Rysowanie- 5 kroków do codziennych rysunków

W zeszły poniedziałek na blogu pojawił się pierwszy post gościnny Faba w którym opowiadał on o tym jak nauczyć się rysować, jak się przełamać i przekonać na własnej skórze, że rysowanie to sztuka, której każdy może spróbować.

Artykuł spotkał się ze świetnym, ciepłym przyjęciem z waszej strony- nie od dzisiaj wiem jak mega kreatywni są czytelnicy mojego bloga- przekonaliście mnie o tym kolejny raz, super, że tyle z was zamierza sięgnąć po ołówki i zacząć działać!

Oddaję głos Fabowi, który przedstawi wam 5 kroków do szkicownika pełnego wspomnień

1. ZBIERZ MATERIAŁY DO RYSOWANIA

Nie będę namawiał was do inwestowania w drogie materiały na samym początku przygody z rysowaniem, mniej znaczy więcej i pewnie większość z was to co niezbędne ma pod ręką. Na początek wystarczy papier i cienkopis.

 

visual-01d

SZKICOWNIK-PRZYBORNIK:

  1. Wodoodporny cienkopis/2.Pędzle do akwareli/3. Pędzel z pojemniczkiem na wodę/4. Ołówek/5. Gumka/6. Szkicownik z papierem do akwareli/7. Zestaw akwareli

Jeśli  myślicie o rysowaniu bardziej serio polecam zainwestować w szkicownik z którego będziecie z przyjemnością korzystać. Dobrej jakości papier robi ogromną różnicę. Jeśli chcecie korzystać z akwareli zainwestujcie w szkicownik z papierem dobrze znoszącym kontakt z wodą. Z własnego doświadczenia podpowiem też, że mniejszy szkicownik to dobry pomysł na początek- łatwiej zabierać go wszędzie ze sobą, a niewielkie strony nie onieśmielają tak bardzo jak format a5 wzwyż!

Wybierając cienkopis również zwróćcie uwagę czy jest on wodoodporny- tusz z takich cienkopisów nie rozmazuje się  w kontakcie z wodą, dzięki temu spokojnie możecie malować swoje szkice akwarelami. Cienkopisy mają różne grubości, z czasem możecie skompletować cały zestaw, jednak moje ulubione to 0.2mm i 0.3mm.

creative licence5

 2. KSIĄŻKA: DANNY GREGORY „THE CREATIVE LICENSE”

Po raz kolejny będę was namawiał do zainwestowania w tę książkę– znam tyle osób, które dzięki niej zaczęły rysować, że naprawdę zaczynam wierzyć w jej magiczną moc:)

Książka krok po kroku prowadzi przez proces nauki rysowania, pokazuje jak przenosić codzienność na strony szkicownika, a co najważniejsze- dodaje pewności siebie, pomaga uwierzyć, że możesz rysować. Znajdziecie tam mnóstwo ćwiczeń i wskazówek, a sama książka jest świetną inspiracją- jest pięknie zaprojektowana i stanowi wizualną ucztę dla oczu!

 3. ZACZNIJ RYSOWAĆ I RÓB TO CODZIENNIE

Nie myśl za dużo o całym procesie tworzenia rysunku, po prostu weź się do roboty. Jeśli korzystasz z książki Dannyego znajdziesz w niej całą masę pomysłów, inspiracji i odpowiedzi na pytania- co rysować.

Inspiracji na szkice i rysunki szukaj również dookoła siebie- kubek z kawą, kwiaty, jesienne dary natury, ulubiona książka, samochód, kosmetyki, babeczka z kremem- rysuj to co cię otacza. Pamiętaj, aby zabierać swój szkicownik ze sobą i rysować kiedy tylko możesz. Moim ulubionym momentem na szybkie szkice w ciągu zabieganego dnia były przerwy na lunch w pracy.

5-krokow-do-codziennych-rysunkow

 4. POKAZUJ SWOJE PRACE

Dzielenie się swoimi artystycznymi zmaganiami z innymi sprawia, że stają się one bardziej prawdziwe, a ty bierzesz je bardziej serio. To taka swojego rodzaju motywacja i zobowiązanie które sprawiają, że trudniej jest porzucić rysowanie. Zabieraj szkicownik ze sobą, nie bój się rysowania w miejscach publicznych i nie bądź nieśmiały, jeśli ktoś zapyta o twoje prace.

Możesz również iść o krok dalej- załóż bloga lub konto na instagramie gdzie będziesz wrzucał zdjęcia swoich rysunków- komentarze mogą dać ci wsparcie, może poznasz inne osoby zainteresowane tym hobby i znajdziesz nowe inspiracje? Nie przejmuj się i nie wmawiaj sobie, że twoje pierwsze szkice są koślawe- każdy kiedyś zaczynał!

 5. EKSPERYMENTUJ

Pamiętaj, że działać kreatywnie możesz na całą masę sposobów- rysowanie nie ma określonej formy, stylu, czy kształtu, a najlepszą lekcją jest częsta praktyka i eksperymenty.

Próbuj nowych technik, materiałów i narzędzi. Podglądaj innych i ucz się od nich. Nie przwyiązuj się na stałe do jednej i tej samej techniki. Niektóre rzeczy możesz w rysowaniu pokochać, a niektóre będą zupełnie nie dla ciebie- nie przejmuj się, eksperymentuj.

Co jakiś czas spróbuj czegoś nowego. Dzięki temu nie zabraknie ci inspiracji oraz szybciej i łatwiesz odnajdziesz swój styl. Jedynie ty możesz zdecydować dokąd twoje rysowanie ma cię zabrać.

5-krokow-do-codziennych-rysunkow

Rysowanie może stać się świetnym hobby, a szkicowniki wypełnione wspomnieniami codziennych chwil i odbytych podróży to piękna pamiątka! Jesień to idealna pora na kreatywne działanie, koniecznie spróbujcie rysunku!

Koniecznie napiszcie w komentarzach co jest dla was samych w rysowaniu najfajniejsze, a co sprawia największe kłopoty i z czym macie pod górkę- wspólnymi siłami będziemy kombinować jak sobie z tym poradzić!

Zobacz również

  • Usmiech Od Rana

    Kupiłam tą książkę parę dni temu właśnie dzięki Wam. Ciężko było ją dostać, a przez internet nie chciałam zamawiać. W końcu udało mi się znaleźć jedną kopię na Piccadilly Circus – jaka to była radość 🙂 Polubiłam ją.:)

  • Mówisz bardzo przekonująco, nabrałam ochoty na rysowanie, choć jestem zupełnym beztalenciem w tej dziedzinie;)

  • Polecana książka wygląda interesująco, sama bardzo lubię spontaniczne rysunki takie jak Wasze i jak mam wenę to też je robię. Nawet jak od razu się nie udaje warto eksperymentować. Jednak patrząc na większość dobrych rysunków widzę w nich jedną regułę, która chyba musi być zachowana WSZĘDZIE i nie ważne czy to rysunek realistyczny czy abstrakcyjny, nie ważne w jakiej wykonany technice. To jest coś co sama musiałabym wyćwiczyc, bo zdarzają mi się z tym problemy mimo, że tez rysuję. Tym czymś są… PROPORCJE. Każdy rysunek musi je mieć i nie ma zmiłuj. Np jak rysujesz postać to musi być prawidłowa proporcja głowy do tyłowia, odpowiednie odstępy między oczami itp. A najtrudniejsze to jest chyba narysowanie dłoni. Studiowałam na kierunku artystycznym i tam ważniejsze było aby rysunek był bardziej proporcjonalny niż ładny. Te wymagania z jednej strony narzucają konieczność ciągłego uczenia się i robienia dużo szkiców a jednocześnie mogą zniechęcić i zahamować spontaniczną kreatywność. Chętnie się dowiem jaki jest Wasz stosunek do zachowania proporcji w rysunku. Pozdrawiam

    • tak, zgadzam się z Tobą. Proporcje są niezwykle ważne, bo nawet jeżeli obrazek jest świetnie wyszrafowany, to zaburzona proporcja powoduje ze jest on niemiły dla oka i nawet dla niewtajemniczonego odbiorcy pojawia się wrażenie że „coś tu jest nie tak”. Utrzymywanie dobrych proporcji to troszkę kwestia samodyscypliny i bycia szczerym wobec siebie. Popełnione błędy widać, nie da się przymrużyć oka….
      Pozdrawiam.

  • Powiem szczerze że jak byłam w liceum, miałam swój taki planer-kalendarz i jak się nudziłam w szkole to każda wolna kartka, albo dosłownie kawałeczek przestrzeni był czymś obrysowany 😀
    Fajnie by było do tego wrócić. Albo codziennie wieczorem rysować coś na kartce w kalendarzu co się z tym dniem kojarzy 🙂 Ojej, rozmarzyłam się i idę rysować 😀

    • takie rysunkowe podsumowania dnia rzeczywiście brzmią super 🙂
      W sumie można by je robić w plannerze 🙂

  • Największy problem to zacząć i zmienić przekonania. Nie ma innej rady niż wziąć się do działania. Wciąż jednak odkładam to na później…

    • to prawda, samo się nie zrobi.. 😛
      Mam nadzieję, że znajdziesz chwilkę, czy na rysowanie, czy na inną ulubioną czynność- jesień wydaje się do tego stworzona 🙂

  • Takie posty jak ten są silnie motywujące!

  • ja ostatnio zaczęłam bazgrolenie (doodle) z kanałami na youtube i bardzo sobie to chwalę, trochę trenuję rękę, bo dawno tego nie robiłam – ma to dodatkowy plus- jest ogromnie relaksujące!

    • Świetnie! Ja też uważam, że rysowanie relaksuje, a jest przy tym bardziej kreatywne niż kolorowanki 🙂

  • Pani Komoda

    Ja czasem sobie rysuję, ale to zawsze jest jakaś gazeta, skrawek papieru – czyję że na całą czystą kartkę jeszcze nie zasługuję 😉

    • to może zacznij od małej kartki? albo od post itów 😀 o to by była super kolekcja post itowych rysunków po jakimś czasie :):)

  • A którą z polskich książek polecasz?

    • niestety, nie mam pojęcia o książkach dostępnych w Polsce, jestem tu od niedawna i jeszcze nie miałam okazji za bardzo rozejrzeć się po księgarniach… 🙂

  • IAM

    Kurczę, chyba przez Was wrócę do jakiegoś rysowania… 🙂 Jak byłam mała baardzo dużo rysowałam, później, gdy widziałam prace znajomych bardziej uzdolnionych ode mnie – odpuściłam. Czasami mi tego brakuje, więc chyba powrócę do mojego baźgrania 😉

  • Farbki juz mam, pedzle tez… Ale jakos trudno mi sie przelamac widzac pierwsze nieudane bazgroly…

    • Angelika, ćwicz na spokojnie, postaw sobie za cel, żeby codziennie coś narysować, rysuj to co widzisz, codzienne przedmioty- daj sobie trochę czasu, zobaczysz różnicę 🙂

      • Dziekuje za wsparcie. Jednak czasami gdy patrze na moje bazgroly to az sie zalamuje 😀 Wiem, ze praktyka czyni mistrza wiec bedze dzielna i bede sie starac codziennie cos naskrobac 🙂

  • no to tylko się cieszyć 🙂
    ale wiesz, przybory to tylko część bajki- zajrzyj na http://blogfreelancerki.pl/ i zobacz jakie Gosia cuda długopisem czaruje 🙂

  • Marta Wilk

    Zaczynam robić swój malowany przepiśnik 🙂 Nowy Rok nowe pomysły 🙂

  • Asia Grzyb

    Zaczęłam sobie malować/rysować w poprzednim roku, choć zawsze myślałam, że to nie jest zajęcie dla mnie, ale okazało się, że to całkiem fajne uczucie stworzyć coś swojego od zera. Jednak zrobiłam dopiero kilka rysunków, bo mam trochę problem z czasem i dość długo zajmuje mi rysowanie, więc dlatego ciężko jest znaleźć na to czas. Mimo to, polecam zacząć każdemu, bo może ktoś odkryje swój ukryty talent 😀

  • Kiedyś (lata temu) rysowałam bardzo dużo, potem to się nieco rozmyło… Mam nadzieję, że dzięki Waszej motywacji i wyzwaniu Faba wrócę do tego, co dawało mi ogromną przyjemność i sprawiało radość 🙂

  • Kasia

    Jakich dokładnie sszkicowników używacie? Interesują mnie takie, ktróe nadają się do akwareli, jednak nie mogę znaleźć sensownych pozycji, zdecydowana większość wydaje się nadawać jedynie do ołówka/kredek…