Internetowe samouki – rzeczy, których możesz nauczyć się z Sieci!

Żyjemy w pięknych czasach – w czasach, w których wiedza i możliwość nauki są dostępne dla każdego, praktycznie bez limitów. Internet można wykorzystać na miliony sposobów – można tracić długie godziny przeglądając Facebooka i oglądając EFEKTY pracy innych, albo zacząć konsumować te wszystkie treści w bardziej wartościowy sposób. Jak się uczyć w Internecie, gdzie szukać inspiracji, wartościowych treści i lekcji, które wzboagacą codzienność?

Dzisiaj opowiem wam o kilku rzeczach, których nauczyłam się korzystając z wiedzy dostępnej online – ciekawa jestem co wy dopisałybyście do tej listy! Dajcie znać w komentarzach!

NOWY, WSPANIAŁY ŚWIAT MILIONA MOŻLIWOŚCI

Pamiętam zajęcia z historii wychowania na studiach (a studiowałam na pedagogice i takich baaaardzo użytecznych zajęć miałam całkiem sporo) podczas których uczyliśmy się o tym, że jeszcze kilkaset lat temu książki były czymś niezwykle cennym. Jedna książka przypadała na całą wioskę lub małe miasteczko i często była przymocowana łańcuchem, aby nikt jej przypadkiem nie zwinął. Inna sprawa, że ludzi, którzy potrafiliby ją przeczytać można było pewnie policzyć na palcach jednej ręki. A teraz? Wystarczy odpalić komputer lub telefon i podłączyć się do Internetu aby ogromne zasoby wiedzy były praktycznie na wyciągnięcie ręki.

Sztuką jest korzystać z Internetu tak, aby jak najwięcej tutaj ugrać dla siebie. Aby ilość treści, które konsumujemy – przeglądamy, czytamy, oglądamy w ramach inspiracji i oderwania się od codzienności równoważyć tym, co tworzymy, co rzeczywiście przemycamy do swojego życia i codzienności.

Bo to właśnie poprzez działanie uczymy się najlepiej. Przez testowanie co sprawdza się u nas, a co nie, przez eksperymentowanie z różnymi materiałami i technikami no i w końcu – przez popełnianie błędów stajemy się lepsi w tym co robimy. Zamiast tylko oglądać, zachwycać się i pochłaniać to, co stworzyli inni przechodzimy na drugą stronę mocy gdzie jest miejsce na rozwój, twórczość i kreowanie czegoś nowego!

INTERNETOWE SAMOUKI – JAK SIĘ UCZYĆ W INTERNECIE?

Jestem internetowym samoukiem. Lubię uczyć się nowych rzeczy, lubię eksperymentować, lubię wyszukiwać interesujące miejsca, w których mogłabym poszerzać wiedzę. Przez ostatnie lata poznałam sposoby na to jak się uczyć w Internecie. Staram się zarażać tym osoby z mojego otoczenia, pokazywać im możliwości jakie chowają się w zakątkach Internetu. Bo bycie internetowym samoukiem to naprawdę fajna sprawa!

Jak się uczyć w Internecie? Myślę, że przede wszystkim trzeba tutaj pamiętać o działaniu. Nie ma sensu po prostu połykać wiedzy – według mnie to kompletna strata czasu.

Jeśli uczę się czegoś nowego, robię to po to, aby iść do przodu.

Dlatego już na etapie przyswajania wiedzy myślę o pierwszym kroku, który mogłabym postawić na tej nowej, rozwojowej drodze. A potem go zapisuję, tak aby mi nie uciekł i od razu wrzucam w mój plan tygodnia, aby zająć się nim jak najszybciej. Może dzięki temu uczę się wolniej, ale chociaż ze świadomością, że ta wiedza i nowe umiejętności mają szansę zaklikać w moim życiu, a nie siedzieć w głowie jako kolejny wyrzut sumienia i niedokończona sprawa.

Świetnie o mądrym podejściu do zdobywania wiedzy pisała na swoim blogu Asia Glogaza – jeśli jeszcze nie czytaliście jej przemyśleń o „ćpaniu wiedzy” to gorąco polecam w wolnej chwili ten artykuł nadrobić!

Jak się uczyć w Internecie – płatne kursy czy darmowe treści?

Dobre pytanie! Powiem wam szczerze, że sama wielu rzeczy nauczyłam się z treści dostępnych totalnie za darmo.

Do całkiem niedawna nie brałam udziału w żadnych kursach online dotyczących blogowania – zamiast tego uczyłam się w trakcie mastermindu i podczas rozmów z ludźmi, którzy byli kilka kroków przede mną. Sama również uczyłam się moich kreatywnych hobby: fotografii, tego jak robić na drutach i szydełku, jak uszyć poduszkę czy zrobić najlepszą bezę pod słońcem.

Prawda jest taka, że ucząc się samodzielnie i wykorzystując wiedzę dostępną w sieci za darmo (zaraz wam podpowiem gdzie jej szukać!) można zrobić bardzo, bardzo dużo, ale trzeba liczyć się z tym, że ta wiedza często jest wyrwana z szerszego kontekstu.

No bo zobaczcie – wiem jak uszyć poduszkę, wiem jak edytować zdjęcie w Photoshopie i złożyć prosty film w Adobe Premiere, wiem jak zrobić genialną, domową chałkę i napisać przyjazne SEO wpisy na blogu, ale moja wiedza kończy się tutaj. I często jest to jak najbardziej ok, w zupełności wystarcza do fajnego, kreatywnego i bogatego w nowe doświadczenia życia na co dzień, ALE … czasem po prostu chce się więcej!

Bo jeśli edycja zdjęć to moja praca, może mogłabym zrobić to szybciej, lepiej i sprawniej? Może są jakieś eksperckie narzędzia, skróty i techniki o których nie mam pojęcia, bo jako samouk korzystam z tego co jest mi dobrze znane, z czym czuję się pewnie? Jeśli wciągnę się w szycie może fajnie byłoby zobaczyć od A do Z jak inspiracje znalezione na Pintereście przenieść do realnego świata, tak aby wszystko było estetyczne i dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach?

Darmowe treści dostępne w Internecie są super, jeśli chcemy spróbować czegoś nowego, sprawdzić, czy się wciągniemy, czy nowe hobby jest dla nas.

Darmowe treści to również rewelacyjne rozwiązanie dla osób, które lubią składać w całość drobne elementy układanki, dla tych, którzy nie potrzebują prowadzenia krok po kroku za rękę. Warto korzystać z nich także wtedy gdy szukamy prostych rozwiązań i jednorazowych inspiracji – bez sensu byłoby zapisywać się na kurs online o gotowaniu jeśli właściwie tylko raz na jakiś czas chcemy zrobić domowe ciasto czy prosty obiad.

Kursy online to z kolei świetna sprawa, jeśli chcemy podstawową wiedzę pogłębiać, nabyć nowe umiejętności w szerszym kontekście i mieć możliwość zadawania pytań – zarówno nauczycielowi jak i innym osobom zdobywającym wiedzę.

To również idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą, nie lubią, lub nie mają czasu na samodzielne poszukiwania – w kursie online treści ułożone są w logiczną całość, każda lekcja powinna wynikać z poprzedniej i sprawnie przeprowadzać kursanta przez materiał.

W takim razie, jak się uczyć w Internecie, z czego korzystać, co wybrać? Myślę, że oba rozwiązania są świetne i otwierają wachlarz nowych możliwości w edukacji, musisz tylko odpowiedzieć sobie na pytanie  czego akurat potrzebujesz!

CZEGO NAUCZYŁAM SIĘ Z INTERNETU?

No dobra – jak w takim razie wykorzystać możliwości, które daje nam dostęp do sieci? Jak się uczyć w Internecie? I czego? Pokażę wam na moim przykładzie garstkę rzeczy, których nauczyłam się dzięki treściom dostępnym online, a na wasze pomysły i propozycje oczywiście czekam w komentarzach!

#1 KREATYWNE HOBBY I POMYSŁY NA CZAS WOLNY

W Internecie można znaleźć całą masę pomysłów i inspiracji na to jak w kreatywny sposób spędzać wolny czas. Sama w ten sposób zaczynałam przygodę z niemal każdym z moich hobby – na ogół na początek wystarczały mi darmowe treści, a jeśli coś naprawdę mnie zainteresowało sięgałam po płatne szkolenia i poradniki.

Na skillshare znajdziecie mnóstwo lekcji i tutoriali dotyczących rysowania i malowania, letteringu, projektowania i obsługi programów graficznych. Ja w szczególności lubię te przygotowane przez Jasmine Creates – na jej kanale znajdziecie genialne lekcje dotyczące malowania akwarelami.

Szydełkowania i robienia na drutach uczyłam się głównie z Youtube’a. Możliwość podejrzenia na filmie jak pracować z włóczką i jak krok po kroku wykonywać różne sploty sprawiła, że szybko załapałam podstawy, a potem mogłam już korzystać z wzorów dostępnych na różnych blogach i na Pinterest. Uwielbiam opisy, którymi dzieli się autorka bloga Attic24 – wszystko jest tutaj świetnie wyjaśnione i super czytelne, to na podstawie jej wzoru zrobiłam ostatnio kocyk dla Kajtka.

Jeśli chodzi o szycie to jestem kompletnym samoukiem, ostatnio jednak odświeżyłam podstawy na kursie online Solidne Podstawy Szycia na Maszynie organizowanym przez Joulenkę. Dzięki pierwszym lekcjom poznałam kilka sztuczek, które sprawiają, że szycie na maszynie jest dużo łatwiejsze (chociażby sposób wbijania szpilek w materiał lub sztuczki na szycie „po prostej”), a skończone projekty wychodzą naprawdę dopieszczone!

>> ZOBACZ JAK WYGLĄDA KURS! <<

Jeśli chciałybyście nauczyć się szycia teraz jest do tego genialna okazja – trwają zapisy na wiosenną edycję kursu, a ja mam dla was zniżkę – na hasło WORQSHOP10 wpisane podczas składania zamówienia dostaniecie 10% zniżki na zakup kursu! 

Fotografii również uczyłam się przede wszystkim korzystając z tego, co udało mi się znaleźć w Internecie. Moją skarbnicę fotograficznej wiedzy i inspiracji znajdziecie zebraną w jednym miejscu na Pinterest – nadal zdarza mi się wracać do tych inspiracji.

Przełomowym „fotograficznym” momentem był dla mnie wypad do Amsterdamu – napisałam SMSa do koleżanki fotografki skarżąc się, że zdjęcia wychodzą mi naprawdę kiepskie, a ona odpisała na jakie ustawienia powinnam natychmiast przestawić aparat – podziałało, efekty możecie zobaczyć na blogu. Teraz Magda uczy fotografii online i fanów jasnych, świetlistych zdjęć odesłałabym prosto na jej kurs Jasna Strona Fotografii!

#2 JĘZYKI OBCE

Internet to świetne miejsce do szlifowania języków obcych! Zaczynając od samego czytania treści napisanych po angielsku, francusku, czy niemiecku (świetnie sprawdzają się tutaj blogi, które często pisane są naprawdę prostym językiem!) z interesującej nas tematyki, przez oglądanie youtube’a słuchanie podcastów i audiobooków, a na specjalnych stronach i aplikacjach stworzonych do szlifowania języków obcych kończąc.

Jeszcze przed wyjazdem do UK szlifowałam angielski korzystając ze strony BBC Learning English. Pamiętam, że była tam taka seria 6 Minute English z którą starałam się być zawsze na bieżąco. Nauczyłam się wtedy wielu słówek i zwrotów, których nie znałam ze szkoły.

Fab uczył się angielskiego gdy po operacji nogi musiał przymusowo spędzić wiele tygodni w łóżku – oglądał wtedy seriale po angielsku z tureckimi napisami i w ten sposób, całkowicie mimochodem, również wyłapał mnóstwo słówek. Teraz można w ten sposób oglądać seriale i filmy chociażby na Netflix’ie.

Świetną, internetową opcją do nauki języków są również lekcje 1:1, które odbywają się poprzez Skype’a. W ten sposób Fab uczył się polskiego gdy jeszcze mieszkaliśmy w Turcji i bardzo sobie te indywidualne spotkania z nauczycielką chwalił. Po kilkunastu godzinach naprawdę widać było postępy w tym ile jest w stanie zrozumieć i powiedzieć.

#3 MAKIJAŻ

Gdy tylko zdecydowaliśmy się na ślub w Turcji wiedziałam, że o swój makijażowy look będę musiała na miejscu zadbać sama – to co widziałam na twarzach tureckich panien młodych mocno odbiegało od mojego poczucia estetyki 😉 Zamiast wyrzucić kilkaset lir na makijaż, z którego niekoniecznie byłabym zadowolona wolałam zainwestować w porządne kosmetyki i nauczyć się ich obsługi samodzielnie. Skąd czerpałam wiedzę i inspiracje? Oczywiście z Internetu, a dokładniej – z Youtube’a.

W wyborze kosmetyków, które przeżyją ślub i wesele pomagały mi kanały na których dziewczyny dzieliły się swoimi wrażeniami i recenzjami dotyczącymi kosmetyków, narzędzi i makijażowych gadżetów. Przez kilka miesięcy oglądałam kanały Niessia25, Katosu i Maxineczka i w sumie nadal bardzo lubię do nich wracać.

Moją makijażową guru została jednak Red Lipstick Monster – uczyłam się tutaj o technikach makijażu, o niezbędnych akcesoriach, pędzlach i gadżetach, które warto mieć pod ręką. I w końcu ślubny make up zrobiłam sobie sama – do tej pory jestem z siebie mega dumna!

#4 BLOGOWANIE I BIZNESY ONLINE

Internet to świetne miejsce, aby uczyć się tego co z Internetem związane – mam tu na myśli wszelkie techniczne, merytoryczne i strategiczne aspekty prowadzenia bloga lub swojego biznesu online.

Informacje, które znajdziecie w sieci są świeże i aktualne, podawane na bieżąco ze zmieniającymi się algorytmami i zasadami działania online – wydaje mi się, że żadna książka czy publikacja nie będzie w tematyce online tak bardzo na czasie jak (oczywiście rzetelne!) materiały dostępne w sieci.

Uczyć można się na fejsbukowych grupach, w których często kompletnie za darmo można wziąć udział w wartościowym wyzwaniu, webinarze czy spotkaniu live. Moje ulubione blogowo-biznesowe grupy to:

⇒ Hakerki Sukcesu,
⇒ Biznes online i blogowanie od kuchni by PSC,
⇒ Jesteśmy interaktywne, WordPress, SEO i GA 

Uczyć można się z podcastów – to genialne źródło wiedzy, chociaż tutaj bardzo łatwo można się zachłysnąć ilością treści. Myślę, że na początek warto wybrać sobie kilka osób, od których będziemy się uczyć i sprawdzać wiedzę, którą oferują na sobie i na swoim blogu lub biznesie. Jak zaskoczy, to warto się ich trzymać i już!

Obecnie moje internetowe autorytety i inspiracje to:
Jasmine Star (instagram i social media – niestety nie ma swojego podcastu, ale prowadzi świetne FB live oraz często występuje gościnnie u innych podcasterów),
Jenna Kutcher – The Goal Digger Podcast (instagram, social media, newslettery),
Darren Rowse – ProBlogger (blogowanie i wszystko co z nim związane)
Amy Porterfiled – Online Marketing Made Easy (facebook, listy e-mail, marketing online)
Josh and Jill Stanton – Screw The Nine to Five (marketing online, grupy na facebooku, działania w social media)
Ola Budzyńska – Pani Swojego Czasu od Kuchni (jedyny polski podcast, którego obecnie regularnie słucham – biznes online od kuchni w polskich realiach, marketing online, kulisy powstawania produktów, ciekawe i szczere case studies)

Każda z tych osób oferuje całe mnóstwo darmowej, aktualnej wiedzy dostępnej w różnych formatach – znajdziecie tutaj podcasty, artykuły eksperckie na blogach i w newsletterach, ciekawe nagrania na facebooku, bezpłatne webinary i materiały z różnymi ćwiczeniami do wydrukowania. A jeśli komuś mało zawsze można zapisać się na płatny kurs online lub szkolenie, z którego wyciągniecie jeszcze więcej.

#5 KURSY WSPOMAGAJĄCE WYKSZTAŁCENIE

No dobra, a co jeśli chcemy wykorzystać Internet do zdobycia bardziej fachowej, usystematyzowanej wiedzy? Czy można znaleźć tutaj szkolenia, które wzbogacą CV i dodadzą co nieco do portfolio zawodowych umiejętności? Jasne, że tak!

Pracując w firmie odzieżowej w Turcji wzięłam udział w darmowym szkoleniu dotyczącym zarządzania luksusowymi markami organizowanym przez włoski Uniwerystet Bocconi. To szkolenie było ekstra, gdybym pracowała w trochę innych warunkach wiele tej wiedzy moglibyśmy z powodzeniem przemycić do firmy, z którą byłam związana. Podczas realizacji kursu naprawdę dużo się nauczyłam, program był dość intensywny, ale bardzo, bardzo ciekawy i zdradzał wiele tajemnic dotyczących najbardziej znanych marek ze świata mody. Najfajniejsze jest to, że cały kurs był bezpłatny (chyba że chciałabym uzyskać certyfikat potwierdzający jego ukończenie – wtedy wydanie takiego papierka kosztowało kilkadziesiąt dolarów) Niewiele jak za dokument, który mógłby wzbogacić moje CV. 

Podobne kursy dotyczące wielu dziedzin i tematów znajdziecie w Internecie – ja testowałam stronę Coursera, dużo dobrego słyszałam również o Udemy!

Kolejna platforma, która bardzo dokładnie i konkretnie uczy tajników kreatywnych zawodów to Creative Live. Aby uzyskać dostęp do darmowych kursów wystarczy się zalogować i oglądać materiały, które akurat są dostępne na żywo. Ja w ten sposób spędziłam bardzo rozwijającą nockę z Jasmine Star podczas jej kursu o marketingu i strategiach budowania marki oraz z Sue Bryce, która uczyła podstaw tworzenia video promujących biznes.

Kursy, strony i materiały, o których dzisiaj wspomniałam to tylko wierzchołek góry lodowej – w Internecie naprawdę można znaleźć wszystko!  Ciekawa jestem czego wam udało się nauczyć z sieci! Jakie umiejętności zdobyłyście, co ciekawego odkryłyście, w jaką pasję wkręciłyście się całym sercem? Dajcie znać w komentarzach! Pokażmy, że Internet to nie tylko zjadacz czasu, ale również miejsce z którego można czerpać naprawdę wiele!

 

Zobacz również

  • Ja korzystałam z Udemy i szczerze polecam! Mają bardzo często bardzo dobre promocje! 🙂

  • Piękny makijaż Ci wyszedł! 🙂

  • Dzięki za polecenie Interaktywnych <3 A Red Lipstick Monster jest też moim makijażowym guru – do tej pory śledzę jej firmy na bieżąco 🙂

    • Ola 😀 pamiętam jak przed ślubem Fab już po głosie ją poznawał, w kółko jakieś filmiki w tle leciały 😀

  • Magdalena Jurczyk

    Dla mnie chyba najważniejszym momentem w dorosłym życiu było odkrycie blogów finansowych Szafrańskiego i Iwucia. Od kiedy prowadzę budżet i oszczędzam, czego nauczyłam się właśnie z tych blogów, jest dużo prościej po prostu żyć, nauczyłam się planować posiłki, zwracam większą uwagę na zakupy ubraniowe, planuję, nie tylko finanse, ale wakacje, wyjścia z mężem i inne przyjemności. To było jak przewrócenie pierwszej kostki domina 🙂

    • Magda zastanawiałam się czy te dwa blogi dorzucić do wpisu! W końcu doszłam do wniosku, że u nas finansowo ruszyło po lekturze książki Michała więc żeby być w 100% szczerą nie chciałam pisać o blogach, ale masz 100000% racji – finansowa wiedza w Internecie jest ogromna i tak jak piszesz – może być tą pierwszą kostką domina!

  • Coś dla mnie totalnie. Online to mój świat! Z darmowych treści polecam też korzystanie z Open2Study (są tam po angielsku kursy na różne tematy, także bezpłatne:)) a dla nauczycieli innych np stron EdduMach – są tam kursy po polsku i można je robić, ale za certyfikat i egzamin się tylko płaci.
    Jeśli chodzi o angielski via Skype (czy inne języki i uczenie) to nie wyobrażam sobie teraz tego inaczej. Miałam już wiele konsultacji biznesowych online. A ucząc miałam ludzi z różnych zakątków: Australia, Islandia, RPA, Norwegia.
    Z chęcią otworzę sobie inne kursy, które wspominałaś w artykule. Twój kurs też był online i stworzyłam mój PL dostosowany do mnie. Ile raz na niego patrze przypominam sobie Twoją pierwszą edycję kursu 🙂

    • Ewa w 100% się zgadzam z tym, że Internet otwiera super możliwości do nauki języków 🙂 Pamiętam jak Fab uczył się polskiego – szukaliśmy nauczyciela w Stambule, ale wychodziło to kompletnie nieopłacalne – czas poświecony na dojazdy na godzinną lekcję też wcale się tutaj na plus nie kalkulował 🙂 A tak to rano przed pracą kawka, skype i lekcja zrobiona 🙂 Super sprawa!

  • Kasia Gardian

    Z kolei ja z internetu nauczyłam się decoupagu. Słuchałam kursy na Inspirello. Potem weszły dodatkowo książki, magazyny i załapałam! Druga rzecz to właśnie szydełko – w zeszłym roku uczyłam się z YouTuba. W Internecie znalazłam setki darmowych kursów, Polecam Crochet, A nuż szydełko. W tym roku próbuje załapać kaligrafię – połapałam bakcyla z blogu Sierysuje.pl, stamtąd bezpośrednio na kaligrafia.info.Podstawy Italiki można uczyć się kompletnie za darmo. Do głowy przychodzą mi jeszcze ekologiczne kosmetyki, sprzątanie, planowanie (Niebałaganka) i jeszcze próbuje Bullet Journalingu…. Jeszcze chciałabym się nauczyć szycia i robienia na drutach….

    • Kasia, wiesz, że moja mama też podłabała decoupage z Internetu? Później dopiero poszła na jakieś bardziej zaawansowane warsztaty 🙂 to prawda, że jeśli chodzi o kreatywne sprawy to Internet jest źródłem MEGA inspiracji 🙂

      • Kasia Gardian

        Tak! Nie wiadomo czasami od czego zacząć… Tyle cudownych inspiracji:-)

  • Joanna Knapik

    Ja jeszcze mega polecam kanał Sztuka Retuszu dla wszystkich, którzy chcą ogarnąć Photoshopa – odkryłam niedawno i jestem zachwycona <3 Creative Live też znam właśnie przez nią, bo wrzucała kiedyś artykuł na ten temat – świetne, ale mój angielski jest taki sobie, więc różnie z tym bywa, ale i tak warto. A ostatnio odkryłam podcast "Mała Wielka Firma" i też wszystkim baaardzo polecam 🙂

    • Asia dzięki za polecajkę! Nie słyszałam o tym kanale, w wolnej chwili na bank zajrzę! 😀

  • Marek Kowalczyk

    Fajny materiał , nieco różni się od tego co zazwyczaj czytam, książki, czy magazyny typu social media manager, ale to fajna odskocznia i szybko się to przyswoiło 😉

  • Cześć ,
    Sama nauczyłam się szyć dzięki internetowi i to jest świetne – a teraz sama uczę innych szyć. Teraz na przykład, uczymy się warzyć piwo z narzeczonym – też dzięki internetowi.
    Pod tym względem żyjemy w pięknych czasach.
    Pozdrawiam ,
    Kasia

    • Kasiu, domowe warzenie piwa to ciche marzenie Faba! Masz jakieś sprawdzone stronki gdzie można o tym poczytać i właśnie się douczyć technicznych spraw?

      • Cześć,
        Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Życie daje mi ostatnio w kość.
        Nie jesteśmy ekspertami, na razie zrobiliśmy jedno piwo. Kupiłam zestaw startowy ze strony Twój Browar i słód. A potem robiliśmy to, co na filmikach na YouTube. Teraz piwo leżakuje miesiąc i zobaczymy.
        Polecam, bo to w sumie nie jest drogie, a frajdy jest mnóstwo.
        Pozdrawiam,
        Kasia

  • Kinga Dodot

    Super wartościowy post, dziękuję za wszelkie linki 🙂
    Chyba wyłapałam jeden błąd. Polecasz kanał na Youtube Jasmine Creates a pod takim hasłem prawie nic nie ma. Czy to nie miało być czasami Yasmina Creates? 😉

  • Agnieszka

    [Coś czuję, że to będzie długi komentarz]. Śledzę Twojego bloga już dosyć długo, z pewną przerwą – trafiłam na niego, kiedy szukałam fajnego pomysłu na album. Przeglądam różne blogi, od dawna i widzę pewną dziwną tendencję: te, które kiedyś wydawały mi się najbardziej wiarygodne, z których naprawdę można było się czegoś ciekawego dowiedzieć i zaczerpnąć ciekawych inspiracji, zdecydowanie zaczynają [w moich oczach] tracić na wartości. Poza Twoim. Twój nadal jest całkowicie prawdziwy, Ty jesteś bardzo wiarygodna, Twoje wpisy czyta się z przyjemnością – są nasączone praktycznymi wskazówkami.
    Szczególnie w moich oczach stracił pewien dobrze znany Ci blog, który mówi o organizacji czasu. O ile kiedyś można było przeczytać wypunktowane pomysły, jak czas organizować i jak go nie tracić [banalne przykłady: blokować strony, które odciągają od pracy, dzielić godzinę na tercje, by częściej mieć poczucie satysfakcji z niezmarnowanego czasu], to dziś… z założeń autorki wynika, że właściwie więcej czasu w należałoby poświęcać na planowanie czegoś i przygotowywanie się do tego, niż faktyczne działania. Przykład? Chcesz zrobić sobie na śniadanie w czwartek dobrą owsiankę. Pomysł wpada Ci do głowy w poniedziałek. Bierzesz notes, zapisujesz „w czwartku”, że planujesz owsiankę. Przeglądasz przepisy, jak najlepiej ją zrobić – znowu bierzesz notes i wypisujesz składniki, a najlepiej kopiujesz odręcznie cały przepis. Potem przechodzisz do innej części notesu, gdzie masz sekcję z „ciekawymi przepisami” i znowu wpisujesz tam ten przeklęty przepis, co by ci nie umknął. Analizujesz listę składników i sprawdzasz, co z tej listy masz już w domu. Przygotowujesz listę zakupów. Wpisujesz w kalendarz, że w środę musisz je zrobić, bo w czwartek chcesz zjeść tą przeklętą owsiankę. A jej przygotowanie zajmie ci tak naprawdę kwadrans, czyli mniej czasu niż przemielenie tematu w tę i z powrotem na tysiąc sposobów.
    Czerpanie wiedzy z sieci jest OK., ale trzeba umieć ją sortować. Zbyt wielu jest domorosłych coachów, trenerów, czy innych super-fachowców. Trafiłam ostatnio na babkę, która oferuje… coaching neuronów. Tak, serio. „Mówię, bo mogę” – to jej hasło przewodnie. Próbuje ludziom wmówić, że mogą nauczyć się w prosty sposób języka obcego, jeśli będą z nią trenować swoje neurony. Nie wiem, czy są jacyś idioci, którzy to łykają, ale…
    Wiedza w sieci staje się coraz mniej wiarygodna, przynajmniej z mojej perspektywy. To wszystko przez chęć zarobienia i moc marketingu internetowego. Nawet poważne portale angażują do tworzenia tekstów ludzi, którzy z branżą nic nie mają wspólnego – i potem czytasz, że zbrojenie betonu wykonuje się z żeliwa, albo że piwo dobrze wpływa na pracę wątroby.

  • Aleksandra

    Długo zastanawiałam się czy dorzucić tu swój komentarz. Jestem osobą niedosłyszącą. Bardzo często moimi uszami są oczy, więc tam, gdzie wiedza jest spisana nie ma problemu, ale tam, gdzie nauka idzie na żywo i pokazywany jest filmik z głosem wykładowcy w tle – odpadam w przedbiegach. Bezpłatnych webinariów czy spotkań na FB rzeczywiście jest dużo, ale : są to spotkania na żywo i chociaż świetnie czytam z ust nie nadążam za prowadzącymi i pojawiającymi się równolegle pytaniami w okienku czatu. Więc znowu odpadam w przedbiegach. Głosem nie dotrze się jednak do wszystkich. A samo patrzenie na obrazki nie wyczerpuje tematu. Zbieram więc kasę na kursy.

  • Ja tez makijażu uczyłam się od Ewy Red Lipstic Monster. Pamiętam, że zaczęłam ją śledzić od pierwszych filmików. Internet to kopalnia wiedzy, a dzięki coraz szerszej idei e-learningu dostęp do wiedzy jest bardzo łatwy.
    Znalazłam też u Ciebie linki do fajnych stron, których nie znałam więc muszę nadrobić zaległości, zwłaszcza w zakresie fotografowania.

  • Ja właśnie ostatnio odkryłam BBC learning english! I będę tam szlifować angielski! Super!

  • Joanna K. Pastuszak

    Dziękuję za wpis! Pracuję obecnie nad pierwszym kursem online i dość często słyszę, że przecież na YT są darmowe filmiki w tym temacie… Dlaczego ktoś miałby kupić kurs PJM akurat ode mnie, nikomu nieznanej osoby? Dlatego pozwoliłam sobie zalinkować ten artykuł u siebie. Może komuś pomoże podjąć dobrą decyzję o inwestycji? Pozdrawiam!

  • blueeyedpanda

    Przydatny wpis! Ja robiłam kursy na edX – można tam wziąć udział w zajęciach na różnych uniwersytetach z całego świata. Robiłam jeden na MIT (i mam certyfikat z nazwiskiem za darmo!) i jeden na jakiejś innej uczelni. Chyba do tego wrócę 😉