10 lekcji od #GIRLBOSS

Książka #GIRLBOSS autorstwa Sophi Amoruso stała się internetowym hitem i zjawiskiem w zeszłym roku, nie wiem ile razy mignęła mi przed oczami na różnych blogach i w recenzjach, ja również bardzo chciałam poznać historię założycielki marki “Nasty Gal” i jej porady dla dziewczyn pragnących odnieść sukces w życiu. Jednak przez dłuższą chwilę nie byłam w stanie tej książki nigdzie znaleźć, a gdy już prawie o niej zapomniałam znalazłam ją w końcu… pod choinką, opatrzoną bardzo wymowną dedykacją- wiecie, no pressure at all:)

girlboss recenzja książki

#GIRLBOSS- moja opinia

Takie książki-poradniki sprawiają, że mam mieszane uczucia. Człowiek czyta, czyta i wydaje się, że to wszystko to taka oczywista oczywistość, rzeczy które już wiele razy słyszeliśmy i dobrze znamy. Ale wiecie co- wiedzieć o czymś, a robić coś to dwie zupełnie inne sprawy. Dlatego ze sporym entuzjazmem podeszłam do lektury, obiecując sobie, że teraz to już na pewno to co ze mną jakoś rezonuje wprowadzę powolutku w życie. Wiedziałam, że moja „kariera” na etacie powolutku zmierza do końca, mieliśmy z Fabem sporo planów i odważnych pomysłów- wiecie, jak nie teraz to kiedy. Zabrałam się więc do czytania!

girlboss książka recenzja

Książka zaczyna się historią jej autorki, opowiada o tym jak ze zbuntowanej, ciągle wpadającej w kłopoty dziewczyny, Sophia Amoruso zbudowała swoją karierę zaczynając od sprzedawania ciuchów vintage na ebayu, a kończąc na byciu CEO ogromnej, wartej miliony dolarów marki. Dla mnie ten początek był najnudniejszą częścią książki, jasne, znajdują się tam inspirujące fragmenty i przykłady z życia autorki, ale najciekawsza lektura zaczyna się gdy Sophia przechodzi do konkretów i podpowiada jak zostać swoją własną #GIRLBOSS. Poniżej znajdziecie moją subiektywną listę- 10 lekcji od #GIRLBOSS które wywarły na mnie największe wrażenie.

girlboss książka sofia amoruso

 10 lekcji od #GIRLBOSS

  1. Masz mocno wierzyć w to co robisz. Sophia wiele razy podkreśla, że za tą wiarą w siebie, w swój produkt, w swoje cele ma iść ciężka praca, aby osiągnąć to co zamierzamy, ale jednak wiara i taki „amerykański optymizm” gdy bierzemy się do roboty będzie napędzać nasz sukces.
  2. Ciesz się procesem, działaniem, podróżą do celu. Ucz się z nowych doświadczeń, po drodze znajdź i doceń samą siebie, naucz się wyciągać pozytywne lekcje z nawet najgorszych zajęć i sytuacji. Nie fiksuj się na celu samym w sobie, ale doceniaj i ciesz się małymi krokami, które robisz po drodze do jego osiągnięcia.
  3. Skup się na pozytywnych stronach, otaczaj się pozytywnymi ludźmi i sytuacjami- nie marnuj energii i czasu na negatywne myśli i zamartwianie się. Nie bój się swoich wielkich marzeń.
  4. Nie mów „to nie jest mój obowiązek”, dawaj z siebie więcej niż teoretycznie musisz i rób to DLA SIEBIE. Ucz się nowych rzeczy, poszerzaj swoją wiedzę i umiejętności, nie migaj się od pracy. Nigdy nie wiesz kiedy te doświadczenia okażą się przydatne.
  5. Wykonuj swoją pracę dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pokazuj, że ci zależy.
  6. Dotrzymuj słowa danego klientom, współpracownikom i samej sobie. Nie zmieniaj obietnic, rób to co powiedziałaś, że zrobisz. Pokaż, że można na tobie polegać.
  7. Nie odkładaj swoich planów, marzeń i zadań na idealny czas kiedyś tam w przyszłości. Zamiast czekać i planować zacznij działać.
  8. Nie bój się ryzyka, łap szansy za nogi zanim znikną z horyzontu. Działaj, twórz swoją własną rzeczywistość.
  9. Angażuj się w to co robisz, jedyną rzeczą, na którą tak naprawdę mamy wpływ i możemy kontrolować jest to ile damy z siebie- ile energii, zaangażowania, czasu i pracy włożymy w ważne dla nas projekty
  10. Łap chwile, działaj, spraw aby czas, który spędzasz na tym świecie nie był zmarnowany. Świat nie zatrzyma się dla ciebie, nie poczeka, dlatego działaj tu i teraz.

Jeśli interesujecie się troche samorozwojem i szukaniem sposobu na siebie, to większość tych haseł pewnie dobrze znacie. Mówiłam, że książka Ameryki nie odkrywa, ale jeśli lubicie inspirujące historie osób, które osiągnęły sukces i rady na niego podane w fajny, energetyczny i dający myśleniowego kopa sposób to #GIRLBOSS gorąco polecam. Wydaje mi się, że w tej książce znajdą coś dla siebie i przyszłe businesswoman i dziewczyny, które po prostu szukają swojego miejsca, potrzebują motywacji i zachęty do tego, aby mocniej uwierzyć w siebie i swoje marzenia.

 girlboss recenzja książka 1

Ciekawa jestem jakie książki z zakresu samorozwoju lubicie czytać? Macie jakieś sprawdzone pozycje do których wracacie i polecacie innym?

Chcesz dostać zestaw kart?

Convertkit-mala-grafika-grudniownik-pop-up

Odbierz zestaw kreatywnych kart do dokumentowania wspomnień i zacznij przygodę z pocket scrapbookingiem!

Podając swoje dane wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości od worqshop.pl Powered by ConvertKit

Zobacz Również

  • To ja pierwsze słyszę o tej książce :)
    A lekcje bardzo isnpirujące. Najbardziej przemawia do mnie to o cieszeniu się drogą do celu. Sama bardz często chciałabym, żeby efekt był już, teraz, zaraz i skupiam się głównie na nim, mało patrzę na drogę która mi w tym pomaga. Najwyższy czas docenić te małę kroki 😉
    Mi historie osób „from zero to hero” czasem pomagają, dając pozytywnego kopa,a czasem wręcz dołują, że taka beznadziejna jestem :)

    • gdzieś już kiedyś czytałam o tym cieszeniu się drogą do celu, ta książka to przypomniała. To trochę jak z odkładaniem całe życie na emeryturę i odmawianiem sobie małych przyjemności, wakacji, drobiazgów w trakcie- fajnie jest cieszyć się po drodze :)

  • Zawsze zastanawia mnie fenomen ludzi wielkiego sukcesu. Prawdą jest, że ich porady to zwykle banały, o których każdy dobrze wie. Myślę, że jest mnóstwo ludzi, którzy te techniki znają i stosują, a mimo wszystko spektakularnego sukcesu nie osiągają. Potrzebna jest jeszcze osoba, która w nas uwierzy i pomoże. Odpowiedni moment, odpowiednie miejsce, dużo szczęścia. Inaczej każdy pracowity człowiek byłby miliarderem, a wiadomo, że nie jest :( 😛
    Buziaki

    • jasne, odrobina szczęścia i pozytywnych zbiegów okoliczności zawsze raczej pomoże niż zaszkodzi :) ale z tym znaniem i stosowaniem to nie jestem pewna, często chyba ludziom się wydaje, że stosują, ale jak tak spojrzeć krytycznym okiem na siebie samego to nie do końca tak jest :)

      • Sama nie wiem. Może to też strach. Z pewnością w moim przypadku :)

        • Może wystarczyłoby napisać – bądź wytrwała i działaj!

  • Może Ameryki nie odkrywa, ale często o tych prostych zasadach zapominamy na co dzień. Warto tę wiedzę pielęgnować i odświeżać, żeby szczerze praktykować na co dzień. 😉

  • Bardzo lubię takie książki, ale w większości z nich te same informacje są powielane. Wszystko zależy od tego w jaki sposób informacje są podane i wtedy książka zyskuje na przydatności. Bardzo lubię „Sukces jest kobietą” oraz „Success & change Mateusza Grześkowiaka.

  • Na wstępie też pomyślałam, że kurczę super książka, że też nigdy o niej nie słyszałam. Ale jak później przeczytałam co piszesz to wydaje mi się, że jednak nie ma w niej nic specjalnego, nic czego w tysiącach innych książek by nie pisano.