8 faktów o mnie

Hej, hej! Tak jak wspominalam, od Nowego Roku mam nowe plany i na blogu ma byc nieco mniej papieru, a troche wiecej nas i zycia generalnie. Na dobry poczatek pozwolcie, ze sie troszeczke przedstawie- 8 faktow o mnie, kilka spraw o ktorych nie macie pewnie pojecia!

1. PANICZNIE BOJE SIE GOLEBI zawsze wydaje mi sie, ze nisko latajacy golab wstrzeli mi sie prosto w nos. Jak widze golebie, gotowa jestem nadlozyc drogi, aby ominac je jak najszerszym lukiem.

2. GDY BYLAM MLODSZA NIENAWIDZILAM SPORTU i chyba do dzis szkolni znajomi nie bardzo dowierzaja, gdy mowie, ze ja na serio lubie biegac, a wstawanie przed 6 aby pocwiczyc przed praca nie jest katorga. Zmiana nastawienia do sportu zajela mi sporo czasu, ale stalo sie i nie wyobrazam sobie zycia bez ruchu- cwiczenia z youtubem, yoga, bieganie- zawsze znajde cos zeby sie troche spocic.

3. MOWİE PO TURECKU (Boze, nigdy nie myslalam, ze napisze to tak pewna siebie, ale jest, stalo sie!) Nie chodzilam na zadne kursy, nikt mnie nigdy nie uczyl- powtarzalam sama, do tego czas i praca i udalo sie. Najfajniejszy moment- ogladalam vlogi, jeden z nich byl po turecku. Obejrzalam, zrozumialam. Dopiero po chwili zdalam sobie sprawe, ze to bylo po turecku!

4. PRACUJE W MODOWEJ BRANZY Tak na serio, w samym jej sercu. W pracy zyje 6 miesiecy, czasem nawet rok do przodu. Zima planujemy kolekcje na lato, latem na zime. Wiem jakie spodnice bedziemy nosic wiosna za rok i jakie kolory pojawia sie w Zarze za 3 tygodnie. Bez problemu powiem ktora torebka wyszla z ktorego domu mody. I jak zorganizowac sesje zdjeciowa. I wybrac foty na billboardy. I zaplanowac okna w sklepach. A na koniec i tak nadal jestem dziewczyna w jeansach, czarnym swetrze i conversach.

5. MAM KAWO-NALOG i kawa musi naprawde byc kawa. W pracy robie sobie nescafe, ktora po 2 lykach laduje w zlewie. Uwielbiam kawe, ktora przygotowujemy w domu, a najlepsza randka z mezem to wypad do jakiejs nowej kawiarni w miescie, gdzie kawa to nie wiadro spalonego mleka.

6. UWIELBIAM SZARY Ubieram sie na szaro. Zaplanowalam nasz slub na szaro-zolto. Szare paznokcie- tak, chetnie. Szukam idealnej szarej sukienki. Przeczytalam wszystkie 3 czesci „Piecdziesiecu twarzy Greya”. Nasze nastepne mieszkanie bedzie szare.

7. JESTEM W STANIE ZNALEZC WSZYSTKO W INTERNECIE znajdz obrazek z rozmazanego zdjecia, sukienke z kolekcji z pieciu sezonow temu, tutorial do makijazu, transmisje meczu na zywo, przepis na placki, odcinek serialu, piosenke w rytm ktorej bujalismy sie w wakacje- powiedz mi co chcesz, a ja to znajde. W necie jest wszystko, ostatnio to moje ulubione miejsce do… nauki!

8. ZAWSZE BEDE ZAKOCHANA W LONDYNIE To miasto, w ktorym ktoregos dnia zamieszkamy na amen. Kocham Londyn kazda komorka siebie, podskakuje z radosci, gdy widze go na filmach, dla mnie miasto ideal. Mlode i podeszle wiekiem, na czasie i z tradycjami, kreatywne i z dystansem do wszystkiego, zabudowane i zielone, dynamiczne i wyciszone. Po prostu numer 1.

Fajnie bylo chwile pomyslec i stworzyc taka liste, moze tez sie skusicie- ja jestem ciekawska i chetnie poczytam, wiec rzucam wyzwanie dziewczynom- Antilight, Immacola i Zielona Owca– podzielicie sie 8 drobiazgami o Was?

  • czytam i myślę, oo fajnie by było stworzyć swoją listę… przewijam do końca i patrzę: immacola 😀 no pewnie, że stworzę!

    • taka mialam nadzieje 😀 czekam teraz ha!

    • Ja jeszcze lepiej – czytam całą listę Kasi uśmiecham się pod nosem i nie patrząc dalej zamykam. Potem czytam u Ciebie i myśle, ale fajnie, że Cię zaprosiła tez bym chciała, no i wracam sobie obejrzeć jeszcze raz jak to Kasia zrobiła i dopiero wtedy widze siebie 😀 ahaha

      • Kasia 😀 probowalam to przetlumaczyc wczoraj Fabowi i jezyk mi sie poplatal w trakcie:)

      • 😀 zdania podrzędnie złożone rządzą 😀

  • Świetny post 😉 I genialny nowy wygląd bloga 🙂

  • Nie spodziewałam się wyzwania 😉 Chętnie przyjmę, lubię takie chwile zastanowienia nad sobą 🙂

    • no to wyszla troche niespodzianka- czekam z niecierpliwoscia na post 🙂

  • dorotka

    Podejrzewam, że to z kategorii „ściśle tajne”, ale rozwiniesz kiedyś wątek branży modowej? To jest niesamowicie intrygujące, myślałam, że takie rzeczy to tylko w „Diabeł ubiera się u Prady” 😀

    • ahaha moge napisac polslowkami chyba tylko inaczej grozi urwaniem glowy 🙂

  • Pingback: summer grey | Fashion Bloggers And Style()

  • Muszę przyznać, że uwielbiam Twojego bloga i odkąd zajrzałam na niego pierwszy raz tak odwiedzanie go co dzień, stało się dla mnie wręcz rutyną. Dzień zaczynam od kawy i Twojego bloga 😉
    Bardzo jednak od samego początku intrygowała mnie u Ciebie ta branża w modzie. Mogę dowiedzieć się o niej czegoś więcej? 😉

    • Oliwia, cieszę się, że tak Ci się tu podoba 🙂
      co do mody – mieszkając w Turcji przez prawie 2 lata pracowałam w firmie wypuszczającej damskie kolekcje z wyższej półki. Pracowałam tam z dyrektorem kreatywnym, śledziłam trendy, opracowywałam moodboardy do kolekcji, przekopywałam internet w poszukiwaniu inspiracji, jeździłam na wielkie wyprzedażowe zakupy i targi gdzie kupowałam próbki… to była fajna i rozwijająca praca, zwłaszcza działanie z trendami i moodboardami było ekstra 🙂

      • Bardzo zazdroszczę takiej pracy. Moim marzeniem jeszcze niedawno było robić właśnie coś takiego;) Mogę wiedzieć jak udało Ci się znaleźć taką pracę oraz czy w Polsce też jest możliwość takiej pracy? 😉
        Od pewnego czasu szukam własnego pomysłu na życie. NIby go już mam jednak nie chcę się ograniczać. Mam wiele zainteresowań i pragnę rozwijać je wszystkie. 😉

        • Nie mam pojęcia czy taka praca jest dostępna w Polsce i na jakich zasadach – pewnie tak, ale musiałabyś poszukać, rozejrzeć się, popytać. Mam doświadczenie na rynku tureckim i tam moim mocnym punktem okazała się doskonała znajomość angielskiego i tak naprawdę kreatywność, chęć nauki, dbałość o detale, dobre pomysły, zmysł estetyczny i ogarnięcie. Zaklikałyśmy z moją szefową, wiele rzeczy widziałyśmy podobnie, stąd propozycja pracy mimo kompletnego braku doświadczenia i edukacji w tym kierunku z mojej strony 🙂 Trzeba być otwartym, łapać okazje i próbować 🙂