Jak pokonać jesienną chandrę i zabrać się do pracy

Na jesieni wiele osób narzeka na chandrę, spadek energii i ogólne nie-chce-mi-się. Szarówka i ciemność za oknem, byle jaka pogoda i tęsknota za latem sprawiają, że zamiast wykorzystać jesienne dni na produktywne działanie zakopujemy się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i tak najchętniej wegetowalibyśmy do wiosny- i wiecie co, tak długo jak sprawia wam to frajdę to wszystko gra i jest ok! Gorzej jeśli jesienne leniuchowanie wpędza was w kiepskie samopoczucie, sprawia, że wyrzucacie sobie lenistwo i spirala jesiennej chandry jeszcze bardziej się nakręca.

A dlaczego nie spróbować odczarować jesieni? W końcu dłuższe wieczory można wykorzystać na kreatywne projekty, których zawsze chcieliście spróbować. Chłodne i deszczowe dni są idealne do tego, aby zaszyć się w kuchni i eksperymentować z nowymi przepisami. W końcu nie ma upałów, które były wymówką od uprawiania sportu. Jesienne dni warto wykorzystać na naukę nowych rzeczy, poszerzanie horyzontów, czytanie, odkrywanie okolicy- tylko jak się za to zabrać?

fall-in-love-with-as-many-things-as-possible

A CO TY CHCESZ ROBIĆ W WOLNYM CZASIE?

Łapię się czasem za głowę gdy słyszę od znajomych, że oni się NUDZĄ! Powiedzcie mi proszę, jak można się nudzić w świecie, który oferuje tyle możliwości na wyciągnięcie ręki- dosłownie, kochani żyjemy w dobie internetu gdzie mnóstwo fantastycznych rzeczy jest na odległość kliknięcia myszki.

Rozejrzyjcie się dookoła, zastanówcie co chcecie robić w wolnym czasie, na czym wam zależy, czego chcielibyście się dowiedzieć. Co was inspiruje, co relaksuje,co dodaje energii, co sprawia, że chce wam się chcieć? Nie trzeba już biegać do studia aby ćwiczyć jogę, nie trzeba kończyć drogich kursów aby zdobywać nowe kwalifikacje, nie trzeba inwestować w książki aby uczyć się gotować- to wszystko już ktoś zrobił, przygotował, śmiem powiedzieć- podał na tacy.

Musicie jednak zastanowić się i zdecydować na czym wam zależy- mówiąc wprost- określić cele, motywy. Pomyślcie co sprawi wam frajdę, co wzbogaci wasze życie, co zrelaksuje jeśli żyjecie w stresie, co pomoże rozruszać się po całym dniu za biurkiem. Rozejrzyjcie się dookoła, zapytajcie wujka google, zajrzyjcie na youtube i pinterest- na pewno znajdziecie mnóstwo pomysłów i odpowiedzi na to co produktywnego zrobić z nadmiarem wolnego czasu.

find-something-you-are-passionate-about

ZACZNIJ!

Pisałam już o tym nie raz- samo się nie zrobi, samo się nie zacznie dziać– ale na szczęście ten pierwszy krok nie jest znowu taki trudny. Zwłaszcza, jeśli już znaleźliście to co was kręci- to czego chcecie spróbować.

Jeśli trafiliście na fajny e-kurs, ciekawe filmiki z ćwiczeniami, świetny przepis, interesujący podcast szanse są, że nie możecie doczekać aby zacząć działać- nie odkładajcie tego na później, na wolny weekend czy na lepszy moment, po prostu zacznijcie. Jeśli podobają wam się kolorowanki i pomysł spędzenia wieczoru z pudełkiem kredek jest kuszący- do dzieła. Jeśli chodzi za wami przepis na aromatyczne curry znaleziony na blogu kulinarnym zabierzcie się za nie zaraz po powrocie do domu. Zacznijcie działać zamiast zaraz po pracy wskakiwać pod koc i przed telewizor.

PLANUJ, PLANUJ, PLANUJ

W idealnym świecie każdy z nas miałby idealną ilość czasu na wszystko co chcemy zrobić. W realnym życiu musimy nauczyć się planować, ustalać priorytety i szukać czasu dla siebie. To sztuka, której też można się nauczyć- o zarządzaniu sobą w czasie nikt nie uczy lepiej niż Ola Budzyńska znana jako Pani Swojego Czasu, której ostatni webinar w genialny sposób wyjaśnia jak znaleźć godzinkę dziennie dla siebie– przyda się tym z was, którzy chcą zacząć robić COŚ, ale non stop powtarzają sobie, że nie mają czasu.

Jest jeszcze jedna prawda stara jak świat- dziesięć minut planowania dziennie zaoszczędza godzinę– dlatego zaprzyjaźnijcie się z notatnikiem, zapisujcie listy rzeczy do zrobienia, planujcie i uwzględniajcie w tych planach czas dla siebie- czas na rozwój zainteresowań, pasji i projektów. Czas na sport. Czas na kreatywne działanie. To co jest dla was ważne, to co daje energię i uśmiech w najbardziej pochmurne dni.

→ DARMOWY PLANNER DO WYDRUKOWANIA

take-time-to-do-what-makes-you-happy

SŁOMIANY ZAPAŁ?

Znalazłeś coś co chcesz robić- rysujesz, wyklejasz scrapowy album ze wspomnieniami z wakacji, ćwiczysz jogę, porządkujesz szafę i budujesz swoją capsule wardrobe- super! Zacząłeś działać- materiały na stole, playlista z ćwiczeniami ustawiona, zawartość szafy na środku pokoju- jeszcze lepiej! Zaplanowałeś czas na to wszystko- do dzieła!

Nie daj się słomianemu zapałowi, działaj regularnie, wykorzystaj metodę małych kroczków, a jeszcze lepiej- łańcuch produktywności– codzienne postępy, przybliżanie się do celu będą najlepszą nagrodą i sprawią, że motywacja wzrośnie i wzmocni się bardziej niż byś się spodziewał!

Szkicownik zapełniający się coraz lepszymi rysunkami, album przypominający piękne chwile, rozciągnięte ciało i czas zaoszczędzony codziennie rano podczas ubierania się do wyjścia będą motywować, sprawią, że zechcesz robić jeszcze więcej- pamiętaj, apetyt rośnie w miarę jedzenia!

Jesień i zima to idealny moment na znalezienie pasji, spróbowanie czegoś nowego, naukę i kreatywne wykorzystanie czasu- spróbujcie wyłączyć wewnętrznego lenia i zamiast marudzić na pogodę i wszystko dookoła wykorzystać to co jesień nam daje- długie wieczory, czas spędzony w domu i chwilowe zwolnienie tempa. Koniecznie dajcie znać w komentarzach jak radzicie sobie z jesiennym leniuchem i chandrą, jak motywujecie się do działania i co sprawia, że chce wam się chcieć!

Zobacz również

  • Codziennie planuje, to co muszę zrobić następnego dnia. Staram się pilnować, bo często wypisuje na kartce za dużo rzecz, które chciałabym zrealizować. Co jest kompletnie bezsensu, bo z góry wiem, że się nie uda. 😉 Dlatego uczę się nie przesadzać.
    Muszę nauczyć się robić- szkicownik.

  • Wyjść – za zimno, więc siedzę i szyję. Właśnie skończyłam szyć czapkę i komin :)

  • Świetnie napisane! Odkąd w pracy przeszłam na tryb ośmiogodzinny i pracuję teraz od poniedziałku do piątku coraz bardziej narzekam na niedobór czasu na pasje. Faktem jednak jest, że po pracy padam zmęczona na kanapę i wcale się nie nudzę, bo zmęczona siedzę na necie, oglądam serial a czasem coś ugotuję i już jest noc. Postanowiłam jednak bez względu na wszystko spędzić wieczór produktywnie, czyli mniej Internetu, więcej pasji, książek i nauki francuskiego. Musze jednak zacząć rzeczywiście planować, jak mówisz, bo bez planu wszystkie nawet najmocniejsze postanowienia uciekają:)

  • Strasznie lubię czytać Twoje posty – są mega pozytywne i bardzo dodają chęci do działania (:

  • Najlepszy czas na odkrycie pasji, ale i pielęgnowanie naszych dotychczasowych :))

  • kiedy mam chandre siadam przy biurku i robie wpis w art journalu, lub porzadkuje swoje przydasie.