JAK ROZWIJAĆ BLOGA – WPISY GOŚCINNE KROK PO KROKU

Czy warto poświęcać swój czas, energię i pomysły aby tworzyć treści na inne blogi? Czy wpisy gościnne to dobry ruch w rozwijaniu bloga, w budowaniu zasięgów i rozpoznawalności? A jeśli tak to jak w ogóle zacząć, jak znaleźć blogi, które podzielą się miejscem do publikacji? No i jak pisać wpisy gościnne, które będą fajne i wartościowe, słowem takie, aby korzyści z nich czerpały trzy strony – ty, autor bloga na którym twój tekst się pojawi oraz jego czytelnicy?

WPISY GOŚCINNE – WARTO CZY NIE WARTO?

Moje doświadczenia z wpisami gościnnymi są bardzo, bardzo pozytywne. Możliwość opublikowania tekstów na innych blogach dała mi niezłego kopniaka rozpędu na początku mojego blogowania i myślę, że warto z takich okazji korzystać, a jeszcze lepiej – tworzyć je sobie samemu!

Teraz działam troszkę po drugiej stronie barykady – wymyśliłam projekt, w ramach którego chcę zaprosić moje Czytelniczki – zarówno inne blogerki jak i dziewczyny z blogowaniem nie związane – do przygotowania wpisów gościnnych na worqshop.

Najbliższe miesiące będą dla mnie mocno nieprzewidywalne, nastawiam się na łączenie pracy i opieki nad niemowlakiem, ale … może być różnie i staram się na to przygotować, tak aby na blogu nie hulał wiatr, aby moje Czytelniczki zawsze mogły znaleźć tu coś ciekawego, wartościowego i inspirującego.

Jednym z aspektów tych przygotowań jest Wiosenna Akcja Blogowa.

Więcej o akcji poczytacie na samym końcu tego wpisu.

Po przejrzeniu kilkudziesięciu zgłoszeń (które nadal można wysyłać, szczegóły tutaj) mam już swoje typy oraz … całą masę przemyśleń dotyczącą wpisów gościnnych.

Jeśli chcecie wykorzystać ten sposób na promocję swojego bloga lub biznesu zapraszam na szybkie krok po kroku jak zabrać się do przygotowywania wpisów gościnnych!

#1 ZASTANÓW SIĘ PO CO CHCESZ TEN WPIS GOŚCINNY NAPISAĆ

Głupio jest coś robić nie wiedząc tak naprawdę do końca PO CO się to robi. Głupio jest tracić na takie czynności czas i energię. Dlatego, zanim zdecydujesz się przygotować wpis gościnny na innego bloga zastanów się, co ten wpis tak naprawdę ma ci dać – a mądrze przygotowany i zaplanowany wpis gościnny dać może wiele, na przykład:

→ nowych czytelników lub klientów – którzy trafią na twoją stronę zainteresowani tym co robisz! Pamiętaj, że wpis gościnny to nie miejsce na trąbienie o sobie i nachalną reklamę – zamiast tego napisz artykuł, który na serio w czymś pomoże, rozwiąże problem, pokaże twój warsztat w sposób, który przyciągnie do ciebie odbiorców jak najlepszy magnes! Nie bój się zagrać swoimi najlepszymi kartami!

→ budowanie pozycji eksperta i speca w twojej dziedzinie – znowu, nie gadaj o swoich produktach i usługach, we wpisie gościnnym zamiast mówić POKAŻ, że znasz się na tym co robisz, a w bio podlinkuj do strony ze swoją ofertą lub do landing page z fajnym freebies związanym z twoją działalnością.

→ lepsze pozycjonowanie w SEO –  jeśli we wpisie gościnnym opublikowanym na innym blogu umieścisz linki do swojego bloga lub strony możesz poprawić jej pozycję w wyszukiwarkach.

→ budowanie twojej listy e-mail – wpis gościnny to super sposób na dotarcie do nowych odbiorców – jeśli mądrze dobierzesz grupę docelową i zainteresujesz tematem masz szansę w ten sposób naprawdę fajnie rozbudować swoją listę mailową!

Pamiętaj, że tylko kiedy wiesz CO chcesz osiągnąć poprzez swój wpis gościnny dobrze dobierzesz jego formę i dopasujesz do niej najlepszy, najbardziej efektywny sposób w jaki podejdziesz do tematu!

#2 ZRÓB LISTĘ BLOGÓW NA KTÓRYCH MOGŁABYŚ NAPISAĆ WPIS GOŚCINNY

Jeśli chcesz wykorzystać swój wpis gościnny do maksimum musisz również strategicznie pomyśleć o tym KTO powinien go przeczytać i GDZIE jest najlepsze miejsce na publikację twojego tekstu. Wydaje się, że najfajniej byłoby publikować wpisy gościnne na dużych blogach z zasięgami, ale prawdę mówiąc … nie zawsze przełoży się to na statystyki u ciebie, a nawet jeśli tak będzie może to być bardzo krótkotrwałe działanie! Pamiętaj, że to co jest ważne to zainteresowania grupy docelowej – twojej i bloga na którym chcesz się pojawić!

→ GRUPA DOCELOWA

Zastanów się nad swoją grupą docelową i zrób listę blogów, które mogłyby interesować tę samą grupę osób – jeśli oferujesz sesje noworodkowe i chciałabyś dotrzeć do nowych klientów, pomyśl o blogach czytanych przez mamy i kobiety w ciąży, ale też o blogach o organizacji i domowych sprawach. Jeśli jesteś coachem i pomagasz ludziom dokonać zmiany w ich życiu warto zainteresować się blogami związanymi z odżywianiem i zdrowiem – szanse są, że osoby, które szukają takich informacji mogłyby również skorzystać z twojej profesjonalnej pomocy dotyczącej innych stref rozwoju.

→ WSPÓLNE PUNKTY

Zastanów się czy to co proponujesz i temat, który chcesz poruszyć w swoim wpisie gościnnym będzie naprawdę interesujące dla odbiorców osoby do której się odzywasz z propozycją. Nikt nie zechce opublikować na blogu gościnnego wpisu, który nijak ma się do zainteresowań czytelników jego bloga – to przecież oczywisty strzał w kolano i zapchajdziura! Już na etapie wyboru miejsc dla których chciałabyś napisać wpis gościnny zastanów się jakie są wasze punkty wspólne i daj o nich znać autorowi bloga! A co, niech wie, że odrobiłaś pracę domową!

→ ZRÓB LISTĘ BLOGÓW, NA KTÓRYCH WARTO SIĘ POJAWIĆ

Przygotuj listę blogów, które być może byłyby zainteresowane publikacją twojego wpisu gościnnego. Jak znaleźć takie blogi? Śledząc blogosferę szukaj miejsc, które wpisy gościnne publikują – to jedno. Drugie, rozglądaj się za blogami, które chętnie udostępniają linki do innych miejsc w sieci, a ich autorzy nie boją się dzielić swoją przestrzenią. Trzecia sprawa – na pewno masz swoje ulubione blogi do których „czujesz miętę” – o nich też warto pamiętać! Zanotuj maile do autorów blogów, które masz na celowniku i regularnie na nie zaglądaj, śledź co dzieje się w ich mediach społecznościowych i bądź na bieżąco z publikowanymi tam treściami. Dlaczego?

#3 DAJ SIĘ POZNAĆ! BUDUJ RELACJE.

Bo dużo łatwiej jest umówić się na publikację wpisu gościnnego z kimś kogo chociaż odrobinkę znasz niż z zupełnie anonimową osobą! Dlatego zanim wyskoczysz z propozycją daj sobie chwilę na budowanie relacji. Daj się poznać!

→ KOMENTUJ!

Oczywiście mowa tu o wartościowych, wnoszących coś do dyskusji komentarzach, które możesz zostawiać na blogach ze swojej listy. Daj się poznać z dobrej strony, udzielaj się, angażuj – to zawsze dobra praktyka, która na dłuższą metę potrafi zdziałać wiele dobrego!

→ UDOSTĘPNIAJ, ANGAŻUJ SIĘ W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH!

Druga sprawa – media społecznościowe! Tutaj również warto spędzić codziennie kilka minut, zostawić lajka czy inne serduszko, od czasu do czasu udostępnić ciekawy post z bloga, który jest na twoim radarze, napisać parę słów, rozkręcić dyskusję, dorzucić swoje trzy grosze, skomentować zdjęcie na Instagramie. Nie próbuj się reklamować, nie próbuj zapraszać na swojego bloga, po prostu – daj się poznać!

Dodatkowy bonus? Już samo takie proaktywne działanie może sprawić, że na twoim blogu i profilach w mediach społecznościowych przybędzie nowych osób. Dlaczego? No właśnie dlatego, że dajesz się poznać, że budujesz zaufanie, że twoja internetowa buźka pojawia się gdzieś na tyle często i regularnie, że łatwiej cię zapamiętać i wyłowić w tłumie nie tylko autorowi bloga, ale jego czytelnikom również!

→ PRZECZYTAJ WIĘCEJ: JAK BEZ ŻENADY ROZKRĘCIĆ SWOJE SOCIAL MEDIA

#4 WYJDŹ Z PROPOZYCJĄ – NIE BÓJ SIĘ!

No dobra, masz upatrzone kilka blogów, na których czujesz, że twój tekst byłby świetną, inspirującą i atrakcyjną lekturą, która na serio doda coś wartościowego do życia czytelników bloga i od jakiegoś czasu nie jesteś już tam anonimowym odbiorcą, ale zaangażowanym członkiem społeczności. Pora na konkrety – pamiętaj, że do odważnych świat należy i zabieraj się do pisania maila z propozycją do autora bloga!

→ PRZEDSTAW SIĘ!

W ramach zgłoszeń do wiosennej akcji blogowej dostałam całkiem sporo maili po lekturze których nadal nie wiedziałam z kim rozmawiam! Przedstaw się, napisz jak masz na imię, co robisz, gdzie można cię znaleźć w sieci. Nie musisz streszczać tutaj swojego życiorysu, kilka zdań i linków na serio wystarczy!

→ BĄDŹ KONKRETNA – WIEDZ O CZYM CHCIAŁABYŚ NAPISAĆ!

Gdy wysyłasz maila z propozycją skup się na konkretach – wiadomo, dobre pomysły nie leżą na ulicy i żal rozdawać je na prawo i lewo, ale chociaż wspomnij jaki tekst chodzi ci po głowie.

Nie wiem ile osób napisało do mnie, że … oni to właściwie … chcieliby na blogu napisać … COŚ. No tak, po prostu COŚ.

COŚ o planowaniu, albo COŚ o bullet journalu, albo może COŚ o fotografii. No i fajnie, szkoda tylko, że to COŚ tak naprawdę niewiele za sobą niesie, bo ja nie mam zielonego pojęcia CO to mogłoby być i szczerze mówiąc – nie chcę wymyślać tematu wpisu za kogoś. Mogę pomóc, podpowiedzieć, dopieścić pomysł, ale nie budować go od podstaw.

Nie muszę chyba mówić, że wiele większe szanse na publikację mają osoby, które napisały o konkretach? O tym, że ten ich tekst byłby konkretnie o tym jak zaplanować regularną naukę słówek, bo jako nauczyciel angielskiego wiedzą jak się za to zabrać, aby szybko zobaczyć efekty. Albo jak ogarnąć bullet journal dla studenta, bo sami od roku korzystają z tej metody. Albo jak zrobić fajne, rodzinne zdjęcia telefonem, bo fotografią zajmują się na co dzień i mogą ten temat rozłożyć na czynniki pierwsze zrozumiałe dla normalnego zjadacza chleba.

Dwie skrajności to maile w stylu „daj mi szansę, chciałabym coś napisać, ale powiedz mi co” oraz takie dopieszczone pod każdym względem, z fajną prezentacją albo szkicem wpisu rozpisanym w punktach, gdzie od razu widzę co autorowi chodzi po głowie.

W której grupie chciałabyś być? Bo ja wolałabym wysłać konkret.

→ CO CIEKAWEGO, ORYGINALNEGO MOŻESZ ZAPROPONOWAĆ?

Konkret to jedno, twoje szczególne umiejętności to druga sprawa! Robisz genialne zdjęcia? Potrafisz przygotować świetny tutorial krok po kroku? Możesz zaprojektować fajne infografiki albo moodboardy do twojego tekstu? A może nagrywasz filmy i nie będzie dla ciebie problemem zilustrowanie tekstu treścią video? Napisz o tym – a jeszcze lepiej POKAŻ, wrzuć link albo załącznik z próbką tego co robisz do swojej wiadomości, pochwal się tym, co wyróżnia cię z tłumu! Takie rzeczy na serio zostają w pamięci!

→ PRZYPOMNIJ SIĘ!

O ile nie odpowiadasz na konkretne ogłoszenie z rozpisanymi terminami gdzie warto uzbroić się w cieprliwość (na przykład w Wiosennej Akcji Blogowej zgłoszenia zbieram do 15 lutego, a z wybranymi osobami będę kontaktować się do końca miesiąca), w przypadku braku odpowiedzi możesz śmiało przypomnieć się autorowi bloga! Jesteśmy tylko ludźmi – dlatego po kilku dniach od wysłania swojego zgłoszenia (umówmy się, że po tygodniu, ok?) odezwij się jeszcze raz, załącz poprzedni e-mail i spytaj grzecznie czy autorowi udało się zapoznać z twoją propozycją. Zrobiłaś już tak dużo, ten ekstra krok nie powinien być trudny!

#5 PRZYGOTUJ SWOJEGO BLOGA I SWÓJ WPIS

Wysłałaś maila, dostałaś odpowiedź i zielone światło do wspólnych działań! Super! Teraz zabierz się do pracy, aby jak najlepiej wykorzystać możliwość swojej gościnnej publikacji na innym blogu.

→ OBGADAJ KONKRETY – CO MOŻESZ, A CZEGO NIE?

Zanim zaczniesz pisać omów z autorem bloga na którym pojawi się twój artykuł co możesz, a czego nie. Aby uniknąć późniejszych nieporozumień spytaj od razu czy możesz na przykład w swoim tekście zamieścić gratis – freebie, który czytelnicy otrzymają po zapisaniu się na twój newsletter. Dowiedz się, czy ok będzie linkowanie do tekstów na twoim blogu, które rozszerzają poruszaną we wpisie gościnnym tematykę. A może wolno będzie ci umieścić linki afiliacyjne? Zapytaj o to wszystko na samym początku zamiast kombinować po fakcie.

Może się zdarzyć, że autor bloga nie będzie chciał abyś umieszczała we wpisie formularz zapisu na newsletter albo zbyt wiele linków wychodzących – nie obrażaj się, ale pomyśl jak strategicznie możesz wykorzystać publikację aby zebrać jak najwięcej korzyści! Może wesprzesz ją artykułem na swoim blogu, który pojawi się chwilkę przed wpisem gościnnym i będzie do niej linkował jednocześnie rozwijając zawarte w niej treści?

→ PILNUJ TERMINÓW I WYTYCZNYCH

Czuję, że piszę o oczywistych oczywistościach, ALE … jeśli umawiasz się na jakiś konkretny termin pilnuj go jak oka w głowie. Wiadomo, że w życiu może wydarzyć się coś trudnego do przewidzenia, coś co pokrzyżuje twoje plany i narobi zamieszania, ale znajdź chwilę na napisanie kilku słów wyjaśnienia. Nie znikaj z pola bitwy!

Jeśli chodzi o „wytyczne” tutaj również zrób sobie listę tego na co się umawiasz i odhacz wszystkie punkty przed wysłaniem tekstu – 1000 słów to 1000 słów, tekst wysłany w google docs z opcją edycji to nie tekst wysłany w pliku pdf, zdjęcia o szerokości 800 px to … dokładnie takie zdjęcia. Nie dokładaj roboty sobie i drugiej stronie, zrób to co masz zrobić raz, a porządnie 🙂

→ SPRAWDŹ PISOWNIĘ I POPRAW BYKI

Zanim wyślesz swój dopieszczony, super konkretny, merytoryczny i inspirujący tekst przeczytaj go jeszcze raz (a najlepiej poproś o przeczytanie kogoś, kto spojrzy na twoje dzieło świeżym okiem) i popraw ewentualne błędy i literówki. Błędy zdarzają się każdemu, ale chyba nie chcesz mieć opinii osoby nieuważnej, niechlujnej, która działa w pośpiechu „na kolanie”?

Zadbaj również o formatowanie tekstu – wyróżnij ważniejsze fragmenty, zaznacz nagłówki, używaj pogrubień. W dobrym tonie jest utrzymanie formatowania zbliżonego do tego, jakie znajdziesz na blogu na którym pojawi się twój wpis gościnny.

→ DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: JAK ZORGANIZOWAĆ PISANIE TEKSTÓW NA BLOGA?

→ ZADBAJ O SWOJE INTERESY!

Zanim twój wpis gościnny pojawi się na blogu zadbaj o swoje własne blogowe zaplecze!

Zerknij na to, co się u Ciebie dzieje:
– posprzątaj „wizualny” bałagan w szablonie,
– wrzuć nowy wpis (najlepiej taki związany z wpisem gościnnym lub rozszerzający jego tematykę),
– zaktualizuj okienko pop-up w którym zachęcasz do zapisów na newsletter,
– w panelu bocznym dodaj grafikę przyciągającą wzrok i reklamującą to co ważne (twój produkt, ciekawą serię wpisów, landing page z gratisem do pobrania, stronę zapisów na kurs)

Szanse są, że po publikacji trafi do ciebie wiele nowych osób, zrób co możesz, aby nie byli to jednorazowi goście – przechwyć ich na dobre!

→ PRZYGOTUJ DOBRE BIO

Nie zostawiaj przygotowania swojego bio na ostatnią chwilę i postaraj się aby było naprawdę dobre i zachęcało do tego, aby lepiej cię poznać! Nie rozgaduj się, ale w kilku prostych słowach zainteresuj odbiorcę swoją osobą, tym co robisz, tym co cię wyróżnia.

Dobrze zastanów się jakie linki umieścić w bio – link do twojego bloga lub strony to oczywisty wybór, ale może rozsądniej będzie przekierować nowych gości na twój landing page, gdzie złapiesz ich adresy e-mail?

→ ZANOTUJ STATYSTKI

Zanim twój wpis gościnny pojawi się na blogu zapisz swoje aktualne statystyki, zarówno te blogowe jak i związane z mediami społecznościowymi – dzięki temu będziesz mogła zobaczyć jakie są rzeczywiste efekty twoich działań i czy na dłuższą metę realizują one twój cel i są warte zachodu!

# PUBLIKACJA

Wybił dzień publikacji twojego wpisu gościnnego! Gratulacje! Wykorzystaj ten czas gdy wpis jest jeszcze świeży i pachnący i działaj tak, aby twoja praca przyniosła jak najlepsze, długofalowe efekty!

→ PROMUJ TEKST JAK SWÓJ WŁASNY

Kurczę, w końcu TO JEST twój własny tekst! Daj znać swoim czytelnikom, że stworzyłaś coś nowego, coś super wartościowego i ciekawego! Promuj w swoich mediach społecznościowych, promuj w newsletterze, wrzuć zajawkę tekstu na swojego bloga lub nawiąż do niego w innym artykule.

→ NIE ZNIKAJ Z BLOGA!

Być może twój wpis gościnny wywoła lawinę pytań w komentarzach. Być może będzie startem do ciekawej dyskusji. Być może zainspiruje i zaintryguje czytelników bloga, którzy będą chcieli zyskać dodatkowe informacje na temat, który poruszałaś. Nie znikaj z bloga, na którym tekst się pojawił, udzielaj się w komentarzach pod swoim wpisem, rozkręcaj dyskusję, angażuj się w mediach społecznościowych zarówno u siebie jak i u autora bloga na którym pojawił się twój wpis! Masz tutaj mnóstwo do ugrania, wykorzystaj swoje pięć minut na budowanie relacji, zaufania i pozycji eksperta na twoim poletku!

Dużo roboty? Jasne, że tak! Ale jeśli chcesz zobaczyć prawdziwe efekty tego co robisz, warto zabrać się do sprawy porządnie i przeprowadzić ją od A do Z na profesjonalnym poziomie! Pamiętaj, że autor bloga na którym pojawi się twój wpis gościnny obdarza cię naprawdę sporą dawką zaufania – nie zawiedź go i siebie! 

To co, zostaje mi tylko ostatni raz zaprosić niezdecydowanych do udziału w Wiosennej Akcji Blogowej – wszystkie informacje o tym jak przygotować zgłoszenie znajdziecie w newsletterze albo tutaj, na samym końcu wpisu.

Jakie są wasze doświadczenia z wpisami gościnnymi? Pozytywne? Negatywne? Chwilowo zerowe? Jak patrzycie na takie treści na blogach z punktu widzenia Czytelnika? Jeśli macie jakieś pytania w tym temacie dajcie znać!

Zobacz również

  • Basia Sze

    Hej:) juz jak dostalam maila z taka propozycja w glowie roilo sie od pomyslow. Teraz motywacja znowu ruszyla w gore 😀
    Pozdrawiam

    Milego wypoczynku bez Faba 🙂

    https://fallowmylife.wordpress.com/

  • Miałam okazję raz się z tym spotkać, ja pisałam dla kogoś i nie mam za dobrych doświadczeń, ale to wypłynęło po długim czasie. Nie były wtedy omówione zasady w taki przejrzysty sposób, w jaki Ty je opisałaś. Nie ma jednak co się zniechęcać, swoje zgłoszenie do Ciebie wysłałam. A Twój wpis przyda mi się nawet prywatnie, do moich wpisów.

    • Jola widziałam Twojego maila – chociaż na dobre będę je czytać w weekend pewnie 🙂 W 100% zgadzam się, że zasady trzeba na początku jak najlepiej obgadać, bo potem tak jak piszesz – różnie może być 🙂

  • Fajny pomysł, do tej pory miałam 3 wpisy gościnne na innych blogach, natomiast na moim blogu już znacznie więcej dziewczyn pisało swoje posty gościnne. Jakoś łatwiej jest mi zaprosić inną dziewczynę, aby napisała coś u mnie niż ją prosić, aby zechciała wstawić mój post u siebie… niestety u mnie to chyba brak odwagi… :/

    • Warto się przełamać i spróbować mimo wszystko! Albo umówić się na wymianę wpisów 🙂 No i zaczynać na blogach z podobnymi zasięgami, ale tą samą grupą czytelników – moim zdaniem to jest win win 🙂

  • Co za bomba informacyjna 🙂 dzięki Kasia 🙂
    Chwilowo mam zerowe doświadczenia z wpisami gościnnymi, ale pracuję aby to zmienić 🙂 To musi być bardzo ciekawe móc pisać swoje nie u siebie 🙂 Jako Czytelnik niezbyt często spotykam się z taką formą, ale jeśli już widzę to cieszy mnie że ludzie potrafią ze sobą współpracować i dzielić się.

    • Też tak myślę, że powinniśmy ten Internet wykorzystywać do łączenia, nie dzielenia 🙂

  • Ja właśnie trafiłam do Ciebie poprzez Twój gościny wpis o project life na innym blogu. I przepadałam 😉 cześć 🙂

    • Kasia czyli świetnie potwierdzasz to o czym piszę! super, że przepadłaś 😀

  • Po tym wpisie zaczęłam myśleć o tym, czy nie zaprosić kogoś do napisania u mnie. Jak już odkurzę bloga, co przy trójce maluchów jest ciągle trudno osiągalnym marzeniem. Ale powoli przekuwam go w plan.

    • Kamila, krok po kroku i da radę 🙂
      A może właśnie w Twojej sytuacji kilka wpisów gościnnych to dobry pomysł na rozruch, na to aby na blogu coś się działo 🙂

  • Też Ciebie znalazłam przez wpis gościnny na innym blogu, chyba u Uli …coś o Twoim dniu pracy…

  • Dominika

    „0” to jest moje doświadczenie ( na dzień dzisiejszy ) z pisaniem bloga , ale koncepcja wpisów gościnnych jest kapitalna.
    To fajny pomysł na wspieranie sie blogerów oraz tworzenie wartościowych i interesujących treści dla czytelników.

    Wysłałam dzis @ Kasiu z moim pomysłem na wpis gościnny bardzo intuicyjnie.
    Poruszam sie „po omacku”, ale uznałam ,ze warto zrobic pierwszy krok
    Twój artykul jest bardzo wyczerpujący i pełen ciekawych porad. Dzieki

    • Hej Dominika! Dzięki za miłe słowa i zgłoszenie – będe je na spokojnie w weekend przeglądać :):) I też myślę, że wpisy gościnne pozwalają naprawdę fajnie przeplatać blogowe treści 🙂

  • Super tekst! W końcu ktoś powiedział jak ugryźć temat wpisów gościnnych. I w sumie trochę też o nawiązywaniu kontaktów. Był czas kiedy sama szukałam informacji o takich tajnikach blogowania i nic nie znalazłam. Wielki dzięki za odkrywanie tajemnic 🙂

  • Karolina Kołodziejczyk

    Mój e-mail ze zgłoszeniem już poszedł i teraz uświadomiłaś mnie, że może nie był w stu procentach tak idealnie przemyślany, jak powinien, ale… był za to bardzo od serca! Pisany w pociągu, samotnie. Natchnęło mnie i masz babo placek 🙂 Tym bardziej, że już jakieś doświadczenie z wpisami gościnnymi mam, o czym, jasna sprawa, zapomniałam wspomnieć w zgłoszeniu. No nic, powodzenia przy wybieraniu! I dzięki za tekst, zawsze można się od Ciebie czegoś nauczyć przy porannej kawce <3

  • pat

    HEHE super fajny post A tak zapytam słyszeliście o nowym znaku drogowym?
    http://bit.ly/2EPlXyt

  • pat

    HEHE super fajny post. A tak zapytam słyszeliście o nowym znaku drogowym?
    bit.ly/2EPlXyt

  • Katarzyna Jachymek

    Najlepszy moment – kiedy czytasz artykuł i widzisz swój pomysł w przykładach <3 To już genialna nagroda za rozważanie i podchodzenie do napisania maila parę razy 😉

  • SZYBKIELAJKI

    Rewelacyjny wpis, można się czegoś dowiedziec
    https://boostlike.eu/
    https://lajki.eu/
    https://szybkielajki.pl/

  • No właśnie przypomniałam sobie, jak pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga! To dzięki wpisowi gościnnemu Asi Bartnik, która publikowała u Ciebie, a pochwaliła się tym wpisem w swoich social mediach. Tak więc wpisy gościnne mogą przynieść korzyść także autorowi bloga, który użycza przestrzeń 😉
    Dziękuję Kasiu za tak wyczerpujacy artykuł. Na pewno z niego skorzystam, bo mam w planach ruszyć z wpisami gościnnymi.

    • uwielbiam ten wpis Asi i w ogóle całego jej bloga i IG! A korzyści na pewno mogą (i myślę, że powinny!) być dla każdego – dla gościa, dla właściciela bloga i dla Czytelnika!