Moja capsule wardrobe na czas ciąży – planowanie i moje zakupy!

Zanim zaszłam w ciążę byłam pewna, że w okolicach trzeciego miesiąca będę już maszerować po świecie z brzuszkiem wielkości arbuza – teraz, w trzecim trymestrze baaaardzo się cieszę, że tak mało wtedy wiedziałam o życiu i do niedawna z powodzeniem mieściłam się jeszcze w moje ulubione, sprawdzone ubrania! W pewnym momencie miałam nawet pomysł, że uda mi uniknąć ubraniowych zakupów i jakoś przeturlam się do końca ciąży w tym co mam – kolejny przykład naiwnego myślenia!

Ilość ubrań, które mogłam nosić zaczęła się kurczyć w oczach, a ja zdałam sobie sprawę, że jeśli nie chcę spędzić kilku ostatnich miesięcy ciąży w dresach i luźnych bluzach muszę ogarnąć capsule wardrobe na czas ciąży!

CZY SPECJALNE UBRANIA NA CZAS CIĄŻY SĄ NA SERIO POTRZEBNE?

Oczywiście ubraniowe zakupy odkładałam w czasie tak długo jak tylko mogłam – świadomość wymienienia garderoby na kilka miesięcy nie dawała mi spać! W okolicach 6 miesiąca ciąży, gdy mój brzuszek zaczął naprawdę rosnąć stwierdziłam, że nie chcę się już dłużej męczyć w ciasnych i przykrótkich ubraniach oraz przed każdym wyjściem z paniką w oczach przeglądać zawartość szafy.

Wszystko zaczęło się niewinnie – ślub przyjaciółki, a najfajniejsza „dyżurna” sukienka z mojej capsule wardrobe w której z powodzeniem chodziłam na wszystkie większe imprezy przestała się dopinać i wyglądała mało ciekawie. Ulubione jeansy z dnia na dzień robiły się coraz mniej wygodne i zaczynałam się zastanawiać co jest lepszym pomysłem – rozpięty guzik i dłuższa, luźna tunika czy sztuczka z gumką do włosów. W końcu – na zewnątrz zrobiło się naprawdę zimno, a ja zostałam bez kurtki bo moja sprawdzona zimowa parka zrobiła się tak ciasna, że ciężko było w niej chodzić, a co dopiero usiąść w tramwaju czy w autobusie…

Okazało się, że pierwszym ubraniowym wyzwaniem w ciąży nie było dla mnie skompletowanie wyprawki dla Bejbika, a ogarnięcie własnej szafy! W okolicach 6 miesiąca ciąży zrobiłam ubraniowe porządki i małą rewolucję w szafie – teraz żałuję, że zabrałam się za to tak późno, bo dobrze dobrane do naszego stylu życia, estetyczne i wygodne ciążowe ubrania to chyba najfajniejszy sposób na uprzyjemnienie sobie czasu oczekiwania na Maluszka!

JAK ZAPLANOWAĆ CAPSULE WARDROBE NA CZAS CIĄŻY?

Postanowiłam trzymać się tego co znam i lubię czyli minimalistycznego zestawu ubrań skompletowanego w myśl zasad „capsule wardrobe”. Wiedziałam, że na te kilka miesięcy nie będę potrzebować całej masy nowych ubrań jeśli do zakupów podejdę z głową i odpowiednim planem, dlatego zanim zaczęłam rozglądać się za ciuchami na czas ciąży planowanie mojej nowej szafy zaczęłam na papierze.

PRZEGLĄD SZAFY

Jakiekolwiek zmiany w szafie zaczynam od porządnego przeglądu ubrań i wielkich porządków. Ubrania, których nie noszę (ponieważ zrobiły się za małe lub kompletnie nie pasują do pogody za oknem) zapakowałam w worki próżniowe i wyniosłam na strych. To, co jest zniszczone powędrowało do kosza, a to co przestało mi się podobać, ale nadal jest w dobrym stanie oddałam potrzebującym. W mojej szafie zostały ubrania, które posłużą mi przez najbliższe miesiące, a ja mogłam zacząć zastanawiać się nad tym, czego mi brakuje.

ZASTANÓW SIĘ, CZEGO POTRZEBUJESZ

Zakupy do capsule wardrobe na czas ciąży to sprawa mocno indywidualna. Inne ubrania przydadzą się osobie, która pracuje i prowadzi dość aktywny tryb życia, inne mamie, która opiekuje się starszakiem i ceni wygodę, a jeszcze inne komuś, kto z różnych powodów musi się oszczędzać i dużo odpoczywać. Nie wierzę, że istnieje jedna, uniwersalna lista ubrań, które trzeba mieć – raczej warto zastanowić się jakie sytuacje, okazje i wydarzenia czekają nas w najbliższych miesiącach i pamiętać o tym kompletując swoją capsule wardrobe.

Po krótkiej analizie potrzeb doszłam do wniosku, że powinnam rozejrzeć się za ubraniami, które:

– świetnie sprawdzą się podczas pracy w domu (czyli są miękkie i wygodne, nie uciskają i nie krępują ruchów) oraz podczas wypadów na miasto, do kawiarni i na spotkania ze znajomymi – rozglądałam się więc za ubraniami typu basic, utrzymanymi w miejskim, sportowo-casualowym stylu,

– są dopasowane (lecz nadal wygodne!) i fajnie podkreślą rosnący brzuszek,

– będą odpowiednio dopasowane do pory roku – końcówka mojej ciąży przypada na zimę i wczesną wiosnę, szukałam więc ciuchów, które z powodzeniem da się nosić „na cebulkę” oraz dłuższych koszulek, które ochronią brzuszek przed zimnem,

– dobrze zgrają się stylem i kolorami z tym, co już mam w szafie i uzupełnią tymczasowe, ciążowe braki (potrzebowałam jednej sukienki „do zadań specjalnych”, elastycznych, niebieskich jeansów oraz wygodnego, sportowego zestawu, który sprawdzi się na zajęciach w szkole rodzenia i podczas ćwiczeń),

– będą praktyczne i przydadzą mi się również po porodzie – kupując t-shirty i bluzki szukałam takich z opcją wygodnego karmienia piersią, aby posłużyły mi jak dłużej,

– fajnie wyglądają na zdjęciach – mamy w planach brzuszkową sesję zdjęciową, poza tym ciągle robię zdjęcia na bloga i zależy mi na tym aby ubrania były nie tylko wygodne, ale też estetyczne i naprawdę pasujące do mnie!

POSZUKAJ INSPIRACJI I POMYSŁÓW NA PRAKTYCZNE, CIĄŻOWE ZESTAWY UBRAŃ

Bardzo lubię ten etap „pracy” nad moją capsule wardrobe! Gdy wiem już co mam w szafie i czego tak naprawdę potrzebuję rozglądam się za inspiracjami na ciekawe, praktyczne zestawy ubrań.

Świetnie sprawdza się tutaj Pinterest gdzie łatwo możemy wyszukać i kolekcjonować inspirujące zdjęcia. Sama chętnie zaglądam również na Instagram – przeglądam tam hashtagi związane z ciążą i jeśli jakiś zestaw ubrań wpadnie mi w oko zapisuję go do odpowiedniej kolekcji. Takie poszukiwania potrafią dostarczyć wielu inspiracji na to jak z prostych, basicowych elementów i ciekawych dodatków stworzyć fajne zestawy na co dzień i na specjalne okazje.

Na szczęście minęły już czasy gdy ubrania ciążowe przypominały niekształtne worki, a producenci starają się, abyśmy nawet z ekstra kilogramami mogły nadal czuć się atrakcyjnie i efektownie!

Po takim popołudniu spędzonym na porządkowaniu szafy i zastanowieniu się nad tym czego potrzebuję na najbliższe miesiące w mojej ciążowej capsule wardrobe listę zakupów miałam już praktycznie gotową. Miałam miejsce w szafie na nowe rzeczy, chwilowo niepotrzebne ubrania juz mnie nie rozpraszały i dobrze wiedziałam czego mi brakuje, jakie zakupy wypełnią ubraniowe luki w szafie i co mogę sobie już na starcie odpuścić.

CAPSULE WARDROBE NA CZAS CIĄŻY – O CZYM PAMIĘTAĆ PODCZAS ZAKUPÓW

Niezależnie od tego czy kompletuję capsule wardrobe na czas ciąży, czy uzupełniam swoją szafę o nowe ubrania na co dzień staram się mądrze wybierać i podejmować świadome, zakupowe decyzje. Zależy mi na tym, aby ubrania, które kupuję były dobrej jakości – szczególnie w ciąży ważny jest dla mnie naturalny skład tkanin, z których zrobione są ubrania, porządne przeszycia i estetyczne wykończenie ubrań. To nic, że są to rzeczy na kilka miesięcy – w końcu kupuję je po to, aby świetnie mi służyły i były wygodne w tym wyjątkowym okresie w życiu!

>> NA CO DZIEŃ <<
1.Sweter w paski 2.Jeansy z elastycznym pasem 3.Podkoszulka 4.Kopertowy sweter 5.Sportowe buty 6.Zegarek 7.Kolczyki

>> PO DOMU <<
1.Długi sweter  2.Wygodna podkoszulka 3.Kardigan 4.Leginsy z elastycznym pasem 5.Kolczyki 6.Kapcie 7.Skarpetki 8.Ciepłe getry

Bardzo chciałam uzupełnić swoją szafę o ciuchy, które sprawdzą się u mnie również po ciąży. Kupując bluzki i podkoszulki szukałam modeli, które pozwalają na dyskretne karmienie piersią, oraz takich, które swoim krojem zamaskują nadprogramowe kilogramy i wysmuklą sylwetkę. Dzięki temu zainwestowanie nawet nieco większej kwoty w podstawowe elementy garderoby ma dla mnie sens – w końcu kupuję ubrania do zadań specjalnych, zaprojektowane tak, aby naprawdę ułatwić mi codzienne funkcjonowanie dzisiaj oraz w niedalekiej przyszłości!

>> NA SPORTOWO <<
1.Dłuższa koszulka 2.Bluza (świetna również do karmienia piersią) 3.Bluza na suwak 4.Elastyczne spodnie 5.Czapka z pomponem 6.Sportowe buty 7.Zegarek z pulsometrem 8.Mata do jogi

Skoro o kilogramach mowa – wiadomo, że w ciąży ich nie unikniemy. Można to zaakceptować lub nie,  ale wychodzę z założenia, że są to najfajniejsze nadprogramowe kilogramy jakie w życiu będę miała i nie chcę chować ich pod wielkimi, oversize’owymi ubraniami. Zależało mi na tym, aby w mojej capsule wardrobe na czas ciąży znalazły się kobiece rzeczy, które w estetyczny sposób zaakcentują mój obecny stan, podkreślą zaokrąglony brzuszek i sprawią, że będę się świetnie czuć z kilkoma kilogramami na plusie! 

>> SUKIENKI <<
1. Dopasowana sukienka kopertowa 2.Luźna sukienka z dekoltem do karmienia 3.Sukienka w stylu retro 4.Długi kardigan 5.Szal z frędzlami 6.Botki na wygodnym obcasie 7.Kolczyki

>> NA WYJŚCIE <<
1.Luźna bluzka 2.Bluzka z kopertowym dekoltem 3.Klasyczna biała koszula 4.Dopasowane czarne jeansy 5.Długi naszyjnik 6.Wygodne sztyblety 7.Mała torebka 8.Proste kolczyki

ZAKUPY DO MOJEJ CAPSULE WARDROBE NA CZAS CIĄŻY – GDZIE KUPOWAĆ CIĄŻOWE UBRANIA?

Kolejnym krokiem w kompletowaniu mojej capsule wardrobe na czas ciąży były oczywiście zakupy. I tutaj zaczynają się schody – o ile rozplanowanie mojej nowej garderoby sprawiło mi masę frajdy to na myśl o wyprawie do centrum handlowego traciłam cały zapał do tego projektu. Nie lubię ubraniowych zakupów, a centra handlowe jak nic innego potrafią wyssać ze mnie energię – zwłaszcza teraz, w okresie przecen i wyprzedaży. Po kilku podejściach doszłam do wniosku, że wybór w sieciówkach jest kiepski i kompletnie nie pokrywa się z moją listą zakupowych potrzeb.

Próbowałam polowania na fajne ubrania na czas ciąży w lumpeksach – tutaj jednak problemem jest brak jakiejkolwiek pewności, czy takie zakupy się zakończą się sukcesem. Kompletując moją capsule wardrobe na czas ciąży miałam na papierze listę konkretnych rzeczy, które chciałabym mieć w szafie i w końcu stwierdziłam, że szybciej urodzę Kaia niż uda mi się tę listę skompletować w sklepach z używaną odzieżą.

Pozostały mi więc zakupy online, które okazały się strzałem w dziesiątkę! Po przejrzeniu kilku różnych sklepów okazało się, że dam radę skompletować moje zamówienie w całości w jednym miejscu, bez wychodzenia z domu i męczącego polowania na ubrania idealnie wpasowujące się w moje kryteria!

ZALANDO – IDEALNE MIEJSCE DO ZAKUPÓW NA CZAS CIĄŻY … I NIE TYLKO!

Swoją capsule wardrobe na czas ciąży uzupełniłam od A do Z na Zalando.pl.

Mimo że nigdy wcześniej nie korzystałam z tej strony od początku wiedziałam, że docenię tutaj wygodę składania zamówień, brak konieczności wystawania w długich kolejkach do przymierzalni i kas oraz możliwość bezproblemowych zwrotów. Oczywiście miałam też parę obaw…

Przede wszystkim martwiłam się, czy dobrze dobiorę ubrania i czy wybrane modele będą na mnie pasować, na szczęście na stronie wszystkie sprawy związane z rozmiarami są opisane w bardzo przejrzysty sposób i wystarczy chwila z centymetrem w ręku aby mieć pewność, że to co wrzucamy do wirtualnego koszyka będzie pasować na nas również w realnym świecie.

Zastanawiałam się również jak jest z jakością takich kupowanych online ubrań – tutaj przydatne okazały się komentarze zostawiane przez użytkowniczki strony oraz dokładne informacje o składach ubrań – dzięki temu nie obawiałam się, że kupuję kota w worku jak to czasem może być w przypadku zakupów online z niekoniecznie sprawdzonego źródła.

FAJNE ROZWIĄZANIA ONLINE, KTÓRE UŁATWIAJĄ ZAKUPY

Kompletowanie mojej capsule wardrobe na czas ciąży na Zalando okazało się dziecinnie proste – wszystkie brzuszkowe ubrania znajdują się tam w specjalnie oznaczonej kategorii, którą dodatkowo można filtrować między innymi według ulubionych marek, kolorów i dostępnych rozmiarów. To ogromna oszczędność czasu – ponieważ wiedziałam jakich kolorów szukam do swojej capsule wardrobe wystarczyło kilka kliknięć i wszystkie dostępne opcje miałam podane na tacy. 

Kolejna świetna opcja na Zalando to dodawanie wybranych ubrań do listy ulubionych – to tak jakby w tradycyjnym sklepie wrzucić to wszystko, co nam się podoba do koszyka, którego na szczęście w sklepie online nie trzeba dźwigać i przeglądać w kolejce przed przymierzalnią. Do listy ulubionych możemy wrócić po przerwie i na spokojnie przejrzeć to, co się na niej znajduje, a następnie wybrane pozycje wrzucić do koszyka z zamówieniem. 

Przeglądając dział dla kobiet w ciąży na Zalando moją uwagę przykuła również ogromna ilość ciekawych marek, których kolekcje ciążowe nie są dostępne w Polsce – znajdziecie tu między innymi ciążowe ubrania z New Look, Dorothy Perkins, Esprit, GAP, Top Shop, Mamalicious czy Mint &Berry oraz markę własną Zalando – Zalando Essential Maternity. Mimo że ja szukałam przede wszystkim praktycznych, basicowych ubrań, które będą moją bazą w capsule wardrobe na czas ciąży znajdziecie tutaj również całą masę fajnych i modnych ubrań zgodnych z najnowszymi trendami, idealnych na większe wyjście czy specjalne okazje!

ZALANDO – KATEGORIE SPECJALNE DLA KOBIET, KTÓRE SZUKAJĄ MODNYCH UBRAŃ

Jeśli planujecie uzupełnić swoją szafę lub stworzyć własną capsule wardrobe, ale trudno jest wam znaleźć ciekawe modele ubrań w nietypowych rozmiarach na Zalando znajdziecie cztery kategorie specjalne.

→ ubrania dla kobiet ciężarnych,
→ ubrania dla kobiet puszystych,
→ ubrania dla kobiet do 160 cm,
→ ubrania dla kobiet wysokich
Bardzo fajne jest to, że sklep pomyślał o kobietach, które mogą mieć problemy podczas tradycyjnych zakupów i skompletował wybrane modele ubrań w przejrzyście posegregowane kategorie – dzięki temu znalezienie modnych i estetycznych ubrań znanych marek w troszkę mniej typowych fasonach lub rozmiarach nie jest tu żadnym problemem!

Przygotowanie i uzupełnienie mojej capsule wardrobe na czas ciąży zajęło mi jeden weekend – w tym czasie uporałam się z porządkami w szafie, z planowaniem i zakupami. Bez planu i decydując się na tradycyjne wycieczki po sklepach zajęłoby mi to znacznie dłużej – a dla mnie teraz każdy moment się liczy, chciałabym jeszcze tyyyyyle zrobić zanim na świecie pojawi się Bejbik!

Strasznie się cieszę, że nie muszę się już martwić o to, co na siebie założyć i mogę znowu cieszyć się wszystkimi korzyściami, które płyną z posiadania capsule wardrobe, czyli spójnej, minimalistycznej szafy dopasowanej do mojej obecnej sytuacji i stylu życia! W ogóle myślę, że ciąża to świetny moment na wypróbowanie capsule wardrobe – skoro i tak wcześniej czy później musimy uzupełnić szafę o kilka ubrań warto to zrobić z głową, od razu myśląc o naszych ubraniowych potrzebach i zestawach, w których będziemy się dobrze czuć!

Ciekawa jestem bez jakich ubrań wy nie wyobrażacie sobie funkcjonowania z powiększającym się brzuszkiem? Co było podstawą waszej ciążowej garderoby? A może ktoś z was ma na swoim koncie eksperymenty z capsule wardrobe – jak wrażenia? Jak wygląda wasz system planowania i uzupełniania takiej szafy? Dajcie znać w komentarzach!

No i napiszcie mi koniecznie, czy myślicie, że capsule wardrobe w wersji dla Maluszka ma szansę się sprawdzić! Przed nami kompletowanie wyprawki i bardzo chciałabym zrobić to w duchu „less is more”!

*wpis powstał we współpracy z marką Zalando, a zdjęcia produktów pochodzą ze strony Zalando.pl

Zobacz również

  • Anna

    Mnie w pierwszej ciąży udało się uniknąć większych zakupów – kupiłam chyba tylko jedną czy dwie pary spodni z elastycznym pasem, poza tym udało mi się jakoś zmieścić w przedciążowe ubrania. Co prawda potem okazało się, że rozciągnęły się tak bardzo, że do noszenia po ciąży już się nie nadają, ale to już temat na inną historię 😉
    W drugiej dość szybko nie miałam się w co ubrać i postanowiłam uzupełnić swoją garderobę o typowo ciążowe ubrania. Dość długo biłam się z myślami, czy warto wydawać tyle pieniędzy na coś, co będę nosić tylko kilka miesięcy (nie orientuję się, czy teraz ceny nie spadły, ale jeszcze cztery lata temu ciążowe ubrania kosztowały majątek i wybór nie był zbyt duży), ale stwierdziłam w końcu, że chodzi tu w końcu o moje samopoczucie i bardzo wyjątkowe miesiące. I była to doskonała decyzja 🙂 Udało mi się skomponować bardzo skromną capsule wardrobe w sklepie internetowym jednego z polskich producentów ubrań ciążowych (nie jestem pewna, czy mogę podać nazwę…) – ciuchy były świetne i niesamowitej jakości, przez tych kilka miesięcy byłam z nich bardzo zadowolona, dobrze się w nich czułam, a potem w stanie właściwie idealnym udało mi się odsprzedać je za mniej więcej połowę ceny. Tak więc w 100% popieram – dziewczyny, warto zainwestować w ciążową capsule wardrobe!

    P.S. Jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to aż nachodzi mnie ochota na kolejną ciążę 😉

    • Ania ja też miałam nadzieję, że się obejdzie bez zakupów.. no ale cieszę się, że zdecydowałam tak, a nie inaczej bo to jak wyglądasz naprawdę duuuużo dodaje do samopoczucia, a wiadomo jak to w ciąży bywa 😉
      Teraz można upolować ciążowe ubrania w normalnych cenach, chociaż stacjonarnie też ciężko było mi coś takiego wypatrzeć, dlatego postawiłam na zakupy online i tutaj już spokojnie w „sieciówkowych” cenach można fajne, wygodne rzeczy kupić!
      A po ciąży rzeczywiście można odsprzedać, czy oddać koleżankom – ja część sobie zostawiam na bank na karmienie 😀

  • Bardzo lubię robić zakupy w Zalando – a ostatnio odkrywam wspomniane przez Ciebie oznaczenie „petit”, czyli do 160 – tyle, ile mam. Ułatwia to zakup spodni. Druga sprawa – filtr „bawełniane” i nie muszę szukać godzinami dobrego składu po sklepach 🙂 Mam tylko problem, że często ich oversize, nawet w rozmiarze XS, jest dla mnie za duży i muszę odesłać 😛 Nie robię zbyt wielu zakupów ogólnie, ale staram się powoli wymieniać garderobę na bawełnianą, pasującą do mnie, basic, ale z jakimiś fajnymi akcentami, więc Zalando jest idealne – zwłaszcza, gdy są promocje 😉

    • to prawda, to filtrowanie jest rewelacyjne i bardzo ułatwia zakupy! 🙂
      A teraz promocje są na tyyyyle rzeczy, że można fajnie uzupełnić szafę 🙂

      • Ale muszę przyznać, że sukienki ślubne, które najpierw zamówiłam przez Zalando odesłałam wszystkie – były kiepskie jakościowo 😉 Na resztę nie narzekam. 🙂

  • Marta

    Ja założyłam, że przechodzę ciążę w zwyczajnych ubraniach. Kupiłam tylko spodnie i dresy. Miałam już kopertowy sweter, który pasował. I chodziłam w kurtce męża – była za duża, ale się mieściłam. Generalnie chodziłam w zwykłych rzeczach, bo jestem z tych mutantów, które w ciąży CHUDNĄ. Rósł mi tylko brzuszek (ale nie był duży), a reszta się zmniejszała…

  • creepywallet

    Warto pamiętać że po ciąży nie każdy szybko traci kilogramy więc trzeba pamiętać że ten czas ciąży trochę się „wydłuża”. Ja póki co obiecałam sobie ze nie kupuje nic póki nie schudne 😂

  • Elik

    Kocham Cię za ten wpis ❤ właśnie kompletuję nową garderobę. Pierwsza ciąża to była bajka. Kupiłam tylko ciążowe rajstopy i ciążowe legginsy. Kupiłam też jeansy, ale mój brzuch niestety do nich nie dorósł. Po 5 latach jestem w drugiej ciąży, ale zaczęłam od ciąży gastronomicznej 😁 czyli na początku ciąży ważę tyle, co przy pierwszej w dzień porodu 😎 i właśnie rozpoczęłam poszukiwania. A dzięki temu wpisowi mam szansę zrobić to z głową. Dziękuję

  • To prawda, że stacjonarnie wybór ubrań dla ciężarnych strasznie rozczarowuje. Ja zdecydowałam się na bardzo minimalistyczne zakupy i na razie świetnie sobie radzę (2 pary spodni, legginsy, 2 koszulki i sweter). Myślę jeszcze o zakupach ubrań wygodnych do karmienia. A garderoby nie wobrażam sobie bez ocieplanych ciążowych legginsów 🙂

  • Zalando króluje, jeśli chodzi o wybór ubrań dla kobiet w ciąży i też na wyprzedaży mają masę rzeczy w świetnych cenach, a co więcej – dużo ubrań, które później sprawdzają się jeszcze długo, długo po ciąży.
    Co do capsule wardrobe u maluszka, ja bym się skupiła na bazie podstawowej – np. szary, chłodny beż, czarny biały i do tego max 2 kolory, np. musztardowy i niebieski baby blue do zgaszonej mięty. W podobny sposób ogarniałam wyprawkę Mijeńki (tylko z różem) i dzięki temu większość zdjęć nawet tych niepozowanych, domowych, wyszła o niebo lepiej niż tych Wikusi, przy której jeszcze miałam wszystko „z innej parafii”.
    Co do ubranek, to raczej kupowałam kompletami, ale też w podobnych kolorystykach, dzięki temu możesz sobie wymieniać np. góry i doły, z którymi zakladasz daną rzecz. Ważne, by w tym „capsule” zawrzeć też takie rzeczy codziennego użytku jak kocyki, muślinowe pieluszki, pościel do łóżeczka itp. bo one też często na zdjęcia się wkradają 🙂

  • T-shirty dla kobiet w ciąży są świetne i bardzo dobrze sprawdzają się jeszcze długo po ciąży, bo ciało nie wraca przecież od razu do formy. Krój sprawia, że fajnie leżą, nie są to worki a fajnie maskują brzuch. Można więc je traktować jako inwestycję długofalową 😉

  • Ja mam pierwsze magicznych 9 miesięcy za sobą i choć minęło od tego czasu 21 niesamowitych miesięcy, to wciąż wspominał je z rozanieleniem. 😁 Czułam się wtedy pięknie! 😍

    Nie kupowałam za dużo. Postawiłam na zakupy odzieży używanej na różnych aukcjach. W ten sposób zaoszczędziłam sporo kasy, otrzymałam ubrania w naprawdę świetnym stanie, a dzięki odpowiednim krojom niektóre noszę do tej pory. 😉

    Kasiu, wyglądasz niesamowicie! Jestem zachwycona Twoim widokiem. 😍😊

  • Cześć,
    Co prawda nie jestem w ciąży (jeszcze), ale patrząc po tym co mam teraz w szafie obeszłoby się – 4 podkoszulki, spódnica, 2 spodnie i 2 sukienki. Swetry i bluzy mam luźne, więc musiałabym przytyć koło 30 kg, żeby mieć problem (choć wiem, że i czasem tyle kobiety tyją)
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • pan sowa

    Kasiu na wstępie chciałam Ci napisać, że ślicznie Ci w tym stanie 🙂 promieniejesz 🙂
    Ceny ubrań ciążowych bardzo mocno kupą w oczy osobę o zarobkach bliżej najniższej krajowej niż tej średniej :p w pierwszej ciąży wystarczyły mi jeansy i legginsy ciążowe. Teraz będąc w drugiej dla własnej przyjemności kupiłam kilka rzeczy podkreślających brzuszek, jednak żadna z nich nie była z działu ubrań ciążowych 😉

    Planujesz jakiś project lifowy wpis? Bo na te czekam zawsze z niecierpliwością 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

  • Antonina

    Kasiu, czy podzieliłabyś się, jak robisz takie kolaże/plansze z zestawami ubrań?
    Chciałabym zrobić coś takiego na użytek własnej kapsułki 🙂

    Może polecasz jakiś tutorial (bez photoshopa) ? A jak nie ma –> chętnie zobaczyłam taki zrobiony przez Ciebie, jak ten na mini zdjęcia do Project Life 🙂

  • Mimo, że nie jestem w ciąży to z chęcią skorzystam z takiej capsule wardrobe, bo jednak jest to sporo ułatwienie w życiu tak planować co założyć na siebie 🙂

  • Emilka

    Bardzo podoba mi się Twój artykuł i z pewnością jeszcze do niego wrócę! Niedawno robiłam porządki w swojej szafie i też wiele rzeczy pochowałam, oddałam po rodzinie i potrzebującym, w akcji pomaganie przez ubranie. No i teraz jestem w 10. tygodniu ciąży i już wydaje mi się że chodzę w tym samym, zeby mnie nic nie uciskało tylko 😉 chyba będę musiała swoją capsule wardrobe ogarnąć trochę wcześniej 🙂