Jak nauczyć się rysować

Na blogu od samego początku jego istnienia staram się zachęcać was do kreatywnego działania i inspirującego życia na co dzień. Staram się motywować, pokazywać ciekawe sposoby na spędzanie wolnego czasu i pokazywać, że kreatywność nie jest zarezerwowana dla wybranych. W kreatywny sposób można zaplanować szafę, pozmieniać składniki w przepisie na ciastka tak aby wyszły dużo zdrowsze, można kreatywnie dokumentować wspomnienia, robić zdjęcia, ba- nawet organizować planer i kalendarz.

Oboje z Fabem staramy się żyć kreatywnie na co dzień, cieszyć się drobiazgami, zwalniać, aby nie przegapić małych chwil i nawzajem motywować się do działania- działamy w zespole, dzisiaj po raz pierwszy również na blogu! Post o książce, która sprawiła, że oboje zaczęliśmy rysować cieszy się niesłabnącą popularnością na blogu, oddaję więc dzisiaj głos Fabowi, który podpowie wam jak nauczyć się rysować!

→ KREATYWNOŚĆ NA CO DZIEŃ

jak_nauczyc_sie_rysowac

NIE POTRAFIĘ RYSOWAĆ!

„Nie potrafię narysować nawet zwykłej, prostej linii”- jeśli należycie do grupy osób, które lubią to sobie powtarzać czytajcie dalej- doskonale znam to uczucie, kiedy wydaje wam się, że rysowanie to nie wasza bajka. Przez wiele lat byłem przekonany, że po prostu nie potrafię rysować, malować i w ogóle talent plastyczny ominął mnie szerokim łukiem.

W szkole, gdy tylko rysunek był zadaniem domowym podrzucałem go mojej starszej siostrze, która z przyjemnością odrabiała lekcje za mnie, zresztą za przyzwoleniem naszej mamy- obie były przekonane, że sam z siebie nie będę w stanie nic narysować. Mój nauczyciel podzielał to zdanie, gdy oddawałem ładne rysunki dostawałem ocenę, a obok niej notatkę- gratulacje dla siostry za ładnie odrobioną pracę domową

szkicownik

PRZEŁAM SIĘ

Na pewno słyszeliście wiele podobnych historii, może sami powtarzacie sobie, że nie potraficie rysować i tak to już było, jest i będzie. Też tak myślałem, ale teraz, z perspektywy czasu widzę, że wystarczy uwierzyć w siebie, spróbować pokonać zahamowania i dzięki takiemu nowemu podejściu wiele może się zmienić.

Momentem przełomowym dla mnie był tablet, który dostałem na święta- zacząłem rysować na komputerze i poczułem, że sprawia mi to przyjemność! Śmieszna sprawa- gdy przeglądam stare zeszyty i notatniki ze studiów zdaję sobie sprawę, że rysunki i bazgroły, które się w nich przewijają nie są straszne, ale zdanie „Nie potrafisz rysować” było tak mocno wykute w mojej podświadomości, że nigdy nawet nie myślałem o rysowaniu jako o hobby czy pasji dla mnie- wszystko to zmieniło się kilka lat temu.

→ JAK NAUCZYĆ SIĘ RYSOWAĆ- THE CREATIVE LICENSE

W deszczowy weekend, zaraz po przeprowadzce do Stambułu zacząłem przeglądać książkę, którą Kasia kupiła w Anglii- „The Creative License” autorstwa Danny Gregory’ego. Od pierwszych stron autor przekonuje, że wszyscy z nas potrafili świetnie rysować do momentu gdy zaczęliśmy dorastać, pozwoliliśmy wmówić sobie, że jest inaczej i o spontanicznym, radosnym rysowaniu po prostu zapomnieliśmy.

jak_nauczyć_się_rysować

rysowanie3

RYSUJ CODZIENNIE

Zacząłem czytać książkę i podążać za radami autora- w pierwszym z brzegu szkicowniku, który znalazłem rysowałem proste, codzienne przedmioty, śniadanie, kubek, coś pieczonego… rysowałem, wciągałem się coraz bardziej, książka zachęciła mnie do rysowania tak bardzo, że nigdy nie doczytałem jej do końca- po prostu- zacząłem rysować! Nawet nie zauważyłem kiedy wypełniłem swój pierwszy szkicownik, a razem z nim poczułem, że rysowanie to jest to, co sprawia mi frajdę!

Po rysowaniu przyszedł czas na eksperymenty z farbami- akwarele były idealne do malowania w szkicowniku. Poszedłem krok dalej, kupiłem podobrazia, akryle i zacząłem malować, bawić się formą i kolorem, uczyć się nowych rzeczy i eksperymentować.

STEMPLE

Rysowanie sprawiło również, że mogłem spróbować swoich sił przy projektowaniu… stempli do scrapbookingu. Właścicielka firmy Citrus Twist Kits zauważyła moje bazgroły w jednym z albumów Kasi i zaproponowała mi współpracę w ramach której wspólnie przygotowaliśmy kilka zestawów stempli- moje rysunki i alfabet pojawiły się w zestawach do scrapowania, a wraz z nimi trafiły do wielu kreatywnych osób na całym świecie!

drawing pałac kultury from Fatih Mıstaçoğlu on Vimeo.

ZACZNIJ DZIAŁAĆ

Nie pozwólcie sobie wmówić, że coś jest nie dla was- każdy z nas jest w stanie rysować, malować, wyrażać się kreatywnie na takch płaszczyznach na jakich tylko chcemy. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i zacząć działać! Nikt nie oczekuje od ciebie, że zostaniesz kolejnym Van Goghiem czy Dalim- weź do ręki długopis, szkicownik i zacznij rysować. Przekręć stronę i rysuj dalej. Jeśli masz na to ochotę, dodaj odrobinę koloru. Kup kredę i rysuj na chodniku. Szukaj inspiracji- znajdź ludzi, którzy sprawiają, że czujesz chęć tworzenia (dla mnie był to wspomniany Danny Gregory) i analizuj ich prace, kopiuj, naśladuj, eksperymentuj, ucz się. W ten sposób znajdziesz swój własny styl, odkryjesz co lubisz, a czego nie. Nie daj wmówić sobie, że nie potrafisz czegoś robić.

→ MOTYWACJA: JAK ZABRAĆ SIĘ DO ROBOTY

Rysuj, zacznij już dzisiaj. Nie odkładaj tego na jutro, po prostu zacznij- na mnie to podziałało 🙂

jak_nauczyć_się_rysować

jak_nauczyć_się_rysować

Jeśli zastanawialiście się kiedyś nad nauką rysowania i udało wam się przełamać i zacząć koniecznie napiszcie o tym w komentarzach!
Dajcie również znać jak podobał wam się pierwszy post przygotowany wspólnymi siłami- ciekawa jestem co myślicie o takich kolaboracjach w przyszłości!

Zobacz również

  • pomysł z postami Faba świetny!
    co do rysowania – ja od dawna się zabieram i jakoś mi nie idzie. ale czuję się teraz zmotywowana!
    i jeszcze taki pomysł na rozbudowanie tematu: jakie długopisy, szkicowniki itd. są najlepsze, ewentualnie jeszcze jakieś inspirujące książki?
    uściski dla Was!

    • Anniko mamy już zaplanowaną część drugą z przybornikiem na przyszły tydzień 🙂
      Nie wiem, czy są to najlepsze rzeczy, raczej to co łatwo dostępne i z czego korzystamy na co dzień 🙂

      • będę czekać w takim razie 🙂

      • Dotarłam do tego wpisu czytając archiwum, a proponowanego o przyborniku nie mogę znaleźć? Powstał w końcu, czy powstanie dopiero? 😉 Taki poradnik, jak zacząć, od strony praktycznej 😉

  • Twoje rysunki są świetne! 🙂
    Też muszę zacząć częściej rysować. Kiedyś to lubiłam, potem jakoś ucichło, od lat jestem grafikiem komputerowym, ale jakoś tak po przejściu na projektowanie na komputerze, odrzuciłam szkicowanie. Ostatnio zaczęłam częściej korzystać z ołówka i papieru i z powrotem sprawia mi to frajdę oraz widzę, że to co rysuję, rzeczywiście jakoś wygląda! 🙂 Dzięki za tę motywację, muszę też sięgnąć do polecanej przez Ciebie książki 🙂

    • książkę bardzo, bardzo polecam!
      I wiesz, zauważyłam to samo u siebie- coraz więcej czasu przy komputerze, a jednak chwila z papierem i ołówkiem to zupełnie inne doświadczenie i też przerwa od tego naszego digi świata 🙂

  • Zazdroszczę wszystkim ich talentów. Czy to do śpiewania, czy do malowania, nawet do robótek ręcznych. Ja niestety nie posiadam żadnego 😉
    A pomysł na wpisy popieram!

    • e, na pewno coś tam masz albo znajdziesz jeszcze 🙂
      a śpiewania to też zazdroszczę ludziom hahahaha 😀

  • Świetny post 🙂 I jak najbardziej zgadzam się , rysować każdy potrafi tylko trzeba wziąć za ołówek , kredkę itd. Tworzenie jest świetnym sposobem na relaks . Tak samo jest z malowaniem sama zabawa w mieszanie barw jest bardzo twórcza 🙂

  • joanna nowik

    🙂 jakiś miesiąc temu, może ciut więcej, trafiłam na Twojego posta o tej właśnie książce. pomimo tego, że szkolne rysunki nie wychodziły mi najgorzej, to jakoś nigdy za bardzo nie wgłębiałam się w rysowanie. ale ostatnio …. jak tak się napatrzyłam na rysunki na blogach … to jakoś tak w głębi duszy zaczęłam żałować, że ja tak nie umiem. w sierpniu przypadkiem trafiłam na Twojego posta o tej właśnie książce i … kupiłam ją! i zaczęłam rysować. jednak albo straciłam zapał, albo zjadł mnie brak czasu. troszkę się też zraziłam kiedy mój angielski okazał się niewystarczający i mimo znalezienia pomocy w słowniku jakoś nie widziałam sensu w otrzymanych zdaniach :/ utknęłam więc na 40 stronie i od miesiąca nie narysowałam ani kreseczki. fakt, że skupiłam się też bardziej na remoncie i tworzeniu kartek (o dzieciach nie wspomnę 😉 ale jakoś w głębi duszy obawiam się, że to był tylko słomiany zapał…. jestem niestety z tych, którzy efekty (i to nie byle jakie) chcą widzieć od razu …

  • Świetny post, czuję się zmotywowana. Teraz tylko usiąść, wziąć papier i do roboty.

  • Brawo za postępy! Ja to nawet nie marzę, aby TAK rysować! Z chęcią zobaczyłabym wszystkie szkicowniki i Faba i podglądnęła, jak wygląda u niego cały proces twórczy 😀

  • Zostałam zmotywowana! Dokładnie tak mi się wydaje, że talenty plastyczne minęły mnie szerokim łukiem. Pora rzucić temu wyzwanie!

  • Również uważam, że najważniejsze to ćwiczyć i wierzyć w siebie, a wtedy można stworzyć prawdziwe dzieła.
    Tablet jest super fajną sprawą, uwielbiam mój ale najbardziej lubię po prostu
    szkicować i malować farbami, a także wyklejać. Takie spontaniczne prace
    bardzo pobudzają kreatywność.

    Masz super zdolnego męża, Ty też pięknie rysujesz. Fajnie, że tak się wspieracie.
    Czekam na kolejną część filmiku
    Pozdrawiam
    Kasia

    • Kasia dzieki za tak miły komentarz:)
      Ja tez po całym dniu przy komputerze zdecydowanie wybieram prace manualne 🙂
      A filmik… No wlasnie tu mamy mały przestój, mam nadzieje, ze szybko minie:)

  • The Creative License ♥ Też ją mam i też od jakiegoś czasu zapełniam dzięki niej szkicowniki! :))

  • Kiedyś sporo rysowałam, teraz jakoś czasu na to brak. Realizuję się za to w innych kreatywnych dziedzinach: wizażu, scrapbookingu, cardmakingu. Chyba muszę wrócić do bazgrania 😉

  • Świetny post [jak zwykle] 😉 A rysunki są urzekające.

    Tez jestem zdania, że talent to w większości ciężka praca, a nawet jeśli nie ciężka jak kamieniołomy, to na pewno systematyczna.

    A książki poszukam, nie słyszałam o niej

  • Jak dobrze, że trafiłam na ten post 🙂 Właśnie czytam książkę o nauce rysowania, gdzie znalazłam bardzo podobne słowa: że każdy umie rysować, tylko ktoś po drodze nam wmówił, że nie umiemy. Mam zamiar spróbować, tym bardziej, że pamiętam, jaką frajdę mi to sprawiało kiedy byłam dzieckiem 🙂 Chyba dołączę też (trochę spóźniona) do wyzwania Faba i będę rysować codziennie 🙂

  • Dominika Weronika N

    Dotarłam do tego wpisu przez przypadek 🙂 bardzo lubię do Ciebie wpada.Mam pytanie czy tą książkę „The Creative License”można spotkać w języku polskim ?

  • Jestem jedną z tych osób które właśnie to sobie wmówiły- „Nie potrafię malować/rysować”. Prawdopodobnie wpływ na to miała moja bardzo utalentowana przyjaciółka która w wieku 8lat potrafiła narysować Króla Lwa bez zająknięcia 😉 Od dłuższego czasu zbieram się za naukę rysowania i jakoś mi ot nie idzie bo ciągle z tyłu głowy: nic z tego nie będzie, nie wygłupiaj się ;p 🙂 Pora przegonić te czarne myśli !

    • zdecydowanie! No i koniecznie, nie porównywać się z innymi, tylko robić swoje i porównać efekty z początków po kilku tygodniach regularnego rysowania 🙂 zobaczysz zmiany!

  • Szymon

    Bardzo wartościowy artykuł, każdy mi mówił że potrafię ale osobiście wiem, że tak nie jest. Narysowałem rysunek, z którego jestem dumny i ktoś powiedział że jest tragiczny, głupi jestem. Dopiero po przeczytaniu artykułu zobaczyłem, że to mi ma sie podobać rysunek. 😀

  • Justyna Lenk

    Bardzo inspirujący post. To prawda, że trzeba się przełamać. W miarę ćwiczeń, nasza wyobraźnia sama poprowadzi ołówek. Pozdrawiam i zmykam pobazgrolić 🙂

  • rysowanie to w dużej mierze kwestia praktyki, ważne, żeby nie poddać się na początku! potem daje mnóstwo radości, do dziś doceniam przewagę odręcznego rysunku nad komputerowym. 🙂 być może dziś nawet bardziej!

    • dokładnie, to tak jak z każdą nową umiejętnością – praktyka czyni mistrza! Niby banał, ale bardzo prawdziwy 🙂

      • Dokładnie praktyka czyni mistrza. Skoro nigdy tego nie robiliśmy to ciężko jest mówić, że nie umiemy. Też nie trzeba się od razu poddawać. Do tego rysunek nie musi być idealny, super wymuskany. Ważne, że my go zrobiliśmy sami od początku do końca. Satysfakcja murowana 🙂 Więc do dzieła, bo nie warto tracić czas na myślenie, że się nie da.

  • Asia43214

    Ja nauczyłam się perfekcyjnie rysować dzięki temu, szczerze polecam 😉 https://naukarysowania.wordpress.com/

  • marcin4511

    moje rysunki są tragiczne, a tak bardzo chciałbym umieć rysować, np. bardzo fajne samochody 🙂 Wpis niewiele mi pomógł, może to nie dla mnie.

  • Pomału zaczynam się przełamywać! 🙂

  • Izabela Kornet

    Jaki cudowny styl sobie Fab wyrobił! 😉 Ja też zawsze mówię na siebie antytalent plastyczny… ale prawda jest taka, jak mówicie 🙂 Zanim zaczęłam studiować byłam noga z matmy i chemii, a teraz to kocham (nadal mi z tym nieswojo, bo ledwo próbne matury z matmy zdawałam) 😀 Teraz właśnie zabieram się za malowanie i ręczne robótki, bo lubię otwierać swój umysł na różne dziedziny. Dzięki! 😉

  • dagmara

    Kiedyś rysowałam. Ba, tworzyłam realistyczne portrety. A zaczęło się od stwierdzenia „tego nie potrafisz” – bo jestem z tych, którzy udowadniają, że w moim słowniku nie ma takiego zdania. Teraz wyrażam się w inny sposób, pewnie szybszy do osiągnięcia niż kilkanaście godzin szkicowania 😉 Ale szczerze polecam każdemu właśnie takie podejście: Twierdzisz, że nie umiem? No to się przekonamy.
    PS. Uwielbiam rysunki Faba, tę prostą i jednocześnie lekką kreskę 🙂 Dzięki, że jesteście!

  • Michał Warda

    Super artykuł! Też od dawna się zbierałem do rysowania, ale w końcu powiedziałem sobie teraz albo nigdy i poszedłem na kurs rysunku do Domina, bo wszyscy mi go polecali. Powiem wam, że teraz jestem dumny z tego jaki zrobiłem postęp. Rysowałem tak baaardzo początkująco, a tam pomogli mi myśleć kreatywnie i zarazili pasją. Prowadzący dużo pomagają i dają dobre materiały pomocnicze. Z czystym sumieniem mogę polecić Domin.

  • Kamila Szymańska

    Rewelacyjny post i chyba zacznę bardziej się przykładać do rysowania bo widać każdy może tego się nauczyć trzeba tylko wierzyć w swoje siły i nie poddawać się po kilku porażkach.

  • Genowefa Pompke

    Jestem muzykiem i często słyszę od znajomych, że oni też by chcieli na czymś grać/śpiewać, ale nie mają głosu/ nie mają słuchu/pani w szkole powiedziała im, że fałszują i żeby lepiej siedzieli cicho (ta trzecia opcja dominuje!!!). Ludzie, czemu tak bardzo nie wierzymy w siebie? Czemu daliśmy sobie wmówić, że nie możemy czerpać radości że sztuki? Przecież nie musimy od razu być Mozartem ani Vermeerem!

  • Gabriela Markiewicz

    TRZEBA ĆWICZYĆ CODZIENNIE WTEDY I TY STANIESZ NA POZIOMIE, KTÓRY DZISIAJ JEST NIEOSIĄGALNY. LUDZIE OD RAZU CHCĄ BYĆ NAJLEPSI, ALE KAŻDY TRENING TO JEDEN KROK W STRONĘ PODIUM.

    • pięknie napisane 🙂 ćwiczyć zamiast porównywać się z innymi i będzie dobrze 🙂

  • Jakub Minecki

    Czytałem ostatnio post, że pewien naukowiec przeprowadził kilkunastoletnie badania na podstawie których wywnioskował, że aby osiągnąć mistrzostwo w jakiejś dziedzinie trzeba ją ćwiczyć przez 10000 godzin.
    Co o tym sądzisz Kasiu?

  • Też ostatnio myślę o czymś, gdzie mogłabym tworzyć coś kreatywnego :-). Myślałam o nauce rysowania – zawsze lubiłam coś sobie szkicować, ale brak mi warsztatu, znajomości narzędzi itp. Czy polecałbyś chodzenie na kurs rysunku?

    • Kasiu, nie mam pojęcia, bo nigdy na takim nie byłam. Ale na pewno warto spróbować jeśli masz taką możliwość, najwyżej stwierdzisz, że to nie dla Ciebie 🙂 Ja bardzo dużo nauczyłam się ze skillshare – tam są świetne, kreatywne kursy online, również te o rysowaniu 🙂

      • O, dziękuję – zajrzę na skillshare skoro polecasz:-). Możliwości mam sporo – mieszkam we Wrocławiu, więc co rusz widzę ulotki z kursami rysunku i warsztatami artystycznymi :-). Ale może rzeczywiście zacznę od kursów online 🙂

        • Kasiu, jeśli masz możliwość skorzystania z lekcji na żywo to też na pewno fajna opcja 🙂 dopóki nie spróbujesz to się nie dowiesz jaki rodzaj nauki pasuje Ci najbardziej 🙂

    • Izabela K.

      Przez cały semestr chodziłam na kurs rysunku w Instytucie Sztuki na mojej uczelni i szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia. Lubię rysować konturowo i dość realistycznie, tam natomiast uczyli nas „szkrabania” kresek, z których po kilku godzinach miał się wyjawiać kształt rysowanego przedmiotu, moim zdaniem niepodobny do niczego. Trochę mi teraz łatwiej zaczerniać cienie i wydobywać światło, ale nic poza tym.

      • o rany ja miałam podobne zajęcia plastyki w liceum (byłam w klasie z profilem artystycznym) i bardzo, bardzo ich nie lubiłam … zdecydowanie wolę inny styl działania, na szczęście mamy wybór i możemy realizować się w sposób, który pasuje nam najbardziej!

  • Blanka

    Na Twojego bloga trafiłam przypadkiem.. w wielu kwestiach myślimy podobnie, myslę,ze nie bez powodu tu do Ciebie trafiłam…utwierdzilam sie w tym dzisiaj, gdy trafiłam na wpis o rysowaniu.. zawsze rysowałam… podobno cos mam, rysuję z dziećmi, w autobusie, na kartce z numerami telefonów,na warsztatach szkolnych, na plakaty zabawy choinkowej, lepię,wycinam, wyszywam, sama siebie uważam za kreatywną, ale bez warsztatu, bez umiejętności, bez pomyślunku na temat rysowania… myslę,że to prawda z tym wyrabianiem sobie warsztatu, z rysowaniem wszędzie i wszystkiego, a nie tylko wyłapywanie cudności w codzienności, jeszcze dodać do tego utrwalenie w postaci rysunku… zzarzuciłam wiele, bo w ciągu ostatnich kilku, a właściwie kilkunastu lat stałam sie ;’królowa domu’, matkapolką czy jakby tego nie nazwać w sytuacji bycia matka wielodzietną… zapomniałam o sobie, nazywam to zdrowym kompromisem, bo mając różne pasje boje się,że zapomnę o codziennosci, zyciu przy ziemi, międzi zmywarką, pralką a kolejnym zebraniem w szkole lub wyjściem do piaskownicy… Wiem,że Zapomniałam o sobie… może już najwyższy czas,by ‚wrócić’ i spróbować narysować siebie od nowa bez uszczerbku dla swojego życia w rodzinie,gdzie czuję sie naprawdę cudownie … wracam do życia. Od pierwszego lipca ‚urwałam się’ z korporacji…muszę od nowa wymysleć siebie .. wracam do SIEBIE. będę sie odzywać. Pozdrawiam ciepło! BLANKA