Dolma- turecka faszerowana papryka

Powoli zbliżamy się do czasu pożegnania z Turcją, co tu dużo mówić- przed nami ostatnie 2 tygodnie i wyjazd staje się coraz bardziej realny. Przez ponad 4 lata Stambuł był naszym domem, a mieszkanie w kraju tak ciekawym i odmiennym jak Turcja wywarło wpływ na wszystkie sfery naszego życia- również na tę kulinarną. Mam kilka potraw i „smaków” za którymi będę tęsknić, a czołówkę na tej liście zajmuje dolma- turecka faszerowana papryka (i w ogóle faszerowane warzywa), przepisem na nie chciałabym dzisiaj podzielić się z wami w ramach akcji „W 30 kuchni dookoła świata” organizowanej na blogu Owsianka i Kawa.


dolma_turecka_faszerowana_papryka1

DOLMA CZYLI FASZEROWANE WARZYWA

Faszerowaną paprykę można w Turcji jeść na dwa sposoby. Pierwsza opcja to potrawa zjadana na ciepło, wtedy do nadzienia dodajemy mielone mięso a całość jemy z jogurtem. Druga (i moja ulubiona) to wersja zeytinyağlı czyli taka, którą jemy na zimno jako przystawkę skropioną sokiem z cytryny. Przygotowana w ten sposób papryka to ciekawa propozycja na imprezy, świetny pomysł na lunch zabierany do pracy, ale przede wszystkim zdrowy i sycący posiłek, którego przygotowanie zajmuje kilka chwil. Dzisiejszy przepis pochodzi z kuchni mojej teściowej i zawsze chętnie do niego wracamy!

W Turcji na każdym bazarze znajdziemy zielone papryki idealne do przygotowania dolmy- są niewielkie, łatwo jest wypełnić je nadzieniem i spokojnie mieszczą się w garnku podczas gotowania. Pamiętajcie aby kompletując składniki wybierać jak najmniejsze papryki oraz nie oszczędzać na przyprawach- suszona mięta, owoce suszonej porzeczki oraz orzeszki piniowe nadają potrawie niepowtarzalny smak i aromat.

dolma_turecka_faszerowana_papryka2

zeytinyağlı DOLMA

SKŁADNIKI:
kilka małych papryk
100 g ryżu
35gr kaszy bulgur (lub kuskus)
4 cebule
50 gr orzeszków piniowych
50 gr suszonych porzeczek
łyżeczka suszonej mięty
100 ml oliwy z oliwek
puszka pomidorów
opakowanie sosu pomidorowego
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
pieprz

PRZYGOTOWANIE (możecie wszystko podejrzeć na filmiku poniżej):
Umyj papryki, oczyść ich wnętrza z błonek i gniazd nasiennych.
Opłucz dokładnie ryż.
Cebulę pokrój w drobną kostkę.
Przygotuj nadzienie- w misce wymieszaj opłukany ryż, bulgur lub kuskus, cebulę, oliwę, pomidory, sos pomidorowy, suszone porzeczki, orzeszki piniowe, cukier, sól i pieprz.
Wypełnij papryki nadzieniem do 2/3 wysokości. Nadzianą paprykę nakłuj w kilku miejscach nożem- ułatwi to gotowanie potrawy. Ustaw papryki w garnku ściśle, jedna obok drugiej.
Przygotuj zalewę pomidorową do gotowania- wymieszaj sos pomidorowy, wrzącą wodę i sól do smaku. Przygotowaną mieszankę wlej do garnka.
Gotuj pod przykryciem, na średnim ogniu przez 30 minut od zagotowania wody. Najlepsze na zimno, skropione cytryną!

Mieszkanie w Turcji pozwoliło mi poznać mnóstwo nowych potraw, przyzwyczaić się do nowych smaków i odkryć zupełnie inną twarz potraw, które znałam do tej pory. Wiem już, że warszawskie kebaby równać się nie mogą tym zjadanym w lokancie, a jogurt, który lubię najbardziej jest tak gęsty, że można kroić go nożem. Mieszkanie za granicą to nie tylko możliwość poznania kultury, języka i innych ludzi, ale również wielka frajda z próbowania nowych rzeczy- za tym na pewno będę tęsknić!

Kolejny wpis w ramach naszej kulinarnej akcji „W 30 kuchni dookoła świata” znajdziecie w poniedziałek na blogu Justyny– koniecznie do niej zajrzyjcie bo podobno serwuje angielskie śniadanie! Jeśli chcecie poznać szczegóły i pełną rozpiskę akcji wszystko znajdziecie we wpisie informacyjnym– zapraszam :)

Ciekawa jestem jakie smaki pamiętacie z wakacji w Turcji? Jedliście tutaj coś co zapadło wam na dobre w pamięć i na co przepis chcielibyście poznać? 

Chcesz dostać zestaw kart?

Convertkit-mala-grafika-grudniownik-pop-up

Odbierz zestaw kreatywnych kart do dokumentowania wspomnień i zacznij przygodę z pocket scrapbookingiem!

Podając swoje dane wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości od worqshop.pl Powered by ConvertKit

Zobacz również

  • U mnie ojciec bardzo często przygotowuje nadziewane papryki, właśnie najczęściej mięsem mielonym i ryżem. Tak raczej po polsku zalewa je potem sosem pomidorowym 😀 U Ciebie zaintrygował mnie dodatek suszonych porzeczek i orzeszków piniowych. Muszę tego koniecznie spróbować!
    Dziękuję za udział w akcji! :)

    • ja jeszcze w Polsce robiłam nadziewane, ale zapiekane- takie gotowane po raz pierwszy jadłam w Turcji- brawo dla taty za gotowanie- mój ma do tego 2 lewe ręce 😀

  • Uwielbiam Dolme i przygotowuje ja bardzo czesto. U mnie gosci zawsze jako danie glowne, na cieplo i oczywiscie z jogurtem. Nie szkoda Ci Kasiu wyjezdzac?

    • jasne, że troszkę szkoda, ale będziemy wpadać w odwiedziny i zaglądać często do Stambułu, a jednak czuję pod skórą, że to będzie zmiana na lepsze :)

  • justynamdmx

    Mmmm liczyłam, że chociaż ujrze najlepsza turecka bahlave mmmmmm uwielbiam (w Marmaris jest moja najulubiensza), ale papryczki też miodzio. Pozdrawiam

    • wiesz co, nie znam nawet przepisu na baklave… ani turczynki, która robiłaby baklave w domu- pewnie dlatego, że na wyciągnięcie ręki są w każdej piekarni :)

  • Na zimno? Tu mnie zaskoczyłaś trochę. Muszę koniecznie spróbować.

  • Nie będę oryginalna – kebab. Za to nie lubiłam tamtejszych ciast, mocno przesłodzone.
    Twoja propozycja na nadziewną paprykę serwowaną na zimno bardzo mi się podoba. Orzechy? Z nimi wszystko jest pyszne! :)
    Zapisuję!

    • a wiesz, że wszyscy goście z Polski, których miałam w ciągu tych 4 lat narzekali na tureckiego ulicznego kebaba i mówili, że w Polsce lepszy? :)
      byliście w Bodrum, prawda? tam jest trochę inny kebab, z warzywami :) no i kebaby w restauracjach są super, ale to inna bajka :)
      a słodyczy też nie za bardzo lubię- raz na jakiś czas ok, do mocnej herbaty bo one wręcz pływają w cukrze :)

      • Tak, byliśmy w Bodrum. Ale kebaba jedliśmy w drodze powrotnej z Pamukkale w jakieś restauracji :)

  • Marta

    çiğ köfte <3

  • W Turcji nigdy nie byłam, ale kolega przywiózł mi kiedyś jakiś taki słodycz – taka jakby twarda galaretka oprószona czymś przypominającym cukier puder. Część tych „galaretek” była z orzeszkami w środku – dobre to było :) Nie wiem jaka jest fachowa nazwa.

    • mhmmm lokum czy jak ktoś woli po angielsku- turkish delight :)
      Najlepsze świeże, kupowane na wagę (broń Boże nie w pudełkach) w sklepach np. KOSKA… moje ulubione to białe lokum z pistajcami oprószone kokosem paşa lokum albo mniej tradycyjne, do dostania w sieci kawiarni Kahve Dunyasi- czekoladowe z pistacjami, dodatkowo oblane czekoladą.. ale mi smaka narobiłaś :)

  • Na dodatek zielona papryka jest niedoceniana, a jest BARDZO zdrowa!

    • nigdy nie sprawdzałam jej właściwości, ale smak bardzo lubię, jest mega delikatna :)

    • Ja akurat zieloną paprykę lubię najbardziej ze wszystkich kolorów 😀

  • Mnie z Turcją najbardziej kojarzą się bardzo słodkie desery i słodycze :)

  • Aga

    Nie wiem czemu, ale byłam pewna, że przenosicie się do Londynu. Stambuł na Warszawę… A co na to Fab, jak on się tu odnajdzie…? Nastroje wobec cudzoziemców są mocno nieciekawe ostatnio… Odważna decyzja! I tego słońca żaaaaal;)

  • Kasiu, takiej wersji gotowanej jeszcze nie znałam :) Sama zapiekam papryki, a faszeruję je różnymi kaszami (gryczana, pęczak, jęczmienna, jaglana) z mięskiem, grzybkami i dużą ilości ziół (uwielbiam :))
    4 lata w Turcji to szmat czasu…Choć Łazienki jesienią są też piękne :)