stawiam na jakość, porządne, naturalne materiały i proste formy, metka nie ma dla mnie w tym momencie większego znaczenia i wiem z doświadczenia, że nawet w sieciówkach można znaleźć perełki. Poza tym nie zamierzam przepłacać za rzeczy, które z założenia wiem, że nie przetrwają długo (białe t-shirty na wiosnę i lato) i które być może przy okazji kolejnej przeprowadzki nie znajdą miejsca w walizce.

Uporządkowałam sklepy w których robię zakupy w formie piramidy, na dole umieszczając te gdzie kupuję podstawy swojej garderoby (OXXO, H&M, GAP), wyżej te, gdzie mogę znaleźć ciekawe rzeczy nawiązujące do najnowszych trendów (marki Inditexu- Pull&Bear, Stradivarius, Zara) a na samej górze sklepy, gdzie szukam ponadczasowych rzeczy, ciekawych dodatków i interesujących elementów (Debenhams- multibrand z kolekcjami angielskich marek; COS i Top Shop).

SCHEMAT KOLORÓW GARDEROBY NA NOWY SEZON

Kolejny rozdział plannera to miejsce na stworzenie schematu kolorów, które będą dominować w szafie w nadchodzącym sezonie. Żeby ułatwić sobie zadanie postanowiłam wybrać neutralne, dość monochromatyczne kolory (biały i szary) przełamane odcieniami niebieskiego, również w postaci tkanin takich jak denim czy tencel. Dodatkowymi kolorami jest czarny (no bo jak inaczej:) i żółty, ostatnie pole zostawiłam puste, wahałam się między khaki i malinowym czerwonym i sama do konca nie wiedziałam co wybrać.

capsule wardrobe planner 4


 NAJCZĘŚCIEJ NOSZONE UBRANIA

Do wypełnienia następnych dwóch stron warto jest krytycznym okiem spojrzeć na dotychczasową zawartość szafy bowiem określamy tu najczęściej noszone ubrania, zarówno pojedyńcze elementy jak i outfity. U mnie wybór był prosty, padło od razu na oversizowe góry i dopasowane spodnie, równie często zakładam czarną marynarkę, jeansową koszulę i płaskie buty. Na tej liście mogłabym również umieścic kolorowe szale, ciekawe kolczyki i delikatne łańcuszki ponieważ są to moje ulubione dodatki.

LISTA ZAKUPÓW I PLANOWANY BUDŻET

Końcówka plannera to miejsce na stworzenie listy zakupów i opracowanie budżetu, który możemy przeznaczyć na odświeżenie garderoby. Ja postanowiłam na wiosnę nie szaleć, ograniczyć zakupy i postarać się maksymalnie wykorzystać to co mam w szafie. Mój styl życia nie wymaga teraz wielkich inwestycji w ubrania, poza tym zdrowa dieta i sport robią swoje i mam nadzieję, że większe (a raczej rozmiar mniejsze!) zakupy czekają mnie przed wakacjami! Pozwoliłam sobie na nowe buty i kilka t-shirtów, spodnie zwęziłam u krawca bo nadal były w świetnym stanie i żal mi się było z nimi rozstawać, miałam ochotę na trencz, ale nie znalazłam nic godnego uwagi, więc szukam dalej.

capsule wardrobe planner 5

MOJA CAPSULE WARDROBE NA WIOSNĘ 2015

Autorka plannera, Caroline z bloga un-fancy zaleca wybrać 37 rzeczy do każdej kapsułkowej szafy. Mi na koniec pracy z plannerem udało mi się stworzyć listę 42 ubrań na wiosnę (wliczając buty i okrycia wierzchnie, bez ciuchów do uprawiania sportu, typowo domowych ubrań, piżam, bielizny i dodatków), które zamierzam z przyjemnością nosić i nie stresować się tym, że jest ich ciut za dużo. Moja szafa jest przyjemnie pusta i jak na pierwszą kapsułkową garderobę jest ok!

Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie na temat ograniczenia ilości ubrań i generalnych porządków w szafie? Zdecydowalibyście się na taki krok, czy wolicie mieć raczej duży wybór rzeczy, które nosicie? A może macie już za soba kapsułkowe eksperymenty i macie swoje sposoby inne niż te opisane powyżej?

Zobacz również

  • Artana.85

    zainspirowalas mnie do wyrzucenia polowy ubran z szafy

    • Artana, daj znać koniecznie jak Ci poszło! Moja szafa zrobiła się super pusta i mam zamiar taki stan rzeczy utrzymać!

      • Artana.85

        u mnie tez super pusto, ale Jeszcze nie doszlam do takiej garderoby, w ktorej Wszystko do siebie pasuje. Jednak sie nie poddam.

  • Też sobie wydrukowałam ten planner i bardzo mi pomógł w analizie tego co naprawdę potrzebuję przy moim stylu życia i bycia :) Nigdy jakiejś wypchanej po brzegi ciuchami, których nie noszę szafy nie miałam, ale ten projekt pomógł mi wyeliminować jeszcze kilka ciuchów, przez co ubieranie to naprawdę prosta sprawa. :) Dziękuję za inspirację :)

    • super noomiy! o to chodzi, żeby sobie ułatwić życie tym projektem i dopasować do swoich własnych potrzeb!

  • Cieszę się, że znalazłam ten wpis zanim nie jest za późno 😛 Obecnie jestem na etapie tworzenia swojej garderoby na nowo, dwa rozmiary w dół i baaaardzo rzadkie zakupy ciuchowe robią swoje 😉 Narazie kupiłam dwie pary legginsów w kolorowe, printy/kwiaty, które uwielbiam i szukam do nich stonowanych dodatków :) a więc kartka i ołówek w dłoń i planuje ! 😀

    • grunt to motywacja, mniejszy rozmiar to fajny powód na kompletowanie szafy od nowa!
      odkąd zaczęłam testować ten cały pomysł z capsule wardrobe też ciągnie mnie dużo mniej do sklepów, trzymam kciuki aby udało ci się skompletować fajną szafę!

      • nie dziękuję 😀 i zapraszam wkrótce do siebie na wiosenny projekt :)

  • 100 Pociech

    Jestem po ciąży. Moja szafa pęka w szwach, ubrania mam w każdym rozmiarze, tylkko nie w tym właściwym… Zainspirowałaś mnie!, dzięki :)

    • trzymam kciuki za pozytywne zmiany!
      po kilku tygodniach korzystania z okrojonej szafy z ręką na sercu powiem, fajnie jest mieć mniej rzeczy, które regularnie noszę niż szafę pełną takich nieużywanych wisielców :)

    • Uwaga, bo od razu po ciąży można mieć zupełnie inny rozmiar niż kilka miesięcy później. Ja po obu ciążach schudłam do rozmiaru mniejszego niż przed… Więc to może nie być dobry moment na wyrzucanie ;).

  • Made by Kasia

    Muszę przetestować te sposoby. Zainspirowałaś mnie :)

    • powodzenia i daj znać jak poszło!

  • od kilku dni planuję wielkie sprzątanie szafy, nie mam może jakoś szczególnie dużo ciuchów, ale mam wrażenie, że jest coraz więcej takich, których wcale nie mam ochoty zakładać (okazji też nie mam, mój strój „służbowy” to dres 😀 ) muszę jutro wydrukować ten planner i przeanalizować, które z moich rzeczy będą się lepiej czuły w innych szafach, a nie w mojej :)

    • byłam w bardzo podobnym miejscu- właśnie te rzeczy, których nie nosiłam, które czekały na lepsze czasy, dawno nie pasowały, ale sobie wisiały w szafie bo szkoda było mi się ich pozbyć- one poleciały, pozbyłam się ich z lekkim sercem i nie tęsknię nic a nic :) powodzenia w zabawie z plannerem:)

  • Brzmi to bardzo rozsądnie, ale to chyba nie dla mnie… Jednak jestem zwolenniczką marzeń o wielkiej garderobie i mnóstwie ciuchów. I uprzedzam pytania rodzące się w głowie – tak, noszę zdecydowaną większość moich ciuchów, resztę niebawem oddam komuś.U mnie zasada, że jak czegoś nie noszę przez rok, to trzeba się tego pozbyć, wcale się nie sprawdza. Czasem odkrywam na nowo moje stare ciuchy i potem stają się moimi ulubionymi (na jakiś czas).

    • jasne, że taki okrojony system nie każdemu będzie pasował:) to mega indywidualna sprawa i też znam osoby (moja dawna szefowa, która żyła modą i ciuchami) które mają wielkie szafy, ciuchów do wyboru do koloru i są z tym szczęśliwe :) wychodzę z takiego założenia, że rzeczy które mamy powinny być używane, dawać nam radość- dlatego z lekkim sercem pozbyłam się tego, co przytłaczało. Jeśli ubrania, zakupy, nowo odkryte dawne perełki sprawiają Ci frajdę, to świetnie!

  • Zawsze kiedy zaczynam tworzyć CW na dany miesiąc/ sezon, wybieram swoją ulubioną rzecz. Element na bazie którego układam kolorystykę nowej szafy, styl. Dobieram do niego elementy bazowe, które go uzupełnią. Jako, że dalej mam dość sporą szafę CW jest dla mnie okazja do ich zużycia. :) Trzymam kciuki za Ciebie!

    • fajny system, taki trochę odwrócony model bo zaczynasz od tych specjalnych rzeczy, a potem w okół nich budujesz całą bazę, brzmi ciekawie!

  • Szafa to moj duzy problem. Zamierzam zabrac sie za nia jesienia, bo mam pelno ciuchow, ale tradycyjnie codziennie rano staje przed dylematem w co by sie tu ubrac;) Z jednej strony chcialabym sprobowac z taka minimalistyczna szafa, ale z drugiej jakos nie do konca to do mnie przemawia. Mam wrazenie, ze korzystajac z takiej garderoby ciagle chodzi sie w tym samym lub wyglada tak samo. Na dodatek nie do konca wiem co mi sie podoba, trudno mi odnalezc swoj styl. Moge jedynie powiedziec ze jest on swobodny, sportowy, choc czasami lubie zalozyc spodnice czy sukienke 😉 Nie mam tez jakichs szczegolnych preferencji jezeli chodzi o kolorystyke.

    Jednym slowem dobieranie ciuchow zawsze bylo dla mnie droga przez meke i na dodatek mam wrazenie ze w niewielu rzeczach wygladam dobrze ;/ Ech ciezka sprawa 😉

  • Ja jestem w trakcie jesiennego wietrzenia szafy i mam zamiar zaprowadzić tam porządek oraz raz na zawsze pozbyć się zbędnych rzeczy. Przygotowuję również nowy wpis, w którym opiszę moje pierwsze kroki w walce o osiągnięcie capslue wardrobe :)

  • fochzprzytupem

    Świetny post! Ułatwiasz mi zycie za każdym razem kiedy Cię odwiedzam – czyt.dzięki za ratowanie tyłka niemalże każdego dnia 😉

  • dzięki, też sobie wydrukuję ten planner i zobaczymy co z tego wyjdzie. Słońce dziś w Łodzi świeci jak szalone, więc myślenie o wiośnie jest. :) ściskam mocno i wiosennie

  • Fajnie, że do zakupów ubrań podchodzisz w ten sposób :) Ja po prostu jadę na zakupy do galerii, tylko wtedy kiedy mam czas, zaoszczędziłam pieniądze, albo kiedy już na prawdę moje ulubione jeansy są tak znoszone, że nie da się w nich chodzić ;D

    • A ja akurat nie lubię zakupów odkąd zmieniłam podejście do nich – zawsze się cieszę na myśl o wizycie w sklepie, a potem jak widzę jaka to jest jakość i cena to mi ochota na zakupy siada. Oszczędzać wolę na wyjazdy, książki, wyjścia na miasto z mężem :)

  • W tym roku postawiłam sobie osiem celów. Wśród przejścia na freelancing, zostania weganką czy zamieszkania z Ukochanym jest także ogarnięcie swojego stylu. Ja jestem człowiekiem który kocha łamać zasady, chciałabym bardzo kiedyś żyć maksymalnie poza systemem i off the grid, jestem życiową minimalistką, odwracam się od konsumpcjonizmu i chciałabym stworzyć sobie taką capsule wardrobe, która będzie moją bazą i pomoże rozwinąć styl, ale jednocześnie też go zamknąć.
    No i w końcu nie napisałam najważniejszego – ten post jest świetny, idealny dla mnie właśnie. Nie muszę się już przedzierać przez dziesiątki innych tekstów, bo tutaj mam praktycznie wszystko.

    • mam nadzieję, że ten planner w takim razie pomoże dojść do ładu z szafą i że będziesz z niej zadowolona :) ja też już trochę przestałam czytać o slow fashion odkąd znalazłam wspomnianego bloga, bo po prostu nie mam po co-planer wypełniam pod siebie i gotowe, problem z głowy :)

  • Ma Bi

    Moja garderoba się skurczyła przy okazji licznych przeprowadzek. Kiedy po raz kolejny miałam spakować stos starych t-shirtów pod tytułem: „do spania i po domu” po prostu je wyniosłam w worze na śmietnik. Potem nie znając pojęcia „capsule wardrobe” zaczęłam organizować szafę. To, w czym się źle czułam, a jeszcze było w dobrym stanie oddałam dla potrzebujących. To, co już się do niczego nie nadawało szło na śmietnik. Co sezon robię przegląd i porządki. Uzupełniam braki 😉 ale z głową. Nie kupuję tylko dlatego, że potrzebuję. To musi mnie zachwycić 😉 Mam jednak mały sekret: na dnie szafy leżą spakowane tak zwane „trupy z mojej szafy” czyli ciuchy, które kocham, oddać nie potrafię i które muszą poczekać, aż schudnę 😉

  • Chyba pierwszy raz rzetelnie wykonałam takie modowe zadanie, dziękuję bardzo za inspirację. Zabieram się do kolejnego przeglądu swojej szafy i może tym razem odważę się wyrzucić to wszystko co nie sprawia mi radości i w czym się źle czuję. Czas również na przemyślane zakupy:)

    • cieszę się, że tekst zainspirował Cię do zmian! :) trzymam kciuki za udane zakupy i powodzenia w kompletowaniu garderoby!:)