Fotografia codzienności – dzień w zdjęciach godzina po godzinie

Moim największym hobby i pasją jest dokumentowanie zwykłych, codziennych chwil – tych bez huku, pompy i fajerwerków, chwil, które często dzieją się mimochodem i znikają zanim naprawdę zdamy sobie z nich sprawę. Robię zdjęcia, mam notesy w których zapisuję sobie różne mniejsze i większe wydarzenia, kręcimy vlogi i oczywiście – robię albumy! Dzisiaj na blogu chciałabym zachęcić Was do przyłączenia się do fotograficznej zabawy, która być może zarazi również Was pasją do fotografowania codzienności!

Jeśli ciekawi Was dlaczego i po co zawracać sobie tym wszystkim głowę odsyłam od razu do wpisu o dokumentowaniu wspomnień, w którym wystarczająco rozgadałam się na ten temat!

→ DLACZEGO WARTO DOKUMENTOWAĆ WSPOMNIENIA?

hour by hour

HOUR BY HOUR – WYZWANIE FOTOGRAFICZNE

Wyzwania wszelakie to świetna okazja do nauki, rozwoju własnych umiejętności i samodyscypliny, która sprawia, że działamy regularnie i szybciej zauważamy postępy. Wraz z Kasią Antilight chciałybyśmy zaprosić Was do udziału w wyzwaniu fotograficznym Hour by Hour. O co tutaj chodzi i czym to wyzwanie różni się od innych?

Wybieracie sobie jeden (tak, to tylko JEDEN) dzień, w którym będziecie bardzo intensywnie dokumentować codzienność.

Wasze zadanie to zrobienie zdjęcia co godzinę – od rana, do wieczora; od pobudki do pójścia spać. I już!

Przy tym wyzwaniu liczy się samodyscyplina i pilnowanie godzinnych odstępów czasu między zdjęciami (bardzo pomaga ustawienie budzika lub przypomnienia w telefonie) oraz … szczerość i naturalność. Nie będziemy tu układać idealnych flatlayi, kombinować z wystylizowanymi zdjęciami i wymyślać na siłę czegoś, czego nie ma – robimy zdjęcia codzienności, godzina po godzinie. Tylko tyle i aż tyle.

CO MASZ Z TAKIEGO WYZWANIA?
– Niesamowitą pamiątkę, do której po latach wrócisz z przyjemnością (wiemy z Kasią coś o tym – ja mam na swoim koncie taki projekt trwający cały tydzień, a Kasia poprzednie edycje Hour by Hour – te zdjęcia to cudowna pamiątka i zapis wspomnień, które inaczej by nam jak nic uciekły),
– kilkanaście zdjęć, które możecie wykorzystać w albumach, projektach czy zachować dla siebie,
– ćwiczenie kreatywności, szukania kadrów dookoła siebie, doceniania tu i teraz,
– ćwiczenie pewności siebie – zwłaszcza jeśli fotografia w miejscach publicznych to Wasza słaba strona,
– oraz … po prostu frajdę i satysfakcję z ukończonego projektu!

SPRAWY TECHNICZNE

Oczywiście zdjęcia możecie zachować dla siebie i potraktować to wyzwanie jako Wasze prywatne ćwiczenie, ale byłoby nam bardzo miło jeśli zdecydujecie podzielić się swoimi zdjęciami i przemyśleniami – na blogu, tworząc album na facebooku (i koniecznie linkując do nich za pomocą narzędzia na końcu posta!) lub wrzucając fotki na instagram z tagiem #hourbyhour i oznaczeniem mnie (@worqshop) i Kasi (@Antilight)! Macie na to 2 tygodnie – do 27 kwietnia 23.59 :)

HOUR BY HOUR – 11 KWIETNIA 2016

1
Pobudka, przekąska, ciepła waniliowa herbata i poranek z książką.

2

Normalnie to pora na ćwiczenia, ale katar i ból gardła plus brak słońca za oknem okazały się wystarczająco dobrą wymówką aby wrócić na trochę do łóżka z książką nr2 😉

3

Śniadanie – na taką pogodę i samopoczucie owsianka jest najlepsza :)

4

Pora zacząć pracę – o moich codziennych rytuałach – także tych związanych z pracą w domu możecie poczytać w oddzielnym poście!

5
Przerwa na kawę obowiązkowa!

6
I powrót do pracy! Robiłam tego dnia sporo zdjęć więc i widoki ładne :)

7
Fab wymyślił nową przekąskę – wafle przekładane hawajską haupią to mistrzostwo świata!

8
Jeszcze trochę pracy – jak widzicie nie ma tu żadnego blogerskiego glamu tylko szybkie stukanie w klawiaturę aby wyrobić się ze wszystkim na czas 😉

9
Mam dziś spotkanie, pora więc zbierać się do wyjścia! Na szczęście rower rozwiązuje sprawę przemieszczania się po mieście! Uwielbiam!

10

Miła pogawędka i inspirujące spotkanie z Kasią – Zenją w bardzo fajnej kafejce na Hożej – muszę tam zabrać Faba bo pomysł kawiarni i ścianki wspinaczkowej brzmi jak coś co możemy polubić!

11
Powrót do domu – centrum Warszawy z perspektywy roweru prezentuje się całkiem przyjemnie!

12

Wieczorny relaks – herbata, youtube, lektura blogów – popołudnie spędziłam z dala od komputera pozwalam więc sobie na chwilę rozpusty w świecie online, tym bardziej, że Fab poszedł biegać!

13
Jestem zmarzlakiem, normą jest, że pod koniec dnia mam na sobie kilka warstw z czego część to Fabowe ubrania 😉 Pora na ciepły prysznic!

14

 

W poniedziałki staramy się oglądać pilotowy odcinek jakiegoś serialu – w tym tygodniu padło na Blindspot – zapowiada się mega!

15
Wieczór z książką – zostawiłam sobie kilka stron na koniec dnia – pora odkryć kto tu jest mordercą! Wciągnęłam się jak nic!

16

 

Dobranoc! Pora spać :)

Zdjęcia, które mieliście okazję zobaczyć wyżej, to mój typowy dzień – w dodatku taki, w który czułam, że łapie mnie przeziębienie – praca, praca, praca, później miłe spotkanie i wieczór w domu. Tylko tyle. A dla mnie aż tyle!

Zdjęcia w większości zrobione są lustrzanką z obiektywem 50mm f.1/8 , po części iphonem 6. Zdjęcia aparatem robiłam w formacie RAW co umożliwiło mi edycję, poprawę kolorów, rozjaśnienie i „odżółcenie” zdjęć, zwłaszcza tych robionych przy sztucznym świetle, wieczorem. Zdjęcia robione telefonem edytowałam bezpośrednio na nim korzystjąc z mojej ostatnio ulubionej aplikacji A Color Story. 

blog-separator

ZDJĘCIA CODZIENNOŚCI

Opowiadając o fotografii codzienności bardzo często spotykam się z zarzutami – „No tak, Ty to masz fajnie, masz ciekawe życie, ja od rana do nocy siedzę w biurze”, albo „Jak tu robić zdjęcia skoro zaraz po przyjściu do domu robi się ciemno i guzik z fajnych, jasnych zdjęć”, no i mój ulubiony „No bo ta fotografia codzienności to sto zdjęć kubków kawy/owsianki/stóp na chodniku pod rząd, ja nie będę robić takich zdjęć”. O dziwo, te same osoby często piszą, że chcą się nauczyć robić lepsze zdjęcia. Że chcą się rozwijać. Że chciałyby spróbować swoich sił w robieniu albumów, ale nie mają wystarczającej ilości zdjęć. Czujecie dyzonans?

→ MOJA CODZIENNOŚĆ : CODZIENNE RYTUAŁY

Po pierwsze – codzienność większości z nas opiera się na powtarzalnych, rutynowych czynnościach. Wiadomo, że są to RÓŻNE sprawy i rzeczy, ale jakby na to nie patrzeć wszyscy śpimy, jemy, pracujemy, odpoczywamy, zajmujemy się sobą, spędzamy czas z najbliższymi, robimy zakupy – wyprowadźcie mnie z błędu jeśli jest inaczej, pokażcie jedną osobę, której codzienne życie to pasmo szalonych przygód i fajerwerków.

Oczywiście, moja praca i praca mojej mamy to dwie zupełnie inne historie. Mój czas wolny i czas wolny mamy dwójki maluchów to inna bajka. I o to właśnie chodzi – aby dokumentować SWOJE życie, takie jakim jest tu i teraz. Bo mimo że może nam się wydawać rutynowe, powtarzalne, nudne – to jest wyjątkowe. Nasze. Do przeżycia i zapamiętania.

→ JAK ĆWICZYĆ CODZIENNĄ KREATYWNOŚĆ?

Po drugie – codzienność to powtarzalne rutyny – to już ustaliliśmy. Teraz uwaga – niespodzianka – od Ciebie zależy jak tę rutynę postrzegasz. Możesz przykleić jej łatkę nudnej i zostawić jak jest, nic z tym nie robić, ale przecież możesz również zacząć kombinować. Możesz zmienić nieco swój plan dnia, sprawiać sobie małe przyjemności, możesz uprzyjemnić nawet to czego nie lubisz – porządki staną się bardziej znośne jeśli w tle będziesz słuchała audiobooka, a czas pracy możesz sobie umilić podkręcając swoją produktywność, albo wyskakując na lunch na ławkę w parku. Wiele zależy od tego jak postrzegasz swoją codzienność!

→ JAK ROBIĆ LEPSZE ZDJĘCIA TELEFONEM?

Po trzecie – fotografia codzienności. Dlaczego tak bardzo się przy niej upieram? Bo jeśli naprawdę chcesz poprawić swoje fotograficzne umiejętności robienie zdjęć temu co Cię otacza jest najprostszym sposobem na codzienną naukę. Nie czekaj na lepszy sprzęt, na weekend, na urodziny siostry cioci czy na podróż życia – rób zdjęcia tu i teraz, a jak te lepsze okazje się pojawią podziękujesz sobie za to, że ćwiczyłaś warsztat i zdjęcia wychodzą Ci po prostu lepsze. Jeśli brakuje Ci światła rób zdjęcia ze statywu lub skorzystaj z samowyzwalacza, fotografuj w RAWach, naucz się podstaw edycji. Jeśli brakuje Ci podstaw – naucz się. Jeśli nie masz pomysłów – przyłącz się do naszego wyzwania!

 

 

Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa jak wyglądałby Wasz dzień uchwycony na zdjęciach, jakie wrażenia i odczucia będziecie mieli Ci z Was, którzy na takie wyzwanie się zdecydują! A może macie jakieś wątpliwości lub kwestie związane z codzienną fotografią, które chcielibyście poruszyć bo przysparzają Wam problemów z częstszym chwytaniem za aparat? Dajcie znać!

 

Zobacz również

  • Przepiękne zdjęcia Kasiu! Oby więcej tych wspaniałych chwil 😉

  • Dobry pomysł. Robię codziennie dużo zdjęć, ale w takiej formie jeszcze nie próbowałam :) Planuję też zrobić taki projekt dokumentowanie mojej przeprowadzki za parę dni i urządzana się wreszcie :) Tego też na pewno spróbuję!

    • koniecznie podziel się linkiem do podsumowania! takie spojrzenie na dzień godzina po godzinie – zwłaszcza po jakimś czasie – daje mnóstwo radości :)

  • Alcia

    Ciekawe wyzwanie, takie utrwalanie codzienności to fantastyczny pomysł :). Chyba w końcu się zmobilizuję do robienia zdjęć znacznie częściej.

    • Alcia, koniecznie spróbuj! Po takim jednym, fotograficznie intensywnym dniu zaczniesz częściej sięgać po aparat sama z siebie :)

  • Wyszło genialnie! :) chętnie spróbuję, jak tylko znajdę luźniejszy dzień, bo zwykle zapominam o tym żeby odczytać smsy z telefonu w tym całym biegu, a co dopiero myśleć o zdjęciach 😛

    • Kinga mam nadzieję, że znajdziesz chwilę – ustawienie przypominajek w telefonie pomaga!

  • Mnie się nawet w domu często nie chce brać lustrzanki, aby zrobić zdjęcia, a co dopiero iść z nią po zakupy, ale… mam telefon. Czy ja muszę od razu piękne, artystyczne zdjęcia robić? Muszę się nauczyć szukać momentów, kadrów, a do tego nie potrzeba aparatu za kilka tysięcy. Muszę się pobawić, dla siebie, w ramach nauki.

    • Jola, wiesz, że właśnie do tego namawiałam dziewczyny podczas kursu? Jasne – chcemy aby było estetycznie, ładnie, z głową ALE kurka, to mają być fotki z codzienności – nie zdjęcia do magazynu, nie zdjęcia na wystawę, portfolio czy billboard wielkości budynku. Takie zdjęcia codzienności są świetnym sposobem na naukę i trochę pstryknięcie w nos wewnętrznej perfekcjonistki, która zabiera nam wiele frajdy z życia 😉

  • Katarzyna

    Super sprawa :)

  • Ale super! A zdjęcia jak zawsze boskie – mistrzowsko utrwalasz tą codzienność:)

    • dzięki Ewa! :) jak masz chwilkę to zapraszam do udziału – to fajny patent na wyostrzenie fotograficznego spojrzenia :)

  • A czy można wrzucać też na fanpage na FB, jeśli nie mam insta? A podsumowanie zrobię tak czy tak 😉
    Hm, i nie widzę w treści – do kiedy trwa wyzwanie?

  • Pieknie ujete chwile! Badzo mnie kusi, zeby wziac udzial w tym wyzwaniu 😉 Bardzo fajny projekt i pamiatka dla siebie.

    • no to aparat w dłoń i do dzieła! to w końcu tylko jeden dzień, weekend przed nami … a po czasie patrzy człowiek na te zdjęcia i wspomina i uśmiecha się do tych wspomnień :) i jest fajnie po prostu!

  • Pyzanna

    Kubek z Małym Księciem ewelacyjny. Podoba mi się wpis.

  • Anna

    Świetny pomysł! Weekend też mógłby wyglądać ciekawie:) W ogóle gratuluję Tobie pokładów kreatywności i odwagi do przejścia na swoje. Życie na etacie, jak wiesz, wygląda nieco inaczej, a zwłaszcza mając dzieci i dojeżdżając do pracy (5 pobudka, 6 wyjazd, 7 start pracy, 15 koniec i odbiór po kolei dzieci z przedszkola i szkoły, dojazd do domu ok. 17-18 i zajęcia; basen, języki i inne – na przemian dzieci i my;)). Pozdrawiam i trzymam kciuki za rozwój firmy!!

    • dziękuję :) mam za sobą etat, co prawda bez dzieci, ale za to od 9 do 19 przy dobrych wiatrach, więc tak wiem coś o tym 😉 nie wiem jak będzie kiedyś, za parę lat, ale zdecydowanie wolę swoje tu i teraz na moich własnych zasadach:):)

  • Świetny pomysł na udokumentowanie dnia :). Później tylko wywołanie zdjęć, do albumu i za kilka lat można spojrzeć jak się spędzało dzień w „zamierzchłych” czasch :)

    • dokładnie :) a jak taki projekt powtórzy się na przykład co kilka miesięcy, albo co roku – wtedy jak fajnie widać mniejsze i większe zmiany :)

  • poczułam się totalnie zainspirowana! :) :) dzięki dziewczyny! :*
    http://www.magdalenamizera.pl/jak-fotografowac-codziennosc/

  • Kolejne świetne wyzwanie fotograficzne <3

  • Super sprawa! Spróbuję na dniach 😀

  • Czytałam tę książkę! Super :) A cały dzień mega pozytywny! :)

    • wciąga mocno prawda?:) a dzień rzeczywiście był fajny! mimo że zaczął się z glutem w nosie 😀

      • Książka super! Nieprzewidywalna! Takie lubię! :)

  • O, wow! Co za genialny pomysł! Tylko nie mogę się zdecydować, króry dzień udokumentować 😀 Chcę żeby był mega twórczy z ładną pogodą 😀
    Co do spotkania, cały czas myślę o wnioskach 😛 Świetnie, że się spotkałyśmy!

    • Kasia i co wybrałaś jakiś dzień na cykanie fotek?:):) U Ciebie to na pewno będzie mega kolorowo! I ja też czekam na wiesz haha kolejne kroki tego spotkania! 😀

      • Hehe, dalej nie mam idealnego dnia… 😀 Życzę super chwil dzisiaj w Berlinie!

  • Super pomysł! Jeśli będę miała jakiś luźniejszy dzień, to postaram się dołączyć ; ) Piękne zdjęcia, uwielbiam jak zawsze! <3

    • dziękuję! wyzwanie trwa jeszcze tydzień, mam nadzieję, że się skusisz! :)

  • Ela Kraj

    Ja bym bardzo chętnie spróbowała takiego wyzwania, bo pod wpływem m.in. Twojego bloga w końcu skusilam się na zakup aparatu… Ale się rozleciał po 5 dniach ;( że już nie wspomnę, ze chciałam nim udokumentować swoją podróż poślubną, w którą się udaję za kilka dni. Jak pech, to pech :(

    • o nie :( a co to za aparat i co sie stało, że się rozleciał? :(:(

      • Ela Kraj

        Olympus o-md e10… odleciało mu pokrętło regulacji. Zdążyłam nim zrobić może z 50 zdjęć. Rozleciał się przy pierwszym zdjęciu na spacerze :( w serwisie spędzi 3 tygodnie, bo serwisują w Czechach… Mój zapał do fotografii znacznie osłabł po tej przygodzie :(

        • oj rozumiem jakie to musi być irytujące :( mam nadzieję, że po naprawie (a może wymienią na nowy?) będzie już ok i całą wiosnę i lato będziesz robić super zdjęcia – nie ma się co zrażać, sprzęt to sprzęt 😉

  • Katarzyna

    Jestem w trakcie! :)
    To wcale nie jest takie proste…
    Trzymajcie kciuki, żebym dała radę 😄

  • KarolinaPe

    Sama nie wierzę, ale zrobiłam to wczoraj :-) Dołączę jak tylko się ogarnę ze zdjęciami. Trafiłam tutaj za sprawą Maryszy, która wzięła udział. Bardzo fajny pomysł, ale wcale nie taki prosty. I z przyjemnością przeglądam nowego bloga w obserwowanych :-)

  • KarolinaPe

    Sama nie wierzę, ale zrobiłam to wczoraj :-) Dołączę jak tylko się ogarnę ze zdjęciami. Trafiłam tutaj za sprawą Maryszy, która wzięła udział. Bardzo fajny pomysł, ale wcale nie taki prosty. I z przyjemnością przeglądam nowego bloga w obserwowanych :-)

  • Doti Melodia

    Cudne zdjęcia i super codzienność. Przekąska, kawiarnia wyglądają super. Warszawa też, nawet nie pamiętam ile lat temu tam byłam przejazdem, ale chyba już będzie ponad 20 😉

  • no i za późno ogarnęłam i nie zdążę!! :( akurat jutro wyjeżdżam na 2 dni z domu i tak bez sensu pokazywać dzień bez Radka i Figi :( chlip chlip. Ale zrobię chyba takie wyzwanie tak czy siak pod koniec tygodnia bo to wspaniały pomysł! <3

  • KarolinaPe

    Jestem i ja. Sama nie wierzę, ale się udało! Pierwszy raz wzięłam udział w wyzwaniu blogowym :-). Dołączyła do Was kura domowa :-). Pozdrawiam.

  • Zrobiłam! Z jednodniowym opóźnieniem, ale wpis jest na blogu :) Bardzo się cieszę, że mnie zmotywowałyście, bo mimo że dopiero minęły dwa dni, to cieszę się na te wspomnienia. I chyba sobie wprowadzę taki dzień raz w miesiącu :)

  • Świetna akcja! Chętnie wezmę udział w kolejnej 😉

  • Jutro podejmuję się tego wyzwania :)

  • Zrobiłam po czasie, ale to była super zabawa 😀

  • Szkoda, że wyzwanie już dawno zakończone:(