GRUDNIOWNIK 2017 – moje albumowe plany!

Za kilka tygodni grudzień – wiem, że dla wielu osób połowa listopada to zdecydowanie za wcześnie, aby zacząć wkręcać się na dobre w świąteczny klimat, u nas jednak przygotowania do grudnia trwają trwają już w najlepsze. Wymarzyłam sobie, że w tym roku grudzień będzie u nas spokojny – mało pracy, dużo przyjemności, odpoczynku i cieszenia się atmosferą zbliżających świąt.

Nie chcę czekać z choinką, nie chcę odmawiać sobie radości, którą daje mi dekorowanie mieszkania i spędzanie wieczorów przy migoczącym drzewku – w końcu po świętach to wszystko nie cieszy już tak bardzo!

Jak co roku wspomnienia z grudniowych dni będę łapać w specjalnie przygotowanym do tego celu albumie – grudniownik to projekt, który towarzyszy nam już od wielu lat i powiem wam szczerze, że to chyba mój ulubiony kreatywny projekt w ciągu roku!

W tym roku bardzo chciałabym skupić się na naszym albumie, dać sobie czas aby codziennie poświęcić mu kilka chwil, pobawić się ze zdjęciami i kreatywnie poszaleć z dodatkami, których przez lata nazbierałam już całkiem sporo.

Marzy mi się w albumie coś nowego, coś świeżego, coś błyszczącego i zaskakującego. Te wszystkie eksperymenty zajmą na pewno trochę czasu, a ponieważ to nasze ostatnie grudniowe dni we dwoje chcę ten czas mieć i go bezkarnie wykorzystać na to, co lubię najbardziej.

Między innymi dlatego podjęłam (bardzo dla mnie trudną!) decyzję o tym, że w tym roku nie będę organizować kursu grudniownikowego.

Dokumentowanie przedświątecznych wspomnień wspólnie z dziewczynami, które brały w kursie udział rok temu było wyjątkowe i bardzo inspirujące, ale zdecydowanie za dużo czasu spędzałam wtedy przed komputerem odpisując na wiadomości, moderując grupę i podpowiadając uczestniczkom kursu co i jak. Praca nad albumem też czasem była dla mnie stresująca – musiałam działać w rytmie kursu, a nie w moim własnym. W tym roku bardzo chciałam tego uniknąć i po prostu … cieszyć się grudniem.

Kursu grudniownikowego nie będzie, ale przedświątecznie całkiem sporo zadzieje się w naszej grupie związanej z dokumentowaniem wspomnień – jeśli macie ochotę na garść grudniownikowych inspiracji – zapraszam!

CO TO JEST GRUDNIOWNIK

Zaraz, zaraz – być może część z was zastanawia się co to w ogóle jest ten grudniownik! Wróćmy więc na chwilę do początku 🙂

Grudniownik to album, w którym łapiemy przedświąteczne wspomnienia. Można go uzupełniać codziennie (tak robi Ali Edwards, która zapoczątkowała ten projekt), albo mniej regularnie, można skończyć na świętach, albo prowadzić album do końca roku zamykając go na Sylwestrze. Dowolność jest tutaj ogromna i każdy może dostosować ten projekt do swoich możliwości.

Nie bardzo chcę powielać grudniownikowe treści, które na blogu pojawiły się już rok i dwa lata temu, więc jeśli interesuje was temat grudniownika i chcielibyście wgryźć się w niego nieco dokładniej podrzucam małą bazę wiedzy z ubiegłych lat:

→ CO TO JEST GRUDNIOWNIK – o co chodzi w tym projekcie? jak zacząć?

→ GRUDNIOWNIK KROK PO KROKU – jak zrobić swój album na świąteczne wspomnienia?

→ JAK ZROBIĆ GRUDNIOWNIK – pomysły na kreatywne rozwiązania w albumie!

GRUDNIOWNIK 2017 – JAKI BĘDZIE MÓJ ALBUM?

Nauczona kilkuletnim doświadczeniem dobrze wiem, że czas poświęcony na planowanie albumu (jakiegokolwiek, nie tylko grudniownika) na serio zwraca się później! Wykorzystałam więc początek listopada na zaplanowanie klimatu mojego grudniownika, dokupiłam kilka brakujących drobiazgów i przygotowałam bazowe strony albumu.

MOODBOARD

Jak co roku pracę nad albumem zaczęłam od stworzenia mini moodboardu. Taka tablica inspiracji naprawdę ułatwia późniejsze działania, łatwiej jest z nią zaplanować zakupy i utrzymać spójny styl w albumie przez cały miesiąc. Poza tym na bieżąco zbieram inspirujące mnie albumowe zdjęcia i obrazki na Pinterest – możecie podejrzeć je tutaj.

Jak co roku zrobiłam również kilka albumowych „postanowień” jeśli chodzi o jego styl – dla mnie to taki przewodnik w pigułce i gwarancja tego, że pod koniec grudnia będę miała estetyczny, spójny album!

Mój tegoroczny album utrzymany będzie w tradycyjnym, świątecznym klimacie. Planuję prostą, neutralną bazę, będzie dużo bieli i czerwieni, pojawią się akcenty zielonego i czarnego oraz dużo złota, brokatu i błyskotek. Może gdzieniegdzie przemycę pastele – zobaczymy!

Chciałabym w tegorocznym grudniowniku mieszać faktury – papierowe serwetki, przeszycia, różne papiery, korek, sznurek, tasiemki, cekiny – mam nadzieję, że to wszystko znajdzie swoje miejsce w albumie!

Będę dodawać do grudniownika pamiątki z przedświątecznych wydarzeń, w ktrórych planujemy wziąć udział – bilety, fajnie zaprojektowane ulotki, mapki, pocztówki – zobaczymy co wpadnie mi w ręce w grudniu.

Bardzo podoba mi się efekt “przenikania” stron, który dają transparentne warstwy i różne wycinanki i chciałabym przemycić go do tegorocznego grudniownika – w ruch pójdzie kalka techniczna, folie oraz moja maszynka do wycinania Silhouette Portrait.

♥ Głównym punktem albumu jak co roku będą oczywiście zdjęcia – w tym roku do mojego grudniownika planuję dodać wiele zdjęć w dużym formacie, będę również eksperymentować z journalingiem pisanym wprost na zdjęciach – bardzo podoba mi się ten efekt!

W temacie grudniowych zdjęć szykujemy dla Was niespodziankę razem z Kasią – Antilight! Co powiecie na świąteczną powtórkę wyzwania hour by hour? Szczegóły już w grudniu, więc … stay tuned! 

♥ Nie mam nic przeciwko stylizowanym zdjęciom w albumie i zamierzam mieszać je z tymi codziennymi, robionymi na bieżąco. Stylizowane fotki to część mojej codzienności – robię je na bloga, robię je do social media więc właściwie czemu miałabym nie wykorzystać ich w albumie?

Zdjęcia będę drukować w domu – moja drukarka do zdjęć Canon Pixma MG7751 spisuje się świetnie i zdecydowanie ułatwia dokumentowanie wspomnień!

Więcej o tym jak stworzyć taki prosty mooodboard od strony technicznej genialnie opisała Justyna na blogu Już ja was urządzę – zajrzyjcie koniecznie!

MÓJ ALBUM 2017

Jeśli chodzi o grudniownik nie trzymam się tu jakiejś sztywnej, określonej formy albumu – lubię eksperymentować i testować tutaj nowe rozwiązania.

Robiłam już grudniowniki na bazach z kopert i z bloku technicznego, korzystałam z formy art journala i mini albumu, a od kilku lat z radością wracam do grudniownika utrzymanego w duchu pocket scrapbookingu – tak będzie również w tym roku!

Album, który wybrałam dla siebie jest dość nietypowy – to handbook 4×6 cale z dawnej kolekcji Studio Calico – upolowałam go na wyprzedaży w Paperconcept kilka tygodni temu. Do kompletu dokupiłam zestaw foliowych przekładek, które będą fajnym urozmaiceniem w grudniowniku.

W albumowym zestawie znajdowało się kilka koszulek 4×6 (z dostępnością koszulek do tego mało popularnego formatu niestety jest duży problem). Dodatkowo w Family Portraits dokupiłam koszulki 4×4, zamierzam też odkurzyć moją maszynkę Fuse Tool i w miarę potrzeb dorabiać sobie na bieżąco brakujące koszulki.

Poza koszulkami uzupełniłam album o dodatkowe strony bazowe zrobione z papierów do scrapbookingu – kilka z nich kupiłam w Paperconcept, resztę znalazłam w moim pudle z papierami. Żeby trochę urozmaicić album są tutaj też strony wycięte z kalki i z ozdobnych, złoconych papierów – w końcu grudzień to idealny moment na odrobinę błysku!

Poniżej wrzucam kilka drobiazgów wypatrzonych w sklepach online, które świetnie sprawdzą się przy pracy nad grudniownikiem! 

1. pastelowe cekiny 2. foliowe przekładki/karty do albumu 3. zestaw do zrobienia albumu DIY 4. zimowe naklejki 5. minimalistyczne karty świąteczne 6. świąteczna taśma washi 7. ozdobne tagi i zawieszki 8. taśma samoprzylepna z brokatem 9. zestaw małych torebeczek

Materiały do stworzenia albumu znajdziecie w sklepach online – od siebie polecam Family Portraits, Scrapki.pl i Paperconcept. Dużo fajnych, grudniownikowych drobiazgów dostępnych jest również stacjonarnie – polujcie na nie w Tiger, TK Maxx, Empik oraz ATab i Home&You!

MÓJ PLAN NA GRUDZIEŃ

W tym roku naprawdę nie mogę się już doczekać dokumentowania grudniowych wspomnień! Nie planuję zbyt daleko do przodu, ale już teraz wiem, że…

→ Nie obiecuję sobie, że album będę uzupełniać codziennie, chciałabym jednak zająć się nim 2-3 razy w tygodniu, tak aby być w miarę na bieżąco.

Nie będę na siłę wymyślać świątecznych historii – w końcu grudzień to również codzienność! W albumie na pewno pojawią się zdjęcia dokumentujące pracę, nasze mieszkanie i małe, codzienne tradycje!

Będę wspierać się listą fajnych rzeczy do zrobienia przed świętami, która w zeszłym roku bardzo pomogła mi w szukaniu świątecznych inspiracji dookoła mnie. Lista do pobrania już za kilka dni pojawi się w zakładce Freebies!

Chciałabym “zatrudnić” do uzupełniania albumu również moich najbliższych – na pewno od czasu do czasu poproszę Faba o dodanie kilku słów od siebie, może zaangażuję tutaj również rodziców i babcię? Zobaczymy!

Oczywiście z całego serducha zapraszam was do wspólnego dokumentowania grudniowych wspomnień! Możecie dołączyć do naszej facebookowej grupy gdzie już teraz działamy i powolutku przygotowujemy się do wielkiego grudniownikowania, a w grudniu albumowe inspiracje na pewno pojawią się również na moim Instagramie i może, może, może również na blogu i na youtubie. Zobaczymy 🙂

Ciekawa jestem kto z was ma na swoim koncie grudniownikowe doświadczenia! Robiłyście taki album w przeszłości? Może macie związane z nim przemyślenia? Co w ogóle myślicie o takim projekcie? A może macie swoje sposoby na dokumentowanie grudnia? Dajcie znać w komentarzach!

Zobacz również

  • W tym roku będzie mój pierwszy raz, tak planowałam. Teraz po przeczytaniu Twojego posta uświadomiłam sobie, że to już za chwilę grudzień, dosłownie za moment, a ja nie jestem przygotowana. Aaaaaaaaa!
    W weekend rozejrzę się za wszystkim co niezbędne, od razu zamówię i zaczynam. Nie wiem jak będzie ze zdjęciami, ponieważ nie mam jeszcze drukarki do zdjęć, ale może raz w tygodniu zaniosę do wywołania i po problemie 🙂
    Tak jak Ty, nie mogę doczekać się grudniownika, jego przygotowywania, ozdabiania, to będzie rewelacyjna odskocznia od codzienności 🙂

    • Zawsze jest łatwiej jak już sobie co nieco przygotujesz – dlatego ten post pojawia się odrobinę wcześniej, aby przypomnieć, że to już ostatni dzwonek na zakupy itp 🙂
      Ja dopoóki nie miałam drukarki drukowałam grudniownikowe i w ogóle albumowe zdjęcia w Rossmanie i to też się świetnie sprawdzało 🙂

  • To świetna inicjatywa!!!! Też muszę pomyśleć o bardziej intensywnym dokumentowaniu grudnia 🤗

  • Bardzo podoba mi się pomysł na taki świąteczny album, na pewno wykorzystam go w przyszłym roku 🙂 Niestety w tym absolutnie nie czuję magii świąt i jakoś nie znalazłam w sobie tej świątecznej radości, dlatego wiem, że przygotowania albumu byłyby bardzo na siłę.

    • Ola trzymam kciuki, aby jeszcze chociaż odrobina tej radochy do Ciebie trafiła 🙂 Dopiero listopad, może jeszcze poczujesz magię świąt! 🙂

  • Ja w zeszłym roku zrobiłam swój pierwszy ,,grudniownik” ale był to zwykły album na zdjęcia wklejane, ozdobiłam mu tylko okładkę i do środka powklejałam świąteczne naklejki 🙂
    W tym roku mój grudniownik jest bardziej ozdobny i już nie mogę się doczekać aby zacząć go uzupełniać 🙂

    • Super jest tak zaczynać małymi krokami i powolutku rozbudowywać projekt z roku na rok 😀 Zresztą nieważne tak naprawdę jaki ten album jest, liczy się ile pięknych wspomnień można w nim zachować 🙂

  • Uwielbiam albumy. Niestety od lat nie mogę się zabrać za wydrukowanie zdjęć, o albumie nie wspominając. Tak to jest jak się żyje w biegu…

    • A może spróbuj fotoksiążek? Wtedy jest mniej do zrobienia, a efekt podobny :):)

  • Pierwszy raz spotykam się z czymś takim jak grudownik i muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się taka forma dokumentacji wspomnieć. To coś na prawdę ciekawego z czego na pewno skorzystam 🙂

    • Kamila super, bardzo się cieszę! 🙂 Gdybyś potrzebowała inspiracji i podpowiedzi zajrzyj do grupy, dziewczyny już tam prężnie działają 🙂

  • Hej, to świetny pomysł! 🙂 Łatwiej się zmotywować do takiej pracy twórczej, jeśli jest ona zaplanowana na miesiąc, a nie na dłużej 🙂

    • to prawda! Plus taki album może być fajną rozgrzewką i sprawdzianem czy dokumentowanie wspomnień to coś, co chcemy robić na dłuższą metę 🙂 No i w grudniu tematów do zdjęć jest pod dostatkiem!

      • Dokładnie! Kurcze, wiem, że nie będę miała czasu w grudniu, ale chyba wypróbuję sobie to w przypadku innej okazji – właśnie taki jeden miesiąc 🙂 Dzięki za inspirację! <3

  • Ja ostatnie dni listopada chcę przycisnąć z prqacą i wpisami do końca roku, żeby wlaśnie w grudniu skupić się na tym, co sprawia mi przyjemność. Oczywiście przy dwójce maluchów to już nie jest taka realistyczna wizja miesiąca w stylu slow, ale chociaż wieczory chcę spędzać nie przed komputerem (chyba, że porządkując moją przestrzeń online), a nad tym, co sprawia mi przyjemność <3

  • Ja mam cały czas problem z drukowaniem zdjęć. Już tyle razy chciałam zacząć, ale… Muszę dzisiaj zacząć tworzyć tablicę inspiracji. Bez tego nic mi nie idzie, a tak będę miała plan, będzie łatwiej. Już w ostateczności wydrukuję zdjęcia w domu. Dzięki za kopa i inspirację.

  • Julka W

    Bardzo chciałam zrobić Grudniownik, ale jakoś tak coś gdzieś mi nie do końca pasowało. Nie mam za wielu okazji do robienia zdjęć, poza tym wsadzę to do szafy i co… Tak zostanie i pewnie rzadko zajrzymy… po czym wpadłam na nieco zmodyfikowany pomysł! Postanowiłam robić sezonowe postery, które będę wieszać na ścianie. Kilka naszych fotek np jesiennych/zimowych/wiosennych/z wakacji, do tego kilka pierdółek do ozdobienia, coś fajnego naskrobię (bo zaczęłam ćwiczyć handlettering) i co ok kwartał będę zmieniać na ścianie, a zdjęty poster chować do jakiejś teczki i w ten sposób postanie coś na kształt albumu 🙂 tak więc tak czy siak dziękuję za inspirację 😀

  • Słyszałam o tym albumie kilka lat temu i zakochałam się. W tym roku to były mój pierwszy raz. Mam aparat, zdjęcia musiałabym sobie wydrukować ale i z tym da radę 😉 Zastanawiam się czy taki grudniownik można zrobić w mniejszym notesie do którego wklejałabym najważniejsze zdjęcia i coś wpisywała – talentu plastycznego w ogóle nie mam, więc taka forma byłaby dla mnie wygodna… tak mi się wydaje. Ale też nie mam większych pomysłów na taką krótką formę… od lat grudzień jest dla mnie taki „zwykły” – jedynie przed Świętami jest ten szał przygotowań a w Święta magia Świąt. Chciałabym to zmienić – aby cały grudzień był wyjątkowy – zapisać te chwile.