JAK OSZCZĘDZAĆ BEZ WYRZECZEŃ? 7 kroków do oszczędności!

Przed nami nowy rozdział w życiu – będziemy rodzicami! Czekamy na naszego Bejbika jednocześnie wiedząc, że nowy członek rodziny to poza całą masą radości również ogromna odpowiedzialność. Już na etapie kompletowania wyprawki przekonaliśmy się, że Maluszek potrafi wygenerować wiele wydatków jeszcze zanim pojawi się na świecie – dla nas była to dodatkowa motywacja do przyjrzenia się domowym finansom i wypracowania sobie jeszcze skuteczniejszego podejścia do oszczędzania.

OSZCZĘDZANIE, A CIESZENIE SIĘ ŻYCIEM – JAK TO POŁĄCZĆ?

Oszczędzanie jest ważne, a w sytuacji w której oboje jesteśmy na swoim – mogę śmiało i z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że to dzięki oszczędnościom i poduszce finansowej śpimy spokojnie.

Mamy za sobą kilka momentów w życiu, w których nasza sytuacja finansowa była mocno nieprzewidywalna. Za stresy i nerwy, które wtedy nam towarzyszyły serdecznie podziękuję, zwłaszcza teraz, gdy nasza rodzinka ma się powiększyć. Dlatego systematycznie oszczędzamy, ale …  nie do końca chcemy to oszczędzanie utożsamiać z zaciskaniem pasa.

Nie chcemy rezygnować z małych przyjemności, które uprzyjemniają nam codzienność. Pustelniczy tryb życia nie jest dla nas – kawa na mieście, wypad do kina czy teatru, wakacyjne wyjazdy lub spotkania ze znajomymi w fajnych knajpach dają nam zbyt wiele radości, aby tak po prostu je odpuścić.

Zamiast rezygnować z rzeczy i spraw, które sprawiają nam przyjemność staramy się mądrze funkcjonować w innych obszarach naszego finansowego życia oraz korzystać z rozwiązań, które sprawiają, że cieszenie się sztuką, rozrywką i byciem wśród ludzi są tańsze i łatwiejsze do zrealizowania!

Opowiem wam dzisiaj o kilku małych krokach, które pomagają nam zadbać o regularne oszczędności i przemycić do domowego budżetu środki na cieszenie się życiem.

Strasznie się cieszę, że te sposoby udało nam się wypracować na długo zanim nasza rodzina się powiększyła – czuję, że teraz, z Bejbikiem na pokładzie nasze konta bankowe nie przeżyją trzęsienia ziemi, a my nadal będziemy mogli cieszyć się dobnymi przyjemnościami i urokami codzienności!

#1 OSZCZĘDNOŚCI ODKŁADAMY NA ODDZIELNE KONTA ZANIM ZACZNIEMY DYSPONOWAĆ PIENIĘDZMI.

To nasza podstawowa zasada oszczędzania, którą z powodzeniem praktykujemy już od kilkunastu miesięcy.

Bardzo długo żyłam w błędnym przekonaniu, że na regularne oszczędności mogą sobie pozwolić tylko osoby ze stałą, regularną pensją. Nic bardziej mylnego!

Okazało się, że odrobina samodyscypliny i trzymanie się prostej zasady robienia przelewów na konta oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wynagrodzenia zdaje egzamin również w przypadku gdy oboje mamy nieregularny dochód.

#2 WIĘKSZE WYDATKI PLANUJEMY PRZEZ CAŁY ROK

Nie ma nic gorszego i bardziej stresującego niż być zaskoczonym z dnia na dzień dużym, nieprzewidzianym wydatkiem z którym trzeba się szybko uporać. Oczywiście na pewne sprawy nie mamy wpływu, ale wiele takich większych wydatków można przewidzieć i odpowiednio się do nich przygotować. Między innymi dlatego staramy się wcześniej planować wakacyjne wyjazdy, droższe zakupy, czy opłaty, których możemy się spodziewać z wyprzedzeniem i odpowiednio się do nich przygotowujemy.

Przez cały rok zapisuję pomysły na prezenty dla najbliższych, a jeśli nadarzy się ku temu okazja kupuję je odpowiednio wcześniej korzystając z promocji lub specjalnych ofert. Tak samo robimy przy wymianie sprzętu elektronicznego – odpowiednio wcześniej zaczynamy rozglądać się za nowym aparatem lub komputerem, aby móc na niego zaoszczędzić i kupić w trakcie trwania ciekawej promocji.

#3 NA CO DZIEŃ KORZYSTAMY Z PROMOCJI I PROGRAMÓW LOJALNOŚCIOWYCH

Promocje i programy lojalnościowe są fajne, jeśli naprawdę z nich korzystamy. Nie ma sensu zapisywać się do setki newsletterów i łapać każdą ofertę, która pojawi się na horyzoncie – warto dopasować je do naszego stylu życia i potrzeb, a potem korzystać z nich na całego! Gdy nasza sytuacja finansowa była nieciekawa rzeczami z których rezygnowaliśmy na samym początku była rozrywka – nie oszukujmy się, wyjścia do teatru, kina czy kawiarni to nie są potrzeby pierwszej kategorii. Teraz pozwalamy sobie na nie częściej, ale nadal staramy się korzystać z tych przyjemności z głową. Świetnym rozwiązaniem, które pozwala cieszyć się obcowaniem ze sztuką i rozrywką częściej niż dotychczas jest korzystanie z programów lojalnościowych i promocji.

Bank Citi Handlowy stworzył specjalną platformę Citi Specials, na której posiadacze kart Citi mogą korzystać ze specjalnie wybranych ofert i promocji w różnych kategoriach – w tym obejmujących sztukę i rozrywkę!

To bardzo fajna opcja – korzystając ze zniżek na platformie możemy na przykład kupić bilety do teatru z rabatem sięgającym nawet 20% (co przy cenie biletów do teatru dla dwóch osób jest już sporą oszczędnością!). Możemy również oszczędzać kupując e-booki, audiobooki i prasę cyfrową z rabatem sięgającym 25% w programie Nexto, lub ucząc się języków obcych z 20% zniżką w programie 6ka.pl.

Swoim klientom bank regularnie udostępnia też tzw. „Gorące oferty”, w ramach których użytkownicy kartCiti mogą skorzystać z wyselekcjonowanych specjalnie dla nich ofert. W marcu na platformie można było kupić bilety na koncert Jay-Z i Beyonce zanim ruszyła oficjalna sprzedaż. Od czasu do czasu pojawiają się również bardzo fajne oferty umożliwiające tańsze zakupy w Empiku oraz u wielu innych partnerów.

Oczywiście Citi Specials to dużo więcej niż sztuka i rozrywka – znajdziecie tu również zniżki do restauracji, na podróże i zakupy oraz bardzo atrakcyjne oferty w wielu ciekawych kategoriach.

Inne programy lojalnościowe, z których korzystamy na co dzień, to chociażby popularne zbieranie stempelków w sieciowych kawiarniach, które pozwala cieszyć się raz na jakiś czas kawą za darmo. Często wykorzystujemy rabaty, które dostajemy w newsletterach, czy karty pozwalające na wycieczki do kina bez limitu w ramach raz opłaconego abonamentu.

#4 TRANSPORT – PRZEMIESZCZAMY SIĘ Z GŁOWĄ!

Nasza największa oszczędność? Nie mamy samochodu! Doszliśmy do wniosku, że skoro oboje pracujemy z domu i mieszkamy w Warszawie tak naprawdę nie jest nam on potrzebny. Brak samochodu to oczywiście odrobinę mniej elastyczności i więcej planowania na co dzień, ale też ogromne oszczędności – nie musimy martwić się kosztami paliwa, ubezpieczenia, mechanika i opłat parkingowych.

Na co dzień poruszamy się po mieście korzystając z komunikacji miejskiej – w Warszawie naprawdę nie można na nią narzekać. Planując tydzień staramy się zorganizować go tak, aby wyjścia “na miasto” połączyć ze sobą i podczas jednej takiej wycieczki załatwić kilka spraw na raz – dzięki temu dodatkowo oszczędzamy na biletach.

Zanim zaszłam w ciążę, gdy tylko pogoda na to pozwalała wskakiwaliśmy na rowery i to na nich jeździliśmy po mieście – to również spora oszczędność, dzięki której w sezonie wiosenno-letnim nasze wydatki na transport były praktycznie zerowe.

Warszawiacy mają do dyspozycji sieć rowerów Veturilo można je łatwo wypożyczyć z aplikacją Citi Handlowy Bikes, która przypomina o upływającym czasie bezpłatnego wypożyczenia oraz udostępnia wiele innych fajnych funkcji, np. do planowania tras rowerowych, zwiedzania miasta z grą miejską, a nawet … zapraszania znajomych do wspólnych przejażdżek. Dodatkowo przez 6 tygodni, począwszy od 7 kwietnia w apce działa konkurs, w którym do wygrania będzie aż 6 iPhone’ów 8. Szczegółowe informacje na temat konkursu znajdziecie w aplikacji i bezpośrednio na stronie aplikacji!

Warszawa jest wręcz stworzona do jazdy na rowerze i warto to wykorzystać!

Oczywiście, gdy tylko pojawi się taka potrzeba możemy bez problemu skorzystać z taksówki lub innej formy przewozu osób – nie ponosimy kosztów związanych z utrzymaniem auta, więc takiej wydatki spokojnie mieszczą się w naszym domowym budżecie.

#5 ROBIMY MĄDRE ZAKUPY SPOŻYWCZE

Zakupy spożywcze to punkt, który konsumuje największą część naszego domowego budżetu – w sumie nic dziwnego, dwie dorosłe osoby pracujące z domu, starające się jeść w zdrowy i zrównoważony sposób około czterech posiłków dziennie na bank będą generować jedzeniowe koszty. Na szczęście z odpowiednim podejściem tutaj też można sporo zaoszczędzić!

Przede wszystkim – planujemy posiłki! Dzięki temu podczas zakupów spożywczych kupujemy tylko to, co jest nam naprawdę potrzebne oraz unikamy pokusy zamawiania gotowych posiłków do domu ponieważ pod ręką zawsze mamy rzeczy, z których możemy zrobić coś pysznego do zjedzenia. Planowanie posiłków pozwala nam również oszczędzać w inny sposób – dzięki niemu nie marnujemy jedzenia i wyrzucamy go znacznie mniej niż kiedyś.

Poza planowaniem posiłków sprawdza się u nas robienie większych zakupów raz w tygodniu oraz dbanie o to, aby zawsze mieć w domu bazę z której można wyczarować zdrowy obiad lub przekąskę. Mamy też swoje ulubione sklepy, w których zaopatrujemy się w konkretne produkty – często tańsze niż w innych miejscach.

#6 DZIELIMY SIĘ

Dawno już zrozumieliśmy, że nie musimy wszystkiego mieć na własność. Rzeczy to tylko rzeczy i samo ich posiadanie nie sprawi, że nasze życie stanie się ciekawsze, fajniejsze, bardziej wartościowe.

Książka ze sklepu i książka z biblioteki to te same treści – jeśli tylko mam taką możliwość zawsze wybieram tę drugą, to oszczędność nie tylko pieniędzy, ale również miejsca w naszym mieszkaniu. Planszówka, która nam się znudzi wędruje do znajomych, a w zamian pożyczamy od nich inną, taką, która będzie ciekawa i inspirująca.

Miejski rower może nie jest tak wygodny jak własny, ale jeśli ktoś nie korzysta z roweru zbyt często na pewno bardziej opłaca się jednoślad wypożyczyć niż inwestować w pojazd, który będzie większość czasu stał na balkonie lub w piwnicy.

Warto szukać możliwości oszczędzania w sytuacjach, w których rzeczami lub przestrzenią (np. plenerową siłownią) możemy dzielić się z innymi i dzięki temu nie ponosić żadnych kosztów związanych z ich użytkowaniem.

Regularne porządki i odsprzedawanie rzeczy z których nie korzystamy to kolejny sposób na to, jak oszczędzić przestrzeń i pieniądze!

#7 REGULARNIE DBAMY O ZDROWIE! 

Wydatki związane ze zdrowiem potrafią być naprawdę wysokie – zaczynając od kosztów prywatnych wizyt lekarskich, przez witaminy i suplementy na specjalistycznych, dodatkowych badaniach kończąc. Dlatego zamiast gasić pożary stawiamy na zapobieganie i profilaktykę oraz regularne dbanie o zdrowie.

Łatwo o tym zapomnieć w codziennym zabieganiu, dlatego terminy na które powinnam umówić się do lekarzy zapisuję z wyprzedzeniem w kalendarzu i gdy zbliża się czas wykonania badań umawiam się na konkretne daty. W ten sposób nawet dłuższy czas oczekiwania na wizyty w ramach NFZ nie jest czymś strasznym, a jai mogę wykorzystać podstawowe ubezpieczenie zdrowotne do wykonania badań, których koszt w przeciwnym razie byłby dość wysoki.

Regularne badanie krwi i moczu, cytologia, czy wizyty u stomatologa lub innych specjalistów pozwalają trzymać rękę na pulsie i reagować zanim w organizmie zacznie dziać się coś poważnego – to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale również czasu i nerwów!

Ziarnko do ziarnka, a uzbiera się miarka – w tym starym powiedzeniu jest dużo prawdy! Codzienne, często niepozorne czynności i małe kroki potrafią wiele zmienić i pozwolić nam naprawdę cieszyć się życiem, podróżami i małymi przyjemnościami!

Ciekawa jestem jakie są wasze sposoby na takie niepozorne oszczędzanie na co dzień? Korzystacie z ofert i promocji takich jak Citi Specials? Macie swój system oszczędzania na małe przyjemności? A może podchodzicie do tematu tradycyjnie i zbieracie drobne w śwince skarbonce? Dajcie znać w komentarzach z jakich kreatywnych sposobów na oszczędzanie korzystacie i co sprawdza się u was najlepiej!

*wpis powstał we współpracy z bankiem Citi Handlowy, prowadzącym program korzyści Citi Specials

Zobacz również

  • Sylwia z Garoterapia77

    Drobne w skarbonce, programy lojalnościowe w marketach , ebooki zamiast papierowych książek co często wychodzi mi taniej (wysyłka do Francji często przekracza wartość książki choć znajdzie sie pare pozycji które muszę mieć w papierowej wersji ) , kupowanie używanych rzeczy i wiele wiele innych. Próbuje teraz programu 52 tygodnie ale z trochę zmienionymi kwotami ( byle by wyrobić nawyk w tym roku bo w sumie i tak bezrobocie i bez dochodu ). Znajdzie się jeszcze pare sposobów.

  • Cześć,
    Ja również polecam przyjrzeć się swoim rachunkom. Np czasem zwykły telefon do operatora może skutkować obniżeniem rachunków za telefon (my zaoszczedzilismy w ten sposób 40zł na miesiąc!).
    Warto też łączyć oferty jeśli chodzi o rachunki.
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • Ehh to oszczędzanie. Ciężko z nim czasem, ale jak się człowiek uprze to można dużo zdziałać. Staramy się ograniczać kupowanie zbędnych rzeczy (np. gazety), większość książek pożyczam z bibliotek, a rzeczy, które już są nam niepotrzebne sprzedaje na olx. Mamy też taki słoik do którego na zakończenie dnia wrzucamy 2 i 5 zł z portfela (jeśli takie mamy). Na początku miesiąca przelewamy kwoty na konto oszczędnościowe i budujemy awaryjne fundusze. Do tego wszystkiego potrzebna jest tylko mobilizacja 🙂

  • Fajna opcja! Dzięki za info!

  • Ika

    Ech, moim skromnym zdaniem, mamy dwójki dzueci, to akurat małe dzieci tak wielkich kosztow wcale nie muszą generowac. Wiele „niezbednych rzeczy” to gadżety i to drogie. Wiele rzeczy -zwlaszcza ubranek w pierwsycpi miesiącach, można dostac od znajomych. Jedzenie początkowo nie kosztuje ani złotówki 😉 najwięcej w pierwszym roku wydaliśmy na pieluszki, ale gdybysmy zdecydowali się na wielorazowe, to i mniej poszłby kasy. Ok, fotelik samochodowy jest wydatkiem na którym się za wiele nie oszczędzi. Ale na bezpieczeństwie nie warto.

    • Zgadzam się w stu procentach z tym 🙂 Nawet co do ubranek – ja na początku i w ogóle do tej pory kupiłam ich niewiele, większość moja córka dostała w prezencie od cioć, w końcu doszłam do wniosku, że i tak ma ich za dużo, części w ogóle nie włożyła, bo nie zdążyła i wyrosła.

  • Jakiś rok temu podpięłyśmy do swoich kont dodatkowe konta oszczędnościowe jakoś delikatnie oprocentowane. Po wpłynięciu pieniędzy zawsze coś tam przelewamy i zapominamy, a resztę w miarę sensownie rozdysponowujemy.