FRAPPE domowa kawa mrożona

Znacie takie powiedzenie less is more?

To mogłoby być moje motto jeśli chodzi o kawę, zwłaszcza tę na zimno. Wszelkie frappucina i inne wynalazki z górą bitej śmietany i słodkich syropów o smaku syntetycznych owoców, czekolady czy karmelu zaliczam do kategorii deserów, z kawą mają dla mnie niewiele wspólnego.

Podziękuję, a w upalne popołudnie ucieszę się zwykłą i prostą domową frappe czyli pyszną kawą mrożoną.

frappe_domowa_kawa_mrozona_4

frappe_domowa_kawa_mrozona_1

SKŁADNIKI:
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
(to jedyny napój, gdzie lubię taką kawę)
1/2 szklanki zimnej wody
1/2 szklanki mleka
kostki lodu
ewentualnie: łyżeczka cukru, cynamon,
ekstrakt z wanilii

PRZYGOTOWANIE:
Kawę (i ewentualny cukier) wsypujemy do słoika, wrzucamy kostki lodu, wlewamy wodę i mleko, można dodać również ekstrakt z wanilii. Słoik zakręcamy, kilka razy mocno potrząsamy i … gotowe. 1 minuta pracy, 10 sekund mycia słoika. Przelewamy do szklanki, serwujemy ze słomką. Nie da się już chyba prościej.

frappe_domowa_kawa_mrozona_7

frappe_domowa_kawa_mrozona_5

Taka opcja przygotowywania kawy na zimno w słoiku to świetny pomysł, na rozpieszczenie się nieco w biurze. W dawnej pracy miałam ogromny słoik i tak około 5 po południu robiłyśmy sobie z koleżankami przerwę na szybką frappe- policzcie szybciutko jaka to oszczędność w porównaniu do kupowania codziennie kawy w sieciowych kawiarniach.

frappe

Wiem, że ile osób, tyle różnych pomysłów na kawy na zimno- ciekawa jestem jakie są wasze sztuczki- dajcie znać w komentarzach pod postem!

Follow my blog with Bloglovin

Zobacz również

  • Magda

    fajny pomysł… gdyby tak jeszcze leciutko zamrozić, będziemy mieli granizato a la frappe 🙂

  • Ja kawoszem zdecydowanie nie jestem. Jednak najlepsza mrozona jaka pilam to nad morzem w Turcji ;))

    • naprawde:)?
      na plaży na którą jeździmy jest tylko nescafe i turkish coffee 🙂 ale to taka malutka plaza zapomniana przez swiat, wiec i tak jest ok:)

  • Ja szczerze mówiąc nie przepadam za frappe nawet latem – mam strasznie delikatne gardło i średnio znosi ono zimne napoje, a szkoda, bo straszną ochotę mi zrobiłaś na taką kawkę 😉

    • wiem coś o kapryśnym gardle 🙁
      w sumie moje też kiepsko znosi zmiany temperatur, ale jakimś cudem jak na razie jeszcze nic mi nie dolega od zimnej kawy 😛

  • Idealnie trafilam! Tego mi teraz trzeba!..)) Dzieki!

  • Ja kocham frappe. Jestem wielkę jej fanką. Długo szukałam idealnego smaku. Robiłam w doku samodzielnie róźne eksperymenty. W końcu trafiłam na specjalną gotową mieszankę nazywa się Zuma. Kupić ją można tylko w 1kg pojemniku, ale naprawdę warto. Ja jestem od niej uzależniona. Do blendera wsypuje lód, mieszankę i zalewam mlekiem. 15 sekund i gotowe. Pychotka.

    • będę musiała poszukać co to, brzmi ciekawie 🙂 a jak jesteś fanką i zrobiłaś rozeznanie to tym bardziej muszę skorzystać z dobrych podpowiedzi 😀 dzięki!

  • Długo nie mogłam się polubić z kawą mrożoną, ale teraz jest dla mnie pewnym symbolem iż lato się rozpoczęło 🙂
    Twój przepis smakowity, choć nie podoba mi się to że oprócz kostek lodu dodajesz jeszcze pół szklanki zimnej wody, dla mnie taka ilość wody na jedną łyżeczkę kawy to była by jednak bardziej woda z mlekiem niż mrożona kawa.

    • Kamila, ale wiesz, na ogół w takich przepisach spotkasz sie ze szklanką zimnego mleka, ja je po prostu zastępuję pół na pół wodą, bo staram się nabiał trochę ograniczać, smakuje ok, ale jasne, jak ktoś preferuje mocniejsze smaki to można dodać więcej kawy 🙂
      PS. dla mnie też frappe to znak, że lato już u nas!

  • Monika Czerkas

    Mmmmm… uwielbiam 🙂

  • Jakie śliczne zdjęcia, aż ślinka leci! Muszę spróbować takiej wersji, bo wygląda baaardzo apetycznie 🙂

  • Oooo, lecę sobie zrobić 🙂

  • Robię tak samo, ale zalewam tylko odrobiną wody i reszta mleka ; )
    Zakochałam się w zdjęciach <33 Przepięknie to wygląda!

    • dzięki 🙂 zdjęcia moja druga miłość:D
      ja kiedyś też tak robiłam, ale staram się ciąć nabiał, więc tak sobie mieszam 😛

  • Dla mnie najlepsza z kruszonym lodem! 🙂

  • Lena Koźlik

    Muszę spróbować tej wersji! Ja robię kawę z ekspresu ciśnieniowego w większej ilości, słodzę, schładzam i nalewam do pojemnika do kostek lodu. Tak powstałe kostki przechowuję do chwili zmiksowania ich z mlekiem 🙂 Pozdrawiam!